Cholera wpływa do portu

W walce z cholerą przysłużył się gdański lekarz Carl Albert Ludwig Lievin, który wykazał związek między rozprzestrzenianiem się choroby a stanem sanitarnym miasta. Gdańsk po przejściu Napoleona wyglądał tragicznie. Zniszczone domy, spalone spichlerze, brak środków na odbudowę, dekoniunktura. Ulice śmierdziały, rynsztokami – przykrytymi deskami – płynęły wszystkie możliwe odpady (gorzej niż w średniowieczu, gdy na wielu podwórkach stały latryny), odpady i zwierzęce nieczystości składowano na chodnikach. To wszystko dostawało się do Motławy i studzienek. Lievin wykazywał uparcie związek między stanem sanitarnym a występowaniem epidemii, a zwłaszcza cholery, która uwielbia drogę wodną.

Cholera wpływa do portu. Londyńska rycina z drugiej połowy XIX wieku. źródło: domena publiczna
Cholera wpływa do portu. Londyńska rycina z drugiej połowy XIX wieku.
źródło: domena publiczna

Lievin był lekarzem od 1836 roku, ale dopiero w latach 60. jego publikacja na temat cholery rozpoczęła skuteczną walkę z tym choróbskiem. Zaczęła być doprowadzana do picia woda z Pręgowa i opracowano system usuwania odpadów. Liczba zgonów systematycznie spadała, a jeszcze było lepiej po uruchomieniu sieci wodociągowo-kanalizacyjnej.

Teren dawnego cmentarza cholerycznego na tyłach lokalu Amazonka na Przymorzu
Teren dawnego cmentarza cholerycznego na tyłach lokalu Amazonka na Przymorzu

Anna Pisarska-Umańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *