Egzotyczna ryba pieczona w jogurcie

W roli głównej ryba, tym razem w stylu indyjskim. Przepis prosty i smaczny, a co najważniejsze idealnie sprawdzi się na szybki orientalny obiad.

Egzotyczna ryba pieczona w jogurcie
Egzotyczna ryba pieczona w jogurcie

W tym daniu wykorzystałam rybę ze Sri Lanki, ale Wy możecie wykorzystać dowolną białą rybę np. dorsza. Oczywiście ryba ze Sri Lanki była zamrożona. Dostałam do przetestowania od koleżanki, która zajmuje się sprowadzaniem egzotycznych ryb. Niestety, ale na śmierć zapomniałam, jak ta ryba się nazywa, bodajże sweetlips, ale nie dam sobie za to głowy uciąć. Za to zapamiętałam smak tej ryby. Jej mięso jest zwarte i jędrne. W smaku coś pomiędzy tuńczykiem a miecznikiem.

Zapewne na Sri Lance smakuje najlepiej, ale niestety od Sri Lanki dzieli mnie jakieś siedem i pół tysiąca kilometrów i kilkanaście godzin podróży. Drodzy Państwo nie bójcie się kupować mrożonych ryb. Mrożona ryba nie jest zła, ale musi spełniać kilka warunków, które sprawią, że będzie ona smaczna i świeża. Po pierwsze – mrożenie szokowe. Jest to specjalna technika mrożenia, która zapobiega rozwojowi bakterii i gwałtownemu odparowaniu wody. Proces zamrażania szokowego ogranicza szkodliwe działanie zimna na strukturę ryby.

 

Egzotyczna ryba pieczona w jogurcie
Egzotyczna ryba pieczona w jogurcie

Dzięki mrożeniu szokowemu ryba zachowuje swój pierwotny smak, kolor, aromat i strukturę. Mrożenie szokowe powinno odbywać się tuż po złowieniu lub po wyfiletowaniu. Drugim warunkiem jest jak najmniejszy procent glazury na rybie, a najlepiej by nie było jej wcale a ryba pakowana vacuum. Glazura to nic innego jak zamrożona woda. Dodam tylko, że większość ryb sprzedawanych w marketach, dyskontach, czy na niektórych halach targowych jest wcześniej rozmrażana. Świeża ryba zanim zostanie sprzedana trochę leży,m najczęściej na lodzie, a to wcale nie jest dal niej dobre. Czytajcie również etykiety i unikajcie ryb z polifosforanami. To tyle ważnych informacji, a teraz przepis.

Składniki dla dwóch osób:

  • dwa spore filety bez skóry białej ryby (sugeruję polędwiczki z dorsza) ok. 450 g
  • 200 ml gęstego jogurtu naturalnego
  • łyżka soku wyciśniętego z limonki
  • płaska łyżeczka cukru trzcinowego
  • łyżeczka indyjskiej czarnej gorczycy (Brassica nigra)
  • łyżka garam masala
  • 1/2 łyżeczki kuminu
  • łyżka masła klarowanego
  • opcjonalnie ryż basmati ugotowany z kurkumą (nie za dużo, żeby nie był za gorzki)
Egzotyczna ryba pieczona w jogurcie
Egzotyczna ryba pieczona w jogurcie

Przygotowanie:
Jogurt wlewamy do miseczki. Dodajemy cukier, sok z limonki, garam masalę, gorczycę, kumin i dokładnie mieszamy z jogurtem. Rybę kroimy na średniej wielkości kawałki, układamy w naczyniu do zapiekania i zalewamy jogurtowym sosem. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy w 180*C nie dłużej niż 30 minut. Po tym czasie wyjmujemy naczynie z rybą, delikatnie wyjmujemy kawałki upieczonej ryby, a sos gotujemy i redukujemy na patelni z masłem. Chodzi o to, że podczas pieczenia jogurt się rozwarstwia, a dodatkowo podgotowany z masłem staje się aksamitny. Rybę zalewamy sosem. Podajemy z ryżem, a całkiem dobrze smakuje też z batatami.

Agnieszka Haponiuk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *