Gdańskie zabytki w Muzeum Narodowym w Warszawie cz. 2

Jedna z kaplic przy wieży Bazyliki Mariackiej poświęcona była Janowi Ewangeliście. W 1485 roku (oficjalnie 19 grudnia 1488) pomieszczenie przekazane zostało Bractwu św. Rajnolda. Od tej pory znana jest jako kaplica św. Rajnolda. W 1516 roku umieszczono w niej ołtarz. Zabytek przetrwał wojnę i eksponowany jest obecnie w Muzeum Narodowym w Warszawie.
Nowy proboszcz Bazyliki w lutym 2016 roku postanowił przeznaczyć kaplicę na cele modlitewne, usuwając z niej kopię Sądu Ostatecznego oraz Pietę. Czy gdyby cenny ołtarz powrócił do Gdańska znalazłby miejsce w kościele w kaplicy św. Rajnolda, obecnie kaplicy Jezusa Miłosiernego?

ołtarz św. Rajnolda
ołtarz św. Rajnolda

Ołtarz świętego Rajnolda jest poliptykiem, czyli retabulum ołtarzowym o podwójnej parze skrzydeł. Zawiera dwa cykle scen: rzeźbiarski cykl z dziejów Marii, wykonany w antwerpskim warsztacie Jana de Moldera (widoczny przy całkowitym otwarciu skrzydeł) i malarski z dziejów Chrystusa (na skrzydłach), namalowany przez Joosa van Cleve – jednego z najwybitniejszych malarzy Antwerpii 1. poł. XVI w. we wczesnym okresie jego twórczości. Kulminacją partii rzeźbionej poliptyku jest ukazane w centrum Narodzenie Dzieciątka Jezus. Przy zamknięciu skrzydeł wewnętrznych uwidacznia się malowany cykl z życia Chrystusa, będący treściową kontynuacją partii rzeźbionej a zarazem wypełnieniem Historii Zbawienia.

Rzeźby:

Grupy rzeźb:

Cykl malarski:

Ołtarz świętego Rajnolda

Sceny na rewersach w dwóch rzędach to: 1. Ofiarowanie w Świątyni 2. Chrzest Chrystusa 3. Ostatnia Wieczerza 4. Modlitwa w Ogrójcu oraz 1. Ecce Homo 2. Chrystus przed Piłatem 3. Chrystus niosący krzyż 4. Ukrzyżowanie.

Po całkowitym zamknięciu ołtarza, na rewersach skrzydeł zewnętrznych ukazują się monumentalne postaci świętych: Jana Chrzciciela oraz rycerza Rajnolda. Święci ci reprezentują dwie drogi chrześcijańskiego życia: drogę modlitwy i kontemplacji, jaką wybrał św. Jan oraz drogę życia aktywnego, jaką podążał rycerz Rajnold. Figury te są najcenniejszym dokumentem wczesnego stylu Joosa van Cleve, namalowane samodzielnie, bez udziału asystentów. Artysta obdarzył twarz świętego Rajnolda własnymi rysami.

Dodatkowo nad ołtarzem umieszczono figurę św. Rajnolda. W warszawskim muzeum wisi ona osobno, w pobliżu ołtarza.

W prezbiterium Bazyliki znajduje się kaplica św. Kosmy i Damiana. W połowie XV wieku należała do cechu chirurgów (cyrulików i balwierzy). W latach 20. XV wieku znalazł się w niej ołtarz w formie retabulum baldachimowego. Wykonany był przez nieznanego z nazwiska artystę około 1420 roku. Wedle powszechnej opinii ołtarz powstał w Gdańsku. Jego twórca uznany jest za przybysza z Czech. Pośrodku ustawiono rzeźbę Matki Boskiej. Co ciekawe, nie jest ona tą, jaka oryginalnie tam się znajdowała! Dostawiona w Warszawie figura pochodzi z roku około 1410, została wykonana w Gdańsku lub w okolicy z żółtego piaskowca. Jest polichromowana, nosi nazwę „Piękna Madonna”, jej wysokość wynosi 115 cm. Nie udało mi się ustalić jej pierwotnego umiejscowienia.

Ołtarz z kaplicy św. Kosmy i Damiana
Ołtarz z kaplicy św. Kosmy i Damiana przed wojną
Ołtarz z kaplicy św. Kosmy i Damiana obecnie
Ołtarz z kaplicy św. Kosmy i Damiana obecnie

Na zewnętrznych skrzydłach tryptyku namalowane są sceny z życia Najświętszej Marii Panny: Pokłon Trzech Króli, Koronacja, Zaślubiny, Zaśnięcie.

Na przyśrodkowych skrzydłach tryptyku przedstawione są postacie śś. Doroty, Barbary, Małgorzaty i Katarzyny. Każda z nich zginęła śmiercią męczeńską. Łatwo je rozpoznać po trzymanych w rękach atrybutach. Św. Dorota z koszem kwiatów, Barbara z wieżą, w której była uwięziona, Małgorzata ze smokiem (gdy była więziona ukazał jej się szatan w postaci smoka) oraz Katarzyna z kołem, na którym była łamana.

Na podstawie: cyfrowe.mnw.art.pl, wikipedia.pl oraz „Dzieła sztuki sakralnej Bazyliki Mariackiej w Gdańsku” – ks. Stanisława Bogdanowicza

DALSZY CIĄG: Gdańskie zabytki w Muzeum Narodowym w Warszawie cz. 1

Ryszard Kopittke

Jedna myśl na temat “Gdańskie zabytki w Muzeum Narodowym w Warszawie cz. 2

  • Zachwycily mnie detale,ktore Pan pokazal .Czyzby MN pozwolilo? Ilekroc bylem w MN to bardzo smutne bylo ,ze one tam a nie u nas.Pamietam jak opowadal mi malarz Antoni Suchanek,ktory po wojnie jezdzil z Lorencem/moze myle pisownie/do Wroclawia aby rewidykowac dziela sztuki. I byla zasada ,ze co znalezono to do Warszawy. Podobnie z G danskiem.Byli takze i inni poszukiwacze,u ktorych i dzis na scianach arcydziela swiatowej klasy -takze w Gdansku. Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *