Krzyże w herbie Gdańska

Herb Gdańska jest prosty i piękny. W czerwonym polu widnieją dwa równoramienne srebrne krzyże, ustawione w słup (jeden nad drugim); nad nimi błyska złotem pięciopłatkowa korona. W pełnym herbie tarczę trzymają dwa lwy.

herb Gdańska z lwami
herb Gdańska z lwami

Taką postać możemy oglądać na wieżach, bramach, kamieniczkach, w ratuszowych i kościelnych wnętrzach, na monetach i odciskach pieczęci. Często towarzyszą mu herby Polski i Prus Królewskich (Polskich) – niekiedy również Litwy.

Błędem jest uznawanie tych krzyży za krzyżackie. To prawda, że Gdańsk uzyskał herb za panowania Krzyżaków, ale i kształtem i kolorem rożni się od ich herbu. Już w 1211 r. papież Innocenty III nakazał Krzyżakom nosić na płaszczu czarny krzyż, dla odróżnienia od czerwonego krzyża Templariuszy. Krzyż krzyżacki z reguły nie jest równoramienny (grecki), tylko wydłużony w pionie (łaciński), a jego belki sięgają zwykle do brzegów tarczy. Krzyżacy nosili krzyż, ale go nie wymyślili.

Przeczytaj:

Proweniencja gdańskich krzyży jest starsza: pojedynczy krzyż tego samego kształtu zdobił już czubek masztu kogi na najstarszej pieczęci miasta z XIII w. Jego znaczenie jest oczywiste – to symbol Męki Chrystusa, Wiary i Pojednania, a zarazem Prawa i Pokoju Bożego. Z kolei barwy herbowe – czerwień i biel – mogły być reminiscencją związków Pomorza Gdańskiego z Wielkopolską, chociaż bardziej prawdopodobny jest tutaj wpływ Hanzy. Gdańsk przystąpił do niej w 1361 roku i właśnie to zmusiło go do ustanowienia wyróżniającego herbu.

Rola Gdańska w wojnie trzynastoletniej była zasadnicza. W 1457r. Król Kazimierz Jagiellończyk odebrał hołd od mieszkańców i dał wyraz wdzięczności. Jeden z punktów przywileju z 25 maja dotyczył herbu:

Postanowiliśmy dla naszej i naszego państwa polskiego jak również tegoż naszego miasta Gdańska godności i ozdoby ze szczególnej łaskawości herb tegoż miasta Gdańska odnowić i poprawić, mianowicie że może jeszcze mieć, trzymać i po wieczne czasy prowadzić złotą koronę w górnej części tarczy.

Wkrótce potem na pieczęciach i monetach pojawia się wzbogacona wersja herbu i trzymające tarczę lwy. Symbolikę herbu ujmuje wiersz z XVII w:

Koroną herb twój ozdobiono,
na znak, żeś w Prusiech jest koroną.
Pod nią dwa krzyże rzędem stoją,
boś chrześcijaństwa jest ostoją.
Co lwów postacie znaczą obie? Że
lwia szlachetność i moc w tobie.

pieczęć z kogą, uważana za pierwszy herb Gdańska
pieczęć z kogą, uważana za pierwszy herb Gdańska

Sprawa krzyży w herbie Gdańska, rzekomo krzyżackich, wymaga szerszego wyjaśnienia. Istota błędu polega na interpretacji krzyża, obecnego na trzynastowiecznej pieczęci Gdańska. Uznawanie go wyłącznie za znak przestankowy deprecjonuje go i świadczy o niezrozumieniu średniowiecznej mentalności. Widoczny na pieczęci krzyż jest osadzony na maszcie statku, który płynie pod jego znakiem. Analogii jest tak wiele i tak starych, że aż dziw bierze, że niektórzy heraldycy ich nie zauważają!

Krzyż na czubku (topie) masztu nosiły już statki wyobrażone na monetach Dorestad i Quentowik (Etaples) z czasów Karola Wielkiego i Ludwika Pobożnego i na wybijanych w Celle monetach cesarza Henryka III. Z XII w. pochodzą podobne wyobrażenia na chrzcielnicy katedry w Winchester i na pieczęci kupców rzecznych w Paryżu która stała się później pieczęcią Paryża. W XIII w. liczba pieczęci ze statkiem płynącym pod znakiem krzyża jest tak duża, że trudno je wszystkie wymienić. Tutaj zwrócę tylko uwagę na pieczęć Lubeki z 1226 r., na której – podobnie jak na gdańskiej – krzyż na topie zachodzi na otok i rozdziela napis i na pieczęć La Rochelle z ok. 1200 r., na której krzyż z czubka masztu jest powtórzony w otoku jako znak przestankowy. Oba krzyże są identyczne, a to oznacza, że użycie krzyża dla rozdzielenia inskrypcji nie pozbawiało go tak ważnego dla ludzi Średniowiecza (i nie tylko) ideowego znaczenia. Jak słusznie pisał w 1965 r. bremeński historyk Hans Horstmann, krzyż był znakiem pokoju – także handlowego. Nosiły go na maszcie tylko statki handlowe. Wszystkie te krzyże mają identyczny kształt: są równoramienne, z ramionami rozszerzającymi się na końcach (tzw. krzyż „łapówy”, u nas zwany kawalerskim). Co jest niedorzecznego w hipotezie, że gdy Gdańsk znalazł się w Hanzie i potrzebował wyróżniającego herbu, przeniósł na tarczę i zdwoił krzyż, który gdańskie statki od dawna nosiły na maszcie?

Podobnie postąpił Amsterdam, przenosząc do herbu z proporca statku krzyże Św. Andrzeja. Jeżeli do tego wziąć pod uwagę, jak ważna w heraldyce była barwa, to w żaden sposób nie da się utrzymać twierdzenia, jakoby krzyże w herbie Gdańska były krzyżackie. Istotne są także różnice w kształcie krzyży, łatwe do zauważenia np. na bramie Katowni. Gdyby Krzyżacy naprawdę chcieli zmusić miasto do noszenia swoich krzyży (na co nie ma żadnego źródłowego potwierdzenia), to byłyby czarne i nierównoramienne – takie jak w herbach Nowego Miasta Torunia, Chełmna czy Malborka.

Mam nadzieję, że te uwagi pomogą dojść do prawdy, której powtarzanie stereotypów na pewno nie służy.

Andrzej Januszajtis – Stowarzyszenie Nasz Gdańsk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *