O Mickiewiczu nie-poecie, jego kobietach i dlaczego nie lubił się ze Słowackim

Z góry powiadam – najlepiej, żeby wielbiciele poety tego nie czytali. Wprawdzie tematem tego szkicu nie jest  twórczość Mickiewicza, ale jednak po co sobie nerwy szarpać?

Ktoś powiedział, że pomniki są potrzebne tylko gołębiom. I tak należy spojrzeć na Mickiewicza, którego życie było czasem dalekie od wzniosłych ideałów, o których pisał. Mitologizację jego postaci zawdzięczamy jego synowi i jednocześnie biografowi – Władysławowi Mickiewiczowi i tej POTRZEBIE posiadania duchowego wodza w ciężkich czasach zaborów. Syn Władysław zadbał o to, by o ojcu mówić dobrze niszcząc dokumenty i wykreślając, co niewygodne. I dopiero Tadeusz Boy- Żeleński poczynił pierwsze próby odbrązowienia wieszcza. No i potem poleciało..

Idąc więc od końca – Słowacki.

Panowie byli w konflikcie od czasu przyjęcia w salonie literackim w domu ojczyma Słowackiego – Augusta Becu. Problem był w tym, że Mickiewicz lubił pić. A jak wypił, to potrafił być agresywny. I zdarzyło się, że w takim stanie jednym uderzeniem pobił do krwi pana Becu. Od tego momentu pozostał dla Słowackiego awanturnikiem. Mickiewicz niestety nie tylko bił mężczyzn. Bił i kopał swoją żonę Celinę i niektórzy biografowie uważają to za przyczynę jej choroby psychicznej. Ponoć ksiądz Robak i Jacek Soplica to taki mickiewiczowski doktor Jekyll i Mr Hyde – rozdwojenie jego osobowości.

Maryla Wereszczakówna

Kobiety
Nie wiem, czy ktoś je zliczył. On uwielbiał mężatki. Maryla Wereszczakówna również była mężatką, gdy do niej wzdychał. Nie interesowała go w stanie wolnym.  Z tego czasu pochodzą ballady i romanse oraz czwarta część Dziadów. Ta największa romantyczna miłość, jedyna i płomienna, podobno platoniczna,  nie przeszkadzała poecie w związaniu się w Kownie z panią lekarzową Karoliną Kowalską, zwaną Kowieńską Wenerą. Nawet pojedynkował się o nią z jej drugim kochankiem szambelanem Nartowskim. Przebiegu pojedynku nie znam, ale bezpośrednią przyczyną było walnięcie Nartowskiego lichtarzem w głowę.

On się pojedynkował o Karolinę, a Maryla Wereszczakówna, żyjąca w niekonsumowanym małżeństwie z hrabią Puttkamerem, urodziła córkę Ewelinę. Po wtrąceniu poety do więzienia w 1823 obie panie tam go odwiedzały.

Konstancja ŁubieńskaW 1829 roku Mickiewicz poznał we Włoszech, aczkolwiek mieszkającą w Wielkopolsce, piękną matkę pięciorga dzieci Konstancję Łubieńską. Konstancja nawet chciała odejść od męża, ale Mickiewicz wybił jej to z głowy uciekając do Drezna. Zresztą sama go tam zawiozła. To był już czas Powstania Listopadowego i wielu miało za złe Mickiewiczowi, że nie stawił się na wezwanie Ojczyzny. Adam jednak zajęty był w Śmiełowie z Konstancją i owszem próbował dostać się na tereny objęte powstaniem, ale już było za późno, by przerwać kordon prusackich żołnierzy.  Udał się więc do Drezna, gdzie Konstancja założyła mu konto na wpłaty, których dokonywała, a on pocieszał żony i narzeczone walczących w powstaniu kolegów. Podobno było ich kilkanaście.  Coby nie powiedzieć –  miał wyrzuty sumienia, które próbował            okupić cierpiącym za miliony Konradem w III części Dziadów.

Celina SzymanowskaZ Celiną Szymanowską Mickiewicz ożenił się w 1834. Ale zanim to zrobił, miał romans z jej matką Marią, a później także  z przyrodnią siostrą Zofią. Celina urodziła poecie sześcioro dzieci i to ona pierwsza uznała się za wieszczkę i wcielenie Matki Bożej (Mickiewicz uznał się w 1842: „Nie nazywajcie mnie krytykiem, ale wieszczem: przyznaję się do tego charakteru”, co wzbudziło konsternację, bo wieszcz to taki, co przepowiada, a on przepowiadał jakiegoś wskrzesiciela 44, zrodzonego z „matki obcej”).  Celina była w ciężkim stanie psychicznym, więc Mickiewicz zatrudnił do pomocy Ksawerę Deybel – „bestię, towianicę Deybel” – jak pisał o niej Teofil Lenartowicz, mąż siostry Celiny.

Xawera DeybelKsawera miała kilku kochanków w Kole Towiańskiego w Paryżu i podobno z tego powodu Koło było na granicy rozpadu. Nie była urodziwa, ale miała jakieś dziwne, uwodzące oczy. Towiański bał się jej oczu. Miała talent wokalny i uczyła dzieci Mickiewicza. Zdradzał on z nią Celinę dosłownie w drugim pokoju. Mieszkała u poety przez 10 lat i urodziła mu dwoje dzieci (Celina i Ksawera rodziły na zmianę).  Dzieci Celiny serdecznie jej nienawidziły i po śmierci Mickiewicza zniszczyły wszelką korespondencję starając się zamazać fakt jej istnienia. Ksawera była egzaltowana w ruchach i mowie, samotna, co czyniło ją oryginalną w oczach poety, spełniała jego zachcianki i wspierała duchowo.

Karolina SobańskaNo i oczywiście Karolina Sobańska, skoligacona z Eweliną Hańską, tą od Balzaka. Efektem ich płomiennego romansu były sonety krymskie, bo Sobańska pojawiła się jeszcze za czasów wygnania do Odessy w 1825. Ale nie była to jedyna miłość poety na Krymie. Sam wspomina, że żył w tych czasach „jak basza”. Moskwa, Petersburg, Odessa… Najpierw zwiedzał Krym jak długi i szeroki w towarzystwie rosyjskiego kontrwywiadu i swojej kochanki-agentki. Bowiem Sobańska była agentką (Mickiewicz został zesłany w 1824 za działalność w Towarzystwie Filomatów). Bynajmniej nie cierpiał za miliony. A jak już się wybawił na Krymie, zawitał do stolicy, by bawić arystokrację rosyjską improwizacjami po francusku. Był elokwentny, czarujący, umiał się znaleźć.

Lista podbojów Mickiewicza jest dłuższa, ale może czas z tym skończyć.

Inne sprawy, nawet może poważniejsze

Od czasów romantycznych używa się słowa „wieszcz” jako synonimu natchnionego poety. Ale sam Mickiewicz uważał się za wróżbitę i tak go najpierw traktowano. Pod koniec życia przeszedł na judaizm i uważał się za Żyda. Próbował nawet stworzyć Legion Żydowski w Turcji. Był także masonem.To akurat pryszcz i dzisiaj nas nie rusza, jednak w trakcie procesu filomatów Mickiewicz zgodził się zostać agentem carskiej policji politycznej. Jego zesłanie do Rosji było tylko wysłaniem szpiega w środowisko dekabrystów. Dlatego mógł się tak swobodnie poruszać.  Nie wiadomo, jaką rolę odegrał ten patriotyczny poeta w rozbijaniu środowiska Towarzystwa – nomen omen – Patriotycznego. W każdym razie jego przywódcy zostali skazani na śmierć lub wywózkę na Sybir, a Mickiewiczowi ocenzurowano tylko Konrada Wallenroda.

Zaiste – „Trzeba być lisem albo lwem”.

To nie koniec działalności anty-narodowej poety. W Paryżu przystąpił do antyniepodległościowego, socjalistycznego nurtu Bractwa Służby Narodu Bohdana Jańskiego, który okazał się carskim agentem, podobnie jak Andrzej Towiański krzewiący idee mesjanizmu.

Nasz wieszcz udając się do Konstantynopola po śmierci Celiny zostawił w Paryżu nieletnie dzieci.
I jak to twierdził Miłosz „dobry człowiek nie napisze nic wielkiego, a łajdak – owszem”.

Zainteresowanych odsyłam do lektur Marka Sienkiewicza, Sławomira Kopra, Tadeusza Boya- Żeleńskiego, Aleksandra Wata, Stanisława Pigonia, z których opracowań korzystałam, próbując napisać coś, co nie będzie  pomnikiem dla gołębi 😉

Żartuję.

Anna Pisarska-Umańska

4 myśli na temat “O Mickiewiczu nie-poecie, jego kobietach i dlaczego nie lubił się ze Słowackim

  • A to ci romantyk 😉 Bardzo ciekawy artykuł.

    Odpowiedz
  • Czy ja czytam informacje o artyście czy pudelka? Legion Żydowski, serio? Judaizm, serio? Może jeszcze zmartwychwstał, by dokonać zamachu na WTC albo został zesłany na Ziemię przez kosmitów?
    A z Ksawerą miał prawdopodobnie jedną córkę, plus nie była ona zatrudniona do pomocy, co sugeruje artykuł, tylko była przyjaciółką domu. W resztę informacji, szczególnie o byciu carskim agentem, nie chce mi się wierzyć, gdyż brzmią jak szukanie na siłę taniej sensacji, bez rzetelnych źródeł i przygotowania. Pomijając już fatalny styl i błędy językowe. Kolejnych czytelników ostrzegam – czytajcie rzetelne źródła, (polecam Boya i Witkowską, a nie takie teksty.

    Odpowiedz
  • Przyznam, że jestem zaskoczony… Adam Mickiewicz był damskim bokserem, pijakiem i awanturnikiem? Zdradzał żonę na jej oczach, zostawił dzieci? O tym w szkole nie mówili… to chyba powinno się zmienić nazwy ulic, uniwersytetów itd, np. na imiona jakichś fikcyjnych bohaterów, o nich przynajmniej wiemy wszystko. Np. Uniwersytet im. Harrego Pottera. Harry był lojalny, oddany i wierny zasadom. Nigdy nie zdradził przyjaciół, wielokrotnie poświęcił dla nich życie. Cechowało go bohaterskie zachowanie i prawdomówność.

    Odpowiedz
  • Na marginesie, Legion jest w miarę potwierdzony. I śmierć u wdowy kapitana wojsk tureckich. Ale bardzo przydałyby się przypisy w jak największej ilości towarzyszące takiej ilości kontrowersji.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *