O Oksywiu i jego karczmach

To wyjątkowe miejsce w Gdyni. Oksywie było zamieszkiwane już w epoce kamienia (4200 – 1800 r. przed Chrystusem). We wczesnym średniowieczu na tzw. Ostrodze Oksywskiej powstało grodzisko, które z czasem stało się siedzibą administracji książęcej. W 1124 roku książę pomorski Świętopełk I wybudował kościół p.w. św. Michała Archanioła, (z tych czasów do dziś zachowała się zachodnia ściana świątyni). W 1209r. książę pomorski, Mestwin I gdański, ojciec Świętopełka II Wielkiego (1195-1266) przekazał Oksywie w darze swojej żony, księżnej Zwinisławy, na rzecz klasztoru norbertanek w Żukowie. Natomiast Świętopełk II, aktem z dnia 23 kwietnia 1224 r. przekazał większą część Kępy Oksywskiej Cystersom z Oliwy. W wyniku powyższego zdarzenia powstał spór o własność tego terenu, który rozstrzygnięto dopiero po wielu latach.

Oksywie

Znane są różne dywagacje na temat nazwy „Oksywie” (kaszb. Òksëwié, niem. Oxhöft). Najpopularniejsza teoria głosi iż nazwa wywodzi się prawdopodobnie od staroskandynawskiego lub duńskiego „oxihoved”, oznaczającego głowę wołu (co ma to rzekomo nawiązywać do geograficznego kształtu tego terenu). Inna teoria mówi iż nazwa tej dzielnicy nawiązuje do licznych w tym rejonie źródeł, oczek solankowych „Oksol”, wykorzystywanych do produkcji soli niezwykle przydatnej podczas procesu konserwacji ryb. W roku 1570 na Oksywiu funkcjonował młyn wodny i dwie karczmy. Po pierwszym rozbiorze Rzeczypospolitej w 1772 roku, Oksywie stało się własnością królów pruskich z dynastii Hohenzollernów. Od lat siedemdziesiątych XIX w. Oksywie było siedzibą wójtostwa i urzędu stanu cywilnego. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę przyszedł czas na odbudowę II RP nad morzem, co jak wiadomo nie było zadaniem łatwym. Co więcej mieszkańcy Oksywia wcale nie chcieli należeć do nowo powstającego miasta. Dumni ze swej historii i posiadający własne obiekty publiczne chcieli stanowić własną jednostkę administracyjną.

Oksywie

Początkowo Oksywie nie należało do obszaru Gdyni (która w perspektywie nadchodzących miesięcy miała uzyskać prawa miejskie). W tym miejscu zaczyna się pewna historia pierwszej (z kilku) karczm, jakie niegdyś istniały na Oksywiu. Początkowo była to gospoda (Gasthaus) mieszcząca się nieopodal kościoła p.w. św. Michała Archanioła, która należała do Wilhelma Busse (obecny budynek mieszczący się na ul. Antoniego Muchowskiego 6 na placu plac ks. Franciszka Blachnickiego). Następnie lokal przeszedł w ręce mieszkańca Oksywia o nazwisku Chojka. Dnia 31 stycznia 1926 r., na zorganizowanym spotkaniu w niniejszej karczmie na „Òksëwsci Kãpie” został uchwalony przez mieszkańców Oksywia protest (czwarty z rzędu) przeciwko przyłączeniu wsi do Gdyni. Przedstawiona na pocztówce zabudowa istnieje do dzisiaj (nieopodal kościoła pw. św. Michała Archanioła). W miejscu GASTHAUS „Wilhelm Busse” – był sklepik, który jeszcze parę lat temu był czynny.

GASTHAUS "Wilhelm Busse"

Oksywie obejmowało w tym czasie obszar 825 ha, który zamieszkiwało około tysiąc mieszkańców, których bardzo oburzył fakt, iż rada gminy przedłożyła rządowi II Rzeczypospolitej sprawę przyłączenia Oksywia do Gdyni, nie pytając mieszkańców (tj. zainteresowanych w sprawie) o zgodę i opinię. Obawiano się przyszłego wywłaszczenia gruntów. Dodatkowo fakt znacznego oddalenia od centrum Gdyni (ponad 7 kilometrów) oraz perspektywa rozbudowy portu w Gdyni o nowe baseny oraz wiążące się z tym utrudnienia w przeprawie promowej napawały mieszkańców Oksywia głębokim niepokojem. Hasłem protestu było „szadych klosek” (czyli biednych mieszkańców pobliskiej Gdyni jedzących głównie „kartoflane kluski”).

Oksywie

Gdynia nie posiada jeszcze kościoła natomiast Oksywie posiadało swój pradawny kościół (ufundowany przez Świętopełka I) w dodatku Oksywie posiadało własną szkołę siedmioklasową (a Gdynia dysponowała jedynie szkołą czteroklasową) oraz Pocztę i Straż Ogniową. Ostatecznie Gdynia uzyskała prawa miejskie dnia 10 lutego 1926 roku, natomiast dnia 29 kwietnia 1930 roku decyzją prezydenta Ignacego Mościckiego Oksywie, Chylonia wraz z Redłowem zostały włączone do Gdyni i stały się jej dzielnicami.

Znana jest również oksywska karczma z końca XIX wieku (budynek obecnie nie istnieje) mieszcząca się granicy Obłuża i Oksywia należąca niegdyś do Franza Schikowskiego i Maxa Thymiana. Karczma ta dysponowała również kilkoma pokojami gościnnymi. Swym kształtem przypominała zminiaturyzowaną wersję Dworu w Małym Kacku (Rittergutes Klein-Katz bei Danzig) oraz Dworu w Rzucewie (Schloss Rutzau).

14044985_1059245457496842_1454523200_o

Inną, dawną restauracją mieszczącą się na Oksywiu (na obecnej ulicy Płk. Dąbka, a przed II WŚ noszącej miano ulicy Wiejskiej) była gospoda „Raszkówne” należąca do Marii i Franciszki Raszke. Restauracja posiadała własną piekarnię (z 1925r.). Do owej restauracji rzekomo często zachodził sam „król Kaszubów” Antoni Abraham (1869-1923). Budynek restauracji „Raszkówne” został zburzony w 1985 roku. W tym miejscu warto wspomnieć iż od 1987 r. iż zespół ruralistyczny (wiejski) Oksywia jest wpisany do wojewódzkiego rejestru zabytków.

14030793_1059249050829816_719935208_n

Od 1928 r. główna baza Marynarki Wojennej znajdowała się na Kępie Oksywskiej. Zadaniem Kępy Oksywskiej była osłona portu gdańskiego i działania osłonowe Helu od strony lądu. Atak niemiecki na Kępę Oksywską rozpoczął się dnia 1 września. W krótkim okresie stoczono tutaj co najmniej 110 walk, bohatersko się broniąc. Dnia 19 września 1939 roku Gdynię i rejon Oksywia odwiedził Adolf Hitler, na którego rozkaz została zmieniona nazwa miasta na ‚Gotenhafen’ (Port Gotów). Kanclerz III Rzeszy wydał dekret o włączeniu do Niemiec obszaru województwa pomorskiego i podziale administracji terenów wschodnich. Świętojańska stała się odtąd Adolf Hitler Strasse, a skwer Kościuszki – Adolf Hitler Platz.

Załączona pocztówka przedstawia oksywskie budynki mieszczące się na obecnej ul. Pułkownika Stanisława Dąbka. Są to zabudowania mieszczące się pod nr 48, 52 oraz 54. Autor podpisu niniejszej pocztówki popełnił błąd, w owym czasie ta oksywska ulica nie nazywała się Adolf Hitler Strasse (nazwa ówczesnej ul. Świętojańskiej) a OxhöferStraße. W przedstawionym budynku nr 52 przed II WŚ (a także w latach wojny) mieścił się bliżej mi nieznany z nazwy lokal gastronomiczny wraz z kilkupokojowym hotelem. W owym lokalu sprzedawano rzekomo piwo beczkowe z tzw. „kija” które było również sprzedawane w większych ilościach i „na wynos”. Na pocztówce widzimy mężczyznę z kanistrem który prawdopodobnie podąża w kierunku wspomnianego lokalu.

dąbka

Również po wojnie (od lat 60-tych XX wieku) mieściła się w tym miejscu karczma o wdzięcznej nazwie „DELFIN”. Tuż obok znajdował się sklep spożywczo-monopolowy, po którego likwidacji urządzono pijalnię piwa. Początkowo lokal był spokojnym miejscem, w którym można było dobrze zjeść i wypić oraz zagrać w bilard. Za ladą w Delfinie obsługiwała Pani Krystyna. Było to nie lada wyzwanie, gdyż lokal stopniowo tracił swą renomę stając się typową mordownią spod znaku „ciemnej gwiazdy”. Przed lokalem (ale również w jego wnętrzu) dochodziło do licznych bójek. W końcowym okresie swego istnienia lokal zmienia nazwę na „ATLANTA”.

W miejscu przedstawionym na załączonej pocztówce (na rozwidleniu ulicy Bosmańskiej i ul. płk Dąbka) znajduje się obecnie zabytkowa, XIX wieczna kapliczka z figurą przedstawiającą św. Rocha (1420-1378) patrona i opiekuna zwierząt domowych. Natomiast po przeciwnej stronie (na ulicy Bosmańskiej) znajduje się schron przeciwlotniczy „T-750” wybudowany przez niemieckiego okupanta w latach 1942-43 (podobny obiekt znajduje się w Gdyni na ul. Polskiej). Schron posiadał specjalne filtry powietrza oraz sprzęt pozwalający na obronę przeciwgazową i przeciwchemiczną. Ściany oksywskiego schronu mają grubość 2,5 metra. Obiekt był przewidziany dla około 750-800 osób. Po II WŚ oksywski schron został przejęty przez Marynarkę Wojenną w którym niegdyś działało stanowisko dowodzenia gdyńskiej Komendy Portu Wojennego.

Oksywie

Kępa Oksywska to misje w którym mieszkali moi przodkowie (w kościele p.w. św. Michała Archanioła brali ślub moi pradziadkowie, dziadkowie i rodzice). Na pobliskim cmentarzu pochowana jest znaczna część mojej rodziny. Skomplikowana historia Oksywia silnie związana z morzem i wojskowością nadała charakter mieszkańcom tej najstarszej dzielnicy Gdyni.

Jacek Szymański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *