Obchody 72 rocznicy śmierci „Inki” i „Zagończyka” – fotorelacja

Dnia 28 sierpnia 2018 r. na cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku odbyła się uroczystość złożenia kwiatów na grobach dwojga Żołnierzy Niezłomnych: sanitariuszki, Danuty Siedzikówny, ps. „Inka” i zastępcy dowódcy plutonu, Feliksa Selmanowicza, ps. „Zagończyk”.

Oboje zostali straceni w gdańskim więzieniu dokładnie 72 lata temu i pochowani pod osłoną nocy na tym gdańskim cmentarzu. Dwa lata temu uczestniczyliśmy tamże w niezwykle podniosłej ceremonii państwowego pogrzebu tych dwojga Bohaterów.

przeczytaj:

Organizatorem tegorocznej uroczystości był, podobnie jak przed dwoma laty, Instytut Pamięci Narodowej Oddział Gdańsk.

Uświetnili ją przedstawiciele władz państwowych, Rady Miasta Gdańska, delegacje Wojska Polskiego, harcerze, kombatanci, członkowie różnych organizacji i stowarzyszeń, przedstawiciele Lasów Państwowych oraz liczni gdańszczanie, którzy chcieli oddać hołd Bohaterom Niezłomnym.

Na początku wysłuchaliśmy przemówienia prof. Mirosława Golona, Dyrektora Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, który przybliżył sylwetki „Inki” i „Zagończyka” . Więcej uwagi poświęcił młodziutkiej, niespełna osiemnastoletniej sanitariuszce 5 Wileńskiej Brygady AK, która wychowana przez rodziców – patriotów, zamordowanych przez okupanta w czasie wojny, sama postanowiła stanąć do walki o wolną ojczyznę. Nie bała się poświęcić za nią swego młodego życia. Mottem życiowym młodej dziewczyny było słynne hasło: „Bóg – Honor – Ojczyzna”.
Nie mogąc pogodzić się z powojenną rzeczywistością, sowietyzacją życia w naszym kraju, wybrała drogę nierównej walki. Musiała liczyć się ze śmiercią. Zginęła broniąc wyznawanych przez siebie wartości. Jednakże ofiara tej młodej dziewczyny nie poszła na marne – po latach wydała owoce.

Profesor przypomniał także o upadku pierwszej Rzeczypospolitej u schyłku XVIII w., i o rozpaczliwych próbach ratowania naszego kraju w tamtym czasie, czyli o Konfederacji Barskiej i Insurekcji Kościuszkowskiej. Mówił także o różnych zrywach niepodległościowych, które miały miejsce po trzecim rozbiorze naszego kraju. Wspomniał o utworzeniu Legionów w 1914 r. oraz o roku 1918 r., w którym Polska na nowo znalazła się na mapie Europy i świata, oraz o walkach Polaków w czasie drugiej wojny światowej, kiedy to nasza ojczyzna ponownie utraciła niepodległość. Przypomniał także czasy terroru komunistycznego, w których tacy patrioci, jak „Inka” i „Zagończyk” i skazywani byli na śmierć, a potem grzebani pod osłoną nocy w nieznanych miejscach. Upadek ZSRR i tym samym systemu komunistycznego pozwolił na prace ekshumacyjne, a następnie godne pochówki Bohaterów Podziemia.

przeczytaj:

W dalszej kolejności zabrał głos dr Waldemar Kowalski, historyk gdański, inicjator poszukiwań grobów Danuty Siedzikówny i Feliksa Selmanowicza. Wspomniał o okolicznościach aresztowania młodej sanitariuszki w mieszkaniu przy ul. Wróblewskiego w Gdańsku, o wydanym w krótkim czasie wyroku śmierci na dwoje wspomnianych Żołnierzy Wyklętych oraz o ich egzekucji. Wspomniał postać ks. kapelana Mariana Prusaka, który towarzyszył ostatnim chwilom Skazanych.
Prelegent uświadomił słuchaczy, iż pogrzebano ich na terenie cmentarza przeznaczonego dla pogardzanej części społeczeństwa – ludzi ubogich, często bezimiennych, skazańców, samobójców itp. Ówczesna władza chciała w ten sposób dodatkowo znieważyć ich oraz skazać  na zapomnienie. Szczęśliwie los się odwrócił. W zapomnienie odeszli ich oprawcy, niegdyś chowani z honorami w innej, niegdyś reprezentacyjnej części cmentarza. A my czcimy pamięć tamtych, skazanych na śmierć, prawdziwych Bohaterów.

W dalszej części uroczystości głos zabrał kapłan, który zaprosił zgromadzonych do wspólnej modlitwy nad mogiłami „Inki” i „Zagończyka”, na których potem goście składali wieńce, wiązanki kwiatów i zapalali znicze.

Na koniec kibice za pomocą środków pirotechnicznych oddali cześć Bohaterom.

Po zakończeniu tej ceremonii goście zostali zaproszeni na Mszę św. do kościoła Salezjanów w Gdańsku – Oruni, a następnie do Dworku Artura przy ul. Dworcowej na   spektakl zatytułowany „Wyklęci” w wykonaniu Teatru Nie Teraz.

Cześć i Chwała Bohaterom!

Maria Sadurska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *