Oca­lić włas­ne marzenia

Dziś (22 lutego) mija 231 rocznica urodzin wielkiego gdańskiego myśliciela i filozofa Artura Schopenhauera (1788-1860).

Tak opisuje to wydarzenie w swych „Gdańskich wspomnieniach młodości” matka przyszłego filozofa, literatka Johanna Henrietta Schopenhauer (de domo Trosiener, 1766–1838).

(…) 22 lutego 1788 roku, zostałam szczęśliwą matką silnego i zdrowego chłopca (…) Jak wszystkie młode matki bawiłam się moją nową lalką, głęboko przekonana, że na bożym świecie nie ma piękniejszego, grzeczniejszego i na wiek swój bardziej rozumnego dziecka jak właśnie moje, a w dzień i w nocy nie myślałam o niczym innym, jak tylko o mym synu Arturze. To imię kazał mu nadać na chrzcie jego ojciec ze względu na przyszłą firmę kupiecką młodego obywatela, gdyż ma to samo brzmienie we wszystkich językach (…)

Artur przyszedł na świat w domu nr 47 (dawniej 114) znajdującym się na ul. Św Ducha (dawniej Heilige Geistgasse). Mało brakowało, a jeden z najsłynniejszych gdańszczan, znany na całym świecie filozof, urodziłby się w innym miejscu. Jego ojciec, bogaty kupiec gdański Heinrich Floris Schopenhauer (1747-1805) chciał, aby dziecko było obywatelem Anglii. Tym samym pragnął zapewnić przyszłemu spadkobiercy nazwiska i majątku ‚stabilniejszy start’. W tej sprawie doszło nawet do sprzeczki między małżonkami. „Że mój mąż spodziewanemu synowi pragnął zapewnić angielskie uprawnienia, mające duże znaczenie kupieckie nic dziwnego. (…) Żadna kobieta nie weźmie mi jednak za złe, że tym razem było mi bardzo trudno dostosować się do jego życzenia”.

W owym czasie sytuacja w Gdańsku była coraz trudniejsza. Miasto zostało odcięte od terytorium Królestwa Polskiego przez Prusy (pierwszy rozbiór Polski, 1772 rok) na domiar złego, król Pruski Fryderyk II Wielki (1712-1786) wprowadził blokadę gospodarczą miasta. Johanna pomimo swego, początkowego zachwytu Londynem, chciała urodzić w swoim rodzinnym mieście, przy swej matce. Dawała temu niejednokrotnie wyraz, toteż Heinrich z obawy o zdrowie swej małżonki podjął decyzję o powrocie do Gdańska. Johanna wspominała że „…nagle mój mąż popadł w bojaźliwą troskę o mnie, z której ja właśnie wyszłam zwycięsko„. Artur wiele lat później w swych zapiskach pt. „Eis heauton” tak opisywał postawę ojca … „Po ojcu odziedziczyłem strach, który przeklinam i z którym walczyłem przez wszystkie dni, wszystkimi swymi siłami woli”.

Rodzice Artura stanowili małżeństwo bez miłości. Dramat tego małżeństwa wpłynął na całe życie przyszłego filozofa. Johanna opisała to w delikatny sposób: „Uważałam wówczas, iż moje życie się skończyło (…) Płomiennej miłości nie udawałam wobec męża,  również i on jej nie wymagał„. Dodatkowo Artur wspominał w pracy pt. „Gespräche” … „Mój biedny, stary, zniedołężniały ojciec przykuty do fotela z powodu choroby (…) Moja matka przyjmowała gości, gdy on umierał samotnie, bawiła się, gdy on cierpiał gorzkie udręki”

Artur przeżył w Gdańsku jedynie pięć lat. Kilka dni przed wkroczeniem wojsk pruskich do miasta rodzina Schopenhauerów wyjechała do Hamburga (tam w 1797 r. urodziła się siostra filozofa, Adela). W 1806 r. ojciec Artura popełnił samobójstwo. W 1814 roku Artur w wyniku nieporozumień rodzinnych zerwał kontakty z matką (ograniczając się jedynie do chłodnej korespondencji). Krytycznie odnosił się do ludzi mu współczesnych:

Mówiąc krótko, myśleć potrafi niewielu, ale opinie chcą mieć wszyscy, cóż więc innego im pozostaje, jak zamiast samemu je sobie urabiać, gotowe przyjmować od innych?

Studiował m.in. w Getyndze, Jenie (gdzie się doktoryzował), w Berlinie (gdzie uzyskał habilitację), władał biegle siedmioma językami. W 1818 r. stworzył swe najważniejsze dzieło „Die Welt as Wille und Vorstellung” („Świat jako wola i przedstawienie”). W 1819 r. we Włoszech wywołał skandal wypowiadając się pogardliwie o Niemcach. Zawsze podkreślał swe gdańskie korzenie:

Nie jestem Niemcem,  jestem Gdańszczaninem pochodzenia holenderskiego.

Jego wykłady filozoficzne nie mały zwolenników, nie miał swych uczniów, coraz bardziej odsuwał się od ludzi. Wybrał odosobnienie, uważał,  iż  „Jedynym mężczyzną, który nie może żyć bez kobiet, jest ginekolog„. Nie miał żony ani dzieci, uważał,  iż „Ożenić się to jest pozbyć się połowy swoich praw i podwoić w zamian swoje obowiązki„. Mówił: „Moim prawdziwym obowiązkiem jest ocalić własne marzenia”.

W 1838 roku umarła jego matka, w 1849 siostra. Jego jedynymi przyjemnościami stały się: hodowla pudli, picie wina, palenie fajki oraz muzyka, którą nad wyraz cenił…”Muzyka jest kąpielą duszy zmywającą z niej wszelką nieczystość.” W 1851 r. wydał swe kolejne dzieło pt.”Parerga und Paralipomena„. Dopiero pod koniec swego życia, dzieła gdańskiego filozofa zaczynają cieszyć się popularnością. Powszechnie uchodził za pesymistę. Bywał porywczy (pewnego razu, w trakcie sprzeczki, zrzucił swą sprzątaczkę ze schodów). Uważał, że na świecie „… z reguły panuje zło, a dominuje głupota. Los jest okrutny a ludzie żałośni„, prócz tego stwierdzał iż, „Gniewu ani nienawiści nie wolno okazywać nigdy inaczej niż czynem.” Uważał, że jedynym lekarstwem pozostaje samodzielna praca duchowa… „Na tym świecie, człowiek wewnętrznie bogaty jest jak jasna, ciepła, wesoła izba w śnieżną i mroźną noc Bożego Narodzenia„. Cenił i szanował starość… „Postępujący ubytek sił na starość jest rzeczą smutną, lecz konieczną a nawet dobroczynną; w przeciwnym wypadku śmierć, którą poprzedza, była by dla człowiek zbyt ciężka„, dodatkowo podkreślał iż „Czas przyspiesza z biegiem lat w pewnej funkcji stałej.” Przy swej, krytycznej postawie do ludzi równocześnie podkreślał,  iż  „Każdy człowiek powinien postrzegać siebie jako istotę, której istnienie jest konieczne.

Dnia 21 września 1860 r. Schopenhauer umarł na zapalenie płuc we śnie, na swej sofie, w swym domu we Frankfurcie nad Menem.

Miasto Gdańsk pamiętało o swym filozofie. Z okazji 150 urodzin Schopenhauera (22 lutego 1938 r.) w Gdańsku wyemitowano znaczki pocztowe z podobiznami Schopenhauera (był to jedyny gdańszczanin umieszczony na znaczkach pocztowych emitowanych w okresie II WMG).

Znany elbląski grafik Berthold Helingrath (1877-1954) był autorem projektu banknotu obiegowego z czasów WMG (w czasie, gdy w mieście panował kryzys ekonomiczny) o nominale 500 milionów marek, przedstawiającego Schopenhauera.

Od dnia 22 lutego 2008 roku na elewacji domu Schopenhauerów przy ul. Św. Ducha, znajduje się pamiątkowa tablica (napisana w czterech językach) z następującą treścią: „W tym domu 22 lutego 1788r. urodził się filozof Artur Schopenhauer„.

Jacek Szymański

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *