Oliwa – w poszukiwaniu tajemnic przeszłości – cz. 28

WOJNA W OLIWIE

1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Oliwa nie była świadkiem krwawych zajść pierwszych dni wojny. Mieszkańcy słyszeli natomiast wyraźnie wybuchy i hałas pochodzący z Westerplatte. Już 10 września 1939 roku biskup Splett dał wyraz swojej radości z racji powrotu Gdańska do niemieckiej Macierzy w liście pasterskim. Mniejszość polska przekonywała się, że biskup nie będzie ostoją dla polskich katolików. Postawa biskupa nie była jednak wynikiem nacjonalistycznej proniemieckiej ideologii, lecz próbą uniknięcia konfliktu politycznego z nowymi włodarzami terenu Wolnego Miasta Gdańska.

W październiku 1939 roku Oliwa weszła w skład nowej struktury administracyjnej, nazwanej Okręg Rzeszy Gdańsk – Prusy Zachodnie. Władzę utrzymał w nowych realiach administracyjnych Albert Forster – były prezydent Wolnego Miasta Gdańska.

Danziger Chaussee - ulica Grunwaldzka
Danziger Chaussee – ulica Grunwaldzka

W Oliwie rozpoczęły się masowe aresztowania Polaków, szczególnie udzielających się w polskich organizacjach narodowych. W roku 1940 biskup Splett zakazał głoszenia kazań i odprawiania mszy w języku polskim. Następnie zakazał również udzielania sakramentu pokuty w języku polskim. Ta trudna decyzja, mogła być spowodowana faktem, iż władze hitlerowskie w Gdańsku nie przebierały w środkach, w celu germanizacji polskiej ludności na terenach Gdańska. Wielu księży z diecezji gdańskiej zostało aresztowanych i rozstrzelanych w lasach piaśnickich oraz w obozie Stutthof. Pomimo zakazu używania języka polskiego w czasie obrzędów liturgicznych, był on wielokrotnie łamany. Ponoć sam Splett udzielał sakramentu pokuty w języku polskim. Znana też była jego pomoc dla księży uwięzionych w obozie Stutthof.

Od momentu wybuchu wojny, życie oliwian nie było zakłócane bezpośrednio działaniami wojennymi. Życie toczyło się swoim rytmem, o wojnie przypominała mobilizacja mężczyzn, którzy potrzebni byli na froncie. Następne lata nie były jednak łatwe ani dla Niemców, ani Polaków, którzy pozostali w Gdańsku. Początkowe wiece radości w Gdańsku, doniosłe plany stworzenia nowej jakości w dziedzinie kultury, architektury, zostały szybko zweryfikowane przez klęski wojsk hitlerowskich na frontach II wojny światowej. Trudności w zaopatrzeniu w najpotrzebniejsze towary, a wraz ze zbliżającą się linią frontu także bezmyślny terror skierowany przeciw mieszkańcom dawały się we znaki. Wraz ze zbliżającym się frontem wielu Niemców postanowiło uciekać na Zachód.

cdn…

Wojciech Stybor

Copyright © 2005 Wojciech Stybor. All rights reserved.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *