Opodatkowanie zagranicznych sklepów

Po raz kolejny gdzieś w sieci natrafiłem na jakieś głupoty wypisywane przez mądrali… Jak każdy Polak jest najlepszym ekonomem, prawnikiem, lekarzem, politykiem… ja też.
Więc i ja się wypowiem. Tematem jest opodatkowanie zachodnich koncernów „wyprowadzających miliardy z Polski”.

Wszyscy się emocjonują tym, jak to Polska jest okradana. I w sumie moja pierwsza myśl (najprostsza) jest taka, że jeśli przedsiębiorca (tfu! zagraniczny kapitalistyczny wyzyskiwacz) stawia w Polsce np. sklepy z tanim cukrem, to – aby nie być tzw. nieuczciwą konkurencją – powinien tak jak inni przedsiębiorcy – Polacy płacić podatki.

I tu się zgadzam z mądralami z internetu. Cała reszta jest przeze mnie krytykowana. Analizę sytuacji zacznijmy od początku, a nie od stanu obecnego.

Zachodni wykorzystywacze, pasożyty, wirusy, choroby i ta cała kapitalistyczna zaraza pojawiła się w Polsce nie bez powodu. Powodem tym był brak konkurencji… Czyli brak własnego kapitału na rozbujanie własnych sieci z hamburgerami, ciuchami czy chlebem. Dodatkowym czynnikiem był stan gospodarki, gdzie bezrobocie było dość sporym problemem ekonomiczno/społecznym (a niech brzmi mądrze!).

I teraz władza, w ramach „negocjacji” godzi się na pewne warunki wejścia tych, co mają pomóc w rozwiązaniu tego problemu. Pamiętajmy, że konstytucyjnym obowiązkiem władzy jest dbanie o stan gospodarki, naszych kieszeni itd… MUSZĄ i nie mają opcji!!! Bo jak się nie będzie zgadzać kasa w kieszeni obywatela, to nie będzie podatków… nie będzie armii, wojska, szpitali (bezpieczeństwa), a dbanie o to jest kolejnym obowiązkiem władzy.

No wiec wpuszczają kapitał, mamy pracę, dzięki pracy są podatki, mamy bezpieczeństwo, kupujemy produkty, bierzemy kredyty we frankach, żremy bigmac’i nosimy adidasy… kupujemy kamery VHS i zegarki Casio – takie z melodyjką, a po dekadzie czy 2 kupujemy mercedesa, DVD i iphone’a…

Ale nagle pojawia się zawistny ktoś, kto przespał pomysł… a kto teraz chce się równać z olbrzymami i wymyśla podstępy, jakby tu im pokąsać nogi i rozszarpać gardła…

Podatki!
Otóż – ten zagraniczny przedsiębiorca, podobnie jak Ty, zawistny karle, ma prawo wyprowadzać kasę za pośrednictwem innych podmiotów, np. zarejestrowanych w rajach podatkowych. I cokolwiek nie zrobisz, jakkolwiek nie będziesz lobbował i szczuł urzędami… on i tak to zrobi!
Bo go na to stać.

Ref. Bo to legalne!
       Bo to normalne!

I zdziwiłbyś się, gdybyś zadał sobie odrobinę trudu i sprawdził, jakie to tanie – Ciebie też na to stać!
I jesteście na równej pozycji – czy nie tego właśnie chciałeś? Nie łatwiej tak, niż podskakiwać i narażać się na zdeptanie?

No ale jeszcze pozostaje druga kwestia:
Dlaczego brak podatków dla przedsiębiorstw zagranicznych mamy uznać za normalny?
A no bo przecież ten przedsiębiorca zagraniczny płaci podatki za granicą (może i mniejsze…).
Globalizacja, unie, wolność gospodarcza – OTAKiE Polskjie walczyliźmy?

Echo: Przedsiębiorca zagraniczny płaci podatki za granicą… za granicą… za granicą…
Czy już rozumiesz?

Ref. Bo to legalne!
       Bo to normalne!

Bo władza polskiego Urzędu (tfu) Skarbowego powinna się rozciągać na obywateli Polski, a nie na podmioty zagraniczne!
Czy ktoś na to wpadł?

Masz swój kraj – opodatkuj swoich obywateli i odczep się od tych, co ciągną za uszy Twoją gospodarkę. Firmy zagraniczne dają wam pracę, dają wam płacę i łatają dziury w Polskiej nieudaczności. Nie robią tego za darmo!!! Celem każdej firmy jest zarabianie i to jak najwięcej!

Uważasz inaczej? – Postaw swoją sieć marketów… a ja ustawię stoper, by z uśmiechem na twarzy obserwować, kiedy padniesz twarzą w piach lub kiedy banda zatrudnionych przez Ciebie doradców, księgowych i prawników, dla wyprowadzenia kasy, przekona Cię byś zarejestrował spółkę na Cyprze.

Ref. Bo to legalne!
       Bo to normalne!

Postawić jednak należy inne pytanie: Dlaczego politycy nie wpadną na pomysł, żeby ukrócić ten proceder, nie przez kolejne zakazy, restrykcje i urzędy… tylko przez obniżenie podatków dla przedsiębiorców?
Przecież te podatki i tak, i tak płaci potem obywatel (wliczone w cenę produktu/usługi i wliczone w koszty pracy).  A może krok dalej? 0bniżanie podatków od przedsiębiorców? Skoro podatki i tak, i tak przechodzą na konsumentów? Ileż prościej by było! I Polska mogłaby być rajem podatkowym!

Wiec takim precyzyjnym cięciem można by ułatwić funkcjonowanie przedsiębiorstw (wszelkich) i spowodować, że te polskie nie będą przegrywały na starcie, tak jak to jest obecnie.
No a jeśli nie robią z tym porządku politycy, to zgodnie z rozkazem wąsatego prezydenta… „bierzcie sprawy w swoje ręce”… tak postępują przedsiębiorcy (duży)… i kupują wycieczki na Cypr. A mali… cóż – do piachu.

Skoro ja to widzę, a oni nie… To albo ja mam jakiś wybitny umysł, albo oni mają jakiś deficyt intelektualny.
Ale właściwie jedno i drugie się nie wyklucza, więc „albo” zamieńmy na „i”.

A w Chinach? Mało kto się przejmuje, że niemal każdy eksporter posiada spółkę w HK (raju podatkowym), dzięki czemu odzyskuje chiński podatek, i nie płaci dochodowego ani w Chinach, ani w HK.

Po to zostawili sobie HK na prawach odrębnych od prawa chińskiego. A może by tak Gdańsk znów zrobić Wolnym Miastem i zrobić sobie polski HK?

fooky

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *