Polityka na Wyspie Spichrzów

Poniższy artykuł jest częścią publikacji Grzegorza Kęsika pt. „Polityka wobec miejskich przestrzeni historycznych. Uwarunkowania, podmioty, modele decyzyjne”. (Wydawnictwo Bezkresy Wiedzy, rok 2012). Pokazuje on cały proces podejmowania decyzji odnośnie zagospodarowania Wyspy Spichrzów. Zachęcamy do uważnej lektury.

GRZEGORZ  KĘSIK – doktor w zakresie nauk o polityce. Adiunkt w Katedrze Instytucji i Zachowań Politycznych Uniwersytetu Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie. Jego działalność naukowa koncentruje się wokół polityki przestrzennej, ochrony zabytków, samorządu terytorialnego w Polsce oraz zjawiska regionalizmu i tożsamości lokalnej. Mieszka w Ciechanowie.

Widok na Most Krowi
Widok na Most Krowi

GDAŃSK – WYSPA  SPICHRZÓW

Przedstawiona w kolejnym punkcie niniejszego rozdziału przestrzeń historyczna powstała już w XIV wieku. Na skutek znacznego rozwoju handlu w Gdańsku wytyczono wówczas siatkę ulic oraz ulokowano spichrzową zabudowę na wschodnim brzegu rzeki Motławy, w bezpośrednim sąsiedztwie Głównego Miasta.

W wyniku przekopania kanału (na wschód od omawianego obszaru) w roku 1576 powstała Wyspa Spichrzów, ujęta w widły Starej oraz Nowej Motławy. Podobnie, jak zabudowa całego Gdańska, również na omawianym obszarze budowle osiągnęły szczyt swojego rozwoju w XVII i XVIII wieku, po czym, w wieku XIX i na początku wieku XX, zostały częściowo przekształcone w stylach historyzujących. Wyspa Spichrzów uległa niemal całkowitemu zniszczeniu w wyniku zaciekłej obrony miasta przez wojska niemieckie w 1945 r., co doprowadziło do długotrwałych walk w historycznym centrum przy użyciu ciężkiej artylerii.

Lata powojenne
Decyzja o odbudowie Gdańska miała charakter ściśle polityczny i to właśnie lokalny polityk – ówczesny wiceprezydent miasta, już w 1945 r. zdecydował, iż będzie ona realizowana w duchu historycznym. Kierunek ten zatwierdził, w roku 1948, ówczesny GKZ, prof. Zachwatowicz. Rekonstrukcja Głównego Miasta w Gdańsku miała jednak inny charakter, niż np. rekonstrukcja warszawskiej Starówki. W Gdańsku odbudowę kamienic potraktowano tak, jak budowę nowego osiedla, ze wszystkimi ówczesnymi konsekwencjami tego typu podejścia (dostosowany do wymogów współczesności metraż mieszkań, czy też odpowiedni stopień ich nasłonecznienia), co doprowadziło do tego, iż w zasadzie rekonstruowano jedynie same fasady kamienic, które niczym parawan, skrywały mieszkania o niezależnym układzie wnętrz. Dzięki znacznemu rozluźnieniu zabudowy wewnątrz poszczególnych kwartałów toczyło się tam zwyczajne życie osiedlowe, niemniej jednak, na co zwracano uwagę, wysoka jakość historycznej architektury miała bardzo dobry wpływ na mieszkańców, pomagając im łatwiej przyswoić i zaakceptować jako własną, nową tożsamość tego miejsca.

ruiny spichlerzy na Wyspie Spichrzów
ruiny spichlerzy na Wyspie Spichrzów

Lata osiemdziesiąte
Do końca lat 80-tych XX wieku nie udało się zagospodarować sąsiadującej z odbudowanym Głównym Miastem Wyspy Spichrzów, pozostawiając ją w stanie ruiny. W stosunku do rzeczonej przestrzeni historycznej stwierdzono wówczas, iż

…jej szkieletowa zabudowa w większości przestała istnieć. Zachowały się fragmenty ruin murowanych spichrzów zabytkowych i kilku budynków XX-wiecznych składów i biur. Projekt opracowany na zlecenie miejskiego konserwatora zabytków przewiduje tu lokalizację, m.in. terminalu żeglugi przybrzeżnej wraz z zapleczem dla turystów oraz pozostawia rezerwę terenu na budowę hoteli i budynków o funkcji ogólnomiejskiej. Ustalono skalę zabudowy i moduł nawiązujący we współczesnej formie do kubatur dawnych spichrzów. Poza kilkoma wyjątkami będzie zatem Wyspa Spichrzów pozbawiona budowli rekonstruowanych.

Program konserwatorski, jaki wytyczono wobec omawianej przestrzeni, domagający się kolejnych decyzji politycznych, był zatem zgodny z dwoma, zaprezentowanymi w niniejszej książce, modelami. Poprzez nawiązanie we współczesnej formie nowych budowli do dawnych kubatur spichlerzy należy rozumieć albo model kreacji nowoczesnej albo model retrowersji. Warto jednak zwrócić uwagę, iż jednocześnie w tych samych zaleceniach pozostawiono pewną polityczną „furtkę” dla modelu rekonstrukcji – realizowanego w wybranych miejscach. Odpowiednie zdefiniowanie takich ważnych fragmentów przestrzeni Wyspy Spichrzów, domagających się wiernego odtworzenia dawnej zabudowy, pozostawiono właśnie do decyzji politycznej, będącej konsekwencją wyniku swobodnej gry pomiędzy konserwatorem, architektem, inwestorem i społecznością lokalną.

Niewątpliwie najbardziej newralgiczną częścią Wyspy Spichrzów pozostawała, i nadal pozostaje, jej północna część, a w szczególności zabudowa ul. Stągiewnej oraz wschodniego brzegu Starej Motławy. Ulica Stągiewna stanowi bowiem przedłużenie najważniejszej ulicy Głównego Miasta – Długiego Targu – w kierunku wschodnim, zakończona jest Bramą Stągiewną, stanowiącą granicę średniowiecznych obwarowań Gdańska. Z kolei wschodni brzeg Starej Motławy stanowi bezpośrednią korespondencję dla zachodniego brzegu tej rzeki z charakterystycznym budynkiem Bramy-Żurawia – tzw. Długiego Pobrzeża. Są to zatem – z punktu widzenia krajobrazowego oraz kanalizacji ruchu turystycznego, ale także i kształtowania tożsamości społeczności lokalnej – dwa, bardzo istotne dla Wyspy Spichrzów, miejsca.

widok na Wyspę Spichrzów i Żurawia
widok na Wyspę Spichrzów i Żurawia

Lata dziewięćdziesiąte
W latach 90-tych XX wieku przystąpiono do zagospodarowywania Wyspy Spichrzów, a zaczęto właśnie od ulicy Stągiewnej, co niejako potwierdza wagę tego miejsca, skoro gra o przestrzeń rozpoczęła się właśnie tam. W południowej pierzei ulicy wzniesiono wówczas kompleks 42 kamienic, w charakterystycznym dla Gdańska systemie rekonstrukcji fasad oraz swobodnego traktowania wewnętrznych dziedzińców (w tym przypadku na wysokości I piętra utworzono patio w formie zielonej uliczki).

Projekt opracowała Autorska Pracownia Architektoniczna Stefana Philippa w latach 1992-94, a realizację całej inwestycji zakończono w roku 1999.

Realizacja modelu rekonstrukcji (w ograniczonej „gdańskiej” formie), miała niewątpliwie charakter decyzji politycznej, o czym świadczy wyraźne poparcie takich działań przez władze lokalne, wyrażone poprzez wyróżnienie autorów projektu Medalem 1000-lecia Miasta Gdańska, za „przywrócenie piękna historycznego”. Projekt ulicy Stągiewnej otrzymał także, w roku 2000  Nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie „Piękne Miejsca”.

W kolejnych latach, istotne dla działalności inwestycyjnej na Wyspie Spichrzów stały się uwarunkowania, wynikające z miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (dalej: mpzp), również będących przecież efektem decyzji politycznych. Pierwszy taki plan, obejmujący prawie całą wyspę, Rada Miasta Gdańska uchwaliła dn. 17 czerwca 1998 r. Dla wspomnianych już dwóch newralgicznych obszarów wyspy, zakładał on „zabudowę tradycyjną”, gdzie określono, iż nowe budynki winny zarówno kształtem, jak i pionowym podziałem elewacji nawiązywać do budowli historycznych, ponadto winny być wykonane z tradycyjnych materiałów, takich jak cegła, drewno, a do pokrycia dachów – dachówka. Plan dla wspomnianego obszaru przewidywał także możliwość rekonstrukcji wybranych budowli, chociaż w planie wskazano na termin „odbudowa”. W takim przypadku „obowiązują przesłanki historyczne w zakresie bryły oraz wyglądu zewnętrznego”. Można zatem zauważyć, iż zarówno poparcie dla konkretnych realizacji, jak i plan zagospodarowania przestrzennego wyraźnie oddawał polityczne intencje ówczesnych władz Gdańska do jak najbardziej wiernego przywrócenia kluczowych dla tożsamości miasta fragmentów przestrzeni Wyspy Spichrzów.

Analizując zapisy w/w planu można dojść do wniosku, iż zaproponowano model kreacji tradycyjnej dla obiektów słabiej rozpoznanych oraz rekonstrukcji dla tych udokumentowanych w stopniu wystarczającym do przeprowadzenia takich działań.

Południowy kraniec wyspy z kolei ujęto w planie „Wyspa Spichrzów Południe i Stare Przedmieście” z 23 maja 2002 roku.

Wspomniane plany stworzyły polityczne warunki dla kontynuacji tendencji, zapoczątkowanych już przy ul. Stągiewnej, stąd nie dziwi fakt, iż w roku 2003 architekt Stanisław Michel (autor 12, spośród wspomnianych 42 kamienic na ul. Stągiewnej) zaprezentował, w siedzibie Zespołu Autorskich Pracowni Architektonicznych, makietę zagospodarowania północnej części wyspy, składającą się w dużej mierze z rekonstrukcji – zastosowanych wszędzie tam, gdzie istniał wystarczający materiał fotograficzny dla dawnych budowli.

Stanisław Michel – projekt zabudowy Wyspy Spichrzów

Jako pierwszy do rekonstrukcji autorzy projektu wytypowali XIX-wieczny gmach Kasy Oszczędności, znajdujący się przy Zielonym Moście, a więc tuż przy wyjściu z Długiego Targu. Budynek ten, stanowiący połączenie secesji oraz manieryzmu w odmianie niderlandzkiej, uważany był za najpiękniejszy przykład tzw. „stylu gdańskiego”, jednak po II wojnie światowej został wyburzony, pomimo nieźle zachowanych ścian.

Sam architekt za szczególnie istotny priorytet uznał bowiem kontynuację rekonstrukcji zabudowy północnej pierzei ul. Stągiewnej, celem stworzenia spójnego założenia historycznego w myśl hasła „Budujemy Gdańsk piękniejszy niż kiedykolwiek”.

Pomimo początkowego przychylnego przyjęcia projektu S. Michela przez władze, jak również i Pomorskiego Konserwatora Zabytków, nie został on jednak zrealizowany a po pewnym czasie sprawa zagospodarowania Wyspy Spichrzów przyjęła zupełnie inny kierunek.

Kasa Oszczędności
Kasa Oszczędności

Lata dwutysięczne
Polityczni decydenci, związani z Urzędem Miasta zdali sobie bowiem sprawę, iż łatwiejszą i szybszą metodą na zagospodarowanie omawianego obszaru będzie wdrożenie modeli kształtowania przestrzeni bardziej liberalnych (niż rekonstrukcja czy kreacja tradycyjna), wychodzących naprzeciw upodobaniom potencjalnych inwestorów.

Okazją do zaprezentowania nowej wizji zagospodarowania tych terenów, stała się wspólna konferencja z okazji podpisania listu intencyjnego pomiędzy hiszpańską spółką deweloperską (która kupiła działkę na północnym cyplu wyspy) oraz władzami miasta. Dzięki zawiązaniu współpracy możliwe stało się rozszerzenie planowanych inwestycji także na tereny wyspy należące do miasta. Prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz dążył wówczas do budowy na omawianych terenach dużego hotelu z zapleczem kongresowo-konferencyjnym, zaś jego zastępca, Wiesław Bielawski, stwierdził, iż władze miasta mówią „stanowcze »nie« rekonstrukcjom typu kamieniczki na Stągiewnej”.

Ponadto prezydent Adamowicz dodał, wyraźnie kierując swoje słowa w stronę autorów poprzednich koncepcji zabudowy wyspy (Stanisława Michela oraz prof. Andrzeja Januszajtisa), iż

…pewien zasłużony architekt starszej daty oraz emerytowany profesor fizyki nie mają monopolu na pomysły związane z gdańską architekturą.

Jakby na potwierdzenie tych słów, w roku 2004 miasto podpisało list intencyjny z firmą Gray International, która miała za zadanie zebrać i przedstawić, w formie warsztatów twórczych, wizje wyspy autorstwa międzynarodowych pracowni architektonicznych. W lutym 2006 r. zaprezentowano koncepcje następujących pracowni: brytyjskiej Chapman-Taylor, francusko-polskiej Fiszer Atelier 41, niemieckiej Astoc, warszawskiej Bulanda Mucha Architekci i gdańskiej Alter Polis. Rozpiętość estetyczna koncepcji rozpoczynała się od częściowej rekonstrukcji i kreacji tradycyjnej (pracownia Chapman-Taylor) aż po, zupełnie oderwane od kontekstu miejsca, wizje kreacji nowoczesnej (Bulanda Mucha Architekci).

widok na północną cześć Wyspy Spichrzów
widok na północną cześć Wyspy Spichrzów

Jednocześnie hiszpański inwestor zapowiedział przedstawienie własnej koncepcji zabudowy północnej części wyspy, co wśród zgromadzonych na warsztatach architektów wywołało uczucie bezzasadności przynajmniej części ich pomysłów, stąd też w wypowiedziach skupiali się oni przede wszystkim na południowej części wyspy, rozciętej na pół szeroką arterią komunikacyjną Podwale Przedmiejskie. Jak zatem widać, polityczne przyzwolenie na całkowity pluralizm modeli kształtowania przestrzeni, bez wyraźnego określenia, który model należy realizować na danym obszarze, spowodowało chaos już na etapie koncepcji architektonicznych.

Ostatecznie wybrano koncepcję zagospodarowania wyspy, stworzoną pod kierunkiem Stanisława Fiszera. Zakładała ona m.in. wybudowanie centrum handlowego nad ulicą Podwale Przedmiejskie oraz wzniesienie na północnym cyplu wyspy, oryginalnego i nowoczesnego symbolu Gdańska w postaci wielkiej bryły imitującej bursztyn. Całość założenia wypełniono zabudową o charakterze postmodernistycznej retrowersji, bardzo oszczędnej w detalu, wykonanej w czerwonej cegle. Polityczne odejście od architektury tradycyjnej, w stronę rozwiązań nowoczesnych, uzyskało (zgodnie z prezentowanymi w niniejszej książce wyliczeniami dla poszczególnych modeli) akceptację znacznej części środowiska gdańskich architektów. Zaprezentowane rozwiązania pochwalił prof. Wiesław Gruszkowski z Politechniki Gdańskiej: „Widzę tu wyraźny postęp w stosunku do poprzednich koncepcji. Architekci wreszcie zrozumieli, że największym zabytkiem Wyspy Spichrzów jest jej układ urbanistyczny. (…) Lepiej jest robić najlepszą, nowoczesną architekturę, niż podróbki przeciętnej, dawnej”. Zdaniem autora książki, w zaprezentowanym cytacie, aby mógł on oddać prawdę,

…słowo „architekci” winno zostać zastąpione słowem „politycy”, gdyż to właśnie oni stworzyli warunki brzegowe, w których określona architektura mogła dopiero zaistnieć. Głównego inicjatora zmian na Wyspie Spichrzów zdradziła ponadto polemika z autorami wcześniejszej, tradycyjnej koncepcji, którzy odnieśli się krytycznie do zaprezentowanych nowych rozwiązań.

Prof. Januszajtis, stwierdził iż są one sprzeczne z ustawą o ochronie zabytków, zwracając m.in. uwagę na ogromny bursztyn na północnym cyplu wyspy, który zakłóciłby sposób patrzenia na panoramę miasta, oraz kładkę, która miałaby połączyć Wyspę Spichrzów z (usytuowaną na północ od niej wyspą) Ołowianką. Na zarzuty te odpowiedział architekt, ale jednocześnie lokalny polityk, Zastępca Prezydenta Miasta, Wiesław Bielawski, stwierdzając, iż „nowoczesne projektowanie architektoniczne nie jest łamaniem ustawy o ochronie zabytków”. Z kolei zdanie inwestorów, zniecierpliwionych przedłużającymi się sporami wokół przedstawionych koncepcji, dobrze oddał Piotr Stefaniak (prezes firmy Inpro, jednego z gdańskich deweloperów), apelując:

„Skończmy już z tymi wizjami! Czy nie można wreszcie ustalić jakiś konkretów co do przyszłości wyspy?”.

Zgodnie z nowym trendem politycznym, kilka miesięcy później Rada Miasta Gdańska podjęła uchwałę o przystąpieniu do sporządzania nowych planów zagospodarowania przestrzennego dla całego obszaru Wyspy, który podzielono na sześć części. Podział taki miał na celu wydzielenie „mniej kontrowersyjnych” obszarów, dla których plany mogłyby być przygotowane szybciej, niż dla bardziej newralgicznych miejsc. Tymczasem właściciele i użytkownicy wieczyści terenów położonych na wyspie podczas spotkania z Prezydentem Gdańska, 26 marca 2007 r. zdecydowali o powołaniu Rady Interesariuszy Wyspy Spichrzów. Rada miała stanowić jednolite ciało, reprezentujące interesy inwestorów, zgłaszać własne pomysły i uwagi do opracowywanych planów zagospodarowania przestrzennego.

Artykuł jest na 2 podstronach; przejście na kolejną podstronę poniżej.

5 thoughts on “Polityka na Wyspie Spichrzów

  • Brawo panie Adamowicz? .Przecież On ZNISZCZYŁ TO MIASTO PO NOWOCZESNOŚĆ LUDZIE MOGĄ JECHAĆ DO WARSZAWY .BA DO AMERYKI. DO GDAŃSKA PRZYJEŻDŻALI LUDZIE ŻEBY ZWIEDZAĆ .
    MAM NADZIEJĘ ŻE RZĄD RZECZYPOSPOLITEJ BĘDZIE KARAĆ A NIE NAGRADZAĆ( LUDZI) typu Adamowicz

    Reply
  • Jak to dobrze, że teraz odbudowują ten kawałek Gdańska. Brawo Adamowicz! (choć mogło się to stać szybciej. Minus za czas rozpoczęcia inwestycji, ale to raczej do „genialnej” pani dyrektor Iwony B. z UMG, która w mediach zapewne niedługo właśnie tak tytułowana będzie 😉 pozdro dla kumatych

    Reply
    • Brawo panie Adamowicz? .Przecież On ZNISZCZYŁ TO MIASTO PO NOWOCZESNOŚĆ LUDZIE MOGĄ JECHAĆ DO WARSZAWY .BA DO AMERYKI. DO GDAŃSKA PRZYJEŻDŻALI LUDZIE ŻEBY ZWIEDZAĆ .
      MAM NADZIEJĘ ŻE RZĄD RZECZYPOSPOLITEJ BĘDZIE KARAĆ A NIE NAGRADZAĆ( LUDZI) typu Adamowicz

      Reply
  • Czas najwyższy pogonić tych patałachów z UM. 3mam kciuku aby Adamowicz już nie rządził naszym miastem. Wyspa spichrzów to pikuś przy tym co powstało na przeciwko Bramy Wyżynnej.

    Reply
    • Uważam, że jest dokładnie odwrotnie. To, co powstało w okolicach targu Siennego jest bezdyskusyjnie złe. Natomiast nie jest tak wyeksponowana część starego Gdańska jak Wyspa Spichrzów. Dlatego Wyspa Spichrzów to więcej niż grzech. I jeszcze na płocie budowy projektant dumnie chwali się: „Kozikowski Design”. Jak można się chwalić tak mierną architekturą???

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *