Prezydent traci nerwy (a my nie)

Po piątkowym (04.05.2018) ogłoszeniu projektu uchwały Gdańsk Lepszej Opieki, która urealnia stawki opłat za usługi opiekuńcze, liczyłem, jako optymista, na życzliwe zainteresowanie ze strony administracji prezydenta Pawła Adamowicza. Z kolei wewnętrzny pesymista podpowiadał mi krytykę „socjalnej rozrzutności” (choć projekt zakłada wydatki na poziomie zaledwie ok. 6 mln zł rocznie – to mniej, niż jeden nowy tramwaj). Odpowiedź w formie personalnego obrażania inicjatorki uchwały to jednak pewna nowość.

Albo i nie. Przypomnijmy, że pierwszą reakcją na nieprawidłowości ujawnione przy zeszłorocznej edycji Budżetu Obywatelskiego było oświadczenie Urzędu Miasta oskarżające inicjatorów z Rowerowej Metropolii o „pomówienia i fałszywe oskarżenia” oraz o to, że „próbują zdyskredytować wolę mieszkańców i nie mogą pogodzić się z przegraną” (za te słowa przepraszał później prezydent Adamowicz). Z kolei sam prezydent zasłynął przed laty stwierdzeniem, że partycypacja społeczna jest „dla pieniaczy i osób z zaburzoną psychiką”.

W tej sytuacji jakby mniej dziwi fakt, że na postulaty socjalne Ruchu Społecznego Lepszy Gdańsk usłyszeliśmy od wiceprezydenta Piotra Kowalczuka, że dyr. Jolanta Banach, która była pomysłodawczynią tej inicjatywy „wymachuje dziś przed kamerami kwitami – w godzinach pracy” (od razu podpowiem: dyr. Jolanta Banach wzięła na ten dzień urlop wypoczynkowy), zaś prezydent Paweł Adamowicz poparł swojego urzędnika pisząc „proszę teraz nie wylewać krokodyli łez kiedy polityczne wypowiedzi Pani Dyrektor Banach będą oceniane przez zastępcę prezydenta” [pisownia oryginalna] oraz pogroził jej, że „Panią Dyrektor Banach nie chroni jakiś immunitet” (w domyśle: jest podwładną prez. Kowalczuka i można wyciągnąć wobec niej konsekwencje). Merytorycznych odniesień do uchwały jak dotąd brak.

Przeczytaj też

Prezydentowi Adamowiczowi pragnąłbym zatem przypomnieć kilka podstawowych drobiazgów.

Uchwała obywatelska jest normalnym elementem partycypacji demokratycznej, podobnie, jak konsultacje społeczne czy tak wychwalany przez prezydenta panel obywatelski – nawet, jeśli w Gdańsku prezydent podniósł próg liczby podpisów potrzebnych do złożenia uchwały do ambitnych 2000 (dla porównania – w Gdyni to 500 osób). Owszem, projekt uchwały ogłosiło ugrupowanie o jasnych planach wyborczych. Każdy może to zrobić – partia polityczna, ruch miejski, związek wyznaniowy czy koło filatelistów. Bowiem ostatecznie to nie organizacja zgłasza uchwałę, a owe 2000 lub więcej osób. Czy ich wszystkich prezydent nazwie „wymachujących kwitami”?

Co więcej, koniec końców uchwałę i tak przegłosowuje Rada Miasta w normalnym trybie, po pracy w komisjach, ekspertyzach skarbnika miejskiego itp. Do tej pory to tylko projekt, tak jak każdy, zgłoszony przez klub radnych PO lub PiS. A więc ostatecznie to większość w Radzie weźmie za ten projekt odpowiedzialność, w tym, jak jasno pokazuje matematyka, przynajmniej część radnych klubu PO. Prezydent będzie miał nad tym większą kontrolę niż nad owym panelem, którego zalecenia obiecał przyjmować bez zastrzeżeń. Tu nikt nikomu niczego nie narzuca.

Uchwała obywatelska ma ten piękny wymiar, że zazwyczaj jest „za czymś”, nie „przeciw”. I podobnie jest z projektem Lepszego Gdańska – chodzi tu tylko i aż o poprawę opieki nad najsłabszymi. Owszem, RS LG powiedział kilka krytycznych słów nawet nie tyle o prezydencie, co o ogólnej sytuacji polityki opiekuńczej w Gdańsku – ale musieliśmy to zrobić, gdyż skoro chcemy coś zmienić, to musimy pokazać, że jakiś element rzeczywistości wymaga poprawy, co zrobiliśmy, taktownie i kulturalnie, co doceniła m.in. Gazeta Wyborcza. Nie traktujemy administracji prezydenta Adamowicza jako wroga, a wręcz przeciwnie – nadal liczymy na współpracę, skoro to właśnie Urząd Miasta i jego jednostki będzie wykonawcami uchwały. Liczymy się z krytyką i wręcz z chęcią przyjmiemy merytoryczne uwagi, wszak mówimy tu o skomplikowanych wyliczeniach i wielu technicznych niuansach, zresztą będzie na to wiele czasu podczas wspomnianych prac legislacyjnych, zwłaszcza w komisjach. Za takie zastrzeżenia nikt się nie obrazi.

Byłe (?) środowisko polityczne prezydenta Adamowicza wspiera dziś sejmowy protest rodziców osób z niepełnosprawnościami. Byłoby miło, gdyby prezydent Adamowicz dał w takiej sytuacji przykład tam, gdzie wciąż rządzi Platforma. Zwłaszcza, że – przy wszystkich wpadkach wizerunkowych PiS wokół ostatniego protestu – przynajmniej doszło do spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z protestującymi oraz pewnych konkretnych deklaracji, jak choćby lepsza opieka instytucjonalna dla osób niepełnosprawnych. Tymczasem na własnym poletku Platformy mamy tylko „wymachiwanie kwitami” i zawoalowane groźby zwolnienia inicjatorki protestu. To gdzie ci obywatele, Platformo Obywatelska?

Tomasz Larczyński

10 thoughts on “Prezydent traci nerwy (a my nie)

  • 12 maja 2018 at 22:49
    Permalink

    Płażyński byłby najlepszy na teraz.

    Reply
  • 11 maja 2018 at 17:36
    Permalink

    Im bliżej wyborów, tym częściej będą mu puszczały nerwy?

    Reply
  • 10 maja 2018 at 19:46
    Permalink

    Mam wielką prośbę – bardzo pilnie potrzebny jest kontakt z Panem art. plast. Warzyńcem Sampem.
    Chodzi o uroczystości 1050. rocznicy biskupstwa w Poznaniu. Czy moglibyście mi w tym pomóc?
    Serdecznie dziekuję!
    Tel. 601-15-25-35

    Reply
    • 10 maja 2018 at 22:51
      Permalink

      Nie mamy kontaktu z panem Sampem.

      Reply
  • 10 maja 2018 at 12:00
    Permalink

    Pytanie: Czy to tylko komputer napisał ?- Cytuję: „(…)podczas wspomnianych prac legislacyjnych, zwłaszcza w komisjach radzieckich” (RADZIECKICH).
    Ludzie skrzywdzeni przez los i potrzebujący pomocy są, niezależnie od panującej grupy partyjnej.
    ps. to nie jest duplikat

    Reply
  • 10 maja 2018 at 09:55
    Permalink

    Łoj, a co to? Gdzie są obywatele ograbieni w aferze hazardowej? Gdzie, ograbieni w aferze Amber Gold.
    Gdzie, wyrzucani z mieszkań? Gdzie, pokrzywdzeni w niesprawiedliwych postanowieniach prokuratury?
    Gdzie, pokrzywdzeni w wyrokach sądowych? Gdzie……? Gdzie…..? A już dochodzą nas słuchy, że prokurator Kijanko straci immunitet. To co w tym dziwnego, że Adamowiczowi puszczają nerwy?

    Reply
    • 10 maja 2018 at 10:19
      Permalink

      Czyli „układ gdański” zaczyna pękać

      Reply
    • 11 maja 2018 at 20:20
      Permalink

      Jak adamowicz przegra NAPISZĘ
      GDAŃSZCZANIE OBUDZILI SIĘ.
      KOLEBKA SOLIDARNOŚCI. -SOLIDARNOŚCI LUDZKIEJ POWRÓCIŁA W TE PIĘKNE STARE POLSKIE MIASTO. WSZYSCY GŁOSOWAĆ NA PŁAŹYNSKIEGO.

      Reply
      • 14 maja 2018 at 13:16
        Permalink

        a jak wygra ? to co ? 😉

        Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *