Siedlecka Parada Niepodległości

W tym roku 11 listopada po raz czternasty przejdzie ulicami naszego miasta Parada Niepodległości. Mało kto jednak wie, że od sześciu lat dzielnica Siedlce organizuje tego dnia  lokalne święto łącząc swoich mieszkańców w biało-czerwonym pochodzie. Z tej okazji rozmawiamy z Przewodniczącym Rady Dzielnicy Siedlce Karolem Nawrockim i radnym dzielnicy Andrzejem Wardziakiem, pomysłodawcą całego wydarzenia.

Organizatorzy Siedleckiej Parady Niepodległości

Gdańsk Strefa Prestiżu: Co roku 11 listopada  mamy w całej Polsce Marsze Niepodległości w rożnych miastach, także w Gdańsku. Skąd pomysł, aby robić osobny marsz dzielnicowy na Siedlcach?

Andrzej Wardziak: Chodząc przez wiele lat na Paradę Niepodległości w Gdańsku zauważyłem grupki młodzieży, uczniów idących Kartuską i Nowymi Ogrodami do pomnika Jana III Sobieskiego, do miejsca zbiórki gdańskiej parady. Pomyślałem: dlaczego my mamy iść grupkami? W 2011 roku rzuciłem taki pomysł przewodniczącemu Rady Dzielnicy Siedlce Karolowi Nawrockiemu, aby iść w sposób zorganizowany, połączyć te grupki i do tego zamówić orkiestrę dętą. Mielibyśmy w ten sposób swoją imprezę dzielnicową, która jednocześnie łączyłaby się z imprezą główną.

GSP: Pan jest inicjatorem tej parady dzielnicowej?

AW: Tak, ja taki pomysł rzuciłem, a Karol mnie jeszcze naprowadził, podpowiedział kilka rozwiązań, przekonaliśmy pozostałych radnych i ruszaliśmy do działania. I tak od sześciu lat!

Karol Nawrocki: To prawda. Jestem historykiem, a jednocześnie jednym z założycieli lokalnego samorządu na Siedlcach, więc pewnie stąd Andrzej Wardziak pojawił się właśnie u mnie ze swoim pomysłem parady. Na początku był to pomysł bardzo luźny, raczej uczczenia Dnia Niepodległości niż precyzyjnej parady, marszu. Inni radni włączyli się do tego pomysłu dość ochoczo. W efekcie pierwsza parada dzielnicowa ruszyła 11 listopada 2011 roku. Byliśmy w skromnej ale zdeterminowanej grupie, dla której wstanie o 7.00 w wolnym od pracy 11 listopada nie było problemem, a bardzo przyjemnym obowiązkiem wobec Polski. Świadome wolności, uśmiechnięte twarze plus biało – czerwone barwy budzą lepiej niż najwyższa dawka kofeiny.

Uczestnicy Siedleckiej Parady Niepodległości 2015 rok.

GSP: Ale to nie jest wydarzenie tylko dla mieszkańców Siedlec? Każdy może przyjść?

AW: Oczywiście, zapraszamy wszystkich mieszkańców Gdańska. W zeszłym roku mieliśmy nawet gości – szkołę spod Gdańska, która chciała się zorientować, jak  w Gdańsku  obchodzi się to Święto Niepodległości. W tym roku liczymy na kolejnych gości.

GSP: Czy w Waszej paradzie biorą udział  grupy rekonstrukcyjne?

AW: Próbowałem to zainicjować, ale rekonstruktorzy są jednak w gdańskiej paradzie i nie chcemy jej tego odbierać. Nie  chcemy konkurować. Nasza parada, jak przystało na dzień narodowego święta jest skierowana do wszystkich. Jest także uzupełnieniem głównej gdańskiej parady, a rekonstruktorzy potrzebują więcej czasu na przygotowanie. Oczywiście, jak mają czas i możliwości, to się do nas „przyklejają”, ale są to jednostki.

Specyfiką naszej parady jest to że idziemy drogą rowerową. Ulica Kartuska jest drogą krajową i nie ma możliwości jej zamknięcia pomimo naszych starań,  pomimo, że  w naszej paradzie uczestniczy nawet do 500 osób (2015 r.). Na razie ta ścieżka rowerowa wystarcza. Ale  mam taki pomysł, żeby zmobilizować rowerzystów, nawet z całego Gdańska, aby oni też w takim pochodzie brali udział.  Planujemy zrobić husarię rowerową z pióropuszami na plecach – wtedy nasza parada stanie się osobliwa.

KN: Nigdy nie planowaliśmy stworzyć konkurencji wobec gdańskiej parady. Ten dzień to wspomnienie synergii kilku pokoleń Polaków, których łączyła myśl o wolnej, niepodległej Polsce. To dzień, w którym wspominamy zarówno wysiłek zbrojny Legionów Józefa Piłsudskiego, jak i zmysł dyplomatyczny Romana Dmowskiego i Ignacego Paderewskiego. Dzień, który łączy tradycję insurekcyjną z pracą pozytywistyczną, w końcu taki, który jednoczy wysiłki Polaków z trzech zaborów. Nie powinno więc być tutaj – już w XXI w. – miejsca na konkurencje czy spory. Od samego początku współpracowaliśmy  z Adamem Hlebowiczem i Lechem Parellem chcąc stać się lokalnym, społecznym i oddolnym uzupełnieniem głównej parady.

Spotykamy się zawsze przy dawnym cmentarzu ewangelickim przy skrzyżowaniu ulicy Bądkowskiego i Kartuskiej. Idziemy wzdłuż Kartuskiej, dochodzimy do Komendy Miejskiej przy Nowych Ogrodach. Tam znajdują się dwie tablice: jedna – upamiętniająca Komisariat Generalny RP w Wolnym Mieście Gdańsku, druga – odnosząca się do rocznicy zaślubin Polski z morzem (1920). Tam, wspólnie z delegacjami siedleckich szkół zatrzymujemy się na moment, jest kilka słów o samych tablicach i o Wolnym Mieście Gdańsku,  które dla Polaków z wolnością nie miało wiele wspólnego…  Składamy kwiaty i ruszamy w stronę pomnika Jana III Sobieskiego, przy którym również składamy kwiaty. Według naszej wiedzy jesteśmy jedyną dzielnicową Paradą Niepodległości w Gdańsku, a może i w Polsce.

GSP: Sympatyczną rzeczą byłoby, gdyby  wszystkie dzielnice Gdańska spotykały się pod pojemnikiem Sobieskiego.

AW: Rozmawiając z organizatorami gdańskiej parady sugerowałem kilka lat temu, aby przynajmniej te ościenne dzielnice Starego i Głównego Miasta podchodziły pod pomnik  w sposób zorganizowany.  Być może rady dzielnic powinny wziąć na siebie taką organizację dzielnicowych parad.

GSP: A czy rady dzielnic mają takie kompetencje i środki na organizację Parady Niepodległości?

KN: Nasza parada pokazuje że jest coś, co można realnie zrobić z pułapu rady dzielnicy. Gdańsk jest tylko z pozoru miastem samorządności dzielnicowej. Rady dzielnic wybrane w demokratycznych, bezpośrednich wyborach nie mają właściwie żadnych realnych kompetencji. Co więcej, te kompetencje są coraz bardziej ograniczane – odebrano radom np. opiniowanie planów zagospodarowania przestrzennego. Tak naprawdę w rękach radnych dzielnic nie pozostaje nic, co mogłoby skutecznie kształtować lokalną społeczność i lokalną przestrzeń. Od jakiegoś czasu np. każdą konkretną prośbę dotyczącą chodnika, remontu czy udogodnień dla mieszkańców odsyła się do Budżetu Obywatelskiego. Nieubłagana jest też arytmetyka – 50 tys. zł. na dzielnicę zamieszkaną przez 14 tys. ludzi nie wystarcza na realne działania. Ale  niepodległość i wolność można na szczęście celebrować nawet bez kompetencji, więc to robimy korzystając z entuzjazmu, energii i wielkiego serca mieszkańców.

AW: Najważniejsze jest to, że naszą paradę „kupują” dzieci i młodzież. To dzieci mobilizują swoich rodziców, aby wstać rano i wyjść z domu.  To dzieci wyciągają rodziców. Takie rzeczy trzeba robić, bo jeśli się to młodzieży podoba, to jest to najwspanialsza rzecz. Niech nasze przyszłe elity wychowują się w biało – czerwonej świadomości. Sama parada jest radosna, i zawsze pilnujemy, żeby było biało-czerwono.  Jest to radosne dla Polski święto i takie powinno pozostać. Nasza trasa biegnie wzdłuż ulicy i w pobliżu dużych budynków, z których pozdrawiają nas mieszkańcy. To nasza lokalna specyfika.

To jest jednocześnie nie tylko święto dla tych, co idą, ale także dla tych, co się budzą i nas pozdrawiają z okien swoich mieszkań.

KN: Tak, to naprawdę budujący gest tych ludzi, którzy nas pozdrawiają z okien. Czekają na nas całe rodziny, którym fundujemy patriotyczną pobudkę.

GSP:  Jaka jest frekwencja w czasie siedleckiego marszu?

AW: Ostatnio około 500 uczestników. Nawet podczas pierwszej parady sześć lat temu  było już ponad 100, 150 osób.  To nas bardzo zaskoczyło. Ludzie dołączają po drodze. Zaczynamy w 50 osób a kończymy  w 500.

I jeszcze ciekawostka. Co miłe, nasza impreza  rozwinęła się na tyle, że centralna gdańska parada zaczyna korzystać z naszych wzorców. My mamy orkiestrę od 6 lat. Nie było jej nigdy na pochodzie głównym. W tym roku do nas zadzwoniono – panie Andrzeju,  ma pan telefon do tej waszej orkiestry? Proszę nam dać, bo my też chcemy.

Przedwojenna pocztówka patriotyczna

GSP: Waszej paradzie towarzyszą też inne wydarzenia.

KN: Wokół tej Parady Niepodległości skupiła się nie tylko Rada Dzielnicy Siedlec ale również Stowarzyszenie dla Siedlec czy  Fundacja Świat Wrażliwy, ponadto współpracują z nami licznie dzieci ze szkoły podstawowej nr 58 – grupa artystyczna pani Stanisławy Berenthal. W zeszłym roku zrobiliśmy wspólnie pierwszy Wieczór Niepodległości czyli przedstawienie artystyczne,  w którym dzieci robiły „bieg przez historię” – od roku 1918 poprzez tragiczną historię II wojny światowej, aż do początku  transformacji ustrojowej lat 90. W Gdańskim Archipelagu Kultury w zeszłym roku sala pękała w szwach – było tyle dzieci i młodzieży. W tym roku postanowiliśmy ponownie zorganizować Wieczór Niepodległości. Będziemy łączyć wszystkie pokolenia,  bo będzie polonez w wykonaniu grupy tanecznej seniorów z Fundacji Świat Wrażliwy, ale tez spektakl dla dzieci. Dzieci przygotowują się do niego przez dwa miesiące. Pracują nad scenariuszem konsultowanym przez Instytutu Pamięci Narodowej. Z kolei Pani Magdalena Ałaszewska  przygotowuje  dzieci pod względem artystycznym. Pokaz odbędzie się  10 listopada w na Scenie Muzycznej Gdańskiego Archipelagu. Z kolei  11 listopada o godzinie 12.00 z inicjatywy pani Sylwii Szachowicz i Stanisławy Berenthal odbędzie się koncert „Muzyczne Listy do Niepodległej” w Nadbałtyckim Centrum Kultury. Chcemy pokazać, że można  cieszyć się lokalnie z niepodległej Rzeczpospolitej.

GSP:  Jest również spotkanie organizowane przez Radę Dzielnicy w jej siedzibie.

AW: Tak. O 15.30 organizujemy takie spotkanie dla seniorów. Mieszka w naszej dzielnicy sporo ludzi, którzy wywodzą się z Wileńszczyzny i w zasadzie robimy to dla nich. Na początku robiliśmy spotkania historyczne z wykładowcami, ale stwierdziłem, że  nasi seniorzy sami mają sporo do opowiedzenia. To są  też bardzo interesujące spotkania.

KN: Nasza Rada Dzielnicy skupia ludzi o rożnym światopoglądzie, na 11 listopada zawieszamy wszystkie spory, bierzemy w ręce biało – czerwone flagi i maszerujemy w stronę pomnika Jana III Sobieskiego. Chodźcie z nami!

Pozostałe imprezy zorganizowane z okazji obchodów Święta Niepodległości:

  • 10 listopada, godz. 18:00 – „Wieczór Niepodległości” – Scena Muzyczna Gdańskiego Archipelagu, ul. Powstańców Warszawskich 25 (wstęp wolny)
  • 11 listopada, godz. 12:00 – „Muzyczne Listy do Niepodległości” – koncert z cyklu „Akademia Muzyczna dla dzieci” – Ratusz Staromiejski, ul. Korzenna 35 (wstęp wolny)
  • 11 listopada, godz. 15:30 – spotkanie mieszkańców oraz dyskusje o historii Polski przy kawie, siedziba Rady Dzielnicy Siedlce, ul. Kartuska 63/65

Dokładny plan obchodów 11 listopada 2016 zamieszczamy tutaj (po kliknięciu w plakat otworzy się w nowym oknie w powiększeniu). Autorem plakatu jest Pani Marta Witczak

Gdańsk Strefa Prestiżu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *