Stary dom przy ul. Kwietnej w Oliwie

„Koło Oliwy występuje niezwykle malownicza i daleko biegnąca ku zachodowi Dolina Potoku Oliwskiego, nazywana w górnej swej części Doliną Radości. Dolina Potoku Oliwskiego łączy się z trzema innymi dolinkami o wspólnym z nimi wylocie na równinę, na której rozbudowała się Oliwa. Potok Oliwski przyjmuje wody drobnych strumieni, płynących z wspomnianych dolinek i niesie je do Zatoki Gdańskiej, do której uchodzi na terenie Jelitkowa. Całą połać wysoczyzny na terenie Oliwy i znaczne jej partie we Wrzeszczu porasta mieszany las, co dodaje krajobrazowi wiele uroku”.
Tak pisał w wydanym w 1966 r. przewodniku pt. „Gdańsk i Ziemia Gdańska” znany popularyzator wiedzy o Gdańsku i Pomorzu, Franciszek Mamuszka.

Zameczek Mormonów 1905 r.
Zameczek Mormonów 1905 r.

Trzeba wiedzieć, że opisywany w przytoczonym fragmencie publikacji teren, należał od 1186 r. (z nadania Sambora I) do tutejszego opactwa cystersów przybyłych z Kołbacza na Pomorzu Zachodnim.
Cystersi, wykorzystując wody wspomnianego przez Mamuszkę Potoku Oliwskiego, budowali różne zakłady: młyny, folusze, tartaki, kuźnie itp. W późniejszych wiekach były one oddawane w dzierżawę, dowodnie od XVI w. W XIX w. pracowały nad tym potokiem dwadzieścia cztery młyny, które wtedy ponumerowano począwszy od ujścia potoku ku jego źródłom.

Przy obecnej ul. Kwietnej 23 znajdował się młyn XI. Jego początki datowane są na koniec XV w. W kolejnym stuleciu młyn został przekształcony w kuźnię żelaza. Od 1640 r. była ona własnością rodziny Haein; w XVIII wieku: rodziny Burau – kowala Petera, następnie jego syna Gottfrieda. Z tamtego czasu pochodzi określenie tej kuźni: „Fabrica Burau”. Z czasem stała się ona nierentowna. Ostatni jej właściciel, Napromski , wyburzył ją, a na jej fundamentach wybudował ciekawy pod względem architektonicznym obiekt. Jest eklektyczny, co oznacza, że architekt nawiązał do różnych stylów. To znamienne zjawisko dla schyłku XIX wieku: czerpanie przez architektów inspiracji z różnych dawnych stylów; jeden budynek stawał się kompilacją cech znamiennych dla różnych epok.

Zameczek Mormonów

W przypadku omawianej budowli najbardziej widoczne są elementy nawiązujące do gotyku – powtarzające się ostrołukowe formy oraz krenelaż zdobiący balustradę balkonu. Budynek wieńczy wieża nakryta czterospadowym dachem (dawniej z iglicą).

Zameczek Mormonów

Wspomniany Napromski otworzył w wybudowanej przez siebie willi pensję dla dziewcząt, co zapewne przyczyniło się do powstania popularnej nazwy tejże budowli „Mormonenschlösschen”, co tłumaczymy na język polski: „Zameczek Mormonów”. Owo tajemnicze określenie, budzące zapewne skrajne emocje, nie uszło uwadze Marii Wicherkiewiczowej. Literatka spędziła w nadmotławskim grodzie trzy lata pod koniec dziewiętnastego stulecia. W jej wspomnieniach spisanych po latach, czytamy: (…) dalej zaczynały się lasy Oliwy tajemniczym zamkiem Mormonów, o którym opowiadano dziwne historie o cudzoziemcu z haremem”.

Budynek ten w 2016 r. został wpisany do rejestru zabytków.

Ulica Kwietna odchodzi od ulicy Stary Rynek Oliwski i wiedzie ku wzniesieniom, które porasta las wspominany przez Franciszka Mamuszkę. Opisywany przeze mnie budynek usytuowany jest w dalszej części tej ulicy, która w tym miejscu przebiega wzdłuż krawędzi lasu.

Maria Sadurska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *