Zdolny elblążanin, Ferdinand Gottlob Schichau (1814-1896), zaczynał skromnie (jako asystent ślusarza). Ponieważ miał trochę szczęścia w życiu, był uczciwy, posiadał talent, upór i był ‘tytanem pracy’, dorobił się znacznego majątku, ale nie przewróciło mu to w głowie.

Ten szanowany przedsiębiorca, który  wpisał się złotymi literami w historii Elbląga przyszedł na świat dnia 30 stycznia 1814 roku. Ojciec Ferdynanda, niezbyt zamożny elbląski rzemieślnik Karol JakFerdinand Schichauub Schichau (1765-1848), dokładał wszelkich starań, by przekazać całą swą wiedzę zdolnemu synowi. Zaczął pracę jako ślusarz w wieku 15 lat.  Kiedy miał 17 lat, na spotkaniu organizowanym przez Elbląskie Towarzystwo Przemysłowe zaprezentował maszynę parową (własnego projektu i konstrukcji) wzniecając niemałą sensację wśród ‘zaśniedziałych’ potentatów przemysłowych Elbląga. Ferdynand miał szczęście, jego świeży powiew talentu nie umknął uwadze staroście elbląskiemu, polonofilowi Karolowi Fryderykowi Abramowskiemu (1792-1877). Ten sympatyk narodu polskiego zorganizował stypendium dla młodego rzemieślnika. Lansował młodego konstruktora przed królem Prus, Friedrichem Wilhelmem III (1770-1840), który sfinansował naukę Ferdynanda w Królewskim Instytucie Przemysłu w Berlinie – Königliches Gewerbe-Institut. W 1835 roku Ferdynand Schichau ukończył (z wyróżnieniem) studia inżynierskie na berlińskiej uczelni, a następnie podjął praktykę w Anglii (ówczesnej światowej potędze morskiej) zdobywając wiedzę z zakresu nowoczesnych rozwiązań technicznych, budowy okrętów oraz konstrukcji maszyn okrętowych. Po powrocie do Elbląga, Ferdynand pożyczył od swego ojca niewielką kwotę pieniędzy pozwalającą na otwarcie (dnia 4 października 1837 roku), małego zakładu Budowy Maszyn o nazwie ‘F.G. Schichau’, mieszczącego się na ul. Wałowej w Elbągu (dawniej Aldstadtische Wallstrasse). Początkowo firma zatrudniała 8 osób, a jej główne zlecenia dotyczyły naprawy maszyn. Taki był początek  wielkiego przedsięwzięcia, które miało na wiele lat odmienić losy przemysłu okrętowego w Elblągu i w Gdańsku.

„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi.” – Albert Einstein (1879-1955).

Na pierwsze poważne zlecenie Schichau czekał 4 lata. W 1841 r. na zamówienie elbląskiej stoczni Netke & Mitzlaff, firma Schichau wykonuje maszynę parową dla pierwszej skonstruowanej całkowicie w Prusach pogłębiarki portowej (działającej bez większych awarii przez kolejnych 45 lat). Udana konstrukcja pozwoliła na szersze rozreklamowanie firmy zdolnego elblążanina i umożliwiła podjecie kolejnego wyzwania w postaci wybudowania parowca o nazwie ‘James Watt’. Ten bocznokołowiec (o mocy maszyn 42 KM) kursował przez 8 lat  na trasie   Elbląg – Królewiec. Od tej pory firma rozkręciła się na dobre. W 1854 roku Ferdinand Gottlob Schichau stał się właścicielem Stoczni w Elblągu (późniejszej ‘F. Schichau, Maschinen und Lokomotivfabrik, Schiffswerft und Eisengießerei GmbH’). Stocznia, działająca w latach 1855–1945, była jedną z ważniejszych stoczni w tej części Europy, zakłady Schichaua były również poważnym graczem na rynku producentów lokomotyw.

W tym miejscu warto wspomnieć o ‘Fuldzie’ – pierwszej lokomotywie parowej wybudowanej w stoczni Schichaua w 1860r. Dział budowy lokomotyw szybko się rozwijał osiągając wysoką zdolność konstrukcyjną (w 1873 r. fabryka zatrudniała przeszło 1000 osób). W 1876 r. stocznia zwodowała swój setny statek. Ponieważ konstrukcje wychodzące z elbląskiej stoczni cechowała konkurencyjna cena i wysoka jakość wykonania potwierdzona niewielką ilością awarii, zamówienia na kolejne maszyny zaczęły spływać z całego świata.  Zapotrzebowanie na coraz większe jednostki pływające (z coraz większym zanurzeniem) skłoniły Ferdynanda do wykupienia terenów przy stoczniowych w Gdańsku (stało się to dnia 14 lutego 1889 r.).

mauzoleum FerdynandaPoczątki istnienia stoczni Schichau w Gdańsku nie były łatwe. Prace budowlane rozpoczęto dnia 18 kwietnia 1890 r. Teren na którym miała powstać przyszła stocznia był bagnisty i wymagał gruntownego osuszenia. Skonstruowano w tym celu specjalną kolejkę linową, za pomocą której transportowano piasek. W 1892 r. stocznia Gdańsku o nazwie F. Schichau GmbH rozpoczęła swą działalność. Budowano tutaj  jedne z największych jednostek oceanicznych swojej epoki. Pomimo niezaprzeczalnego sukcesu Ferdinandowi Gottlobowi Schichau nie przewróciło się w głowie. W szczytowym okresie rozwoju firmy Schichau zatrudniał prawie 5000 pracowników (jego majątek był wówczas szacowany na około 30 milionów marek). Był powszechnie ceniony za swą pracowitość oraz uczciwość. Dbał o swych pracowników (co w owym czasie nie było zjawiskiem powszechnym). Finansował fundusz kasy chorych, ubezpieczenia (życiowe i emerytalne), budował osiedla pracownicze, obiekty sportowe, szkoły. Ferdinand Gottlob Schichau zmarł dnia 23 stycznia 1896 r. (wieku 82 lat) został pochowany z należnymi honorami na cmentarzu ewangelickim św. Anny w zaaranżowanym mauzoleum rodzinnym. Kościół św. Anny przetrwał wojnę, ale został rozebrany przez komunistyczne władze miasta, cmentarz zniwelowano – zorganizowano tu park Romualda Traugutta. Po śmierci, zdolnego przedsiębiorcy dzieło tworzenia i utrzymania zakładu przejął jego zdolny zięć, inżynier Carl H. Ziese (1848-1917)

Schichau-pomnikNa pocztówce widzimy pomnik upamiętniający Ferdynanda Gottloba Schichau, który odsłonięto uroczyście dnia 18 listopada 1900 roku na obrzeżach Małego Ogrodu Zabaw (Kleine Lustgarten) w Elblągu (nieopodal dzisiejszej ul. Stoczniowej). Autorem monumentu był rzeźbiarz Wilhelm Haverkamp (1864-1929). Naturalnej wielkości posąg odlany był z brązu i przedstawiał przemysłowca w postawie stojącej. Poniżej znajdowały się dwie figury przedstawiające robotnika z młotem, podającego swemu pracodawcy wieniec laurowy – (będący starożytnym symbolem zwycięstwa i chwały). Po drugiej stronie posągu znajdowała się postać siedzącej kobiety z głową opartą o rękę. Postać kobiety (prawdopodobnie córki konstruktora) drugą rękę wyciąga ku górze wraz z modelem statku. Pomnik był zwieńczony napisem: F. SCHICHAU. 1814-1896. IHREM VEREHRTEN CHEF DIE BEAMTEN UND ARBEITER (F. Schichau. 1814 – 1896. Zarząd i Robotnicy). Pomnik w czasie walk o Elbląg został zniszczony przez wojska radzieckie. W latach 60-tych resztki pomnika zostały bezmyślnie rozebrane. Rzekomo postać robotnika została szczęśliwie odnaleziona na złomowisku w Hamburgu. Wykupili ją do swojej rezydencji potomkowie rodziny Schichaua – szwedzka gałąź familii – rodzina Carlsonów. Dopiero po 1989 roku w Polsce zaczęto przypominać sobie o wkładzie w rozwój Elbląga i Gdańska, jaki niewątpliwie miał Schichau. Od 2000 roku ‘Fundacja Elbląg’ organizuje konkursy na ‘Filantropa Roku’, w którym nagrodą jest statuetka imienia Ferdynanda Schichaua.

Historia Gdańska i Elbląga byłaby znacznie uboższa, gdyby nie było tego zdolnego elblążanina, warto o tym pamiętać.

Jacek Szymański

3 thoughts on “Zdolny elblążanin

  • Dziękuję za przybliżenie tej postaci

    Odpowiedz
  • Pań inżynier na pomniku nie zdążył ukryć swej ręki w masońskim geście…. zawsze mnie fascynowało że każdy z tych wielkich budowniczych wynalazców inżynierów beż szkół budowali na jakiś bagnach… dlaczego? Znowu nie budowali ale wykopywali. Ich robotnicy wykopywali fabryki po błotnej światowej powodzi… polecam stare mapy tych terenów oraz lider. StolenHisyory

    Odpowiedz
  • Kolejna biograficzna fikcja. Mason na pomniku. W wieku 17 lat robi silnik i zachwyca innych masonow. Umiera w 1896 ale zdjęć nie uświadczysz. Lepiej było pstrykać tysiące fotek przestępcom, pospólstwu, synowie na ulicach – zobaczcie zbiory NAC. Och kolejny cudaki co stawiał budynki na bagnach jak krzyżacy Malbork… Co za fikcja.

    Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.