W Gdańsku do początku XVII w. funkcję magazynów broni i amunicji pełniły różne baszty i bramy (a w niektórych okresach także oba ratusze) znajdujące się w obrębie murów obronnych otaczających poszczególne części miasta. Pierwszy budynek będący arsenałem „z prawdziwego zdarzenia” wzniesiono na początku XVII w. na terenie Prawego  Miasta według projektu Antonego van Obberghena (choć Encyklopedia Gdańska nie wyklucza, że projektantem mógł być jednak Hans Vredeman de Vries). Mowa oczywiście o Wielkiej Zbrojowni przy Targu Węglowym.

Historyk literatury i publicysta, prof. Jerzy Samp wyjaśnił w jednym ze swych felietonów, że wspomniany wyraz „arsenał” (rozpowszechniony w Polsce dopiero za czasów króla Stanisława Poniatowskiego) pochodzi od arabskiego słowa „darsana” , które pierwotnie oznaczało „warsztat, < majsternię > bądź dom fabryczny”. Arsenały istniejące w dawnej Polsce, były przede wszystkim magazynami „armat, moździerzy, haubic, machin wojennych, kul żelaznych, kartaczy i prochu”.

Mała Zbrojownia, szczyty wieńczące ścianę północną.

W 1643 r. wobec zagrożenia miasta przed atakiem wojsk szwedzkich Rada Miasta Gdańska zadecydowała o budowie drugiego takiego obiektu, tym razem na terenie Starego Przedmieścia. Autorstwo projektu tego budynku, według niektórych autorów przypisywane jest budowniczemu miejskiemu i fortyfikatorowi Georgowi Strakowskiemu. Wzniesiono go  w pobliżu południowo – zachodniego narożnika nowożytnych fortyfikacji, niedaleko bastionu św. Gertrudy i Bramy Nizinnej. Plac, przy którym wzniesiono ten arsenał, określano mianem Przed Nową Bramą lub przy Dolnej Bramie (a od momentu zajęcia miasta przez Prusy w 1793 r. : Plac Wałowy przy Nowej Zbrojowni).

Plac Wałowy przed wojną, zieleniec z fontanną
Plac Wałowy przed wojną, zieleniec z fontanną

W drugiej połowie XIX w. , po wybudowaniu pobliskich koszar przez krótki czas służył wojsku za plac musztry, po czym w 1872 r. urządzono tu miejski zieleniec z fontanną. W XIX w. od strony wschodniej zaczęto go obudowywać  domami mieszkalnymi, a od południa wzniesiono gmach pełniący rolę miejskiego lombardu. Od strony północnej ustawiono pomnik ku czci Regimentu Grenadierów króla Fryderyka I nr 5 (4. Regimentu Wschodniopruskiego). Obecnie plac ten nosi nazwę Wałowego.

Plac Wałowy – widoczna pozostałość po fontannie zlikwidowanej po drugiej wojnie światowej.

Wróćmy do arsenału zwanego współcześnie Małą Zbrojownią.
Jak podaje prof. Jerzy Samp, do jego budowy użyto cegieł z rozbiórki górnych kondygnacji Baszty Nowej (która znajdowała się w obrębie średniowiecznych fortyfikacji otaczających tę część miasta). Budynek ten był jednym z pierwszych obiektów wzniesionych w Gdańsku w stylu barokowym; dwukondygnacyjny, o powierzchni przyziemia wynoszącej 1500 m kw. i takiej samej poddasza.

Herb miasta Gdańska, którym ozdobiono fasadę wschodnią.
Herb miasta Gdańska, którym ozdobiono fasadę wschodnią.

Nakryto go dachem składającym się z dwóch części ustawionych wzdłuż osi budynku oraz dwóch krótszych ustawionych prostopadle. Poddasze zostało zwieńczone ośmioma szczytami. Fasady nie otrzymały tak bogatego wystroju, jak Wielka Zbrojownia. Na fasadzie wschodniej umieszczono herb Gdańska (podtrzymywany przez dwa lwy) wykonany w pracowni Wilhelma Richtera, który widnieje tam nadal. Umieszczono pod nim datę ukończenia budowy, czyli rok 1645. Szczyty zwieńczono za pomocą dekoracji w postaci płonących kul. Do budynku prowadziło sześć bram, zdobionych płaskorzeźbami przedstawiającymi strzelające armaty. Bramy znajdujące się w fasadzie wschodniej służyły do wtaczania i wytaczania ciężkich dział, które gromadzono w przestronnym pomieszczeniu znajdującym się w przyziemiu budynku. Zostało ono podzielone sześcioma słupami, dźwigającymi podciąg (na którym opierały się belki stropowe). Podciąg służył do zawieszania lżejszej broni i elementów uzbrojenia ochronnego. Oprócz dział przechowywano tam również amunicję (chociażby kule armatnie). Przez bramy znajdujące się w fasadzie zachodniej wyprowadzano działa bezpośrednio na wały.
Na poddaszu składowano broń (wciąganą przez otwory umieszczone w szczytach elewacji wschodniej) oraz dekoracje, którymi ozdabiano miasto z okazji przyjazdu monarchów (przykładowo elementy bram triumfalnych). Te zaś zniszczono na polecenie władz pruskich po zajęciu Gdańska w 1793 r.

Mała Zbrojownia
Mała Zbrojownia w latach przedwojennych

W okresie I WMG wnętrze budynku przeznaczono na cele szpitalne. W 1833 r. obiekt ten poddano gruntownej przebudowie: zlikwidowano poprzeczne części dachów oraz szczyty na ich zakończeniach, a także zamurowano bramy w elewacji wschodniej, czyli od strony ob. Placu Wałowego. Ponadto po zachodniej stronie wybudowano zachowane do dziś masywne, murowane magazyny wojskowe.
Od 1876 r. budynek pełnił funkcję wozowni artyleryjskiej, zaś w latach 1895 – 1908 umieszczono w nim biuro Urzędu Mundurowego Siedemnastego Korpusu Armijnego.
W wyniku demilitaryzacji – w związku z powstaniem II WMG – w budynku pojawiły się mieszkania prywatne, a potem magazyn mebli.

Jedna z rzeźb powstałych w jednej z pracowni Wydziału Rzeźby gdańskiej uczelni, prezentowana na dziedzińcu Małej Zbrojowni.

W 1945 r. budynek uległ częściowemu spaleniu: przetrwały mury dolnej kondygnacji ze wspomnianym herbem Gdańska w fasadzie wschodniej.
Na początku 1957 r. Małą Zbrojownię przejęło Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Gdańsk – Gdynia, które zainicjowało jej odbudowę. Nadano jej wówczas formę sprzed przebudowy w 1833 r.: odtworzono pierwotny kształt dachu oraz zlikwidowane w XIX w. bramy. Nie zrekonstruowano dekoracji szczytów. Projekt rekonstrukcji i adaptacji opracował architekt Józef Chrzanowicz z Państwowego Przedsiębiorstwa Pracowni Konserwacji Zabytków. Budynek pełnił wówczas funkcję bazy taksówek. W 1993 r. przez krótki czas mieścił się w nim magazyn „Unimoru”. W 1994 r. obiekt ten został przejęty przez Państwową Szkołę Sztuk Plastycznych (ob. Akademia Sztuk Pięknych), która przeznaczyła go na siedzibę Wydziału Rzeźby.

Prof. Samp tak skomentował ten fakt: „Przypomnijmy, że słowo < arsenał > znaczy po arabsku także warsztat. Nie będą tu jednak powstawały armatnie działa, ale dzieła sztuki, i to miejmy nadzieję – prawdziwie wielkie i ważne”.

Maria Sadurska

Dodaj opinię lub komentarz.