Barbarossa i szpital św. Gertrudy

Barbarossa, czyli Hayreddin, był admirałem wojsk Imperium Osmańskiego, ale zanim doszedł do tej godności, był kaprem, a jeszcze wcześniej zwykłym piratem, który grasował po Morzu Śródziemnym. Najsłynniejszy pirat Morza Śródziemnego ever. Żył w czasach Kopernika.


Przedmiotem jego zainteresowania były wyłącznie statki europejskie. Z czasem jego imię stało się synonimem wszelkich muzułmańskich działań morskich przeciwko krajom europejskim. Łupił zwłaszcza Hiszpanię, ale także miasta włoskie i Francję. Jego flota pod panowaniem sułtańskim była bardzo potężna i wtedy nie tylko atakował statki, ale także posiadłości.
Barbarossa brał ludzi w niewolę i żądał za nich pieniędzy. Doszło do tego, że państwa europejskie tworzyły specjalne fundusze przeznaczone na wykup, tzw. fundusze barbaresków. Dostało się i Gdańskowi, choć już po śmierci Barbarossy. Bowiem zwyczaj gromadzenia funduszy na wykup z niewoli pozostał.
Otóż Gdańsk chciał wykupić swoich marynarzy z niewoli. Zarządzono więc zbiórkę na fundusz barbaresków. Musiało to długo trwać, bo wszyscy marynarze albo zdążyli się sami wykupić, albo poumierali, i miastu zostało niezagospodarowanych 2208 grzywien.
Tymczasem od 1563 r. trwała budowa szpitala św. Gertrudy na Zaroślaku. Szpital był biedny i zarządzono publiczną kolektę po całym mieście, ale zdołano zgromadzić tylko 643 grzywny. I te właśnie grzywny z barbaresków Rada Miasta postanowiła darować szpitalowi. W ten sposób budynek stanął w 1583 r.
W 1650 r. w tym szpitalu zmarł Ślązak, który twierdził, że ma 138 lat. To musiał nawet Barbarossę pamiętać.

Anna Pisarska-Umańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *