Francuzi w ogrodzie

Od dziesięcioleci w Gdańsku prowadzone są badania archeologiczne, które co rusz odkrywają przed nami tajemnice miasta i mieszkających tu kiedyś ludzi. W bogatym zbiorze artefaktów nie brakuje również przedmiotów datowanych na epokę napoleońską.

Guziki z czasów wojen napoleońskich odkryte w rejonie ulicy Sadowej.
Guziki z czasów wojen napoleońskich odkryte w rejonie ulicy Sadowej.

Najnowsze tego typu znaleziska odkryto na terenie dzielnicy Długie Ogrody, w rejonie ulicy Sadowej. Kilka lat temu nieopodal znaleziono dobrze zachowany zamek skałkowy od muszkietu/karabinu francuskiego 1777 AN IX. W trakcie tegorocznych badań archeologicznych odnaleziono emblematy umundurowania wojsk napoleońskich, a dokładniej pozostałości blachy naczelnej i guzików od mundurów. Mosiężne guziki należały do żołnierzy wchodzących w skład:

  • 30-ego pułku piechoty liniowej
  • 72-ego pułku piechoty liniowej
  • 17-ego pułku piechoty lekkiej; guzik posiada charakterystyczne przedstawienie rogu myśliwskiego. Emblemat mosiężnego rogu myśliwskiego mocowany był także do pokrywy ładownicy oraz czaka formacji lekkiej piechoty. Co zresztą ciekawe, róg myśliwski był symbolem chyba większości formacji lekkiej piechoty w Europie, począwszy od XVIII wieku, które były rekrutowane głównie z myśliwych posiadających większe doświadczenie strzeleckie.
  • 12-ego pułku artylerii konnej (?); guzik posiada pyszny emblemat przypisany do formacji artylerii, mianowicie dwie skrzyżowane lufy armatnie zwieńczone granatem. Jednakże … armia francuska nie miała nigdy 12-ego pułku artylerii ani pieszej, ani konnej. W 1807 roku Wielka Armia dysponowała ośmioma pułkami artylerii pieszej i sześcioma pułkami artylerii konnej. Nie mógł też guzik pochodzić od żołnierza 12-ego batalionu pociągów artylerii, bo 12 batalion został sformowany dopiero w 1809 roku. Oczywiście, może to być guzik jakiegoś poddziału artylerii wchodzącego w skład brygady, które to dysponowały swoim własnym parkiem artyleryjskim, niezależnie od wydzielonych regimentów artylerii.
  • Znaleźliśmy także dwa cynowe guziki 2-ego pułku. I tutaj warto się zatrzymać, albowiem odkryliśmy także prawdopodobnie blachę naczelną z wytłoczonym przedstawieniem wybuchającego granatu i numerem 2. Blacha naczelna przeważnie zdobiła nakrycie głowy żołnierza i posiadała godło/emblemat danej formacji, tudzież nr pułku. Niewykluczone, że guziki oraz sama blacha naczelna należały do żołnierza 2-ego pułku kirasjerów kawalerii Cesarstwa. Wspomniany wytłoczony granat był niejako symbolem formacji elitarnych armii francuskiej, i używały go także np. pułki kawaleryjskie karabinierów. Filozofia oznaczania formacji elitarnych granatem może wywodzić się jeszcze z idei tworzenia kompanii grenadierskich (wyborczych), do których oddelegowywano najsilniejszych żołnierzy z pułku. Symbol granatu umiejscawiany był także na innych elementach umundurowania i rynsztunku np. guzikach, czy klamrach od pasa. Sama blacha naczelna ma kształt rombu, a w armii francuskiej tego okresu istniała duża różnorodność kształtów, rozmiarów i ozdób tego elementu umundurowania. Nie wiem, czy owa w kształcie rombu blacha naczelna zdobiła kask kirasjerski. Nie wydaje mi się natomiast, aby była to blacha naczelna np. 2-ego pułku piechoty liniowej kompanii grenadierskiej, ponieważ pułk ten nie brał udziału w kampanii polskiej Cesarza, a blachy naczelne kompanii grenadierskiej raczej nie miały numeru pułku. Wydaje mi się, iż blacha naczelna i guziki nie mogły należeć także do 2 pułku karabinierów (który walczył w kampanii polskiej), ponieważ guziki noszone przez tę formację nie miały wytłoczonego numeru pułku. Tak więc, blacha naczelna oraz guziki z wytłoczonym numerem pułku (guziki prawdopodobnie były od fraka) mogły być częścią umundurowania kirasjera 2-ego pułku, ponieważ guziki kirasjerskiego munduru posiadały numer regimentu. Opisywany 2 pułk kirasjerów brał czynny udział w walkach na ziemiach polskich tego okresu.
Guziki z czasów wojen napoleońskich odkryte w rejonie ulicy Sadowej.
Guziki z czasów wojen napoleońskich odkryte w rejonie ulicy Sadowej.

Nasuwa się pytanie, skąd żołnierze tych wszystkich pułków, biorących udział w kampanii napoleońskiej w 1807 roku na ziemiach polskich, znaleźli się w Gdańsku? Z tego co mi wiadomo, regimenty te nie brały udziału w oblężeniu Gdańska w 1807 roku. Niewykluczone, że znalezione elementy umundurowania należały do pojedynczych rannych albo rekonwalescentów, leczących swe rany w Naszym Mieście po jego zdobyciu przez Francuzów. Będę wdzięczny za merytoryczne uwagi i wskazówki pod tym lub innym względem. Po zakończeniu badań archeologicznych te i inne zabytki licznie przez nas odkryte na stanowisku trafią do Muzeum Archeologicznego w Gdańsku.

Jakub Prager

Jako autor niniejszego artykułu nie roszczę sobie prawa do wszechwiedzy i nie będę bronił do upadłego swoich hipotez (jak generał Jean Rapp Gdańska), bo zdaje sobie sprawę z własnej ograniczoności i ogromu wiedzy z dziedziny, o której ośmielam się pisać. Jako własny krytyk mogę stwierdzić, iż np. mylę się z interpretacją opisanej powyżej blachy naczelnej, bo rozporządzeniem z 1810 roku jednostki artylerii otrzymały romboidalne blachy naczelne z numerem pułku zwieńczonym granatem, a w 1811 roku rozporządzenie uchylono i artylerzyści powrócili do starego wzoru blach naczelnych z orłami.

Wyśrodkuj mapę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *