Ludzie

Gen. Leopold Okulicki – ostatni komendant Armii Krajowej cz. 1

Ostatnim komendantem głównym Armii Krajowej był gen. bryg. Leopold Okulicki – współtwórca SZP – ZWZ – AK, komendant główny NIE, komendant Okręgu Łódź ZWZ, komendant główny ZWZ terenów pod okupacją sowiecką. Cichociemny.

Leopold Okulicki urodził się 12 XI 1898 r. w Bratucicach niedaleko Okulic w Małopolsce. Jego rodzicami byli Błażej Kicka (który w międzyczasie zmienił swoje nazwisko na Okulicki) i Anna z d. Korcyl, właściciele ośmiohektarowego gospodarstwa. W 1910 r. Leopold rozpoczął naukę gimnazjum w Bochni. W 1913 r. został członkiem Związku Strzeleckiego. Tuż przed wybuchem I wojny światowej zdał egzamin podoficerski.

Leopold Okulicki, 1921 r. Domena Publiczna

Latem 1915 r. przerwał naukę i wstąpił do 3 Pułku Piechoty Legionów Polskich (służył w I batalionie). W lipcu 1916 r. walczył pod Kostiuchnówką. Bitwa ta miała duże znaczenie strategiczne dla państw centralnych, które wtedy – pomimo zwycięstwa Rosjan – odzyskały inicjatywę. Dzięki postawie bojowej żołnierzy walczących w szeregach Legionów Polskich (w tym I Brygady pod dowództwem Józefa Piłsudskiego) nie doszło do przełamania frontu, co mogło doprowadzić do jego całkowitej dezorganizacji na tym odcinku, a w dalszej perspektywie – do wznowienia działań wojennych na tym terenie. Bitwa ta wyczerpała na dłuższy czas możliwości bojowe Rosjan, co opóźniło ofensywę Brusiłowa (która w zamierzeniu miała doprowadzić ostatecznie do wycofania się z wojny Austro – Węgier).

Okulicki wkrótce awansował na sierżanta. W 1917 r. po kryzysie przysięgowym został wcielony do armii austriackiej, z której uciekł kilka miesięcy później. Dotarł do Krakowa, gdzie wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej. Na polecenie przełożonych utworzył w Bochni pluton POW złożony z uczniów tamtejszego gimnazjum; pluton ten wszedł w skład 4 Pułku Piechoty Legionów (4. p. p. Leg).

Budynek dawnego gimnazjum w Bochni, do którego uczęszczał Leopold Okulicki. Domena Publiczna

Jesienią 1918 r. Leopold Okulicki uczestniczył w rozbrajaniu oddziałów austriackich stacjonujących w Krakowie. Następnie wstąpił do tworzącego się wówczas Wojska Polskiego. Wziął udział w wojnie polsko – bolszewickiej. Wraz ze swym plutonem wyruszył „na odsiecz Przemyśla i Lwowa” w składzie „>Grupy specjalnej San< pod dowództwem mjr Juliana Stachiewicza. 9 listopada wyruszyła pociągiem z Krakowa do Przemyśla grupa >San< (400 żołnierzy i 4 działa), która miała być strażą przednią odsieczy dla Lwowa, organizowanej przez generała Bolesława Roję. 10 listopada rano, poprzedzana pociągiem pancernym, dotarła do Żurawicy, a następnie pieszo na Zasanie. Dowództwo polskie wystosowało ultimatum, żądające bezwarunkowego oddania Przemyśla” (www.leopoldokulickilegungenkomendant.blogspot.com).

W czasie polsko – ukraińskich walk o Lwów Okulicki dowodził plutonem w składzie 5. kompanii 4. p. p. Leg. 3 II 1919 r. został ranny. Tego dnia „zgłosił się na ochotnika i samodzielnie zniszczył granatami stanowisko karabinu maszynowego blokującego ogniem pozycje 5. kompanii ” (www.leopoldokulickilegungenkomendant.blogspot.com).

Gen. Bolesław Roja -dowódca 4 pułku piechoty Legionów. Instytut Józefa Piłsudskiego. www.audiovis.nac.gov.pl

Pobyt w szpitalu wykorzystał na przygotowanie się do egzaminu dojrzałości, który zdał w gimnazjum w Bochni 26 IV 1919 r. Po powrocie na front służył ponownie (do 1923 r.) w 4 Pułku Piechoty Legionów. Został zweryfikowany z dniem 1 VI 1919 r. jako kapitan. Walczył w rejonie Wołkowyska, pod Lidą, Bogdanowem i pod Mołodecznem, gdzie po raz drugi został ranny. Miesiąc później wrócił na front do swego pułku. Został wtedy dowódcą kompanii, a już niebawem p. o. dowódcy batalionu. Polakom udało się w tym czasie zająć „Mińsk i linię Berezyny, gdzie w trakcie działań pościgowych za bolszewikami [Okulicki – przyp. aut.] dotarł do Krupek odległych o 100 km od Smoleńska”.

1 VI 1920 r. walcząc nad Berezyną Okulicki został ranny po raz trzeci. „Zanim trafił do do szpitala został odznaczony przez samego Józefa Piłsudskiego Orderem Virtuti Militari V klasy >za wyjątkowe męstwo oraz awansowany do stopnia kapitana<” (www.leopoldokulickilegungenkomendant.blogspot.com).

Józef Piłsudski brygadier Legionów Polskich. Instytut Józefa Piłsudskiego. www.audiovis.nac.gov.pl

Uczestniczył w walkach pod Komarowem, a następnie pod Wyszkowem. „Pierwszy poważny opór wojsk polskich wobec zbliżającej się do Warszawy Armii Czerwonej powstał właśnie na ziemi wyszkowskiej . Zorganizowana została grupa pod dowództwem gen. Lucjana Żeligowskiego złożona z 10 Dywizji Piechoty, 2 Dywizji Litewsko – Białoruskiej, 35 pp, 10 pap, 201 pp, 24 pp, 13 p. ułanów. Grupa została dodatkowo wzmocniona przybyłym pociągiem 4 Pułkiem Legionów w której był Leopold Okulicki, posiadała w dyspozycji pociąg pancerny Mściciel i sekcję 4 czołgów oraz była wspierana przez samoloty 10 eskadry ppłk Kieżuna. Pierwszy poważny opór wojsk polskich wobec zbliżającej się do Warszawy Armii Czerwonej powstał właśnie na ziemi wyszkowskiej” (www.leopoldokulickilegungenkomendant.blogspot.com).

Okulicki uczestniczył w walkach w rejonie Hrubieszowa, ponownie Mołodeczna i Wołożyna. Tam zastało go zawieszenie broni. W czasie wojny polsko – bolszewickiej otrzymał trzykrotnie Krzyż Walecznych, a po jej zakończeniu Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918 – 1920. Dowództwo 2 Dywizji Legionów wydało o Leopoldzie Okulickim opinię następującej treści: „Jeden z najdzielniejszych oficerów w pułku. Wzór oficera na froncie i w kadrze” (www.leopoldokulickilegungenkomendant.blogspot.com).

Kawaleria z czasów wojny polsko – bolszewickiej 1919 – 1921. Instytut Józefa Piłsudskiego. www.audiovis.nac.gov.pl

W lipcu 1922 r. w Kielcach zawarł związek małżeński z Władysławą Marią Jabłońską, z którą doczekał się syna Zbigniewa, przyszłego oficera WP. W 1923 r. Leopold Okulicki wstąpił do Wyższej Szkoły Wojennej w Warszawie. Po jej ukończeniu rozpoczął karierę sztabową. Został przydzielony do Dowództwa Okręgu Korpusu nr III w Grodnie (w którym służył do kwietnia 1930 r.). W międzyczasie awansował do stopnia majora. W jego karcie ewidencyjnej umieszczono wówczas następującą opinię: „Energiczny, pełen inicjatywy, o bogatej indywidualności. Charakter wyrobiony, pewny, dużo silnej woli, stanowczy, konsekwentny, umysł wybitnie bystry i logiczny. Taktycznie jako dowódca i kierownik, bardzo dobrze wyszkolony. Typ oficera liniowego” (www.web.archive.org).

W dwudziestoleciu międzywojennym przyznano mu jeszcze następujące odznaczenia: Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Niepodległości oraz Medal Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości. Na początku lat 30. Okulicki był najpierw dowódcą batalionu 75 Pułku Piechoty. Potem przez prawie trzy lata wykładał w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie. W 1934 r. został szefem 13 Kresowej Dywizji Piechoty w Równem. W następnym roku rozpoczął pracę w Oddziale III Sztabu Głównego WP w Warszawie. Brał wtedy udział m. in. w opracowywaniu planów wojny z ZSRR i Niemcami.

W marcu 1936 r. otrzymał awans na pułkownika dyplomowanego. Następnie został szefem Wydziału „Wschód”. Kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej objął dowództwo Wydziału Sytuacyjnego. Mianowano go jednocześnie  zastępcą szefa Wydziału „Zachód”. W 1936 r. został członkiem (a także wybrano na wiceprezesa) utworzonego wtedy w Warszawie Stowarzyszenia Bochniaków. Miało ono na celu popieranie żywotnych interesów Bochni i Ziemi Bocheńskiej oraz budzenie i podtrzymywanie współżycia koleżeńskiego.

„Paweł Mucha [matura 1921], późniejszy prezes Oddziału Warszawskiego Stowarzyszenia Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej (1962 – 1972) w pięciotomowych wspomnieniach >Czasy wielkich przemian<, znajdujących się w zbiorach SBiMZB, wspominał: Warszawska kolonia Bochniaków była bardzo liczna. Nasze spotkania towarzyskie odbywaliśmy w Alejach Ujazdowskich, w Łazienkach i w licznych kawiarniach, gdzie mogliśmy posłuchać dobrej muzyki a nawet potańczyć. Spotykaliśmy się także w pięknej willi państwa Bartyzelów przy Wileńskiej albo u kolegi Szurka” (www.bochniacy.pl). Koła Bochniaków powstały również w innych miastach Polski. Zrzeszały osoby nieposzlakowanej opinii, związane „z Ziemią Bocheńską urodzeniem lub co najmniej rocznym pobytem, albo pracą dla dobra tej ziemi spełnianą”.

Prezes Wołyńskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej mjr Leopold Okulicki wraz z trenerem Karolem Kossokiem (w białym stroju) w otoczeniu piłkarzy i działaczy Klubu Hasmonea Równe.
Prezes Wołyńskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej mjr Leopold Okulicki wraz z trenerem Karolem Kossokiem (w białym stroju) w otoczeniu piłkarzy i działaczy Klubu Hasmonea Równe. Koncern Ilustrowany Kurier Codzienny – Archiwum Ilustracji. www.audiovis.nac.gov.pl

Leopold Okulicki był również działaczem sportowym, uprawiał amatorsko sport. Jego ulubioną dyscypliną była piłka nożna. W 1934 r. został kierownikiem piłkarskiej sekcji Wojskowego Klubu „Legia” Warszawa. Pełnił też funkcję prezesa Wołyńskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.

Zbliżała się nieuchronnie II wojna światowa. W nocy z 31 VIII na 1 IX 1939 r. Okulicki pełnił służbę w Sztabie Głównym; na wieść o ataku Niemiec na Polskę zarządził alarm. W czasie Kampanii Wrześniowej był najpierw oficerem łącznikowym Naczelnego Wodza przy Dowództwie Obrony Warszawy, potem szefem sztabu odcinka „Zachód”, a od 18 września – dowódcą zgrupowania swojego imienia walczącego na zachodnim przedpolu stolicy. Udało mu się wtedy odbić z rąk najeźdźcy następujące miejscowości: Blizne Jasińskiego, Jelonki i Chrzanów Nowy. Utrzymał te pozycje do momentu kapitulacji Warszawy.

Za udział w obronie Warszawy gen. Julian Rómmel uhonorował go Złotym Krzyżem Orderu Virtuti Militari.

Po kapitulacji oddał się do dyspozycji gen. Michała Karaszewicza – Tokarzewskiego, któremu złożył przysięgę. Razem z nim na ziemiach okupowanych współorganizował Służbę Zwycięstwu Polski – pierwszą konspiracyjną organizację w okupowanej Polsce. Został komendantem Okręgu ZSP w Łodzi. Działał wtedy pod zmienionym imieniem i nazwiskiem Johann Müller.

Po przekształceniu ZSP w ZWZ (Związek Walki Zbrojnej) został komendantem łódzkiego okręgu ZWZ. Przyjął pseudonim „Kula”. Sicherheitspolizei (SiPo) wydało za nim list gończy.

Medalion z wizerunkiem Leopolda Okulickiego w kruchcie kościoła pw. św. Andrzeja Boboli w Gdańsku

W połowie marca 1940 r. osobiście dostarczył mjr. Henrykowi Dobrzańskiemu (ps. „Hubal”), dowódcy Oddziału Wydzielonego WP rozkaz Komendanta Głównego Związku Walki Zbrojnej płk. Stefana Roweckiego (ps. „Grot”) nakazujący demobilizację. Mjr. Dobrzański odmówił wykonania rozkazu, a swoim podkomendnym dał wolną rękę. W tym samym roku Leopold Okulicki otrzymał awans na pułkownika dyplomowanego. Kilka miesięcy później został komendantem ZWZ we Lwowie, przyjął ps. „Mrówka”. Do 22 I 1941 r. – czyli do momentu aresztowania przez NKWD – pełnił funkcję komendanta ZWZ/ AK terenów okupowanych przez Sowietów.

Został aresztowany we Lwowie wraz ze swą łączniczką Bronisławą Wysłouchową, ps. „Biruta”. Oboje trafili najpierw do lwowskiego więzienia Brygidki,  potem na Łubiance w Moskwie. W czasie trwającego pięć miesięcy śledztwa NKWD próbowało wymusić na płk. Okulickim współpracę w zamian za pozostawienie go na stanowisku komendanta lwowskiego ZWZ. Informacje na temat reakcji Okulickiego są sprzeczne.

W opinii niektórych historyków, w tym Janusza Kurtyki zachował się on wtedy z godnością, odmówił współpracy, nikogo nie wydał.

Płk. Leopold Okulicki i Bronisława Wysłouchowa, Buzułuk 1941 r. Andrzej Przemyski „Ostatni komendant generał Leopold Okulicki”. Domena Publiczna

Zdaniem innych zdecydował się wtedy podjąć ryzykowną grę z Sowietami. Próbował ich przekonywać, że jego działalność jako komendanta ZWZ nie była skierowana przeciwko Sowietom, a jedynie przeciwko Niemcom. Udowadniał, że otrzymał od swych przełożonych zadanie „zakończenia walki ZWZ z ZSRR i podjęcia wspólnych działań przeciw Niemcom” (Wikipedia). Niestety w międzyczasie funkcjonariusze NKWD rozszyfrowali sporządzony przez niego raport dla >Rakonia< (Stefana Roweckiego), znaleziony przy Bronisławie Wysłouchowej, którego treść zaprzeczała jego dotychczasowym zeznaniom. Wynikało z niego bowiem, że konspiracyjna działalność „Mrówki” (Leopolda Okulickiego) we Lwowie była prowadzona wyłącznie przeciwko ZSRR.

Jeszcze inni historycy (np. Jan M. Ciechanowski, Andrzej L. Sowa) udowadniają, że Okulicki w czasie śledztwa dał się złamać. Powołują się na własnoręcznie sporządzone przez niego zeznanie, w którym zdradził m. in. nazwiska i pseudonimy członków Komendy Głównej AK w Warszawie, a także adresy kwater kontaktowych Komendy Głównej ZWZ w Warszawie.

Polskie Siły Zbrojne w ZSRR 1942. W pierwszym rzędzie: gen. Michał Karaszewicz -Tokarzewski, gen. Władysław Anders, gen. Mieczysław Boruta – Spiechowicz. W drugim rzędzie: Zygmunt Bohusz – Szyszko i płk. Leopold Okulicki.

Jan M. Ciechanowski zastanawiał czy Okulicki „był zmuszony do tego torturami? Czy walczył w ten sposób o własne życie, przekonany, że już wkrótce dojdzie do niemiecko – sowieckiego konfliktu […]?” (Jan M. Ciechanowski, „Powstanie Warszawskie”). Andrzej Sowa w jednej ze swych publikacji zwrócił uwagę na to, że „zeznanie Okulickiego jest niezwykle dokładną relacją z jego działalności oraz prezentuje wiedzę, jaką miał o konspiracji, a po skonfrontowaniu z innymi źródłami i literaturą przedmiotu także dzisiaj wydaje się w pełni wiarygodne” (Wikipedia). Z kolei Jerzy Węgierski (żołnierz ZWZ i AK, autor książek i artykułów naukowych poświęconych II wojnie światowej, zwłaszcza polskiej konspiracji na ziemiach wschodnich II RP) bronił komendanta Okulickiego twierdząc, że działał on „w dobrej wierze, przekonany o słuszności swoich poglądów. Nie wiedział o Katyniu”.

Zdaniem historyka dr Andrzeja Przemyskiego „wiele tych nazwisk, pseudonimów, lokali konspiracyjnych oraz różnego rodzaju informacji dotyczących ZWZ i obsady jego Komendy Głównej NKWD znał już przed złożeniem przez niego własnego zeznania”. Funkcjonariusze NKWD pozyskali bowiem powyższe informacje od aresztowanych wcześniej działaczy polskiego Podziemia np. ppłk Władysława Kotarskiego ps. Druh i ppłk dypl. Stanisława Pstrokońskiego. Leopold Okulicki z Łubianki trafił do Lefortowa. Zastosowane tam wobec niego tortury pozostawiły trwały uszczerbek na jego zdrowiu.

Gen. W. Anders, płk. Okulicki, gen. Z. Bohusz – Szyszko, Tockoje. Ministerstwo Informacji i Dokumentacji Rządu RP na emigracji.  www.audiovis.nac.gov.pl

Po uderzeniu Niemiec na ZSRR i podpisaniu przez Polskę i ZSRR układu Sikorski – Majski, dzięki interwencji gen. Władysława Andersa, latem 1941 r. Okulicki został zwolniony z więzienia. Objął wtedy dowództwo sztabu Polskich Sił Zbrojnych w ZSRR. Zorganizował niebawem komórkę, której zadaniem było gromadzenie dokumentów związanych z martyrologią Polaków w ZSRR w latach 1939 – 1941, a także poszukiwanie informacji na temat 15 tys. polskich oficerów zaginionych w ZSRR, przebywających wcześniej w sowieckich więzieniach.

Masowe mogiły ofiar zbrodni katyńskiej zostały bowiem odkryte przez Niemców najprawdopodobniej w pierwszych miesiącach 1943 r. Dopiero wtedy rozpoczęły się prace ekshumacyjne, które potwierdziły, że ofiarami egzekucji są polscy oficerowie. Prawda o ludobójstwie dokonanym przez NKWD w Lesie Katyńskim została podana do publicznej wiadomości w kwietniu 1943 r.

W marcu 1942 r. Leopold Okulicki udał się z gen. Władysławem Andersem do Moskwy na spotkanie ze Stalinem i Mołotowem. To wtedy padły słynne słowa Stalina dotyczące zaginionych polskich oficerów:„(…) Nie wiem, gdzie są. Na co mam ich trzymać. Być może, że znajdując się w obozach na terenach, które zajęli Niemcy, rozbiegli się”. Następnie Okulicki uczestniczył w przygotowaniach do ewakuacji wojska polskiego i ludności polskiej z ZSRR do Iranu. Pod wpływem nacisków ze strony Sowietów, w porozumieniu z gen. Andersem, zrezygnował z funkcji szefa sztabu PSZ w ZSRR.

Gen. Władysław Anders i płk. dypl. Leopold Okulicki w gabinecie gen. Andersa. Archiwum Fotograficzne Czesława Datki. www.audiovis.nac.gov.pl

Objął wtedy dowództwo formującej się w Kermine w Uzbekistanie 7 Dywizji Piechoty. Funkcję tę pełnił do momentu ujawnienia przez Niemców informacji o zbrodni katyńskiej. Wiadomość ta „stała się dla Okulickiego wielkim wstrząsem, który zaważył na jego późniejszych decyzjach o zgłoszeniu się ochotniczo do lotu do kraju w celu walki podziemnej i ze świadomością, że walka ta może będzie kontynuowana również pod okupacją sowiecką” (Janusz Kurtyka, Jacek Pawłowicz). Okulicki rozpoczął wówczas starania o włączenie 2. Korpusu Polskiego do prowadzenia działań w okupowanej Polsce. Przystąpił do rekrutacji ochotników, którzy po przeszkoleniu mieli zostać przerzuceni na okupowane ziemie polskie. Wkrótce objął dowództwo zorganizowanego przez siebie Ośrodka Wyszkolenia Specjalnego nr 10 na Środkowym Wschodzie.

W lipcu 1943 r. Leopold Okulicki z polecenia gen. Andersa – jako jeden z delegatów Armii Polskiej na Wschodzie – uczestniczył w Londynie w pogrzebie tragicznie zmarłego (w czasie katastrofy lotniczej w Gibraltarze) gen. Władysława Sikorskiego. W czasie swego pobytu w stolicy Wielkiej Brytanii miał też udzielić poparcia gen. Kazimierzowi Sosnkowskiemu – jednemu z kandydatów na stanowisko Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych po śmierci gen. Sikorskiego.

Gen. Władysław Anders dokonuje inspekcji oddziałów Armii Polskiej w ZSRR. Od lewej: NN, płk. dypl. Leopold Okulicki, gen. Władysław Anders. Archiwum Fotograficzne Czesława Datki. www.audiovis.nac.gov.pl

Jak wiemy kandydaturę tę poparł Prezydent RP, Władysław Raczkiewicz, który 8 VII 1943 r. podpisał dekret mianujący Sosnkowskiego Naczelnym Wodzem.

O dalszych losach Leopolda Okulickiego w drugiej części artykułu.

Maria Sadurska

Dodaj opinię lub komentarz.