Grunwaldzka, mon amour

Najszykowniejsza ulica przedwojennego Gdańska była poszatkowana i na różnych odcinkach nazywała się ulicą Główną, Pomorską, Gdańską i Sopocką Szosą. Ta szosa łączyła Gdańsk z oliwskim opactwem cystersów i była częścią drogi kupców przybywających z południa.

Czasy nazistowskie przyniosły ujednolicenie nazwy (ulica Adolfa Hitlera) i numeracji. Ulica po wojnie znowu się podzieliła – tym razem na dwie części (Grunwaldzka i Niepodległości), ale numeracja pozostała. Ta jedna numeracja dla Grunwaldzkiej jest najlepszą rzeczą, jaką zostawiły nam ciemne  karty miasta.

Nie o tym jednak chcę pisać. W ogóle nie chcę pisać. Chcę pokazać, jaka piękna była najpiękniejsza z pięknych na moim odcinku – we Wrzeszczu.  Jest kilka ulic w Gdańsku straconych przez wojnę, których jest mi szczególnie szkoda: Podwale Grodzkie wraz z Wałami Jagiellońskimi, Podwale Przedmiejskie, Podwale Staromiejskie i ona – Grunwaldzka, perła w koronie.

Pocztówki mają różną datację, ale wszystkie są przedwojenne. Podpisy posługują się obecnymi nazwami, by łatwiej można było zlokalizować miejsce w dzisiejszej topografii dzielnicy. Każdą pocztówkę można powiększyć po kliknięciu nad nią (toggle size).

Zaczynamy.

Grunwaldzka 24, róg Bohaterów Getta Warszawskiego (Bohaterów po lewej), kamienica przetrwała, choć wygląda inaczej
Grunwaldzka
Grunwaldzka, park Uphagena

Grunwaldzka, róg Do Studzienki, tu dwie kamienice przetrwały

Grunwaldzka
Grunwaldzka między Do Studzienki a Sobótki
Grunwaldzka
To samo miejsce – między Do Studzienki a Sobótki
Grunwaldzka
Grunwaldzka między Miszewskiego a Waryńskiego

Na tym odcinku stoją kamienice 16 i 17 wg dawnej numeracji lub 47 i 49 wg nowej. O 16 – aptece Kriewitzów pisałam w swoim czasie.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, róg Sobótki

Jeszcze jedno ujęcie tego fragmentu. Po prawej Sobótki, po lewej w tym miejscu jest obecnie skwer Anny Walentynowicz. Wtedy, od 1901 do 1939 r., stał hotel Dwór Artusa (Artushof).

Grunwaldzka
Grunwaldzka, po prawej Sobótki

Odwracając się o 180 stopni, w kierunku Oliwy, widać, jak narożny Konopnickiej zamykał oś widokową:

Grunwaldzka
Grunwaldzka, od Wassowskiego w kierunku Waryńskiego i Konopnickiej, Dwór Artusa po prawej

Dochodzimy do skrzyżowania Grunwaldzkiej z Konopnickiej i Jaśkową Doliną, zanim powstał tu dom towarowy Edelsteina...

Grunwaldzka
Po lewej Konopnickiej, po prawej Jaśkowa Dolina

…i trochę później, jak już powstał:

Grunwaldzka
Po lewej Konopnickiej, po prawej Jaśkowa Dolina

A teraz zaczyna się prawdziwie królewski świat.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, róg Konopnickiej
Grunwaldzka
Grunwaldzka, Konopnickiej po prawej

I w drugą stronę.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, róg Jaśkowej Doliny
Grunwaldzka
Grunwaldzka, wylot Jaśkówki

Najelegantszy rynek świata:

Wschodnia pierzeja rynku:

Grunwaldzka
Grunwaldzka, rynek, 1920
Grunwaldzka
Grunwaldzka, róg Dmowskiego

Zachodnia pierzeja rynku:

Grunwaldzka
Grunwaldzka, rynek i fontanna
Grunwaldzka
Grunwaldzka, róg Partyzantów po lewej, czyli Olimp, po prawej wylot Dmowskiego

Również widok w kierunku Oliwy, gdzieś tu po prawej byłaby (też już nieistniejąca) restauracja Newska, dalej pączki i pedet.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, widok w kierunku Klonowej

Podobne ujęcie, tylko zimą:

Grunwaldzka
Grunwaldzka, widok w kierunku Klonowej

Z drugiej strony widok w kierunku Gdańska, wylot Dmowskiego jest zasłonięty przez tramwaj:

Grunwaldzka
Grunwaldzka między Klonową a Dmowskiego

A teraz poczta:

Grunwaldzka
Grunwaldzka w kierunku De Gaulle’a, poczta

Za pocztą willa następcy tronu , czyli obecnie hotel Szydłowski:

Grunwaldzka
Grunwaldzka, obecnie w tym miejscu jest hotel Szydłowski

Na kolejnej pocztówce jest fragment między De Gaulle’a a Jesionową, wylot De Gaulle’a na wysokości wozu; naprzeciwko obecnie jest przeskok na drugą nitkę Grunwaldzkiej.

Grunwaldzka
Grunwaldzka między De’Gaulle’a a Jesionową

Poniżej bliższe ujęcie, które analizowałam przy okazji artykułu o Ritterhof, za domem z wykuszem znajduje się brama i przejście zwane Privetweg, gdzie mieszkała Gabriela Danielewicz oraz Kazimierz Wiłkomirski.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, widać wylot De Gaulle’a

Nadal jest elegancko! Dochodzimy do wysepki. Tak widział Grunwaldzką Władysław Pniewski, gdy stał pod swoim domem nr 132.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, z prawej przy drzewach wylot Lendziona

Lendziona obecnie nie ma wylotu na Grunwaldzkiej, wpada na tory tramwajowe przed wysepką.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, róg Lendziona

Dochodzimy do skrzyżowania z Jesionową, białego budynku nie ma, tory tramwajowe skręcają tu na prawo.

I na koniec tej wędrówki przez najpiękniejszą ulicę  Gdańska – kamienica na rogu Jesionowej, dziś istniejąca, ale oszpecona, jak cała ulica, która straciła swój blask i stała się zwykłą przelotówką łączącą banki i domy handlowe.

Grunwaldzka
Grunwaldzka, róg Jesionowej

Anna Pisarska-Umańska

5 myśli na temat “Grunwaldzka, mon amour

  • Gratuluję artykółu!! A nieco wcześniejszy dotyczący Ritterhof wręcz mnie wzruszył Bo to również i moja kolebka (podobnie jak p.Gabrieli) – jestem wnuczką Witolda Kledzika, wychwałam się pod adresem 128c/1, a czworo z mojego rodzeństwa nawet się tam narodziło przy asyście akuszerki jak za dawnych czasów;) znam tam każdy kącik – od piwnicy po strych. I równierz ubolewam nad niedawnymi zmianami. Wiem też, jaki cudem właśnie ta kamienica ocalała..

    Odpowiedz
    • Dziękuję. Pani tata to Wojtek? Jeśli tak, proszę pozdrowić rodziców.
      Jak ocalała kamienica? Proszę napisać.

      Odpowiedz
  • Tą serię pocztówek z opisami powinna Pani wydać jako album – tak jak wydano dwie części “Wrzeszcza na starej pocztówce”. Piękny zbiór, piękna całość dokumentacji !

    Odpowiedz
  • Czy ma Pani może inne pocztówki przedstawiające ulicę Bohaterów Getta Warszawskiego (przed wojną Rickertweg) we Wrzeszczu ? Na pocztówce z Pani kolekcji widać róg ulicy Grunwaldzkiej nr 24 i fragment nieistniejącej już kamienicy w głębi ulicy Bohaterów Getta. Pozdrawiam.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *