Nauka

Co ma Hypatia ze św. Katarzyną wspólnego

Pisząc notatkę korzystałam z książki  Marii Dzielskiej „Hypatia z Aleksandrii”. Jest to najszersza i najwiarygodniejsza publikacja na temat tej fascynującej postaci, jaka kiedykolwiek się ukazała i to nie tylko w Polsce. Same przypisy liczą 60 stron. Hypatia mnie tak zainteresowała, że przekopałam internet, by tę książkę zdobyć. Jest długo, ale nigdzie nie znajdziecie takiego skrótu o tej uczonej.

Oto i ona. Tak mogła wyglądać, taki wygląd jej się przypisuje.

Hypatia

Piękna i powabna. Niektórzy się w niej kochali, ale Hypatia przysięgała dziewictwo do końca życia, a swoich uczniów trzymała na dystans. Neoplatońska filozofka, estetka, wykładowca, astronomka, matematyczka, wynalazczyni astrolabium i areometru. Żyła na przełomie IV i V wieku i popełniono na niej mord polityczny. Straciła życie w tak okrutny sposób, że nazwano ją pogańską męczennicą. Zginęła z rąk chrześcijan.

To było jak u Hitchcocka, a teraz będzie ciekawiej.

Hypatia całe swoje życie spędziła w Aleksandrii. Była córką Theona i wychowała się w naukowym klimacie. Ojciec wprowadził ją w arkana nauki, ale uczeń przewyższył swojego mistrza, zwłaszcza w astronomii i filozofii.

Hypatia otrzymała znakomite wykształcenie. Studiowała pisma Euklidesa, Ptolemeusza i innych uczonych aleksandryjskich, razem z ojcem komentowała je. „Z natury była szlachetniejsza niż jej ojciec”, co oznacza, że różniła się posiadanym stopniem cnoty i wiedzy. Dążyła do doskonałej wiedzy i szukała tej rzeczywistości, do której matematyczne figury i reguły stanowiły jedynie wprowadzenie.

Hypatia przygotowała nową edycję „Tablic astronomicznych” Ptolemeusza. Astronomia była dla niej „wiedzą o boskich formach”. Wynalazła astrolabium – przyrząd do nawigacji służący do wyznaczania pozycji ciał niebieskich nad horyzontem – oraz areometr – urządzenie do mierzenia gęstości cieczy. Astrolabium było w użyciu zanim wymyślono sekstant.

Astrolabium

Z astrolabium korzystał i Vasco da Gama, i Kopernik.

Hypatia jest nazywana „ostatnią poganką”. I wokół tej poganki gromadził się cały kwiat młodzieży pragnącej wiedzy, urzędnicy, ludzie władzy, chrześcijanie i nie-chrześcijanie, goście z Konstantynopola i inni goście. Udzielała wykładów publicznie i w zamkniętym gronie, prowadziła dom otwarty, gdzie zawsze można było przyjść i podyskutować. Ostoja tolerancji. Nikogo nie namawiała do porzucenia czy zmiany religii. Od spraw religijnych trzymała się zresztą daleka. Nigdy nie chodziła do żadnych świątyń, nie brała udziału w jakichkolwiek nabożeństwach i rozruchach. Nawet, gdy chrześcijanie palili bibliotekę aleksandryjską w imię walki z pogaństwem.

Z jej kręgu dwóch uczniów zostało biskupami, niektórzy zajmowali wysokie stanowiska na dworze cesarskim. Niektórzy słuchacze pisali do niej listy pełne oddania i uwielbienia odczuwając potrzebę intelektualnej bliskości i prosząc o nią. Była otoczona szacunkiem władz miejskich i miłością uczniów.

Hypatia ukochała filozofię. Żądała od swoich uczniów, by śladem nauk Platona i Plotyna usilnym wysiłkiem umysłu i serca wydobywali ze swojego wnętrza „oko poznania”. „Staraj się wznieść to, co boskie w tobie, do tego, co pierworodnie boskie we wszechświecie”. Życie zgodne z intelektem jest ostatecznym celem człowieka. Ważne jest ostateczne Piękno i Dobro. Być pięknym wewnątrz czyli doskonałym. Szukając Boga człowiek jest wolny od afektów, zharmonizowany sam ze sobą , obojętny na rzeczy świata. Kto tego nie rozumiał, musiał ponieść bolesną nauczkę.

Przekonał się o tym jeden ze studentów wspomniany przez  Damascjusza, który najzwyczajniej zakochał się w swojej nauczycielce. I wyznał jej miłość. Hypatia w sposób dość naturalistyczny przepędziła go: zademonstrowała mu swoją podpaskę higieniczną mówiąc gniewnie „To jest to, co naprawdę kochasz, młody człowieku, a nie piękno samo!” Ta opowieść jest głęboko platońska i pokazuje charakter Hypatii – kobiety, która nie interesowała się światem o niższym statusie istnienia i zwykłym życiem z jego zmysłowymi pragnieniami. Student rzeczywiście doznał duchowej przemiany, bo posiadł cnotę umiarkowania i powściągliwości.

Hypatia wiele żądała od siebie, ale innych nie ganiła za związki małżeńskie.

Z nauk matematycznych wspomagających doznania metafizyczne Hypatia najwyżej stawiała astronomię. Uważała, że badania astronomiczne otwierają tę przestrzeń w człowieku, poza którą jest tylko doświadczenie mistyczne. Astronomia posiada kanony prawdy, prowadzi tam,  gdzie króluje niedająca się wyrazić słowami teologia.

Hypatia zwracała się do wszystkich. Słuchali jej urzędnicy cesarscy, miejscy, inteligencja aleksandryjska, poganie, chrześcijanie, Żydzi. Do sali wykładowej udawała się powozem, jak przystało na arystokrację miejską, ubrana w płaszcz filozofa. Budziła szacunek i była autorytetem moralnym.

Kontekst historyczny

Żyła spokojnie w Aleksandrii do momentu, gdy zmarł Teofil i nowym patriarchą został jego siostrzeniec Cyryl.

W tym momencie na życie Hypatii padł cień tego człowieka, a raczej jego zazdrość o wpływy, żądza władzy, podłość i fanatyzm. W tym czasie prefektem cesarskim (takim oddelegowanym do rządów w mieście) był Orestes. Hypatia zbliżała się do 60-tki.

Jeszcze za czasów patriarchy Teofila dochodziło w mieście do rozruchów religijnych, ponieważ Teofil burzył pogańskie świątynie (w tym tę część biblioteki aleksandryjskiej, która ocalała po pożarze za Kleopatry). Wtedy cesarz Teodozjusz dekretem rozkazał poganom opuszczenie świątyń (bo się tam barykadowali), a zabitych w utarczkach chrześcijan wyniósł do roli męczenników. Wielu intelektualistów aleksandryjskich stanęło w obronie miejsc kultowych. Hypatia stała z boku tych wydarzeń. Nigdy nie brała udziału w żadnych praktykach religijnych.

No i przychodzi Cyryl – człowiek bezwzględny i wzbudzający wiele konfliktów. Najpierw poobsadzał swoimi biskupami stanowiska urzędnicze, śledził prefekta, potem usunął z miasta nowacjan (ruch schizmatycki w Kościele), zamknął ich kościoły, skonfiskował sprzęt liturgiczny, a na  końcu zabrał się za Żydów. Atmosfera zrobiła się tak gorąca, że doszło do rozruchów żydowsko-chrześcijańskich, na skutek których Cyryl skonfiskował synagogi, złupił Żydów i kazał przepędzić, tym samym zmniejszając liczbę swoich przeciwników (i gospodarczo umniejszając Aleksandrię). Orestes nie wytrzymał i napisał do cesarza. Do pojednania jednak nie doszło, a do miasta wkroczyło 500 mnichów nitryjskich, którzy fizycznie zaatakowali Orestesa oskarżając go, że jest poganinem (mimo, że był chrześcijaninem).  Mnisi wyszli, ale religijne demonstracje Cyryla przeciw władzy nadal się odbywały, a Orestes pozostawał nieugięty.

W czym tkwiła jego siła?

Wsparcia udzieliła mu Hypatia – chociaż nie wprost – i wszyscy, którzy za nią stali. Także jej uczniowie-chrześcijanie. Otóż Hypatia jako neoplatonka głosiła, że władza powinna mieć charakter świecki. „Była zręczna w słowach i zbijała argumenty przeciwników”. Dzieliła z Orestesem to samo przekonanie, że władza biskupów nie powinna wkraczać w administrację. Władza polityczna nie może tracić swojej autonomiczności i przechodzić w ręce Kościoła. Głosiła to zawsze, ale zanim przyszedł Cyryl, nikomu to nie przeszkadzało. Jednak wpływy Hypatii sięgały aż do Konstantynopola, więc należało się jej pozbyć. W kręgu Cyryla znaleźli się chętni, którym przewodził Piotr – lektor kościelny.

Najłatwiej było zmanipulować prosty lud – demos. Rozpoczęto od negatywnej propagandy – że Hypatia jest czarownicą, jej praktyki to czarna magia, a skoro zajmuje się dziwnymi astrolabami, to jest wysłanniczką piekieł i uprawia czary. No i posiada moc, bo wiele osób jej słucha. Tak wyłoniła się grupa zdecydowana na rozprawienie się z Hypatią. Drażniła ich swoją odrębnością i nie rozumieli tego, co głosiła. Rozumiał za to doskonale Cyryl (przynajmniej to, co dotyczyło władzy).

Prawdopodobnie w marcu w czasie Wielkiego Postu, gdy Hypatia wracała z wykładów (są rozbieżności – albo wyciągnięto ją z powozu, albo z „tronu profesora”, a więc z audytorium koło agory), zawleczono  pod katedrę, tam odarto z szat, nagą oślepiono i zamordowano odłamkami skorup glinianych tnąc jej ciało na kawałki. Szczątki wywleczono za miasto i spalono, by nie stały się przedmiotem kultu.

No i skończyło się.

Po tym morderstwie w mieście rzeczywiście uspokoiło się. Orestes został odwołany (bądź sam o to prosił cesarza), a Cyryl osiągnął zamierzoną dominującą pozycję. Przerażone miasto umilkło.

Jak na ironię pogańska uczona została męczennicą za naukę i poszukiwanie prawdy.

A teraz coś najciekawszego – dalszy ciąg, jaki napisała historia

Cyryl Aleksandryjski został świętym Kościoła Katolickiego jako Cyryl z Aleksandrii i wybitny teolog walczący o czystość chrześcijaństwa.

Jedną ze świętych KK i kościoła prawosławnego jest św. Katarzyna, która żyła w Aleksandrii na przełomie IV i V wieku, tyle, że… to tylko legenda. Nie ma żadnych źródeł potwierdzających jej rzeczywiste istnienie. Przypuszcza się, że ktoś oblókł Katarzynę w przymioty i fragmenty życiorysu Hypatii, bo jest duża zbieżność. To dopiero chichot historii. Św. Katarzyna ponoć biegle się wypowiadała, jest patronką filozofów, uczniów, teologów, mówców, bibliotekarzy, żeglarzy, uniwersytetów, patronką Sorbony, zakonu katarzynek, a nawet Nowego Targu. Ma swoje święto 25 listopada w popularny dzień wszystkich Kaś.

Hypatia ma swoją planetoidę, krater i grupę rowów na Księżycu oraz rodzaj ciem z rodziny niedźwiedziówkowatych.

W IV wieku nie było testów na inteligencję, ale grupa uczonych w XX wieku orzekła, że Hypatia jest najinteligentniejszym człowiekiem w historii całej ludzkości. 

Hypatia na obrazie Raphaela

„Bajki to bajki, mity to mity, a cuda to poetyckie fantazje. Najgorszą rzeczą    jest przekazywać przesądy jako prawdę. Umysł dziecka to akceptuje i  wierzy, i często dopiero przez ból i tragedię można się od tego myślenia uwolnić.” – Hypatia z Aleksandrii

Anna Pisarska-Umańska

3 thoughts on “Co ma Hypatia ze św. Katarzyną wspólnego

  • „Bajki to bajki, mity to mity, a cuda to poetyckie fantazje.
    Najgorszą rzeczą jest przekazywać przesądy jako prawdę.
    Umysł dziecka i kobiety to akceptuje i w to wierzy”

    Odpowiedz
  • „Nawet, gdy chrześcijanie palili bibliotekę aleksandryjską w imię walki z pogaństwem”.

    Nie ma jednoznacznie potwierdzonych faktów, które świadczyłyby o ostatecznym zniszczeniu biblioteki. Faktem jest natomiast to, że biblioteka była niszczona wielokrotnie i historycy raczej są zgodni co do tego, że głównym powodem jej upadku był brak zainteresowania i odbudowywania po licznych militarno-politycznych zniszczeniach.

    Artykuł więc mocno manipuluje.

    Sama autorka książki tak napisała o legendzie która ukształtowała współczense myślenie o Hypatii:
    „Już od kilku wieków intrygującą postać aleksandryjskiej matematyczki i filozofki, naznaczoną dramatycznością jej śmierci, oplata literacka legenda. Zaczęła ona powstawać wcześniej niż opracowania naukowe dążące do prawdziwego obrazu Hypatii i od samego początku była nasycona silnymi emocjami i tendencjami światopoglądowymi”.

    Tak autorka pisze o danych na których można się opierać pisząc o Hypatii:
    „Zawierają skąpe informacje, są często niejasne i niewielkie objętościowo. Składają się zwykle z kilku zdań, a najdłuższy z nich, po którym można oczekiwać wielu ciekawych uzupełnień, jest niejednorodną kompilacją danych różnej wartości, czasem bardzo ważnych, czasem tendencyjnych i trudnych do zinterpretowania”.

    Później czytamy poemat jak z powyższego artykułu, tak jakby postać kobiety była drobiazgowo opisana przez dziesiątki osób.

    O Hypatii pisał wcześniej antykatolicki protestanta Johna Tolanda, właśnie w takim duchu tworząc legende o tej kobiecie. Z niego czerpał Franciszek Wolter idąc dalej i po ponad tysiącu lat, bezproblemowo wyrokując, co dokładnie stało się za życia Hypatii.
    Tak opisuje to cytowana autorka najlepszej książki o Hypatii:
    „Gdyby Wolter, a po nim inni pisarze, miłujący antyk i Hypatię, zadali sobie trud dokładniejszego wczytania się w źródła, zobaczyliby, że wyłania się z nich postać złożona i niełatwa do opisania, wymykająca się ich uproszczonym wizjom i konkluzjom”.
    Opis wydaje się idealnie pasować do skomentowania artykułu, który w sposób prosty i oczywisty opisuję wspominaną kobietę.

    „Zobaczyłby (Wolter) w niej zaciekłą rygorystkę moralną, nie mniej przekonaną o konieczności nakazów, zakazów i potrzebie ascezy cielesnej jak przeciwstawiani jej dogmatyczni, bezduszni i bezwzględni wrogowie «prawdy i postępu» – chrześcijanie. (…) Dlatego, że Wolter nie przestudiował źródeł, a Toland przeczytał je tendencyjnie, stworzona przez nich legenda zapewniła sobie długotrwały żywot w różnego typu utworach literackich”

    Nic dziwnego, że tak jak w tym artykule, tak też w wielu innych miejscach, Hypatia jest przepiękna, przemądra, wpływowa i do tego młoda. Idealny opis legendarnej postaci. Wszelkie cnoty w jednej osobie i piękny wygląd.

    Maria Dzielska, na którą licznie powołuje się powyższy autor dodaje:
    „Hypatia, która nie była wrogiem religii chrześcijańskiej, a tym bardziej nie była ostatnią filozofką i uczoną aleksandryjską, została wmontowana, kolejny raz, w prywatną walkę ideologiczną autora z religią i Kościołem rzymskokatolickim”
    Znowu cytat pasujący do oceny powyższego artykułu.

    Ostatecznie jak zaznacza Dzielska, Hypatia wplątała się w spór polityczny. Jako kobieta z kręgu elitarnego, miała również zły odbiór w niższych warstwach społecznych. Spór między Orestesem i Cyrylem, w który zaangażowała się filozofka, stając po stronie Orestesa, ostatecznie doprowadził do jej zamordowania. Jednak żadne ze źródeł nie przypisuje za to winy Cyrylowi, ani też legendarnym mnichom, których w tamtym czasie już nie było w regionie.

    Powyższy artykuł jest ogromną manipulacją i ma mnóstwo dopowiadanych historii. Tam, gdzie Maria Dzielska zwraca uwagę na fakty, tam autor artykułu wrzuca legendarne opisy sytuacji.

    Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.