Komety – od strachu do naukowej fascynacji – część 1

Galeria dawnych sław
W poprzednich akapitach wymieniono kilka wielkich komet, które wywołały euforię w XIX wieku, w epoce kiedy dopiero zaczynano rozumieć istotę tych ciał niebieskich. Do naszych czasów pojawiło się wiele jasnych komet, które co jakiś czas stanowiły główny kosmiczny klejnot nieboskłonu, skupiający uwagę astronomów. Galerię sław rozpocznijmy od komety odkrytej w listopadzie 1680 roku przez ucznia Jana Heweliusza Gottfrieda Kircha (1639-1710) w obserwatorium w Norymberdze. Była to pierwsza w historii kometa odkryta za pomocą teleskopu. Podczas przejścia przez peryhelium kometa miała jasność około -7 magnitudo, co czyniło ją widoczną nawet w świetle dziennym. Obserwacje tej komety wykorzystał Izaak Newton do testowania praw Keplera. Katalogowe oznaczenie komety to C/1680 V1, ale częściej można spotkać określenie kometa Kircha, kometa Newtona lub Wielka Kometa 1680.

Kometa Kircha widziana z Rotterdamu na obrazie Lieve’a Verschuiera (1627–1686). Warto zwrócić uwagę na laski Jakuba używane do pomiaru długości kątowej warkocza.
Kometa Kircha widziana z Rotterdamu na obrazie Lieve’a Verschuiera (1627–1686). Warto zwrócić uwagę na laski Jakuba używane do pomiaru długości kątowej warkocza.

Kolejny wspaniały spektakl na niebie był dziełem komety C/1743 X1 (Klinkenberg-Chesaux) z przełomu lat 1743/1744. Dirk Klinkenberg (1709-1799) odkrył ją 9 grudnia 1743 roku, a niezależnie od niego, 4 dni później, Jean-Philippe Loys de Chéseaux (1718-1751). W chwili odkrycia kometa była obiektem trzeciej wielkości gwiazdowej, ale już od stycznia jej jasność zaczęła szybko rosnąć, by pod koniec lutego osiągnąć jasność -5 magnitudo. Do tego czasu kometa wykształciła długi podwójny warkocz, który był prawdziwą ozdobą nieba. Tuż po przejściu przez peryhelium na początku marca kometa była niewidoczna, ale w drugim tygodniu miesiąca na porannym niebie zauważono… aż sześć warkoczy wystających pionowo ponad horyzont! W ciągu następnych dni pięć z nich zaniknęło, pozostawiając ze wspaniałego pióropusza tylko jeden, ale za to długi na ponad 90 stopni. Kometę gołym okiem obserwowano do końca maja. Wśród jej oszołomionych obserwatorów był nastoletni Charles Messier (1730-1817), przyszły łowca komet, wspaniały i wnikliwy obserwator nieba, odkrywca obiektów mgławicowych. W 1769 roku, odkryta przez niego kometa będzie kolejnym cudem rozgwieżdżonego firmamentu.

Wyjaśnienie powstania sześciokrotnego warkocza komety Klinkenberg-Chesaux w dziele Jean-Philippe Loys de Chéseaux „Traité de la comète” (1744)
Wyjaśnienie powstania sześciokrotnego warkocza komety Klinkenberg-Chesaux w dziele Jean-Philippe Loys de Chéseaux „Traité de la comète” (1744)

To właśnie Messier w sierpniu 1769 roku odkrył jedną z piękniejszych „wielkich komet” w XVIII wieku, a mianowicie C/1769 P1. Dokonał tego w obserwatorium w Paryżu podczas rutynowego przeglądu nieba, podczas którego na tle konstelacji Barana dostrzegł niewielką rozmytą mgiełkę. Obiekt zmieniał pozycję na nieboskłonie, co potwierdziło jego kometarną naturę. We wrześniu tego roku kometa zbliżyła się do Ziemi na odległość 45 milionów kilometrów, mając przy tym jasność 1 magnitudo. Podczas przejścia przez peryhelium kometa osiągnęła jasność -6 magnitudo i była widoczna w dzień. Najpiękniejszy jej widok miał miejsce kilka dni później, kiedy jej września warkocz osiągnął długość 90 stopni. Według astrologów epoki napoleońskiej, kometa ta asystowała narodzinom Napoleona Bonapartego (1769-1821) i była pierwszą z kolejnych jasnych komet, które zwiastowały ważne momenty w burzliwej historii jego cesarstwa.

Kometa Messiera nad Amsterdamem. Autor obrazu: Aert Schouman (1710-1792)
Kometa Messiera nad Amsterdamem. Autor obrazu: Aert Schouman (1710-1792)

W 1807 roku na wrześniowym niebie zagościła jasna kometa C/1807 R1, którą obserwowano gołym okiem przez kolejne cztery miesiące. Była to pierwsza długookresowa kometa, o okresie ponad 1700 lat, dla której udało się na drodze rachunkowej bezsprzecznie wykluczyć orbitę paraboliczną na korzyść mocno wydłużonej eliptycznej. Cztery lata później pojawiła się najbardziej znana z „komet napoleońskich”, a mianowicie długookresowa C/1811 F1, nazwana później Wielką Kometą 1811 roku. Jej cesarskie konotacje wzięły się z tego, że okres jej największej świetności wśród gwiazd przypadał na czas przygotowań do wojny z Rosją i pierwszych sukcesów po jej rozpoczęciu. W kolejnych latach pojawiły się jeszcze dwie bardzo jasne komety widoczne nieuzbrojonym okiem – C/1823 Y1 (Wielka Kometa 1823) i C/1830 F1 (Wielka Kometa 1830). Obie okazały się ciałami jednopojawieniowymi, które już nigdy nie powrócą w okolice Słońca.

Wielka Kometa 1811 widziana ze wzgórz wokół wsi Otterbourne w dystrykcie Winchester (Anglia). Autor ryciny: nieznany
Wielka Kometa 1811 widziana ze wzgórz wokół wsi Otterbourne w dystrykcie Winchester (Anglia). Autor ryciny: nieznany

Rok 1843 stał pod znakiem Wielkiej Komety Marcowej (C/1843 D1), odkrytej niezależnie przez wielu obserwatorów, choć istnieją zapiski według których pierwszych obserwacji dokonał już w lutym amerykański kapitan Peleg Ray (1799-1884) przebywający wtedy w rejonie archipelagu Bahamów. Kometa obserwowana była z terenów Europy, Ameryki OPłnocnej i Południowej, a także daleko na Wyspach Nowozelandzkich. Zmierzona długość warkocza, sięgająca dwóch jednostek astronomicznych, aż do słynnej komety Hyakutake była najdłuższą znaną pośród wszystkich zaobserwowanych do tej pory komet. Kolejne dziesięciolecia przyniosły całe mrowie wspaniałych komety, co dla współczesnych miłośników astronomii może być powodem niekłamanej zazdrości. W paradzie wielkich gwiazd z warkoczem wzięły udział Wielka Kometa 1844 (C/1844 Y1), Wielka Kometa Czerwcowa 1845 (C/1845 L1), Wielka Kometa 1854 (C/1854 F1), czy słynna kometa Donatiego (C/1858 L1).

Szkice jądra, głowy i warkocza komety Donatiego, obserwowanej w obserwatorium astronomicznym w Cambridge. Źródło: The Illustrated London News (1858)
Szkice jądra, głowy i warkocza komety Donatiego, obserwowanej w obserwatorium astronomicznym w Cambridge. Źródło: The Illustrated London News (1858)

Ostatnia z nich, odkryta w czerwcu w obserwatorium we Florencji przez wspomnianego wcześniej włoskiego astronoma, obserwowana była gołym okiem przez ponad 110 dni od połowy sierpnia do stycznia 1859 roku, a teleskopach do marca tego roku. Wykształciła dwa imponujące warkocze – jeden prosty jonowy, drugi wachlarzowaty gazowo-pyłowy, oba o długości kilkadziesiąt stopni. Kometa Donatiego była też pierwszą, którą uwieczniono na fotografii techniką degerotypu – najpierw bez, a następnie z użyciem teleskopu. Po tych obfitych kometarnych żniwach, wydawać by się mogło, że pora na zasłużony odpoczynek i chude obserwacyjne lata. Okazało się jednak, że natura w dalszym ciągu nie żałowała swoich niebiańskich fajerwerków, gdyż po komecie Donatiego na niebie pojawiły się kolejno Wielka Kometa 1860, Wielka Kometa 1861, Wielka Kometa 1862 i Wielka Kometa Południowa 1865.

Wielka Kometa 1881 na szkicu Étienne’a Léopolda Trouvelota (1827-1895)
Wielka Kometa 1881 na szkicu Étienne’a Léopolda Trouvelota (1827-1895)

Ostatnie dwie wielkie komety XIX wieku, które tu opiszemy to Wielka Kometa 1881 (C/1881 K1) i Wielka Kometa Wrześniowa 1882 (C/1882 R1). Pierwszą z nich w maju 1881 roku odkrył australijski miłośnik astronomii John Tebbutt (1834-1916) i niezależnie od niego Walter G. Davis (1866-1935) w argentyńskim Astronomical Observatory of Córdoba. Dla Australijczyka była to druga wielka kometa po odkrytej 20 lat wcześniej Wielkiej Komecie 1861. Jej okres obiegu wynosi ponad 2500 lat, zatem jej poprzednie pojawienie przypadało na VII w p.n.e. Kometa była widoczna na południowej półkuli od momentu jej odkrycia do pierwszej dekady czerwca, a po przejściu przez peryhelium stała się doskonale widoczna również na półkuli północnej. Szybko osiągnęła jasność +1 magnitudo, a gołym okiem widoczna była jeszcze w sierpniu. Ostatnie teleskopowe obserwacje prowadzono w lutym 1882 roku. Kometę tą sfotografował zasłużony pionier szerokokątnej astrofotografii Henry Draper (1837-1882), być może za pomocą słynnego astrografu, który obecnie znajduje się na wyposażeniu Obserwatorium Astronomicznego UMK w Piwnicach.

Wielka Kometa Wrześniowa 1882 na fotografii Davida Gilla (1843-1914)
Wielka Kometa Wrześniowa 1882 na fotografii Davida Gilla (1843-1914)

Wielka Kometa Wrześniowa 1882 należała do rodziny komet muskających Słońce, o których jeszcze wspomnimy w kolejnych akapitach. Została oficjalnie odkryta przez Williama Henry’ego Finlaya (1849-1924), w obserwatorium astronomicznym w Kapsztadzie, choć pewne jest, że obserwowano ją już tydzień wcześniej z rejonów Przylądka Dobrej Nadziei i Zatoki Gwinejskiej, jako obiekt trzeciej wielkości gwiazdowej. W połowie września kometa przeszła przez peryhelium osiągając imponującą jasność -17 magnitudo, co kilka dni później czyniło ją widoczną w dzień. W tym czasie przeszła również na tle słonecznej tarczy, ale ze względu na znikome rozmiary jądra w stosunku do gwiazdy nic nie zaobserwowano podczas tranzytu. Pod koniec miesiąca zaobserwowano wydłużanie się jej jądra, sugerujące jego bliski rozpad. Stało się to na początku października, kiedy kometa podzieliła się na minimum pięć fragmentów. Gołym okiem kometę można było obserwować do lutego 1883 roku. Ostatni raz pojawiła się w teleskopie na początku czerwca. Była to najjaśniejsza kometa, obserwowana kiedykolwiek na ziemskim niebie.

Przemysław Rudź – Polska Agencja Kosmiczna – Gdańsk

Dodaj opinię lub komentarz.