Ameryka: Kwatera rockowej elity

Przy tym budynku w Nowym Jorku musiałam stanąć. Choćby z powodu Leonarda Cohena, który o nim śpiewał. Nr 222 W 23rd St. Oddany do użytku w 1884 r. hotel Chelsea słynie przede wszystkim ze znanych ludzi, a zwłaszcza artystów, którzy w nim mieszkali.

Hotel Chelsea; źródło: internet

Kto zatem tu mieszkał?

  • Mark Twain
  • Arthur Miller
  • Tennessee Williams
  • Leonard Cohen
  • Jean-Paul Sartre
  • Bob Dylan
  • Edith Piaf
  • Uma Thurman
  • Milos Forman
  • Stanley Kubrick
  • Jane Fonda
  • Frida Kahlo
  • Ethan Hawke
  • Bette Davis
  • Iggy Pop
  • Madonna
  • Joni Mitchell
  • Isabella Rossellini
  • Allen Ginsberg
  • Marilyn Monroe
  • Janis Joplin
  • Robert Oppenheimer
  • Jimi Hendrix
  • Andy Warhol
  • Bob Marley
  • no i Sid Vicious z Sex Pistols z zasztyletowaną przez siebie Nancy Spungen (zasztyletowaną w tymże hotelu przez niego samego)
Ciało Nancy Spungen wynoszone z hotelu 13 października 1978 r.; źródło: New York Daily News

To ci, których znam, jeszcze jest cała masa innych. Niektórzy mają tablice, co widać na zdjęciach. Niektórzy mieszkali w tym samych pokojach, tylko w różnych okresach czasu.

To w tym hotelu Leonard Cohen miał romans z Janis Joplin, czego owocem była piosenka “Chelsea Hotel #2”.

Ciągle jeszcze pamiętam
Hotel Chelsea i ciebie
twoje słowa odważne i słodkie
Gdy w pościeli wymiętej
całowałaś mnie wszędzie
limuzyny czekały pod oknem
Były jakieś powody
i był Nowy Jork
goniliśmy za forsą i seksem
Robotnicy w piosenkach
rzecz tę zwali miłością
i zapewne nazywają dziś jeszcze

Cohen zajmował pokój 424. W 1968 roku hotel był o wiele sławniejszy niż on sam i był główną kwaterą rockowej elity.  Ona zajmowała pokój 411, spotkali się w windzie i zanim dojechali na swoje piętro, wiedzieli, że tę noc spędzą razem. Jak wspominał śpiewak: “Ona nie szukała mnie, szukała Krisa Kristoffersona. Ja nie szukałem jej, szukałem Brigitte Bardot. Wpadliśmy sobie w ramiona w efekcie pewnej eliminacji”.  Romans zakończył się tak samo szybko, jak się zaczął: wraz z nadejściem świtu.

Cohen i Joplin w hotelu Chelsea; źródło: Rolling Stone

Nie tylko dla Leonarda Cohena hotel był natchnieniem. Bob Dylan napisał tu swój album “Blonde on Blonde” z utworem “Just Like a Woman”.  Inni tworzyli i zostawiali rysunki i grafiki, a Andy Warhol nakręcił film “Chelsea Girls”.

W 1884 dom był własnością spółdzielni mieszkaniowej, dla niej został zbudowany, ale w 1905 został zaadaptowany na hotel. Jednak już od początku najwyższe piętro przeznaczone było na 15 apartamentów dla artystów. Początkowo luksusowy, z czasem podupadł i zaczęła tu bywać cyganeria artystyczna, przez co jego jakość znacznie się obniżyła. Byli i tacy, co podpalali swoje pokoje, ćpali i pili do nieprzytomności. Orgie seksualne były na porządku dziennym.

Hotel Chelsea ma ciekawą historię związaną z drzwiami. Mieszkał w nim przez 10 lat Jim Georgiu z psem Teddym. Nie dał jednak rady z płaceniem czynszu i musiał się wyprowadzić. W 2016 roku hotel przechodził remont (może to ten sam? zdjęcia robiłam 6 sierpnia 2017) i zauważył wiele wyrzuconych drzwi, w sumie 52. Przetransportował je do magazynu w Bronksie i po nitce do kłębka, analizując numery i znaki charakterystyczne oraz biografie gości, ustalił, do czyich pokoi te drzwi należały. Drzwi Cohena na przykład były mocno porysowane. Rozmawiał również z obsługą hotelową. Po czym wystawił na sprzedaż w galerii Guernsey. Sprawa jest świeża, bo sprzedaż zaczęła się w kwietniu tego roku. Drzwi chodzą od 2000 do 100 000 USD, w zależności czyje. Zmaltretowane totemy.

Drzwi z hotelu Chelsea w galerii Geurnsey, po prawej drzwi Janis Joplin; źródło: Geurnsey

W sierpniu 2017 hotel był cały w rusztowaniu i był zamknięty. Jest zabytkiem kultury i doczekał się konserwacji. Do hotelu dotarliśmy od strony High Line – dawnej linii kolejowej, ciekawego rozwiązania, o której też warto napisać.  Ulica 23 biegnie w historycznej dzielnicy Chelsea, wpisanej jako amerykański pomnik historii.  Po drodze mijaliśmy London Terrace – zespół 1700 apartamentów umieszczonych w 14 budynkach z roku 1929, a zbudowanych na miejscu 80 domów z 1845 r. z mieszkaniami na wzór angielski. Zejście z nasypu kolejowego wprost na takiego molocha to było coś.

London Terrace

Można tu dojrzeć zarówno budynki dobrej klasy, jak i przeciętne, a wręcz zaniedbane.  W okolicy znajduje się 200 galerii.  Dzielnica Chelsea jest  jednym ze światowych centrów sztuki. Jest tu także dużo domów w stylu georgiańskim.

Sama nazwa Chelsea nawiązuje do Królewskiego Szpitala Chelsea w Londynie – takiego domu spokojnej starości dla emerytowanych żołnierzy. Tak swoją posiadłość nazwał w 1750 roku emerytowany major Thomas Clarke kupując ją od Jacoba Somerindyck.

Anna Pisarska-Umańska

4 myśli na temat “Ameryka: Kwatera rockowej elity

  • Hmmm, Piekło ma swój hotel i nr na ulicy. Dobrze, kiedy jest ograniczone do jednego miejsca. Kim są ci ludzie, pomijając przypadkowe osoby? Sławni. Wystarczy golizna i perwersja, bezprawie, aby być sławnym i głośnym:goła pierś, wrzask, goły tyłek i już….pieniążki lecą, a u celu śmierć.

    Odpowiedz
    • Nie do końca się z Tobą zgodzę. Zapewne w wielu przypadkach – tak, to racja. O Sidzie Vicious zapewne niewielu będzie pamiętać. Jednak i Cohen, i Joplin zapisali się w mocno w historii muzyki. Wymienieni tu przeze mnie ludzie ze świata kina i teatru również. Tak samo Edith Piaf. Robert Oppenheimer był światowej klasy fizykiem. Stany Zjednoczone mają krótką historię i to, co mnie tam uderzyło, to niesamowita dbałość o pamięć wielu miejsc. Stąd zapewne te tablice na budynku. Rock we wszystkich swoich odmianach tworzył Amerykę i dba się o wszelkie miejsca z nim związane. Tak mogę wnioskować na podstawie tego, co widziałam. Sławnych, którzy tam mieszkali, jest dużo, dużo więcej (nazwiska bardziej znane Amerykanom), można je znaleźć w internecie. Ja życzyłabym sobie, aby tak każdy hotel w Polsce wywieszał listę nazwisk słynnych ludzi, którzy tam zawitali. Tak buduje się historię.

      Odpowiedz
  • Przeszła się Pani parkiem na starym wiadukcie kolejki? krzaki i trawa tam gdzie kiedyś śmigały pociągi:)

    Odpowiedz
    • Tak. Bardzo dobry pomysł z tym wiaduktem.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *