Oliwa – w poszukiwaniu tajemnic przeszłości – cz. 27

W roku 1927 zostało otwarte muzeum w pałacu opatów, udostępnione rok później szerokiej publiczności z okazji obchodów 750 rocznicy założenia Oliwy. W następnym roku parafia katedralna otrzymała pieczęć z herbem, będącym pogodzeniem historycznego kształtu herbu opactwa i nowo nadanego przez Senat Wolnego Miasta Gdańska.

W latach trzydziestych XX wieku w katedrze umieszczono epitafia upamiętniające ostatnich opatów oliwskich – Karla i Józefa Hohenzollernów. Dokonano również unowocześnienia wielkich organów, które zostały połączone kablem elektrycznym z małymi organami w transepcie kościoła. Dzięki temu zabiegowi można było grać na obu instrumentach wykorzystując jeden stół gry.

1 (1)

W grudniu 1935 roku odbył się I pierwszy synod diecezjalny. Prowadził go biskup O’Rourke, a udział w nim wzięło ponad czterdziestu duszpasterzy z diecezji gdańskiej. Wydarzenie to było nie tylko ważne ze względu na tematy jakie poruszano – między innymi problemy młodzieży, rozwój i funkcjonowanie organizacji kościelnych, rodzina – ale także świadczyło o prężnym działaniu nowej archidiecezji w niewdzięcznej atmosferze lat międzywojennych. O skali trudności może świadczyć fakt, iż po dwóch latach po synodzie diecezjalnym, biskup O’Rourke zwrócił się z prośbą do papieża o odwołanie z funkcji biskupa gdańskiego. Papież uwzględnił  wniosek o odwołanie i latem roku 1938, odchodzącego biskupa zastąpił były oliwski proboszcz – Karl Maria Splett. Polityka nowego biskupa była zgodna z ogólnym trendem prohitlerowskim realizowanym przez władze Wolnego Miasta Gdańska i większość niemiecką zamieszkującą Gdańsk. Swoboda wyznania polskich katolików została poważnie ograniczona, choć najpoważniejsze restrykcje miały dopiero nastąpić.

Początkowo na świeżo ułożonych granitowych płytach przed katedrą ćwiczenia odbywały młodzieżówki Hitlerjugend. Nastał złowieszczy rok 1939. Narastająca fala wzniosłej atmosfery nagłych zmian dawała odczuć się niemal codziennie. Wiece i parady organizowane przez proniemieckie organizacje stawały się codziennością na ulicach, choć w Oliwie nadal można było cieszyć się spokojem – z racji odległości od centrum Gdańska.

cdn…

Wojciech Stybor

Copyright © 2005 Wojciech Stybor. All rights reserved.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *