Pogrom w Gdańsku – Lechia miażdży Bruk-Bet Termalikę Niecieczę
Pogrom w Gdańsku – Lechia miażdży Bruk-Bet Termalikę Niecieczę aż 5:1, tym samym opuszczając strefę spadkową.
Biało-zieloni mają powody do radości po meczu z Bruk-Betem. Tak wysokie zwycięstwa to w Gdańsku rzadkość. Podopieczni Johna Carvera mocno weszli w mecz – w 13. minucie, po zagraniu ręką, został podyktowany rzut karny, który Tomáš Bobček pewnie zamienił na gola. Dalsze próby gdańszczan nie przynosiły skutku, inicjatywę przejęła Bruk-Bet Termalica Nieciecza i w 32. minucie, po golu Jesúsa Jiméneza, w Gdańsku był już remis.
Rifet Kapić miał jednak inne plany na ten mecz i po pięknym trafieniu Bośniaka Lechia ponownie wyszła na prowadzenie. Krótko po przerwie, bo już w 54. minucie, po podaniu Camilo Meny, Bobček pakuje piłkę do siatki, tym samym umacniając swoją pozycję w klasyfikacji strzelców PKO BP Ekstraklasy. Zawodnikom z Gdańska zdecydowanie nie znudziło się strzelanie bramek i w 61. minucie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Matej Rodin trafia głową – piłka ląduje w bramce, w Gdańsku 4:1.
Do położenia Bruk-Betu na łopatki przyczynił się również Maksym Dyachuk, który w 65. minucie po wrzutce Rifeta Kapicia trafia głową, doszczętnie niszcząc nadzieje klubu z Niecieczy na zwycięstwo i być może na utrzymanie się w Ekstraklasie. Mimo wielu dogodnych sytuacji dla obu drużyn więcej bramek nie padło i mecz Lechii Gdańsk z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza zakończył się wynikiem 5:1.
Ważne trzy punkty dla gdańszczan stawiają Lechię na 15. pozycji w ligowej tabeli. Już we wtorek, 2.12, o godzinie 17.30 biało-zieloni zmierzą się z Górnikiem Zabrze.
Lechia Gdańsk – Bruk-Bet Termalika Nieciecza 5:1 (2:1)
Bramki:
16′ Bobček (k) – 32′ Jiménez – 39′ Kapić – 54′ Bobček – 61′ Rodin – 65′ Dyachuk
Składy:
- Lechia: Weirauch, Wójtowicz, Dyachuk, Rodin, Vojtko, Kapić (Viunnyk 80′), Zhelizko, Mena (Awad 75′), Neugebauer, Sezonienko (Kurminowski 74′), Bobček (Ćirković 74′)
- Bruk-Bet: Chovan, Kasperkiewicz, Masoero (Putisev 59′), Isik, Wolski, Kurzawa (Biniek 80′), Ambrosiewicz, Hilbrycht, Fassbender (Jakubik 58′), Jiménez (Deisadze 89′), Guerrero (Strzałek 58′)
fot. Adam Rogożyński



