Zaginiony kat

Pod koniec XV wieku prawdopodobnie cech gdańskich krawców zamówił ołtarz, pierwotnie umieszczony w kościele mariackim, później przeniesiony do historycznej fary Starego Przedmieścia przy ul. Żabi Kruk.

Związany z Gdańskiem artysta na dwóch skrzydłach ołtarza przedstawił żywoty św. św. Piotra i Pawła, zakończone ich męczeńską śmiercią. Świętego Piotra ukrzyżowano, natomiast świętego Pawła, jako obywatela rzymskiego, ścięto. Niestety, ołtarz podzielił los wielu innych gdańskich malowideł, między innymi takich jak „Okręt Kościoła” czy „Oblężenie Malborka” i zaginął podczas ostatniej, wojennej zawieruchy.

Fragment zaginionego ołtarza z kościoła śś. Piotra i Pawła, przedstawiający ścięcie św. Piotra
Fragment zaginionego ołtarza z kościoła śś. Piotra i Pawła, przedstawiający ścięcie św. Pawła.

Na awersie jednego ze skrzydeł znajdowała się scena egzekucji wykonanej przez kata przy pomocy miecza. Oprawca w kapeluszu i wielobarwnym stroju wsuwa do pochwy miecz, którym chwilę wcześniej odciął głowę św. Pawła. Malarz ukazał go w typowym dla tej profesji stroju, znanym z przedstawień z końca XV i z XVI wieku.

Wielobarwny strój kata. Ścięcie mieczem św. Katarzyny. Cranach.
Wielobarwny strój kata. Ścięcie mieczem św. Katarzyny. Cranach.

Kolorowa trwoga

Wielokolorowe stroje oraz rozcięcia materiału, spod których wyzierały barwne podszewki,   nawiązywały czy wręcz kopiowały stroje najemnych żołnierzy piechoty zwanych lancknechtami lub landsknechtami. Czerwony płaszcz, który również bywa kojarzony z katem, wywodzi się też z tej tradycji. W takim ubiorze chodzili profosi pilnujący dyscypliny wśród wojaków i mogący karać ich śmiercią za jej naruszenie. Gdański kat, by mieszczanie z daleka wiedzieli, z kim mają do czynienia, został zobligowany do noszenia wyróżniającego go niebieskiego stroju z żółtym pasem.

Landsknechci w wielobarwnych strojach.
Landsknechci w wielobarwnych strojach.

Giń albo zabijaj. Ale legalnie

Lancknechci byli znani zarówno z odwagi, jak i bezwzględności. Cechy premiowane w czasach wojen stawały się jednak problemem w okresie spokoju i wielu wojaków zostawało przestępcami. Dla ludności kontakt z nimi często kończył się rabunkiem, gwałtem lub śmiercią.

Być może właśnie spośród nich werbowano katów, którzy, nie mogąc zaadaptować się do życia w warunkach pokoju, zgadzali się wykonywać tę niecieszącą się uznaniem pracę. Jeżeli nie znaleziono ochotników skuszonych stabilnymi zarobkami, decydowano się na szantaż. Obeznany z bronią wojak, którego skazano za rozboje na karę śmierci, mógł usłyszeć propozycję nie do odrzucenia. W zamian za darowanie życia miał się podjąć wypełniania obowiązków miejskiego egzekutora. Należało do nich, oprócz torturowania i zabijania w majestacie prawa, również uprzątanie padłych zwierząt z ulic miasta, oczyszczanie latryn, wyłapywanie psów a w niektórych miastach też nadzór nad domami publicznymi. Kaci nie wykonywali większości tych czynności samodzielnie, mieli od tego swoich pomocników zajmujących się najbardziej uciążliwymi pracami. Gdański oprawca opłacał nawet do ośmiu takich pomocników z pieniędzy, które otrzymywał od miasta na wykonywanie swoich usług.

Na gardle karanie

Symbolem katowskiej profesji stał się topór lub miecz. Topory do uśmiercania wykorzystywano głównie na terenie Wielkiej Brytanii, w pozostałej części Europy używano miecza. Tak też było w Gdańsku, gdzie ścięcie mieczem było najczęściej wykonywaną egzekucją, nazywaną wprost – karą miecza. Topór służył głównie do mutylacji – kary okaleczającej, jak np. odrąbanie ręki. Egzekucja przy użyciu topora różniła się od ścięcia mieczem sposobem wykonania. W przypadku topora skazaniec klęczał, kładąc głowę na pniu a kat, stojąc z boku, odcinał ją, uderzając z góry w kark. W przypadku ścięcia mieczem skazany trzymał głowę w pionie, stojąc lub klęcząc, lub sporadycznie – siedząc. Czasami jego pomocnik dodatkowo unieruchamiał głowę skazanego trzymając go za włosy. Kat, stojąc za skazanym, wyprowadzał cios prosto w kark lub z boku.

Ścięcie toporem lady Jane Gray, Delaroche.
Ścięcie toporem lady Jane Gray, Delaroche.

Ostre ramię sprawiedliwości

Miecz katowski pierwotnie nie różnił się od rycerskiego. Z czasem, gdy wyodrębnił się urząd kata, to i miecz przybrał postać dopasowaną do tej funkcji. Był cięższy, miał szerszą głownię i zamiast ostrego sztychu – łukowato zakończone ostrze. Zazwyczaj ważył około 1,8 kg, długość głowni wynosiła średnio 80–90 cm, szerokość 4–6 cm. Miecze niejednokrotnie znakowane były symbolami katowskiej profesji: szubienicą, toporem, kołem lub sentencjami nawiązującymi do wymierzania sprawiedliwości. W Bytowie zachował się miecz z wykonanym na głowni napisem „Scharf Richterrei zu Bütow” (Ostry sędzia z Bytowa) oraz atrybutami sprawiedliwości: wagą i dwoma skrzyżowanymi mieczami. Pamiętać należy, że sam kat nie był sędzią, tylko wykonawcą wyroku.

Miecz katowski z przedstawieniem Temidy z zasłoniętymi oczyma, wagą i mieczem.
Miecz katowski z przedstawieniem Temidy z zasłoniętymi oczyma, wagą i mieczem.

W Gdańsku wyroki śmierci wykonywano w różnych miejscach, w zależności od kary i od pozycji społecznej skazanego. Wieszano i łamano kołem na Górze Szubienicznej (Galgenberg), poza miastem, przy drodze prowadzącej do Oliwy. Ścięcie mieczem wykonywano w Gdańsku w centrum Głównego Miasta na Długim Targu, przed Dworem Artusa, zazwyczaj na przedstawicielach wyższych warstw społecznych. Plebs i żołnierzy ścinano przed Bramą Długouliczną, na terenie dzisiejszego Targu Węglowego. Publiczne egzekucje były na porządku dziennym, oglądali je wszyscy, również dzieci. Miały na celu ukazanie sprawnej władzy stojącej na straży spokoju i sprawiedliwości, miały też cel edukacyjny: tak kończą niegrzeczne dziewczynki i niegrzeczni chłopcy. Na ścięcie skazywano i mężczyzn, i kobiety, za przestępstwa przeciwko życiu (morderstwo, zabójstwo, dzieciobójstwo), władzy (fałszerstwa monet, rozboje na drogach, bunty, zabór dóbr) moralności (cudzołóstwo, bigamia, sodomia, kazirodztwo), a w przypadku kobiet – również za kradzieże.

Czasami zdarzały się masowe egzekucje. W Gdańsku znanych jest co najmniej kilka. W 1457 r. ścięto 5 zwolenników Martina Koggego, w 1458 r. zdekapitowano 77 korsarzy a w 1496 r. 16 francuskich piratów na Targu Węglowym. W 1526 r. na Długim Targu ścięto 13 przywódców buntu przeciwko królowi Zygmuntowi Staremu. Duża egzekucja, która odbiła się echem w całym hanzeatyckim świecie, miała miejsce w Hamburgu, gdy w 1401 r. ścięto braci witalijskich: Klausa Störtebekera i Godeke’a Michelsa, wraz z ich załogami Po egzekucji ich głowy przybito do pali, co miało z daleka pokazywać siłę i zdecydowanie władz miejskich. Tego typu praktyki stosowane były w Gdańsku, np. po egzekucji w 1568 r., gdy na palach przed murami miasta zatknięto głowy 11 królewskich kaprów.

Egzekucja Klausa Störtebekera. W tle przymocowane do belek szubienicy ścięte głowy.

Egzekutor, wiedząc, że będzie miał wielu skazańców do ścięcia, mógł zwrócić się o pomoc do katów z innych miast. W Krakowie 29 buntowników ścinało aż ośmiu katów. Mogło to wynikać z obawy, że jeden egzekutor nie zdoła bezbłędnie ściąć takiej liczby ludzi. Karą dla kata za nieumiejętne wykonanie egzekucji mogło być wychłostanie, co nie było najgorszą rzeczą, jaka mogła się mu przydarzyć. Zdarzało się, że po kilku nieudanych próbach dekapitacji rozsierdzony tłum zlinczował kata.

Szatańskie ścierwo

Ciała skazańców mogły zostać pozostawione w miejscach straceń do momentu ich całkowitego lub częściowego rozłożenia, a ich resztki wrzucone do dołów, jak śmieci. Dotyczyło to jednak zazwyczaj osób, które zostały uśmiercone przez kata przez powieszenie lub łamanie kołem. Przestępcy ścięci mogli być pogrzebani bezpośrednio po egzekucji na cmentarzach usytuowanych poza murami. Ceremonia takiego pochówku była uproszczona, czasami odbywały się w nocy. Zwłoki przestępców ogół społeczeństwa określał  mianem „szatańskiego ścierwa”, „padliny” i nie miał dla nich żadnego poszanowania.

Gdzie mieszkał mistrz małodobry?

Praca mistrza małodobrego, jak po staropolsku nazywano kata, mimo że bardzo potrzebna, nie cieszyła się renomą. Ludzie unikali z nim kontaktu, żadna panna nie chciała poślubić takiego kawalera. By rozwiązać ten problem, mógł on dać wybór skazanej na śmierć kobiecie – darować jej życie w zamian za poślubienie go. Ich dzieci były również objęte społeczną infamią i wiązały się głównie z rodzinami katowskimi z innych miast. Synowie z braku innych możliwości wyboru kariery życiowej często kontynuowali profesję ojca. Zamieszkiwali w niecieszących się dobrą opinią częściach miasta, by na swoje towarzystwo nie narażać szacownych mieszczan. W Gdańsku kat, jego rodzina i pachołowie mieszkali w zaułku ul. Lektykarskiej zwanym Dworze Pachołów. W 1484 r. jego siedzibę przeniesiono pod mury miejskie, przy ul. Lawendowej. Ślady tamtejszej obecności kata widoczne są do dziś w przestrzeni miasta w postaci ul. Pachołów. Niestety, nie istnieje już ul. Małodobrych, którą nazwano zaułek, gdzie pierwotnie kat rezydował. W miejscu, gdzie odchodziła ona od ul. Lektykarskiej, biegnąc ku ul. Tkackiej, stoją dziś publiczne toalety.

Lektykarska, jeszcze przed zburzeniem muru. W bok odchodzi dawna Alter Büttelhof (Stary Dwór Pachołów) - nazwa od pachołów, pomocników kata. Fot. Anna Pisarska-Umańska
Lektykarska, jeszcze przed zburzeniem muru. W bok odchodzi dawna Alter Büttelhof (Stary Dwór Pachołów) – nazwa od pachołów, pomocników kata. Fot. Anna Pisarska-Umańska

Joanna Jarzęcka-Stąporek

Literatura:

  • A. Januszajtis, Od Aksamitnej do Żytniej, Gdańsk 2017.
  • D. Kaczor, Przestępczość kryminalna i wymiar sprawiedliwości w Gdańsku XVI-XVIII wieku, Gdańsk 2005.
  • E. Kizik, Śmierć w mieście hanzeatyckim w XVI-XVIII wieku, Gdańsk 1998.
  • A. Labuda, Malarstwo tablicowe w Gdańsku w 2. połowie V wieku, Warszawa 1979.
  • D. Wojtucki, Kat i jego warsztat pracy na Śląsku, Górnych Łużycach i w hrabstwie kłodzkim od początku XVI do połowy XIX wieku, Warszawa 2014.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *