Oliwa – w poszukiwaniu tajemnic przeszłości – cz. 66

MŁYN IX

Jedyny pracujący do dziś młyn oliwski, który w obecnych czasach jest zasilany również energią elektryczną. Ten sporych rozmiarów budynek znajduje się tuż przy ulicy Spacerowej 18, vis a vis sporego stawu. Powstał pod koniec XVI wieku. Na pewno działał w roku 1594 jako folusz. Początkowo własność wójtów oliwskich, zostaje odkupiony przez opata Dawida Konarskiego i przekształcony w młyn zbożowy. Obecny czterokondygnacyjny budynek jest owocem adaptacji wcześniejszego obiektu w roku 1874. Zachowana tama wraz z upustami spiętrza wodę Potoku Oliwskiego, tworząc sporych rozmiarów staw. Obok stawu znajduje się obecnie niewielka łączka i plac zabaw dla dzieci.

MŁYN X

Młyn ten znajduje się niedaleko ulicy Kwietnej. Wybudowany pod koniec XVI wieku przez niejakiego Jana Jarlacha. Początkowo pełnił funkcję kuźnicy żelaza, a następnie stali. Z niewielu informacji, które mówią o zabudowaniach Młyna X, wiadomo, że w roku 1767 działał sporych rozmiarów piec do wytopu stali. Obok znajdował się budynek przeznaczony dla rodzin siedmiu pracowników zakładu. Pod koniec XIX wieku, czynny był tu jeszcze młyn zbożowy. Do dziś zachowały się tama, upust, staw młyński, a także budynek młyński, zaadaptowany na mieszkania.

Pozostałością po latach prosperity Młyna X jest znajdujący się obok dwór. Zbudowany na przełomie XVII i XIX wieku obiekt utrzymany jest w konwencji klasycystycznej. Aczkolwiek słowo „utrzymany” nie jest do końca właściwe. Obiekt jest bowiem bardzo zaniedbany i trudno sobie wyobrazić, że kiedyś był bardzo okazałym budynkiem, zwanym „Dworem Myśliwskim”. Właścicielem obiektu, do rozpoczęcia II wojny światowej był zarządca lasów oliwskich. Ozdobił on ściany i sufity dworu elementami związanymi z myślistwem – malowidłami i trofeami. Na zewnątrz budynek wyglądał skromniej, jeżeli nie brać pod uwagę sporego tarasu. Ozdobiony był balustradą i kutą żelazną poręczą, umocowaną na balustradzie i podtrzymywaną przez dwa słupki przedprożowe u wejścia na taras. Do dziś zachowały się oryginalne słupki, ozdobione ornamentem roślinnym.

MŁYN XI

Następny z dawnych młynów znajdujących się przy ulicy Kwietnej. Obiekt ciekawy, ze względu na charakterystyczny budynek, w stylu eklektycznym z elementami neogotyku angielskiego, pochodzący z roku 1873, którego mieszkańcy Oliwy nazywali niegdyś „zameczkiem mormonów”. Warto jednak zaznaczyć, że budynek ów nie ma za wiele wspólnego z „fabryką Burau”, gdzie odbywała się działalność gospodarcza na przełomie wielu wieków. W okresie przedwojennym willa była modnym mieszkaniem i pracownią dla artystów, ponoć również przez jakiś czas mieścił się w nim pensjonat dla dziewcząt. Dziś „zameczek mormonów” jest zaadaptowany na mieszkania prywatne, a teren wokół jest niestety zaniedbany.

Historia tego miejsca zaczyna się bardzo wcześnie, bo już pod koniec XV wieku. Wiadomo, iż istniała w tym miejscu kuźnica żelaza. Teren wraz z zabudowaniami należał do znamienitej rodziny Hein do roku 1640. Następne informacje o właścicielach obiektu pochodzą z XVIII wieku. W tym czasie terenem zarządzała rodzina Burau. Obiekty należące do kuźni nazywano wtedy „fabryką Burau”, ze względu na rzemieślniczą rodzinę kowali Burau. Pod koniec XIX wieku, kiedy działalność zakładu przestała się opłacać i wystarczało pieniędzy na odpowiednie utrzymanie obiektów, rozebrano kuźnię (dokładnie 1873 roku). Do dziś uważny obserwator może dojrzeć jedynie resztki fundamentów dawnej „fabryki Burau” i zarys wyschniętego stawu młyńskiego.

MŁYN XII

Nieistniejący dziś budynek znajdował się nieopodal Młyna XI. Nazywany był „małym młynem prochowym”. Prawdopodobnie początki działalności Młyna XII przypadają na pierwszą połowę XVI wieku. Odbywał się w nim produkcja prochu strzelniczego. W roku 1646 zakład zamknięto, a na jego miejscu otworzono papiernię. Działalność zakładu została przerwana w połowie XVII wieku, kiedy to większość pracowników zmarła na skutek zarazy. Potem zabudowania Młyna XII były wykorzystywane jako młyn zbożowy, który definitywnie zlikwidowano w roku 1840. Nie warto już dzisiaj szukać śladów po istnieniu młyna, jedyną pozostałością jest zarys nieistniejącego stawu.

cdn…

Wojciech Stybor

Copyright © 2005 Wojciech Stybor. All rights reserved

5 thoughts on “Oliwa – w poszukiwaniu tajemnic przeszłości – cz. 66

  • Dzień dobry, mam pytanie związane z historią Oliwy. Kiedyś przy skrzyżowaniu ulic Świerkowej i Podhalańskiej znajdował się staw, czy wie Pan może czy miejsce to funkcjonowało wówczas pod jakąś nazwą? Chociażby zwyczajową? Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    • Przejrzałam mapy z ostatnich 100 lat, ale nie widzę w tym miejscu stawu. Może Pani podać link do informacji o tym?

      Odpowiedz
  • Pisze Pan „…Następny z dawnych młynów znajdujących się przy ulicy Kwietnej. Obiekt ciekawy, z..”. Mlyn nie byl przy tym obiekcie tzw „Zameczku Mormonow” lecz przy mostku na drozce prowadzacej z tego miejsca do ul. Koscierskiej. Jeszcze na pocz. 1960r bylo widac pozostalosci (fundamenty, wal napedowa) patrzac z mostku na lewo i w dol na Potok Oliwski (kierunek patrzenia na Katedre Oliwska).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *