Energa Trefl Gdańsk niepokonana w Ergo Arenie!
Zwycięstwo 3:1 (23:25, 26:24, 25:19, 27:25) z Asseco Resovią Rzeszów to zdecydowanie wymarzone rozpoczęcie roku dla siatkarzy z Gdańska.
Goście mocno weszli w mecz, zdobywając pierwsze trzy punkty. Świetna defensywa Gdańskich Lwów szybko przyniosła jednak gospodarzom prowadzenie. Spotkanie od początku było bardzo wyrównane. W końcówce seta gospodarze wyszli na trzypunktowe prowadzenie 21:18 i mogło się wydawać, że mają tę partię pod kontrolą. Nic bardziej mylnego — znakomita passa siatkarzy z Rzeszowa doprowadziła najpierw do wyrównania, a następnie do zwycięstwa 25:23.
Drugi set goście rozpoczęli od zagrania w siatkę. Naiwne błędy z obu stron, częste zmiany prowadzenia, zagrywki i bloki sprawiły, że na tablicy wyników widniało 14:13 dla gospodarzy. Drużyny szły łeb w łeb aż do samego końca, a o losach seta zdecydowała wideoweryfikacja, po której sędzia przyznał zwycięstwo Gdańskim Lwom.
Trzeci set był bardzo podobny do drugiego. Przez długi czas wyglądało to tak, jakby żadna z drużyn nie chciała objąć wyraźnego prowadzenia. Wszystko zmieniło się przy wyniku 12:12, kiedy siatkarze Trefla odskoczyli na pięciopunktową przewagę. Ostatecznie partia zakończyła się wynikiem 25:19, stawiając podopiecznych Massimo Bottiego w bardzo trudnej sytuacji.
Początek czwartego seta działał na korzyść drużyny z Gdańska, która szybko wyszła na kilkupunktowe prowadzenie. Chwilę później inicjatywę przejęła jednak Asseco Resovia Rzeszów. Przy stanie 23:24 kibicom zrobiło się gorąco, bo to goście mieli piłkę setową. M’Baye uspokoił jednak Ergo Arenę pięknym atakiem, za który został nagrodzony gromkimi brawami. Mecz zakończył się po skutecznym bloku Gdańskich Lwów, a statuetka MVP trafiła do Worsleya.
- Energa Trefl: Worsley, M’Baye, Orczyk, Nasevich, Nowakowski, Brand, Koykka, Sobański, Schulz, Kogut
- Asseco Resovia: Janusz, Poręba, Szalpuk, Butryn, Demyanenko, Cebulj, Shoji, Sapiński, Zatorski, Louati, Nowak
zdjęcia autora





