Prezydent Karol Nawrocki z wizytą w MIIWŚ
W niedzielę 10 sierpnia prezydent Polski Karol Nawrocki odwiedził Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Rolę gospodarza pełnił wicedyrektor Janusz Marszalec.
Prezydent w latach 2017-21 pełnił funkcję dyrektora MIIWŚ. Wcześniej był naczelnikiem Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Gdańsku, później prezesem IPN. Karolowi Nawrockiemu w tej wizycie towarzyszyli dawni pracownicy muzeum (w tym były dyrektor Grzegorz Berendt) oraz współpracownicy gdańskiego IPN z obecnym dyrektorem oddziału gdańskiego Markiem Szymaniakiem.
Zapraszamy do obejrzenia naszej galerii zdjęć z tego wydarzenia oraz kilku filmików. Obecność prezydenta w muzeum była dla odwiedzających dużym zaskoczeniem. Prezydent najpierw złożył kwiaty przed pomnikiem upamiętniającym rotm. Witolda Pileckiego. Pomnik powstał z inicjatywy ówczesnego dyrektora, czyli samego prezydenta, w 2019 roku.
Kiedy byłem dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej, wznieśliśmy ten pomnik. Rotmistrz Witold Pilecki to bohater oporu polskiego wobec dwóch systemów totalitarnych – komunizmu, ale także III Rzeszy Niemieckiej – Karol Nawrocki.
przeczytaj:
- Pomnik rtm. Witolda Pileckiego stanie przed Muzeum II Wojny Światowej
- Uroczystość odsłonięcia pomnika rtm. Pileckiego przy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Następnie prezydent udał się do muzeum, gdzie spędził godzinę.
Po zakończeniu wizyty w samej instytucji prezydent wygłosił krótkie przemówienie do mediów i przede wszystkim do zgromadzonych przed muzeum ludzi.
Dziękuję, że dzisiaj ze mną jesteście, że są polscy patrioci, którzy pielęgnują pamięć narodową i są gotowi do tego, żeby upominać się o naszych bohaterów – Karol Nawrocki.
Jednak chyba najwięcej entuzjazmu wzbudziła „rundka”, jaką prezydent zrobił, zbliżając się ludzi, witając się z nimi i pozując do zdjęć.
Na koniec prezydent specjalnie podziękował grupie społeczników manifestujących przed muzeum o przywrócenie należnego miejsca na wystawie polskim patriotom, a zwłaszcza bł. Maksymilianowi Kolbe. „Robimy swoje, panie prezydencie”.

