Ciekawostki

Średniowieczny etos rycerski

Wspomnienie o rycerstwie przetrwało do dzisiaj i jest to życzliwe wspomnienie. Średniowiecze uczyniło z żołdaka – lubującego się w przemocy – szlachetnego wojownika, który przekuł tę skłonność w odwagę obrony słabszych.

Regine Pernoud w swoim „Blasku średniowiecza” pisze, że z początkiem XII wieku rycerstwo autentycznie stało się zakonem, niemal sakramentem. I wcale nie szło w parze ze szlachectwem. Nikt nie rodził się rycerzem. Przyznawano ten zaszczyt również chłopom pańszczyźnianym. Szlachcic nie stawał się rycerzem z urodzenia, ale rycerz wchodził do stanu szlacheckiego.

Vittore Carpaccio „Młody rycerz na tle pejzażu” 1510.

Od przyszłego rycerza wymagano wielu zalet, co znajdowało wyraz w ceremonii przyjęcia. Noc przed uroczystością spędzał na modlitwie (całą noc), klęcząc przed ołtarzem, na którym spoczywał miecz. Było to czuwanie w obecności przyszłej broni – gotowość walki w połączeniu z pobożnością i w poszanowaniu praw.

Po nocy przyszły rycerz brał kąpiel – na znak czystości, brał udział we mszy św. i przyjmował komunię św. W czasie pasowania otrzymywał miecz, ostrogi oraz przypomnienie, jakie ma obowiązki: niesienie pomocy ubogim i słabym, okazywanie męstwa, szanowanie kobiet, bycie szczodrym i wspaniałomyślnym. Uderzenie mieczem w ramię nie było dotknięciem, ale ciosem, zwanym „colee”. To słowo oznaczało również potężne uderzenie otwartą dłonią, które potrafiło powalić człowieka na ziemię. Taki cios ze wściekłości.

Król Artur i jego rycerze wyruszający na poszukiwanie Świętego Graala, ok. 1380-85. szkoła włoska

Rycerz musiał być również zręczny i dzielny, a więc po pasowaniu przechodził serię prób fizycznych. Stawał na ogrodzonym placu i przypuszczał atak na manekina w kolczudze. Musiał stanąć do potyczki z każdym, kto tego chciał. To był dzień świąteczny i próby odbywały się na oczach wszystkich mieszkańców.

Opowieści o rycerzach Okrągłego Stołu mówiły o nieustannym poszukiwaniu przygód, o chęci dokonywania rzeczy wielkich. O to właśnie chodziło. Starożytny wojownik uosabiał zdrowego ducha w zdrowym ciele, średniowieczny rycerz był wzywany do prześcigania samego siebie, do oddawania siebie na służbę bliźnim. Waleczność w powiązaniu ze szlachetnością.

Rycerstwo można było utracić. Degradacja była również publiczna. Odcinano rycerzowi ostrogi.

Anna Pisarska

Dodaj opinię lub komentarz.