Historia alfabetu: Dlaczego nasze litery tak wyglądają?
Dlaczego nasz alfabet wygląda, jak wygląda? Skąd taki, a nie inny kształt liter? Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego litera „A” przypomina odwróconą głowę byka, a „B” to tak naprawdę schemat domu? Nasz alfabet to nie tylko zestaw znaków, ale zapis historii, który swój początek bierze na pustyni Synaj ponad 3500 lat temu.
W 1905 r. w miejscowości Serabit el-Khadim na Płw. Synaj odkryto najstarsze napisy alfabetyczne. Wyglądały jak hieroglify, ale hieroglifów jest kilkaset, każdy inny, a tu obrazki się powtarzały, więc przez tę powtarzalność było ich niewiele. Tu na zdjęciu jest ich kilka na sfinksie.

Archeolog Flinders Petrie i jego żona Hilda, która to odkryła, rozpoznali w tych znakach semickie pismo alfabetyczne (pismo protosemickie). Było to dowodem na to, że pismo istniało już w czasie powstawania Pięcioksięgu Mojżesza. Pochodzi ono z pierwszej połowy XV w. p.n.e., a więc z okresu niewoli egipskiej, ale mogło zostać utworzone dużo wcześniej.
Pismo protosemickie można podzielić na wczesne, średnie i późne. Okres wczesny to piktogram na wzór hieroglifu. Średni – uproszczony znak przeszedł do pisma starohebrajskiego, fenickiego, moabickiego, aramejskiego i (uwaga) greckiego. Późny – pismo z aramejskiego dało kształt literom alfabetu hebrajskiego po niewoli babilońskiej.
Litery były tworzone na zasadzie akrofonii, tzn. każdy znak był pierwszą literą jakiegoś przedmiotu. Grecy do każdej takiej litery dodawali swoje „a”. I tak „alef” stał się u nich „alfa”, bet – beta, gimmel – gamma, dalet – delta, jod – jota itd. Ponieważ litery miały swoją kolejność w alfabecie, to używano ich do liczenia, stąd sformułowania o liczbie jakiegoś imienia (liczba Bestii 666).
Wygląd naszych liter różni się od protosemickich, bo przeszły przez Greków. Grecy obrócili je o 90 lub 180 stopni, żeby ułatwić sobie pisanie z lewej ku prawej. Hebrajczycy i Kananejczycy pisali z prawej ku lewej i tak zostało w wielu krajach arabskich, chyba tylko Turcja się wyłamała.

No, więc jak to było z tą akrofonią?
Litera A.
A – alef (alfa), pochodzi od byka, który jako główna siła pociągowa „ciągnie” cały alfabet. Jest to uproszczona głowa byka z rogami, obrócona przez Greków o 90 st. Przypisana jest alfie cyfra 1, która należy się Bogu, bo Bóg jest jeden i jest jednością.
Litera B.
B – bet (beta), czyli dom-namiot, który składał się z części męskiej i żeńskiej. Z zewnątrz wchodziło się do części męskiej (taki przechodni pokój), a dalej do żeńskiej. Stąd w grece finalnie przybrała ona wygląd dwóch pomieszczeń. Bet (beta) to 2, bo jest mąż i żona.
Litera C i G.
C/G – gimmel (gamma), czyli wielbłąd. Jest to zarys pyska z szyją. W alfabecie greckim zarysowano garb wielbłąda i obrócono. Gimel to 3, bo 3 to taki podwójny garb. 3 to Trójca Święta w naszej kulturze.
Litera D.
D – dalet (delta), czyli drzwi, również u nas obrócone o 90 st. Kształt drzwi widać również w cyfrze 4, która w Biblii odnosi się do czterech rzek wypływających z Edenu, czyli symbol ziemi.
Litera E.
E – he (od halal – wielbić), czyli nasze E. E jest jak oddech i w pierwotnym piśmie semickim przypominała człowieka modlącego się (wielbiącego) z rękami wzniesionymi do góry. Z czasem uproszczono ją do samych ramion i obrócono o 90 st. Z jej wyglądu pochodzi cyfra 5 (Boża łaska).
Litera F.
F – waw. Jak obetniemy dolną część waw, to powstaną litery U, V oraz W (czyli podwójne U – double u po ang.). F wyraża filar z ramionami wspierający konstrukcję lub cokolwiek innego. F to 6, czyli liczba człowieka, bo szóstego dnia Bóg stworzył człowieka. Antychryst to 666, bo to „przerośnięty” człowiek, ubóstwiony człowiek. Nasze czasy tak traktują człowieka.
Litera Z.
Z – zeah (zajin, sajin), zeta, pochodzi od pługa zbudowanego z dwóch kawałków drewna. Jej kształt przetrwał w liczbie 7. Jest to liczba porządku i doskonałości (siódmy dzień tygodnia).
Litera H.
H – chet, czyli haser – ogrodzenie, co jest widoczne w jej kształcie. Od ogrodzenia pochodzi cyfra 8. W Biblii to symbol odrodzenia i nowego początku. Osiem osób wyszło z arki po potopie. Imię Jezusa zapisywano jako 888. To także symbol zmartwychwstania i wieczności.
Litera, która nie ma odpowiednika w naszym alfabecie.
Czyli tet, takie kółko przekreślone, ale to koszyk. Po grecku theta. jej liczba to 9 jako zakończenie ciągu liczb jednocyfrowych. Od Adama do potopu było 9 pokoleń. Mk 15,34: „O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: «Eloi, Eloi, lema sabachthani», to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”
Litera J.
J – jod, pochodzi od wyciągniętego ramienia (jad – ramię), by coś podać czy pobłogosławić. To moc i autorytet Boga. Litera dała początek również naszej I. Przynależy jej wartość 10.
Litera K.
K – kaf (kappa), dłoń prosząca lub biorąca coś. Grecy ją obrócili. Wartość 20.
Litera L.
L – lamed (lambda po grecku), tj. laska. Widać laskę jak nic. Laska do prowadzenia owiec, ale również symbol faraona, kapłanów i Mojżesza. Wartość 30.
Litera M.
M – mem, czyli fale (majim – wody). Ponieważ morze to niepewność i nieznane, więc służyła też jako pytajnik: kto, co, dlaczego, jak, kiedy, gdzie. Wartość 40.
Litera N.
N – nun o kształcie węża (hebr. nahasz). To była kontynuacja, ciągłość, bo wąż zrzucał swoją skórę. Wartość 50.
Litera X.
X – samek (ksi), cierń lub włos, od niej wywodzi się też sigma. Wartość 60.
Litera O.
O – ajin to oko. Ale nie ma jej w alfabecie semickim, to gardłowy dźwięk, z którego Grecy zrobili O. Cyfra 70.
Litera P.
P – peh, czyli usta, „mówić” lub „dmuchać”. Trochę tych ust tam jest. Cyfra 80.
Znowu litera, której nie ma.
Czyli cade – mieszek na pieniądze (seror), Nie występuje w alfabecie greckim i łacińskim. Wartość 90.
Litera Q.
Q – kof, wrzeciono obracające się wokół własnej osi. Była to liczba 100.
Litera R.
R – resz, oznacza głowę. Jest to profil głowy z szyją. Grecka rho i rosyjska P (obie odwrócone) bardziej tę głowę z szyją przypominają, bo w alfabecie łacińskim jeszcze jakaś odnoga doszła. Hebrajska głowa pochodzi od reszit, a reszit to początek w Biblii. Liczba 200.
Litera S.
S – szin to dwa przednie zęby. Liczba 300.
Litera T.
T – taw, wygląda jak krzyżyk. To droga doskonałości. Występuje ona w słowie „ot” będącym znakiem przymierza między Bogiem a Jego ludem; znak, cud. Szabat był takim znakiem. Liczba 400.
Tak więc widać, że w alfabecie średniosemickim litery zawierały w sobie obrazki konkretnych przedmiotów i z czasem oczywiście wyewoluowały. Grecy przejęli alfabet od Fenicjan, poobracali, niektóre zgłoski zamienili na samogłoski, kilka dodali. Od nich wzięli Rzymianie i tak poszło. Więcej na temat tych obrazków nie powiem, bo specjalistą nie jestem i nie wiem, czemu S to akurat zęby, choć spotkałam się również z interpretacją, że chodzi o pierwszą literę imienia Boga Szaddaj oraz Szalom i Szabbat. Jak to ma się do zębów, to ni w ząb.
Mojżesz był skrybą, a skoro umiał pisać, to i mógł napisać Pięcioksiąg albo jego część. W Biblii pojawiają się takie odniesienia. Skoro nasz alfabet wywodzi się z pisma protosemickiego, a to z obrazkowego, czyli wzór mogło czerpać z hieroglifów, to kto wie, może sam Mojżesz jako skryba na dworze faraona jest – że tak powiem – protoojcem naszego abecadła?
Dla mnie to kolejne odkrycie wspólnych początków naszej cywilizacji.
Oparłam się głównie na serii Alfreda J. Palli „Sekrety Biblii”, ale też na innych źródłach dostępnych w przypisach tej publikacji i przepastnych czeluściach internetu.

