Pierwsze parowce w Gdańsku
Pierwszy parowiec, jaki popłynął w Gdańsku, nazywał się „Rüchel-Kleist” (na cześć generała-gubernatora Gdańska Jakoba Friedrich von Rüchel-Kleista, który od 1838 do 1848 mieszkał w pałacu Mniszchów na Długich Ogrodach) i został zbudowany w 1839 w Anglii.
Silnik miał moc 55 KM. Był przeznaczony do wprowadzania i wyprowadzania na redę statków i burdyn, tj. małych jednostek, które odbierały towar ze statku w celu jego odciążenia. Pływał także w rejsy pasażerskie do Helu, Sopotu, Królewca i Kopenhagi (jeden rejs). Nawet porwał się na Sztokholm, ale po drodze dopadła go burza i załoga się tak pochorowała, że zawróciła do Gdańska. W porcie podśmiewywano się z tej „wyprawy argonautów”.
„Rüchel-Kleist” zatonął latem 1843 roku nieopodal Sopotu.
Drugi gdański parowiec zbudował już Klawitter w 1841 r., ale silnik również pochodził z Anglii. Nazywał się „Strzała” (Pfeil), moc 24 KM. Należał do Klawittera i radcy handlowego Gibsona. Przewoził pasażerów z Gdańska do Nowego Portu i z powrotem.
Przystań parowców była na końcu tej ulicy na zdjęciu poniżej – Ścieżki Szkut (obecnie ni w pięć, ni w dziewięć Wiosny Ludów), bardziej na lewo, Przed wojną Ścieżka była dłuższa. Ten drugi odchodził co dwie godziny od 7 do 19.

Trzeci parowiec doszedł w 1842 r. i była to „Błyskawica” (Blitz) o mocy 32 KM.
Strzała i Błyskawica miały krótkie trasy. Z czasem jeden odchodził co godzinę spod Bramy Świętojańskiej, drugi jednocześnie ruszał z Nowego Portu (od 14-tej do zmierzchu). Przed południem jeden kursował tam i nazad ze Ścieżki Szkut, drugi holował statki.
Błyskawica miała kajuty z miękkimi obiciami i wielkie lustra w złotych ramach. Strzała za to miała muzykę na pokładzie.

