Strefa obywatelska

Wybory prezydenckie 2025 – wybór jest naprawdę prosty

Rok 2030. Ile będziesz miał wtedy lat? Jak zmieni się w tym czasie świat? Jak zmieni się Polska? Co będzie jeszcze wtedy wolno, a czego już nie? Które zmiany będą jeszcze odwracalne, a które nie? Która telewizja zaprosi wówczas na sylwestra Marylę Rodowicz?

2030 rok. 5 lat. Ponad 1800 dni. Pamiętacie ten moment, kiedy jest listopad, a wy już nie możecie doczekać się, kiedy będzie maj – a on nie nadchodzi? I ten moment zdaje się trwać wiecznie? No, to sobie wyobraźcie PIĘĆ takich listopadów – i wyobraźcie sobie, że przez cały ten pieprzony czas Polską rządzi Rafał Trzaskowski.

Przysięgam wam – nie chcecie tego. Nawet jeśli nienawidzicie pisowców – nie chcecie takiej sytuacji dużo bardziej niż wam się to dzisiaj wydaje. Gdyby to była decyzja na pół roku – spoko, nadal byłoby to naplucie polskiej historii w twarz, ale dałoby się to przetrwać. Ale pięć lat…? Czyli 10 razy tyle…? Nie, tego nie chcecie, gwarantuję.

Nie chcecie przez 5 lat, przez 1800 dni, codziennie słuchać w RMF, czy co tam wam w radiu gra podczas jazdy, że

  • ,,Prezydent Trzaskowski podpisał dziś ustawę w sprawie walki z mową nienawiści i przyznającą dodatkowe przywileje i ochronę środowiskom LGBT”.
  • ,,Prezydent Trzaskowski mianował Jolantę Gontarczyk doradcą do spraw walki z dyskryminacją i przyznał jej fundacji dodatkowe miliony złotych z budżetu”. ,,Prezydent Trzaskowski w rozmowie z unijnym komisarzem przyznał, że Polska przyjmuje za mało imigrantów i zadeklarował przyspieszenie procedur w celu zwiększenia solidarności z resztą państw europejskich”.
  • ,,Prezydent Trzaskowski dotrzymał obietnicy wyborczej i dzisiaj przez prawie 5 minut patrzył premierowi Tuskowi na ręce – po czym wyznał, że jeszcze nigdy nie widział dłoni tak pięknych i szlachetnych, gotowych do ciężkiej pracy, ale i zdecydowanej walki z faszyzmem”.
  • ,,Prezydent Trzaskowski wyrzucił z pracy urzędnika z 30-letnim doświadczeniem, by w ramach walki z wykluczeniem zatrudnić w jego miejsce żółtodzioba prosto po studiach na Collegium Humanum, ale za to będącego osobą niebinarną”.

Nie chcecie tego. Przysięgam.
Powiem wam coś śmiesznego – wbrew argumentowi używanemu dziś gęsto na prawicy – ja wcale nie uważam, że prezydent nie powinien być z tej samej partii co rząd. Tak, wiem jak to brzmi, przykro mi – naprawdę tak uważam. Bo dziwnie bym się z tym czuł, gdybym dzisiaj tak twierdził, a za kilka czy kilkanaście lat pojawiłby się wreszcie jakiś rząd faktycznie oferujący patriotyzm, skuteczność, bezkompromisową walkę o prawdę – a ja nagle musiałbym głosić, że w takim razie dla równowagi trzeba wybrać jakiegoś prezydenta zdrajcę, chodzącego na smyczy komunistów – ot tak, dla równowagi, bo muszę być konsekwentny. Nie – to nie monowładza jest problemem.
Problemem jest monowładza zła, sprzedajności, zależności i antypatriotyzmu. I TO jest powód, dla którego mamy obowiązek nie dopuścić do zwycięstwa Trzaskowskiego.

Nigdy nie zgadzałem się z hasłem, że ,,PiS, PO – jedno zło”. Zawsze uważałem je za wygodne uproszczenie stosowane przez tych, którzy kochają chodzić na skróty. Ja się z tym nie zgadzałem przede wszystkim ze względów na różnice cywilizacyjne, które są absolutnie kluczowe. Ale nie dacie rady zrobić ze mnie pisowskiego propagandysty, choćbyście się ze…
…ze wszystkich sił starali.

źródło: biznesalert.pl

Wydałem dotąd trzy książki – i wszystkie trzy w wydawnictwie Tomasza Sommera, o którym ostatnie co możecie powiedzieć, to że jest pisowcem. Nie pisałem artykułów do ,,Gazety Polskiej” – za to pisałem je do stworzonego przez Korwina ,,Najwyższego Czasu”. W czasach rządów Kurskiego – grzecznie odrzuciłem zaproszenie na rozmowę o pracę w TVP Info. Odrzuciłem wielkie pieniądze i autostradę do dużej kariery – bo nie chciałem być kojarzony ze stylem propagandy, który wiele razy  krytykowałem. Zamiast tego rzuciłem się na głęboką wodę, rzuciłem pracę i napisałem ,,Manifest Antykomunistyczny”, który okazał się dużym sukcesem komercyjnym mimo braku promocji ze strony polityków i dużych mediów – bo na prawicy nie ma w tych sprawach solidarności, pod tym względem nasz obóz jest niestety lata świetlne za lewakami, który solidarnie się wspierają i promują.

Jakby tego było mało – co najmniej dwa razy zostałem przez szeroko pojęte pisowskie środowisko bardzo brzydko potraktowany. Dwa razy zawracali mi głowę tylko po to, żeby olać mnie i mój czas w najgorszym możliwym stylu, bez słowa wyjaśnienia. Mają niesamowitą łatwość w zrażaniu do siebie ludzi i sam się miałem okazję o tym przekonać. Gdyby najważniejsze było dla mnie ego – zachowałbym się jak sprzedajny bezkręgowiec Krzysio Zalewski, który romansował z prawicą, ale zraził się paroma jej przedstawicielami i dzisiaj jest rasowym lewakiem, łączącym działalność muzyczną z propagandą polityczną i ideologiczną.

Patrząc od strony prywatnej, miałbym wszystkie podstawy, żeby dziś wstrzymywać się od głosu w sprawie wyborów.
Dla mnie jednak najważniejsza jest Polska. I nie umiałbym sobie spojrzeć w oczy w lustrze, ani nazywać się patriotą, gdybym z prywatnych przyczyn zaczął udawać, że nie wiem, że Trzaskowski nie jest dla Polski trochę gorszą opcją, nie jest dużo gorszą opcją – mamy tu do czynienia z przepaścią. I pisałbym te słowa nawet gdyby mnie Jarosław Kaczyński osobiście w dupę kopnął.

O Nawrockim można powiedzieć wiele, i choć zalewany jest wiadrami propagandowego gówna, to nie będę mówił, że to chodzący ideał. Ale jednego jestem absolutnie pewien – Nawrocki to JEST polski patriota. To gość, który ma na celu dobro Polski. Będzie – czasem niedoskonale – bronił wartości patriotycznych.

Natomiast jego konkurent – i tego jestem jeszcze bardziej pewien – jest antypatriotą. Jest kukłą na usługach Unii Europejskiej i marksizmu kulturowego, w dodatku wiceprzewodniczącym partii stworzonej przez człowieka splamionego współpracą z komunistami. To gość, który ma tylko jeden cel: maksymalna koncentracja na wspinaniu się na szczeblach kariery politycznej. To typ pozbawionego moralności karierowicza. Będzie – często doskonale pod względem technicznym i bardzo sprawnie – niszczył wartości patriotyczne kosztem ,,integracji europejskiej”. Będzie wygaszał Polskę.

Któryś z nich zostanie ubrany w lekarski kitel i dostanie do operowania pacjenta: Polskę. Nawrocki będzie próbował ją ratować – nie mogę obiecać, że przeprowadzi tę operację poprawnie i skutecznie. Nie mogę za niego ręczyć.
Ale Trzaskowski nie będzie próbował jej ratować – on ją sprzeda na organy.

Jeśli oprócz forsy, pełnej lodówki i taniej rozgrywki wyznajesz jakieś głębsze wartości, jeśli słowo ,,Polska” coś dla ciebie znaczy – wybór jest naprawdę prosty.

Łukasz Winiarski

Raz prozą, raz rymem – walczymy z propagandowym reżimem

*Jolanta Gontarczyk (Lange):

Tusk w Polsacie dramatycznie zaapelował do całego narodu, żeby zobaczył co się dzieje, i okrasił to stwierdzeniem, że kiedyś nawet na wójta, by nie wybrano kogoś, kto podawał rękę przestępcy. Na zdjęciu – Rafał Trzaskowski, obok agentki komunistycznej SB od zadań specjalnych. Kobiety, której przeznaczano najważniejsze i najtrudniejsze zadania, powierzano jej rozwalanie antykomunistycznej opozycji od wewnątrz. To ona jako ostatnia widziała się z antykomunistycznym i ściganym przez komunistów kapłanem Franciszkiem Blachnickim w dniu, w którym zaraz potem nagle trafił do szpitala i zmarł.
Zwierzchnik tej esbeckiej kanalii, funkcjonariusz SB Aleksander Makowski, robi dziś za eksperta i autorytet w TVN. Kariera Makowskiego zbiegała się z karierą innego esbeka Gromosława Czempińskiego, ten zaś ściśle współpracował z Andrzejem Olechowskim. Ten ostatni zaś zakładał Platformę Obywatelską z… Donaldem Tuskiem.
Ten obrzydliwy manipulator jest absolutnie ostatnim, który powinien otwierać gębę w kwestiach moralności. Zwłaszcza że prawi morały a popiera tego typa na zdjęciu.

Fot. screenshot – YouTube (Forum Odpowiedzialnego Biznesu)

One thought on “Wybory prezydenckie 2025 – wybór jest naprawdę prosty

  • fanhistoriigdańska

    Po niewybrednym języku stosowanym przez autora trudno sie domyślić, do jakiej grupy skierowano ten artykuł…

    Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.