Historia

Na tropie faraona Exodusu: Czy Biblia mówi prawdę?

Jest to druga część materiału o wyjściu Izraelitów z Egiptu. Z pierwszą „Plagi egipskie – proces sądowy nad bogami Egiptu” możesz zapoznać się klikając w poniższy link. Tak, jak wcześniej, skorzystałam z bogatej źródłowo serii Alfreda J. Palli „Sekrety Biblii”. Trochę dołożyłam. Poszukajmy teraz faraona (będzie ciekawie) i drogi do Morza Czerwonego.

W XIX w. w Egipcie znaleziono pewien papirus, tzw. „Lamentacje Ipuwera”. Obecnie znajduje się on w muzeum w Leidzie. Nie byłoby może w nim nic dziwnego, gdyby nie to, że opisuje gwałtowne wstrząsy w Egipcie, głód, suszę, ucieczkę niewolników (z bogactwem Egipcjan) oraz śmierć w całym kraju. Papirus został spisany przez Egipcjanina imieniem Ipuwer i wydaje się być relacją naocznego świadka skutków plag Exodusu z perspektywy przeciętnego Egipcjanina, choć może to kopia innego dokumentu.

Jest to forma niewielka, ale doniosła, bo potwierdzająca autentyczność dziesięciu plag, które spadły na Egipt.
2:5-6 Zaraza jest w całym kraju, krew jest wszędzie.
2:10 Rzeka jest krwią.
6:3 Zaiste, zboże zewsząd zginęło.
5:5 Serce wszystkich zwierząt płacze. Bydło jęczy…
9:11 Ziemia jest pozbawiona światła
4:3 Zaiste, dzieci książąt rozbijają się o mury.
2:13 Kto umieszcza swego brata w ziemi, jest wszędzie.
3:2 Złoto i lapis lazuli, srebro i malachit, karneol i brąz… są zawieszone na szyjach niewolnic.
7:1 Oto ogień wznosi się wysoko, a jego żar wychodzi na wrogów ziemi. [Wj 13,21: A Pan szedł przed nimi podczas dnia, jako słup obłoku, by ich prowadzić drogą, podczas nocy zaś jako słup ognia, aby im świecić, żeby mogli iść we dnie i w nocy.]

Lamentacje Ipuwera

Ipuwer pisze nawet więcej: że kapłani egipscy byli bezsilni, gdy ludzie cierpieli z pragnienia, bo w rzece była tylko krew; że ludziom wypadały włosy, gdy dotknęła ich zaraza i chorowali wszyscy; że w kraju panował głód po wichurze i pożarach. W kwestii pożarów, które spadły wraz z gradem, to zniszczyły one drewniane domostwa, pałace pozostały lekko naruszone, bo i faktycznie biedniejsi mieli drewniane domy, bogatsi pałace z kamienia: „Drzwi, słupy i deski podłogowe zostały spalone przez ogień, jedynie sale pałacowe się ostały”.
„Drzewa są powalone, a ich gałęzie połamane”. Plony przepadły z dnia na dzień.

Po gradzie i szarańczy ludzie głodowali. Ipuwer pisze, że ludzie byli niedożywieni, a kobiety bezpłodne: „Większość dzieci musi obyć się bez placków, bo nie ma żywności… Nawet możni są głodni i giną”. Dotyka to cały kraj „Barka mieszkańców południa zniszczona, ich miasta w ruinie, a Górny Egipt stał się pustkowiem”.

Po pladze ciemności, która uderzyła w boga Słońca Ra: „Gdzie on jest dzisiaj? Czy śpi? Spójrz, nie widać jego mocy”. Wtedy wielu Egipcjan odwróciło się od swoich bogów (w sumie to był ostatni dzwonek, bo Paschę już musieli spożywać w domach Izraelitów, by ich dziesiąta plaga nie dotknęła).
Kapłan wspomina również o buncie niewolników (nomadów w delcie Nilu) i ma żal do faraona, że pozwolił im tak się rozmnożyć. Ziemia Goszen znajduje się we wschodniej części delty Nilu.

Słup ognia oświetlający noc podczas wędrówki po pustyni; źródło: onlinebibleinstitute.org

O ile choroby dotknęły wszystkich, o tyle śmierć tylko mężczyzn „wszędzie ktoś grzebie swego brata”. Zmarłych wśród kapłanów było tyle, że nie można ich było balsamować (proces trwał 70 dni, a tu ciała z wrzodami, wszami plus wielka liczba). „Wielu zmarłych pochowano w rzece, wody stały się grobowcem i miejscem balsamowania ciała”. Interesujące, bo w tzw. Tekstach Piramid, znalezionych w piramidzie Unisa (Unasa), należących do najstarszych egipskich tekstów religijnych, znajduje się takie coś: „Przyjdzie dzień gdy, Ten, którego imię jest ukryte, zgładzi pierworodnych, bo unicestwia mężów i pożera bogów”.

Przy opisie jak to niewolnice były ozdobione w złoto i klejnoty, dodaje, że wielu Egipcjan stało się obcokrajowcami i odeszła z kraju nad Nilem. „Sługa bierze w posiadanie to, co mu wpadnie w ręce”. „Szlachetnie urodzeni są w rozpaczy, a biedak się raduje.” Po wyjściu Izraelitów w kraju zapanował chaos. To oni wypasali owce i inne zwierzęta, bo Egipcjanie taką pracą pogardzali. „Bydło się rozpierzchło, a nie ma pasterza, który by je sprowadził. Każdy musi sam uganiać się za zwierzętami, które noszą jego znak”.

Ipuwer pisze też, że kraj stracił króla, choć nie w Morzu Czerwonym, a za sprawą motłochu. Za chwilę napiszę, który faraon jest podejrzewany o śmierć w morzu i czy faktycznie Biblia opisuje, że utonął.

Nikt nie wie, kiedy papirus powstał. Nie zachował się jego wstęp. Ipuwer zaś był kapłanem. W Lamentacjach używał czasu teraźniejszego i takie mamy tam zdanie: „Biada mi z powodu obecnej niedoli”. Może to więc zapis aktualnych wydarzeń, a nie powielenie innego dokumentu.

Możliwe trasy wędrówki Izraelitów przez pustynię

Mapek z trasą po pustyni jest w necie dużo. Powyżej zamieściłam możliwe trasy, pewno jest ich jeszcze więcej. Biblia nazywa  miejsca postojowe uciekinierów przed przekroczeniem Morza Czerwonego i stąd wiele poszukiwań na mapie, wiele tłumaczeń, wiele lokalizacji, a przekroczenie morza jest sytuowane albo na Zatoce Sueskiej, albo Zatoce Akaba – na różnych wysokościach. Do tego ponoć Morze Czerwone wcinało się Zatoką Sueską głębiej, czego pozostałością jest Wielkie Jezioro Gorzkie i Jezioro Krokodyli (Timsa), czyli  dwa zbiorniki nad zatoką, obecnie będące częścią Kanału Sueskiego.

Najwięcej zamieszania było z Morzem Trzcin, bo Biblia pisze o Morzu Trzcin, a jak szuwary to raczej jezioro, żadne morze. Najbardziej prawdopodobne miejsce przejścia pokazuje  czerwona linia na mapce poniżej i zaraz napiszę dlaczego.

Miejsce przejścia przez Morze Czerwone

Izraelici zamieszkiwali krainę Goszen na terenie wschodniej części delty Nilu. Nie mogli pójść prosto na wschód, bo tam stacjonowały garnizony egipskie. Poszli więc drogą karawan na południowy wschód w kierunku obu jezior. Wyruszyli z Sukkot i rozbili obóz w Etam, na skraju pustyni. (Wj. 13,20). Pustynia Etam była częścią większej Pustyni Szur. Potem minęli Migdol. Etam i Migdol były fortami, które strzegły Egipt przed najazdami nomadów z Płw. Synajskiego. Doszli więc do Morza Czerwonego jak do ściany. Mieli wyjść na 3-dniowe święto, upłynęły 3 dni i nie było ich z powrotem, a więc dla faraona było jasne, że nie zamierzają wrócić. Mówimy o darmowej sile pracowników w liczbie 2 mln.

Izraelici mieli 3-dniową przewagę, ale podróżując na własnych nogach (w tym dzieci) poruszali się wolniej od koni faraona. Droga do Morza Czerwonego liczyła sobie 120 km. Pokonując dziennie 20 km można założyć, że nad morzem stanęli po 6 dniach. W tym czasie rydwany faraona już pędziły (kurczę, czy ktoś zrobił z tego jakiś dobry film?). Rydwany potrzebowały 3 dni, by do nich dotrzeć. To oznacza, że w momencie stanięcia nad brzegiem Izraelici mieli Egipcjan tuż za sobą. Może jeden dzień, może pół dnia. A właściwie nocy, bo przejście odbyło się w nocy i nad ranem.

Hipoteza przejścia przez jezioro wzięła się stąd, że owym akwenem było Jam Suf, co niektórzy tłumaczą jako Morze Trzcin, bo suf to sitowie, a nie rośnie ono w słonej wodzie. Jednakże hebrajskie suf obejmuje także morskie wodorosty, dlatego w całej Biblii zawsze tłumaczono Jam Suf jako Morze Czerwone. Inna teoria głosi, że suf pochodzi od hebrajskiego „sof”, tj. „koniec”, czyli był to koniec Morza Czerwonego.

Przejście przez Morze Czerwone, autor: Ivan Aivazovsky

Na tym końcu oba brzegi Zatoki Sueskiej są połączone podwodnym mostem z koralowca na głębokości 6 m. Most ma długość 6,5 km. Izraelici nie mogli iść na południe, bo drogę zagradzał im masyw górski i faktycznie mogli poczuć się jak w pułapce. Izraelici zabłądzili w kraju, a pustynia zamknęła im drogę. (Wj. 14,3). Szli za obłokiem i słupem ognia, stanęli przed morzem, obok góry i za plecami wojsko. Czyż brakowało grobów w Egipcie, że nas tu przyprowadziłeś, abyśmy pomarli na pustyni? (Wj. 14,11).

Podwodna rafa została przebada przez Nauma Volzingera. Twierdzi on, że 3500 lat temu morze w tym miejscu było płytsze, a wiatr mógł wiać z prędkością 30 m/sek przez prawie całą noc. W skali Beauforta to 11 stopień. Tak silny wiatr nad płytką rafą umożliwił jej osuszenie, a przejście zajęło Izraelitom ok. 4,5 godziny. Wystarczyło, by szli z prędkością 4 km/godz.

Józef Flawiusz, opisując to wydarzenie, wspomniał, że Egipcjanie nie tylko utonęli, ale zostali porażeni przez ulewy, pioruny i grad. Musiał więc tam być niezły sztorm. Historyk pisał o zachodnim huraganie, który zamknął przejście.

Próg skalny w Zatoce Akaba, znaleziony przez Rona Wyatt’a

Zatoka Akaba jest dużo głębsza, choć i tam znaleziono próg skalny, może więc jest to właściwość tego terenu. Niektówy badacze biblijni właśnie w tym progu doszukują się przejścia, czy jednak karawana nie tylko mężczyzn, ale i kobiet z dziećmi zdołałaby przejść taki szmat drogi i nie być złapana przez Egipcjan?

Kandydatem na faraona Exodusu jest pan na zdjęciu niżej – Amenhotep II, syn Hatszepsut, której wizerunki, inskrypcje, posągi, płaskorzeźby zostały zniszczone przez następców. Po pierwsze – kobieta, po drugie – to Hatszepsut usynowiła Mojżesza. Jak widać, pan ma wrzody na ciele. Czy to pozostałość po szóstej pladze?

Mumia Amenhotepa II; źródło: egypt-museum.com

Każdy syn jest pierworodny albo niepierworodny, inaczej być nie może. Gdyby był pierworodnym synem, zginąłby w czasie dziesiątej plagi. Ale nie był. Miał starszego brata Amenemheta. Przed nim rządził jego ojciec Thotmes, najpierw z matką, potem sam. Gdy zmarł, Amenhotep wstąpił na tron. Widać brat nie dożył.

Amenhotep II był pewnym siebie, wysportowanym, ale okrutnym i bezwzględnym władcą. Biblia nie precyzuje, czy zginął on w odmętach Morza Czerwonego. Ale istnieje dosyć mocna hipoteza, że władców było dwóch. Pierwszy zginął faktycznie (albo w morzu, albo na skutek zamieszek), ale wobec chaosu w kraju, jaki zapanował po dziesięciu plagach i dla zachowania powagi skompromitowanego urzędu, kapłani podstawili brata Amenhotepa II. Zachowały się zapiski wojen faraona i dwa razy występuje pierwsza wyprawa wojenna. A między pierwszą pierwszą wyprawą wojenną a drugą pierwszą znajduje się rok 1446, rok Exodusu. No i po badaniach mumii wyszło, że mężczyzna zmarł w wieku ok. 45 lat, a wiadomo, że Amenhotep II żył oficjalnie przynajmniej 55 lat. W sumie więc mógł to być jego młodszy brat. Podmiana braci jest dosyć istotna w kontekście genealogii, bo naprawdę można się pogubić, kto jest czyim synem (zwłaszcza że imiona dla laika są podobne).

O chaosie w Egipcie wspomina Ipuwer w swoich Lamentacjach, o których pisałam wcześniej, ale i inne źródła. Z Egiptu wyszło ok. dwóch milionów Izraelitów (600 tysięcy mężczyzn plus kobiety i dzieci). Uciekła poważna siła robocza. Kraj był zniszczony przez grad, pożary i szarańczę. Bydło chorowało, głód. Wody Morza Czerwonego pochłonęły kwiat ówczesnego Egiptu: synów arystokracji, najlepsze wojsko, które również pełniło funkcje policyjne. Nastąpił wzrost przestępczości, nastąpiły napaści na budynki ówczesnej administracji, wiele rabunków, seria rewolt społecznych i utrata kontroli nad Kanaanem.

Mumia Amenhotepa II; źródło: Raport o rabunku grobowca Amenothesa II.

Ipuwer:
– Spójrz, wysoko urodzone kobiety chodzą głodne.
– Dostojne damy spotkał smutny los, okrywają swe ciała łachmanami.
– Dzieci możnych znalazły się porzucone na ulicy.
– Ludzie wszczynają konflikty, a nie ma komu interweniować, żeby im zażegnać.
– Patrz, sędziowie są usuwani z ziemi i wyganiani ze swoich domów.
– Zaiste, kraj zamienił się na pustynie, nomy są zrujnowane [okręgi administracyjne], a barbarzyńcy spoza Egiptu wdzierają się w jego granice.
– Budynki administracyjne stoją otworem, ich rejestry zniknęły.

itd itp.
Egipt musiał odbudować i swój kraj, i swój wizerunek – rzekłabym – międzynarodowy. Amenhotep II (autentyczny lub podmieniony jego brat) wyruszył więc na łupy. Ubytek 2 mln ludzi tłumaczy, że z wyprawy przywiózł… 100 000 niewolników. Ponadto 1032 wozów bojowych, 60 srebrnych i złotych rydwanów i 13 000 sztuk broni. Cały świat Bliskiego Wschodu wiedział, że Izraelici skompromitowali faraona, stąd reakcja musiała być szybka, a także zapisana w wielu miejscach, żeby nie było wątpliwości, kto rządzi tym światem.

Amenhotepowi II zmarł pierwszy syn w czasie Exodusu, ale zmarł i drugi. W rezultacie władza przeszła na boczną linię i faraonem został bratanek Thotmes IV. Kompletnie zaskoczony. Tak bardzo, że zakomunikował to na steli między łapami Sfinksa. Egiptolog William James twierdzi, że zasiadł na tronie na skutek nieprzewidzianych okoliczności. Thotmes IV nie był pierworodny i jako boczna linia nie miał szans na tron.

Stela Snów pod Sfinksem, fot. Mark Bussell/Providence Pictures

Niektórzy twierdzą, że Thotmes IV nie był bratankiem Amenhotepa II, naszego faraona Exodusu, tylko czwartym jego synem. Oficjalnie był synem, ale jeżeli nastąpiła podmianka faraonów, o której wspomniałam, to był bratankiem, ale wcale nie pierworodnym swojego ojca, bo ten też umarł. Nie miał szans na tron, a jednak królem został. No, jak wycięło tam pierworodnych w czasie dziesiątej plagi, to i Thotmes przybliżył się do władzy. To, co istotne w tej opowieści o czasach biblijnych, to fakt, że Thotmes urodził się krótko po plagach. Amenhotep II musiał doświadczyć tych wszystkich klęsk jako konsekwencji swoich decyzji, ale Thotmes nie musiał. Owszem, dotknęły go w jakiś sposób, ale wyciągnął wnioski.

Thotmes IV bowiem kontynuował to, co zaczął robić Amenhotep II – zwrócił się ku monoteizmowi. Jeszcze większy uczynili jego potomkowie. Wszyscy wiemy, że Egipcjanie czcili wiele bóstw, ale nie wiemy, że był okres w dziejach tego kraju, kiedy faraonowie to wielobóstwo odrzucili. I stało się to po odejściu Izraelitów. Tego nas w szkołach nie uczą.

Thotmes IV; źródło: historia.fandom.com

Do czasu Exodusu każdy faraon XVIII dynastii rządził pod patronatem Amona-Re. Król był jego uosobieniem, jego synem. Amon wchodził w imię wielu królów: Amenhotep, Tutenchamon (samogłoski są nieistotne, bo ich nie używano w piśmie, więc można sobie wstawić różne). I nagle ten nieszczęsny Amenhotep II rozkazał zniszczyć wszystkie wizerunki tego bóstwa, a Thotmes IV poszedł dalej: zerwał z całym kapłaństwem Amona. Thotmes IV odsunął kapłanów od urzędów świeckich, a Najwyższemu Kapłanowi nad Kapłanami odebrał ten tytuł. Przypadek?

Po nim panował jego syn Amenhotep III. Za jego czasów (lub jego syna) powstał „Hymn ku czci Atona”, słynny i czczący jedynego Boga:
„Jak wielkie są dzieła Twoje!
Zakryte przed naszymi oczami.
O jedyny Boże, nie ma innego!
Ty stworzyłeś świat według woli swojej.”

W transkrypcji egipskiej, gdzie litera „t” zastępuje semicką „d”, był to hymn do Adona, a Adonaj to Pan. I jeszcze jedna ciekawostka związana z tym faraonem. Władcy kananejscy słali do Amenhotepa III posłańców z prośbą o pomoc militarną przeciwko ludowi Habiru. To był czas, kiedy Izraelici już osiedlali się w Kanaanie. Abraham był potomkiem Hebera i jest nazywany Hebrajczykiem. Hebrajskie „eberu” oznacza wędrowca. W różnych tekstach tak nazywano przemieszczające się grupy semickie. „Habiru” było określeniem pejoratywnym, zarezerwowanym dla ludzi niskiego pochodzenia wykonujących pogardzane prace, najemników, wędrowców i niewolników. Amenhotep III odmówił pomocy, mimo że Kanaan był sferą wpływów egipskich. Odmówił także jego syn Echnaton. Wydaje się, że nie chcieli zadzierać z Jahwe, który prawdopodobnie był także ich Bogiem.

Mumia Thotmesa IV; źródło: egypt-museum.com

Po wyjściu Izraelitów z Egiptu Thotmes IV zrobił zwrot ku monoteizmowi, dalej poszedł Amenhotep III, a jeszcze dalej pan na zdjęciu poniżej – Echnaton, syn Amenhotepa III, mąż Nefretete, ojciec m.in. Tutanchamona. Poszedł tak daleko, że kasta kapłańska wydała na niego wyrok. Szaleniec i heretyk. Gdy rozwikłano hieroglify i przeczytano tablice królów na ścianach świątyni Ozyrysa w Abydos w Górnym Egipcie, okazało się, że brakuje trzech faraonów z XVIII dynastii, Echnatona, jak się okazało, i jego dwóch następców. „Zgubiono” ich w panteonie władców egipskich.

Echnatona więc trzeba było dodatkowo odkryć. Niektórzy badacze uważają go za największą indywidualność wśród faraonów, najbardziej fascynującą. Gdy znaleziono jego wizerunki, Echnaton objawił się jako król o kształtach kobiecych i bardzo długiej, „wyciągniętej” głowie. To akurat był wynik jego choroby.

Posąg Echnatona w Muzeum Egipskim; źródło: egypt-museum.com

Echnaton pojął za żonę księżniczkę z haremu ojca – Nefretete. Jej głowę znaleziono w stolicy Echnatona i można ją podziwiać w Berlinie. Akurat widziałam dawno temu, w czasach, gdy zdjęcia robiło się na kliszy, a aparaty tanie nie były. Niemcy ukryli w tajemnicy odkrycie głowy. Przeszmuglowali ją do siebie i objawili światu w 1924 roku.

Echnaton nie lubił pałacowych intryg, wolał rodzinę i domowe zacisze. Brytyjski egiptolog Arthur Weigall nazwał go pierwszym idealistą na świecie: „Pod imieniem Echnatona wyłania się z ciemności postać jaśniejsza niż którykolwiek faraon, a wraz z nim nadchodzi śpiew ptaków, szczebiot dzieci i zapach kwiatów”. Na tablicach przedstawiany jest w towarzystwie rodziny, całujący córeczkę, bez upiększeń, był tak ludzki, że aż nie przystawało to boskiemu wybrańcowi.

Ołtarz domowy przedstawiający Echnatona, Nefretete i trzy ich córki. Jedną faraon całuje.

Echnaton doprowadził do końca proces odrzucania wielobóstwa, pozamykał wszystkie świątynie i zakazał bałwochwalstwa. Tym samym wszedł w konflikt z całą kastą kapłańską. On w ogóle nie miał tak na imię. Jego prawdziwe imię to Amenhotep IV, czyli „sługa Amona”. Odrzucił Amona i nazwał się Echnatonem. Końcówka „aton” była tak samo wymawiana, jak semicki „adon”, czyli „pan”. W Biblii Bóg jest nazywany „Adon” 450 razy (lub jako Adonaj – Mój Pan). Faraon był więc wyznawcą, czy sługą, nie Amona, a Adona.

O „Hymnie do Atona” już pisałam. W Tebach, w sercu kapłaństwa, powstała świątynia ku czci Atona i nie tylko tam. Mało tego, faraon opowiadał się za równością wszystkich ludzi, łącznie z niewolnikami, a będąc w konflikcie z kapłanami, dobierał sobie do współpracy ludzi z niższych kręgów społecznych.

Władca założył nową stolicę z dala od Teb – Achetaton, gdzie cały dwór, który poszedł za nim, przeszedł na monoteizm. Kazał usunąć wszystkie inskrypcje z Amonem oraz wszelkie odniesienia do bogów. W świątyni Atona modlono się, śpiewano, palono kadzidła i składano ofiary ze zwierząt. Nie modlono się do zwierząt ani innych bogów. Aton był bogiem miłości.

Echnaton z rodziną oddaje cześć Atonowi; fot. Jean-Pierre Dalbéra/Wikipedia

Przeniesienie stolicy zmieniło pustynię w zaplanowane miasto. Dzisiaj jest to jedno z najważniejszych stanowisk archeologicznych. Stajnie, ogrody, rezydencje, spichlerze, stawy, otynkowane domy z cegły. Świątynie Atona były słoneczne z malowidłami symbolizującymi miłość i opiekę.

Ale Echnaton umarł. Jeszcze pod koniec życia współrządził z nim zięć Smenchkare, a potem – po odejściu Nefretete – nastał czas Tutanchamona. Ten król już nie miał takiej osobowości jak ojciec. Wychowany w religii monoteistycznej, ale bardzo krótko, faktycznie nazywał się Tutanchaton, ale pod naciskiem osobistego wezyra i kapłanów zmienił imię i powrócił do kultu Amona. Był wtedy 9-letnim dzieckiem, bez rodziców i łatwo go było urobić. Jeszcze z żoną wyznawał monoteizm, ale z czasem pootwierał świątynie i przeniósł się do Memfis.

Tak zakończyły się reformy Echnatona. Smenchkare, również monoteista, zmarł przedwcześnie. Być może pozbyto się go po śmierci Echnatona. Był on zięciem i synem z innej żony, te powiązania kazirodcze były – jak wiemy – zabójcze dla ich zdrowia. Stąd najsłynniejszy faraon Tutanchamon był zdeformowany niemiłosiernie. Jego dwoje dzieci zmarło przedwcześnie jako niemowlęta, a on sam być może zginął od uderzenia. Wykryto krwiak w tylnej części czaszki. Jego złoty sarkofag ważył 110 kg. Włożono go do drewnianej trumny pokrytej złotą folią i wszystko jeszcze do sarkofagu z kwarcytu. Granitowe wieko waży półtorej tony. Do trumny złożono również 5000 cennych przedmiotów.

I to byłby już koniec opowieści o plagach, Exodusie i faraonach. Niektórzy twierdzą, że Echnaton był Mojżeszem. A jeszcze inni, że był kosmitą, bo miał głowę nieforemną z tyłu i całą wydłużoną.

Anna Pisarska

Dodaj opinię lub komentarz.