Gdańsk kochał i wiernie mu służył
„Być Polakiem to dzisiaj znaczy stać twardo na ziemi ojczystej. To nie czekać na życie łatwe, lecz w służbie Rzeczypospolitej życie trawić, a gdy zajdzie potrzeba w służbie tej i życie oddać z ochotą”.
Powyższe słowa wypowiedział Roman Truszczyński – pedagog, instruktor harcerski, działacz polskiej Chorągwi Harcerzy w II WMG. Wypowiedział je w 1939 r. w czasie uroczystej akademii zorganizowanej w Domu Polskim w Gdańsku z okazji obchodów Święta Narodowego Trzeciego Maja.
Roman Alfons von Truszczyński urodził się w Toruniu 22 X 1902 r. Był synem Antoniego Truszczyńskiego i Filipiny Anieli z d. Ekowskiej.

Bardzo możliwe, że Roman był synem krawca. Księgi adresowe Torunia, począwszy od 1904 r. wymieniają tylko jednego mieszkańca tego miasta o tym imieniu i nazwisku, z zawodu krawca:
- Coppernikusstrasse, v. Truszczyński. Schneider – czyli krawiec („Adressbuch nebst Allgemeinem Geschäftsanzeiger von Stadt und Landkreis Thorn auf das Jahr 1904 : mit einem Plan von Thorn und Umgebung”)
- Rynek Nowomiejski (od ul. Prostej) krawiec Antoni Truszczyński („Książka adresowa miasta Torunia wraz z Podgórzem i powiatem Toruń – Wieś” 1923 r.)
- Truszczyński Antoni, krawiec, Ryn. Now. 20 („Książka adresowa Torunia: według stanu z czerwca 1936”)
W Toruniu Roman spędził dziedzictwo i wczesną młodość. Był uzdolniony muzycznie, śpiewał w chórze ludowym. Mając piętnaście lat zetknął się po raz pierwszy ze skautingiem. Był jednym z założycieli utworzonej w 1917 r. I Drużyny Skautowej im. Tadeusza Kościuszki. Jej pierwszym drużynowym został Seweryn Kuchta, z zawodu nauczyciel. Drużyna ta „początkowo liczyła kilkunastu, później ok. 40 członków. Skupiała przeważnie młodzież pracującą. Cotygodniowe zbiórki odbywały się nad Wisłą, w parowie na Jakubskim Przedmieściu, na Kozackich Górach, w lasach Barbarki, w salce parafialnej lub w mieszkaniu S. Kuchty” (Jan Jankowski, „Harcerstwo toruńskie w latach 1917 – 1939”).
Po jej rozwiązaniu przez niemieckie władze wojskowe (na mocy rozkazu zastępcy generalnego komendanta XVII korpusu armii, v. Wagnera) na początku lipca 1918 r. Truszczyński wraz z gronem innych polskich skautów podjął działalność konspiracyjną, współpracował z POW. W czerwcu 1919 r. został na krótko aresztowany przez władze niemieckie. Po wyjściu na wolność przedostał się przez kordon graniczny do Wielkopolski, dołączył do Armii Wielkopolskiej.

Parę miesięcy później wrócił do Torunia. Został drużynowym nowo utworzonej V Drużyny im. Józefa Poniatowskiego. W 1920 r. po przyłączeniu Pomorza do odrodzonej Polski objął kierownictwo lokalnej Komisji Dostaw Harcerskich, która urzędowała w „Ognisku” czyli w siedzibie ZHP przy ul. Podmurnej 58/62 w Toruniu. W międzyczasie ukończył Państwowe Seminarium Nauczycielskie Męskie, a następnie Wyższy Kurs Nauczycielski. Podjął pracę w szkolnictwie. Mieszkał przy ul. Mickiewicza 31.
W maju 1924 r. otrzymał stopień instruktorski przodownika i został komendantem toruńskiego Hufca Męskiego, a miesiąc później stopień podharcmistrza (po zmianie systemu stopni uznany za harcmistrza). Jesienią tegoż roku został komendantem Chorągwi Toruńskiej ZHP. Jednocześnie pomagał w organizowaniu polskiego harcerstwa na terenie Wolnego Miasta Gdańska. Na przełomie 1924 i 1925 r. zrezygnował z funkcji komendanta, co było związane z jego wyjazdem do Francji. Przez rok pracował tam w polskiej szkole. Po powrocie do Polski został ponownie komendantem Chorągwi Toruńskiej. Funkcję tę pełnił do końca marca 1928 r.
W międzyczasie ożenił się z nauczycielką Ludwiką Borkowską (zm. 20 VI 1968 r.), zatrudnioną w I. Szkole Powszechnej przy ul. Prostej 4 w Toruniu, którego siedzibą był neogotycki budynek wzniesiony w XIX w. na cele szkolne (dziś mieści się w nim Kolegium Jagiellońskie – Toruńska Szkoła Wyższa). Córką Romana i Ludwiki była Aleksandra Truszczyńska (5 VII 1928 – 2 IV 2002), architekt planów zagospodarowania przestrzennego.

W kwietniu tegoż roku Roman Truszczyński zamieszkał w WMG, został zatrudniony w Szkole Powszechnej Macierzy Szkolnej, której siedziba mieściła się wówczas w Domu Polskim przy Wallgasse 16 (ul. Wałowa). W roku szkolnym 1928/1929 pełnił funkcję dyrektora tej placówki. U progu lat 30. przyczynił się do utworzenia filii tej szkoły w Sopocie przy Parkstraße 18 (ul. Parkowa), której następnie został dyrektorem. W 1934 r. stanowisko to przejął po nim Paweł Damrath.
Zgodnie z relacją Darka Szczeciny „była to szkoła niewielka, trzyklasowa, przytulona do ochronki polskiej przy ul. Parkowej. Na pierwsze lekcje uczęszczało zaledwie 7 uczniów, ale pod koniec roku było ich już 27, a w latach następnych liczba ta stale rosła. W roku szkolnym 1932/33 było 70 uczniów”. Została otwarta w grudniu 1930 r. Uczyły w niej m. in. Ludwika Truszczyńska i Helena Kledzikówna. W budynku tym mieściła się ponadto świetlica Towarzystwa Polek.
Truszczyński po przybyciu do WMG przystąpił również do pracy w ZHP. Uczestniczył w przygotowaniach do wyjazdów gdańskich harcerzy na ogólnopolskie oraz międzynarodowe zloty harcerskie. W 1929 r. delegacja polskiego hufca wzięła udział w dwóch takich wydarzeniach: II Zlocie Narodowym ZHP w Poznaniu i III Międzynarodowym Zlocie Skautów (3rd World Scout Jamboree) w Arrowe Park niedaleko Birkenhead w Wielkiej Brytanii.
Przygotowywano się do nich niezwykle starannie przez kilka miesięcy. „Co dwa tygodnie odbywały się kilkugodzinne zbiórki, na których opracowywano dokładny plan obozów zlotowych, ćwiczono się w rozbijaniu namiotów, budowaniu prycz, sygnalizacji, służbie samarytańskiej, przygotowywano wyposażenie obozu, składające się z nowoczesnego na owe czasy sprzętu, jak np. radioaparatu, czy sygnalizacji elektrycznej. Gromadzono materiały propagandowe, uczono się języka angielskiego, pogłębiano wiadomości o Polsce i Gdańsku” (Robert Woźniak, „Harcerstwo polskie w Wolnym Mieście Gdańsku (1920 – 1939)”).

Roman Truszczyński (wraz z Gustawem Niemcem – działaczem ZHP, studentem Technische Hochschule Danzig) przewodniczył delegacjom gdańskich harcerzy na obu wspomnianych zlotach: 11 VII 1929 r. na czele ponad trzydziestoosobowej grupy wyruszył do Poznania, a po powrocie 26 VII wraz z grupą liczącą trzynastu harcerzy na statku „Łódź” wyruszył do Wielkiej Brytanii.
Na miejscu gdańscy harcerze rozdali swoim kolegom z innych krajów dwa tysiące egzemplarzy specjalnie przygotowanej broszury, wydanej w języku angielskim pt. „Gdańsk a Polska”. Jej autorzy, nauczyciele Gimnazjum Polskiego w WMG (Michał Urbanek, Jadwiga Frankowska i Leon Wojtaszewski) udowadniali wbrew propagandzie III Rzeszy, że Gdańsk był przez wiele wieków polskim miastem. Przybliżali pokrótce historię Polski, walkę Polaków o odzyskanie niepodległości oraz ich trud w odbudowie kraju po I wojnie światowej. „Michał Urbanek z naciskiem stwierdzał, że Polska bez wolnego dostępu do morza istnieć nie może” (R. Woźniak).
Na początku lat 30. rozpoczęto przygotowania do kolejnego międzynarodowego zlotu. Kierował nimi Roman Truszczyński wraz z Romanem Reymanem – pracownikiem Wydziału Wojskowego Komisariatu Generalnego RP w II WMG zaangażowanym w działalność harcerską. Tym razem opracowano dwie broszury. Jedna przybliżała stosunki polsko – gdańskie, druga zaś (wydana dzięki wsparciu Rady Portu i Dróg Wodnych) poświęcona była zagadnieniom związanym z gospodarką morską WMG. Jak zauważył Robert Woźniak „publikacja ta prostowała fałszywe argumenty propagandy niemieckiej głoszącej, że oderwanie Gdańska od Niemiec równa się jego gospodarczej śmierci”.

Gdańscy harcerze oprócz wspomnianych broszur, przygotowali też w formie prezentów dla swoich kolegów z innych krajów osiemset kopert zawierających znaczki polskie oraz zbiory znaczków Poczty Polskiej w Gdańsku.
IV Międzynarodowy Zlot Skautów odbył się latem 1933 r. w Gödöllö koło Budapesztu. Gdańska delegacja składała się z dwóch zastępów; po przybyciu na miejsce jej komendantem został Roman Truszczyński, a oboźnym – Gustaw Niemiec. Harcerze wyruszyli z Gdańska koleją. Na wagonie pociągu, którym podróżowali widniał napis w języku polskim, węgierskim i angielskim: „Harcerze polscy z Gdańska w drodze na Jamboree do Budapesztu”. Delegacja zatrzymała się najpierw w Pradze, gdzie została oficjalnie przyjęta przez poselstwo polskie, Radę Miejską i komendanta garnizonu praskiego. W Wiedniu – z inicjatywy konsula generalnego RP w Austrii, Dunajewskiego (Dunajeckiego) gdańscy harcerze spotkali się z polską młodzieżą zamieszkałą w Austrii. Z Wiednia do Budapesztu harcerze popłynęli statkiem.
Robert Woźniak w swej relacji wspomniał pewien przykry incydent, do którego doszło w czasie zlotu. Przybyła tam bowiem grupa niemieckiej młodzieży w mundurach Hitlerjugend. „Ucharakteryzowani na skautów, przerzuceni specjalnymi samochodami na Jamboree, mieli ratować niemiecką reputację Gdańska”. Władzom WMG nie podobało się bowiem, że na tak „poważnej imprezie, jaką było Jamboree, Wolne Miasto Gdańsk reprezentowane było przez młodzież polską, która w dodatku prowadziła jakąś akcję dokumentującą polskość miasta” („Harcerstwo polskie w Wolnym Mieście Gdańsku (1920 – 1939)”.

Niemcy próbowali zakłócić przebieg zlotu, co im skutecznie uniemożliwiono. „Komenda zlotu poinformowana o incydencie, umieściła rzekomych skautów gdańskich w podobozie specjalnym (…). Tym samym zostali oni wyłączeni ze zlotu, a następnie opuścili go z zapowiedzią następnej wizyty, do której jednak nie doszło”. Pojawili się w charakterze widzów na defiladzie zamykającej zlot. Gdy mijała ich delegacja polskich harcerzy z Gdańska, skandowali półgłosem: „Danzig ist und bleibt Deutsch” (Gdańsk jest i pozostanie niemiecki).
W związku z zaistniałą sytuacją doszło do rozmowy pomiędzy przewodniczącym ZHP Michałem Grażyńskim a Gustawem Niemcem (od 1931 r. komendantem gdańskiego Hufca Harcerzy) na temat sytuacji polskiego harcerstwa w WMG. „Według oceny Gustawa Niemca przerzucenie grupy hitlerowców na Jamboree dowodziło, że faszyści poważnie ocenili rolę harcerstwa, widzieli w nim groźnego przeciwnika ideowego, atrakcyjnego dla młodzieży. Zwracał uwagę na fakt, iż po zdobyciu przez hitlerowców pełni władzy w Gdańsku uruchomione zostaną różne środki nacisku na młodzież w celu przyciągnięcia jej do ruchu faszystowskiego. Młodym Polakom (…) grozić będzie wówczas wynarodowienie. Poważnym środkiem obronnym (…) mogło być utworzenie powszechnej organizacji młodzieży polskiej. Taką organizacją mogło być harcerstwo” (R. Woźniak). Gustaw Niemiec postulował utworzenie w WMG Zarządu Okręgu ZHP oraz Chorągwi Harcerzy i Chorągwi Harcerek. Gdańskie harcerstwo podlegało bowiem Wydziałowi Zagranicznemu Głównej Kwatery Związku Harcerstwa Polskiego w Warszawie.
Postulat ten został zrealizowany dopiero cztery lata później. Komendantem gdańskiej Chorągwi Harcerzy został Alf Liczmański. W skład komendy weszli: Roman Truszczyński, Kazimierz Szymański, Gustaw Niemiec, Michał Urbanek, W. Mierzejewski i Alfons Żurek.

Zgodnie z relacją R. Woźniaka Truszczyńskiemu powierzono kierownictwo wydziału programowo – szkoleniowego, „który zajmował się szkoleniem instruktorów, czuwał nad pracą wychowawczą drużyn. Dzielił się na cztery referaty: kształcenia instruktorów, gromad starszocharcerskich, młodzieży harcerskiej i gromad zuchowych”.
Autorzy artykułów poświęconych Romanowi Truszczyńskiemu (np. jego biogramów zamieszczonych na stronach: https://gdanska.zhp.pl, https://kujawsko-pomorskie.pl, Wikipedii) nie wspominają o tym, że w latach 30. Roman Truszczyński przez pewien czas mieszkał w Toruniu. Zgodnie z informacją podaną w „Księdze adresowej i informacyjnej miasta Torunia z 1932 r.” Roman Truszczyński pracował wtedy w tym mieście w Szkole Powszechnej nr 8 przy ul. Jęczmiennej, a jego żona Ludwika Truszczyńska – w Szkole Powszechnej nr 3 przy ul. Bażyńskich 3.
W 1937 r. po przeprowadzeniu reorganizacji w strukturze Gdańskiej Chorągwi Harcerzy Roman Truszczyński został kierownikiem wydziału organizacyjnego i Referatu Starszyzny Komendy Gdańskiej Chorągwi Harcerzy. W tym samym roku został zaproszony do Torunia na uroczystości związane z jubileuszem dwudziestolecia I Pomorskiej Drużyny Harcerzy im. T. Kościuszki w Toruniu, której był współzałożycielem.
Roman Truszczyński był nie tylko działaczem ruchu harcerskiego. Należał do Koła Przyjaciół Harcerstwa, jak również do innych polskich organizacji w WMG, w tym Związku Polaków. Brał udział w uroczystościach organizowanych przez Polaków w Gdańsku i w Sopocie, odbywających się chociażby z okazji ważnych świąt narodowych. Był jednym z prelegentów, którzy w 6 VI 1935 r. wystąpili przed zorganizowanymi (w kinie Ufa – Palast Lichtspiele przy St. Elisabeth – Kirchengasse 2, czyli ob. ul. Elżbietańskiej) przez Gdańską Macierz Szkolną pokazami filmu pt. „Ostatnia droga Marszałka”, będącego reportażem z uroczystości pogrzebowych marsz. Józefa Piłsudskiego. Tego dnia odbyło się sześć godzinnych pokazów tego filmu: trzy przedpołudniowe dla młodzieży szkolnej i trzy popołudniowe dla dorosłych.

Jak wspomniałam na początku – w czasie akademii zorganizowanej w Domu Polskim przy Wallgasse (ob. ul. Wałowa) 3 V 1939 r. – z okazji przypadającego wówczas Święta Narodowego Konstytucji 3 Maja Roman Truszczyński powiedział m. in. : „Być Polakiem to dzisiaj znaczy stać twardo na ziemi ojczystej. To nie czekać na życie łatwe, lecz w służbie Rzeczypospolitej życie trawić, a gdy zajdzie potrzeba w służbie tej i życie oddać z ochotą”.
Ludwika Truszczyńska była również aktywną działaczką polskich organizacji w Gdańsku i w Sopocie. Po wojnie uczyła w Szkole Ćwiczeń Studium Nauczycielskiego w Gdańsku – Oliwie. Za swą działalność została odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi, Odznaką 1000 – lecia Państwa Polskiego oraz odznaką „Za zasługi dla Miasta Gdańska”.
Z końcem sierpnia 1939 r. Roman Truszczyński przybył do Gdyni. Tuż po wybuchu wojny został tam aresztowany przez Niemców. Udało mu się zbiec z niewoli. Poprzez Toruń dotarł do Warszawy. Potem przebywał na terenie powiatu węgrowskiego, gdzie pracował w szkołach powszechnych (w Korytnicy i Sadownem) oraz prowadził tajne nauczanie. Latem 1944 r. przybył do Warszawy. Tam zastał go wybuch Powstania Warszawskiego. Po jego kapitulacji został przewieziony do obozu w Magdeburgu, skąd – według różnych źródeł – po trzech miesiącach uciekł lub został wywieziony na roboty do Neubrandenburga, a stamtąd po trzech miesiącach został zwolniony z uwagi na zły stan zdrowia.

Pod koniec wojny przebywał w okolicach Krakowa. W połowie marca 1945 r. na mocy decyzji Biura dla Ziem Zachodnich Ministerstwa Oświaty został skierowany do Torunia, a następnie dołączył do utworzonej w Krakowie Grupy Operacyjnej Ministerstwa Oświaty (której przewodził Stanisław Turski, przyszły rektor Politechniki Gdańskiej). Grupa ta dotarła do Gdańska w pierwszych dniach kwietnia. Na miejscu zadaniem Truszczyńskiego jako inspektora oświaty było zabezpieczenie budynków i mienia szkolnego oraz przeprowadzenie rejestracji polskiej młodzieży szkolnej.
W 1946 r. został wizytatorem Kuratorium Okręgu Szkolnego, w kolejnych latach – inspektorem pedagogicznym w Państwowym Ośrodku Szkolenia Zawodowego Ministerstwa Budownictwa, a od 1949 r. – naczelnikiem Wydziału Pedagogicznego w Dyrekcji Okręgowej Szkolenia Zawodowego w Gdańsku.
W pierwszych latach powojennych był członkiem gdańskiej Miejskiej Rady Narodowej. Włączył się ponownie w działalność w ZHP. W 1947 r. został komendantem Gdańsko – Morskiej Chorągwi Harcerzy oraz kierownikiem Referatu Wizytacji. W tym samym roku uczestniczył w jubileuszowym Zlocie w Toruniu, zorganizowanym z okazji 30. lecia Harcerstwa Pomorskiego.
Sytuacja polityczna w kraju skłoniła go wkrótce do rezygnacji z członkostwa w ZHP. Zgodnie z informacją podaną w „Encyklopedii Gdańskiej” „W 1949 nastąpiła likwidacja tradycyjnego systemu wychowawczego. W drużynach odbierano harcerzom krzyże, lilijki, sprawności lub zakazywano ich noszenia. Wielobarwne chusty zastąpiono czerwoną, na wzór pionierów radzieckich, a mundurek zamieniono na białą koszulę. Nową Organizację Harcerską podporządkowano całkowicie Związkowi Młodzieży Polskiej. Większość dotychczasowych instruktorów zawiesiła pracę wychowawczą, niektórzy przeszli z harcerzami do politycznego podziemia ”.

W 1953 r. Truszczyński został kierownikiem Oddziału Rad Narodowych w Prezydium WRN, a rok później – kierownikiem Wydziału Oświaty MRN. W kolejnych latach pełnił funkcję inspektora organizacyjnego w Prezydium WRN. Powrócił do pracy w szkolnictwie. Został kierownikiem otwartej w 1958 r. w Śródmieściu Gdańska przy ul. Grobla IV Szkoły Podstawowej nr 50. W latach 60. (do momentu przejścia na emeryturę w 1968 r.) pracował na stanowisku sekretarza ds. kultury i oświaty w Wojewódzkiej Radzie Związków Zawodowych. W tym czasie powrócił do harcerstwa, organizował spotkania instruktorskie.
Należał również do innych organizacji i stowarzyszeń: Zrzeszenia Kaszubsko – Pomorskiego, Towarzystwa Przyjaciół Dzieci, Towarzystwa Przyjaciół Gdańska, Wojewódzkiego Komitetu Przeciwalkoholowego (był członkiem Prezydium Zarządu), a także towarzystw naukowych. Za swą działalność otrzymał liczne ordery i odznaczenia m. in.: Krzyż Oficerski i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Srebrny Krzyż Zasługi, Brązowy Krzyż Zasługi, Medal „Za Odrę, Nysę i Bałtyk”, Medal X – lecia Polski Ludowej, Medal XXX – lecia Polski Ludowej, Złoty Krzyż Harcerskiego Odznaczenia Honorowego „Za Zasługę”, Honorowy Krzyż Harcerzy z Czasów Walk o Niepodległość, a także odznaki np. 1000 – lecia Państwa Polskiego, „Za Zasługi dla Gdańska” , Zasłużony dla Ziemi Gdańskiej, Towarzystwa Przyjaciół Dzieci oraz Honorową Odznakę TPD, Honorową Ruchu Przyjaciół Harcerstwa. Wyróżniono go również dyplomem Światowej Rady Pokoju oraz Nagrodą Miasta Gdańska (w 1959 r.).
Roman Truszczyński zmarł 7 VIII 1978 r., został pochowany na gdańskim cmentarzu Srebrzysko.

Powyższy artykuł napisałam korzystając z następujących źródeł:
- publikacji Roberta Woźniaka „Harcerstwo polskie w Wolnym Mieście Gdańsku (1920 – 1939)”
- „Encyklopedii Gdańskiej”
- Wikipedii
- https://gdanska.zhp.pl Lesław J. Welker, biogram Romana Truszczyńskiego
- https://audiovis.nac.gov.pl
- https://kpbc.umk.pl „Księga adresowa miasta Torunia wraz Podgórzem i powiatem Toruń – Wieś” 1923 r., „Księga adresowa i informacyjna miasta Torunia z 1932 r.”, „Książka adresowa miasta Torunia według stanu z czerwca 1936 r.”
- https://sp3.torun.pl
- https://naszemiasto.pl/ Darek Szczecina, „Roman Truszczyński. Kierownik szkoły z lilijką w życiorysie” 27 XI 2012 r.
- www.dawnaoliwa.pl Franciszek Mamuszka „Polonia Sopocka 1918 – 1939”
- https://kpbc.umk.pl/dlibra Rocznik Toruński 13 (1978) Jan Jankowski, „Harcerstwo toruńskie w latach 1917 – 1939”
- https://toruntour.pl Dawna szkoła obywatelska dla chłopców
- https://bibliotekacyfrowa.eu/dlibra „Litery : magazyn społeczno-kulturalny Wybrzeża”, 1972, nr 5,„Dziennik Bałtycki”, 1978, nr 182, „Dziennik Bałtycki”, 2002, nr 82
- https://sp50.edu.gdansk.pl

