Ludzie

Tu pogrzebana miłość I. Federskiej i T. Borkowskiego

W gdańskiej dzielnicy Siódmy Dwór, na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego znajduje się osobliwy głaz narzutowy zwany popularnie „Głazem Borkowskiego”. Niegdyś wyryto na nim, dziś już mocno zatarty napis: „Tu pogrzebana miłość I. Federskiej i T. Borkowskiego”.

Miejsce, w którym się znajduje ów kamień określane jest potocznie jako „Kamieniołomy”. Nazwa ta pochodzi „od kilku głazów znajdujących się na tym obszarze oraz gruzu skalnego, stanowiącego ślad po innych rozbitych głazach. Teren jest prawdopodobnie dnem wyrobiska, w którym wydobywano glinę, a głazy odsłonięto podczas jej eksploatacji” (Krzysztof Kochanowicz, www.trojmiasto.pl).

Głaz Borkowskiego

Wspomniany głaz został uznany za pomnik przyrody nieożywionej (widnieje w rejestrze pod nr 808). Pochodzi z okresu ostatniego zlodowacenia czwartorzędowego. Jest częściowo zagłębiony w ziemi. Jego obwód wynosi 9,5 m, długość – 3,1 m, szerokość – 2,5 m, zaś wysokość – 1 m.

Spod niego po prawej stronie opada długi, głęboki żleb, który kończy się tuż przy granicy ogródków działkowych „Niedźwiednik”.

Do Głazu Borkowskiego dotrzeć można różnymi drogami, różnych dzielnic. Najprościej wyruszyć ze Strzyży. Ulicą Ludową dotrzeć do skraju lasu, następnie skierować się ku wiaduktowi Weisera, a właściwie jego pozostałościom. Nazwę tę nosił most leżący na trasie dawnej Kolei Kaszubskiej. Dziś w tym miejscu znajduje się nowy obiekt, który łączy dzielnicę Strzyża z dzielnicą Siódmy Dwór. Wznosi się nad torami Pomorskiej Kolei Metropolitarnej. Należy przejść przez most, a następnie wspiąć się zboczem Kamiennej Góry do miejsca, gdzie znajduje się ów głaz. Można tam dojść również z Oliwy, Niedźwiednika i Siódmego Dworu. Od strony Niedźwiednika prowadzi do głazu szlak turystyczny oznakowany kolorem zielonym.

Inskrypcja na głazie z widocznymi w lewym dolnym rogu dodanymi współcześnie napisami

Kamień ten owiany jest legendami. Krążą różne opowieści na temat bohaterów owej nieszczęśliwej miłości. Kim byli I. Federska i T. Borkowski? Kto wyrył napis na głazie? Historia ta pełna jest zagadek. Istnieją różne jej wersje. Według legendy wydarzyła się ona w dwudziestoleciu międzywojennym, a jej bohaterowie zginęli w czasie II wojny światowej, być może w KL Stutthof.

Tadeusz Borkowski zakochał się w Irenie Federskiej. Kiedy przekonał się, że ukochana dziewczyna nie odwzajemnia jego uczuć, postanowił dać upust swym cierpieniom i wyrył na owym kamieniu wspomniany napis. Niektórzy tłumaczą, że powodem rozstania były różnice dotyczące w statusie społecznym. Tadeusz nie miał szans zostać mężem swej wybranki. „On – syn rolnika, ona – córka kolejarza… Miłość niespełniona ze względu na statusy społeczne…” (Wikipedia).

Jak wieść o wyrytym napisie na głazie rozeszła się po okolicy, bracia Ireny częściowo zniszczyli napis. Skuli nazwisko siostry, a „I” przerobili na „O” (do dziś można dostrzec ślady tej przeróbki). Według innej wersji napis na kamieniu wyryli dla żartu koledzy koledzy Tadeusza, aby w ten sposób zadrwić z jego porażki. A jeszcze inna wersja głosi, że sam Tadeusz na prośbę dziewczyny miał zniszczyć wyryty ową inskrypcję.

Szlak prowadzący do głazu

Jak było naprawdę?

Kilka lat temu postanowili rozplątać ów węzeł gordyjski dziennikarze: Magda Świerczyńska – Dolot z Radia Gdańsk i Michał Zaręba z Radia PIK. Odpowiedzi na nurtujące pytania szukali w archiwach. Przeglądali księgi parafialne w dwóch pobliskich kościołach oraz zachowane dokumenty w Szkole Podstawowej nr 27, do której mogli uczęszczać bohaterowie tej frapującej opowieści. Szukali też osób, które mogły uchylić rąbka tajemnicy. Po wielu perypetiach ustalili, że historia ta – wbrew legendzie – wydarzyła się tuż po wojnie. Jej bohaterowie byli mieszkańcami ob. dzielnicy Strzyża i rzeczywiście uczęszczali do Szkoły Podstawowej nr 27 przy ul. Srebrniki.

Weronika Irena Federska (ur. 1935 r.) mieszkała przy ul. Karłowicza, a jej adorator (ur. 1932 r.), który miał na imię Jerzy, a nie Tadeusz – był mieszkańcem ul. Reymonta. Przez pewien czas byli parą. Rozstali się. Być może była to jej decyzja. Wtedy on postanowił dać wyraz swej zawiedzionej miłości i wyrył ów napis na głazie. Kamień z inskrypcją stał się miejscową atrakcją. Zaciekawieni mieszkańcy przychodzili chętnie do lasu, aby zobaczyć głaz. Wtedy Jerzy na prośbę swej byłej dziewczyny częściowo zniszczył wyryty wcześniej przez siebie napis.

Weronika Irena z czasem wyszła za mąż za Zbigniewa Budrysa. Urodziła syna Tomasza. Zmarła 8 XI 2005 r. i została pochowana na cmentarzu Srebrzysko. Jerzy wraz z rodzicami po pewnym czasie wyprowadził się z tej dzielnicy. Wiadomo, że ostatnie lata życia spędził w Białymstoku. Zmarł w 1998 r. Miał córkę, która wyemigrowała do USA.

Grób Weroniki Ireny Federskiej po mężu Budrys

Artykuł napisałam korzystając z:

  • Wikipedii
  • www.trojmiasto.pl Krzysztof Kochanowicz „Głaz Borkowskiego na wysokości Gdańsk Strzyża” 24 VI 2008 r.
  • https://tajemnice-gdanska.blogspot.com
  • https://testowa.radiogdansk.pl Reportaż Magdy Świerczyńskiej – Dolot z Radia Gdańsk i Michała Zaręby z Radia PIK z 16 IV 2018 r. W reportażu udział wzięli raper Grzegorz Brzoza Brzozowski i Kamil Polan Polański.

Maria Sadurska

Dodaj opinię lub komentarz.