Willa Kon na Jaśkówce

Przy ul. Jaśkowa Dolina 71 (do 1981 r. nr 23F) stoi budynek oddzielony od ulicy sporym ogrodem, a który powstał w drugiej połowie lat 20-tych XX wieku pn. „Landhaus Jäschkental”. Tym, który zlecił jego budowę, był Oskar Kon (Oszer Kon), który jeszcze w końcu XIX w. związany był z d. fabryką włókienniczą Heinzla i Kunitzera, znanej później jako Towarzystwo Akcyjne Widzewskiej Manufaktury Bawełnianej, by w roku 1913 stając się największym udziałowcem tegoż kombinatu.

Fotografia wykonana ok. połowy lat 80-tych XX w.

Oskar Kon doskonale poruszał się w świecie finansowym lokując pieniądze w nieruchomościach (m.in. opisywanej willi w Gdańsku), jak również transferując gotówkę do szwajcarskich banków. Te lokaty ostatecznie uratowały mu życie, bowiem kilka miesięcy po wybuchu wojny, „liderzy silnej władzy z Berlina”, m.in. Goering, postanowili zająć cały majątek Widzewskiej Manufaktury i w tym celu „pozwolili” Oskarowi Konowi wraz z żoną, wyjechać pod okiem SS do Genewy, by tamże w zamian za wolność przenieść znajdujące się tam depozyty w ręce Niemców.

Willa w trakcie remontu w 2014 r. Fot. APU

Po roku 1933, gdy do władzy w Niemczech doszło NSDAP, rozpoczęto szykanowanie Żydów, m.in. zmuszając ich do pozbywania się wszelakiego majątku. Dotknęło to także willi przy Jaśkowej Dolinie, a beneficjentem tegoż zdarzenia stało się NSV czyli Nationalsozialistische Volkswohlfahrt (Narodowosocjalistyczna Opieka Społeczna), urządzając w tym miejscu Müttererholungsheim (Dom Wypoczynkowy dla Matek), otwarty niedługo przed Bożym Narodzeniem 1938 r.
Po wojnie budynek przez wiele lat funkcjonował jako Państwowy Dom Opieki i Pogotowie Opiekuńcze, a po jego zamknięciu przez kolejne lata sobie powoli niszczał. Na początku XXI w. były plany utworzenia w budynku placówki hospicyjnej, jednak ze względu na spore rozbieżności między wysokimi wymaganiami dla placówki zdrowotnej a obostrzeniami konserwatorskimi, nie znaleziono porozumienia.

Jaśkowa Dolina 71, widok współczesny, fot. Robert Krygier

W roku 2011 willa została ostatecznie sprzedana w wyniku przetargu i w roku 2013 przystąpiono do jej remontu, zamieniając ją w obiekt biurowy.

Robert Krygier

  • Ratujmy Wrzeszcz dla naszych dzieci nie odawjmy go bezmyślnym urzędasom i pazernym deweloperom DOŚĆ BETONU

    Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.