Kultura i sztuka

Wydawnictwo „Graf” Edwina Myszka

Mefistofeles w „Fauście” Goethego wypowiada słynne zdanie: „Jam jest częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni.” (Tłumaczenie Feliks Konopka). W innym tłumaczeniu (Adama Pomorskiego) brzmi to następująco: „Cząstka siły mała, co złego pragnąc zawsze dobro zdziała”. Zdaję sobie sprawę, że przywołanie tej górnolotnej frazy (Waldemar Łysiak mój ulubiony autor powiedziałby pewnie „blaskomiotnej”) w kontekście przypomnienia historii pewnego gdańskiego wydawnictwa może uchodzić co najmniej za przesadę…

W 1979 roku powstała firma „Graf”, początkowo będąca tylko drukarnią zatrudniającą czterech pracowników. 1988 roku firma zmieniła nazwę i profil. Oprócz świadczonych usług drukarskich rozpoczęła działalność edytorską jako Oficyna Wydawnicza „Graf”. Wzrosła znacznie liczba zatrudnionych tu osób, przybyło urządzeń poligraficznych. A dysponując własnym transportem Oficyna mogła samodzielnie dostarczać książki do stałych odbiorców hurtowych.

Edwin Myszk, który był jej założycielem , właścicielem, szefem urodził się w 1950 roku na Kaszubach. Przez jakiś czas uczęszczał do seminarium duchownego w Pelplinie, studiował także w Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie. W wypowiedziach, relacjach, wywiadach działaczy opozycyjnych („Robotnik Wybrzeża”, „Encyklopedia Solidarności”) Myszk jawi się jako postać niejednoznaczna. Tajny agent SB w latach siedemdziesiątych współpracujący z Departamentami III i IV, a jednocześnie działacz Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża. Jego działania nie były wyjątkowo szkodliwe , a zdemaskowany został podobno w spektakularny sposób, jak wspominają niektórzy opozycjoniści. Opinia IPN jest jednak dla Myszka znacznie bardziej surowa. W „Encyklopedii Gdańskiej” nie znajdziemy odrębnego hasła „Myszk”. Jego nazwisko występuje jedynie w tekście poświęconym „Robotnikowi Wybrzeża”.

Mam przed sobą „Katalog Oficyny Wydawniczej Graf 1991”. Wydawnictwo rozpoczęło działalność jako jedno z pierwszych prywatnych edytorów w Polsce. Do końca roku 1990 opublikowało 39 pozycji w łącznym nakładzie miliona egzemplarzy. Na rok 1991 zaplanowano wydanie około stu pięćdziesięciu tytułów w nakładzie łącznym trzech milionów egzemplarzy. To plany imponujące. „W kręgu naszych zainteresowań znajduje się literatura piękna, historia, szeroko pojęte nauki humanistyczne. Wydajemy prace z historii Polski, zwłaszcza najnowszej, powieści dla dorosłych i młodzieży – zarówno klasykę jak i utwory pisarzy współczesnych, wspomnienia, pamiętniki, eseje, a także reedycje książek opublikowanych na emigracji i reprinty rzadkich wydań sprzed 1939 roku” , możemy przeczytać w „Katalogu”.

Co kilka miesięcy ukazywały się „Informatory wydawnicze” (prezentujące podstawowe dane o książkach znajdujących się aktualnie w sprzedaży) przeznaczone także dla osób pragnących skorzystać ze sprzedaży wysyłkowej. Przy niektórych tytułach znajdziemy uwagę, że nakład został wyczerpany, ale oczywiście istnieje możliwość wznowienia poszukiwanej pozycji. Czego szukali czytelnicy w ofercie gdańskiego wydawnictwa? Amatorki romansów odnajdowały tu powieści zachowane już tylko w zamierających prywatnych wypożyczalniach, takie jak nie wznawiane po roku 1945 utwory Baronowej Orczy czy Ethel May Dell.  A nastoletnie czytelniczki chętnie sięgały po „powieści dla pensjonarek” , nazywane w „Grafie” serią dziewczęcą, oraz po nieznane dotąd w Polsce utwory Lucy Maud Montgomery, takie jak „Czarodziejski świat Marigold”, czy „Jane z Lantern Hill”.

Dział „Literatura piękna dla dorosłych” obok starych romansów prezentował współczesne powieści sensacyjno – polityczne, kryminały, a w dziale literatury niebeletrystycznej zadbano o zaspokojenie potrzeb czytelniczych w zakresie literatury reportażowej oraz szeroko rozumianej kultury i polityki. W nawiązaniu do cytatu z „Fausta” przywołanego na wstępie przypomnę kilku autorów, dzięki którym gdańskie wydawnictwo osiągnęło zapewne sukces merkantylny, a także, co ważne, dostąpiło swoistej ekspiacji.

Ferdynand Goetel (1890 – 1960) – „Pątnik Karapeta”, „Czasy wojny”( wspomnienia z lat 1939 – 1946). Książka zawiera szczególnie ważny opis udziału autora (za wiedzą Delegatury Rządu na Kraj) w misji badania wiosną 1943 roku ekshumacji polskich oficerów w Katyniu.

Ferdynand Goetel

„Tatry” reprint tomiku esejów wydanych w Londynie w 1953 roku. Młodzieńczą fascynację pisarza Tatrami uhonorowano 13 grudnia 2003 r. pochowaniem jego prochów na zakopiańskim cmentarzu na Pęksowym Brzysku.

Sergiusz Piasecki (1899 – 1964) – „Bogom nocy równi”, „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”, „Zapiski oficera Armii Czerwonej”. Jego książki znalazły się w dziale „Literatura piękna dla dorosłych”. Piasecki to ciekawa postać. Brał udział w wojnie 1920 roku, jako polski szpieg działał w Rosji. Parał się przemytem, a za napad z bronią w ręku trafił do ciężkiego więzienia na Świętym Krzyżu. Tam zaczął pisać. W 1937 roku prezydent Mościcki ułaskawił pisarza, o co zabiegali znamienici polscy literaci, m. in. Melchior Wańkowicz. Przypomnę, że rok 2026 ogłoszono rokiem Sergiusza Piaseckiego, a w 2025 szczątki pisarza zostały pochowane na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Władysław Pobóg- Malinowski (1899 – 1962) – „Najnowsza historia polityczna Polski t. 1 1864 – 1914, t. 2 1914 – 1939, t. 3. 1939- 1945. Pierwsze krajowe wydanie dziejów Polski pióra znakomitego historyka od II wojny światowej przebywającego na emigracji.

Antoni Urbański (1873 – 1950) – „Memento kresowe” reprint wydanej w latach 1927 – 1929 nakładem autora, historyka sztuki, czterotomowej pracy prezentującej zabytki naszej kultury przepadłe w bolszewickiej nawale.

W „Grafie” ukazywały się też publikacje twórców wybrzeżowych. Jerzy Limon wydał tu „Kaszubską Madonnę”, Jerzy Samp „ Legendy gdańskie”, Zbigniew Żakiewicz „Sagę wileńską”, Andrzej Żurowski „Czas przesilenia”, a Andrzej Perepeczko „Pięciu z szalupy nr 3″.

Oficyna chwaliła się także wspieraniem ważnych działań kulturalnych, takich jak powołanej w celu odbudowy Teatru Szekspirowskiego Fundacji Theatrum Gedanense , nie zapominając dodać, że patronat nad Fundacją sprawuje Jego królewska Wysokość Karol Książę Walii.

W materiałach reklamowych edytora znajdziemy informacje o ambitnym przedsięwzięciu mającym uświetnić 500 rocznicę wielkich odkryć geograficznych. Większość pozycji zaplanowanych w serii nazwanej Novus Orbis, nie była dotąd tłumaczona na język polski. Prace nad serią określono jako „bardzo zaawansowane”. Jednak zapowiadana seria nie ukazała się już w „Grafie”. Na początku lat dziewięćdziesiątych zaczął ją wydawać nowy wydawca, który przyjął nazwę „Novus Orbis”.

A „Graf” zakończył działalność.

Czesława Scheffs

Dodaj opinię lub komentarz.