Kunegunda Pawłowska – „Żelazna Polka”
„Słowo wam niosę/ przynoszę wam słowo,/ śpiących nim budzę/ w noc pod mrocznym niebem./ W drzwi domów stukam/ polską żywą mową,/ słowem jej twardym/ karmię was jak chlebem…” (fragment wiersza Edwina Jędrkiewicza).
Z początkiem 1930 r. staraniem Macierzy Szkolnej (polskiej organizacji oświatowej powołanej w 1921 r. w Gdańsku) we wsi Trąbki Wielkie – włączonej na mocy postanowień Traktatu Wersalskiego w granice II WMG – otwarto ochronkę dla polskich dzieci. Jej kierowniczką została Kunegunda Pawłowska „osoba starsza z dużym zawodowym i społecznym doświadczeniem”, która rok wcześniej przybyła z Poznania do Gdańska. Została skierowana do WMG przez polskie władze oświatowe, by wśród tutejszych Polaków budzić świadomość narodową, w drzwi ich domów stukać polską mową, tak jak inni nauczyciele szkół polskich w WMG, w tym cytowany we wstępie polonista z Gimnazjum Polskiego w Gdańsku, Edwin Jędrkiewicz.

Kunegunda Pawłowska urodziła się 26 II 1885 r. w Zakrzewie w powiecie złotowskim na Pojezierzu Krajeńskim. Wykształcenie pedagogiczne zdobyła w Prywatnym Seminarium Puffkówny w Poznaniu, które ukończyła w 1907 r. Jak podaje Piotr Szubarczyk, była „osobą o ukształtowanej formacji chrześcijańskiej i narodowej. Doskonale rozumiała na czym polega jej misja w Trąbkach Wielkich (wtedy Groß Trampken), które pod pewnymi względami przypominały jej rodzinne Zakrzewo”. Pawłowska „znała dobrze Niemców i wiedziała jak z nimi rozmawiać”.
Należy wyjaśnić, że wieś Zakrzewo po I wojnie światowej pozostało w granicach państwa niemieckiego. Jej mieszkańcami byli przede wszystkim Polacy. Dzięki proboszczowi ks. Bolesławowi Domańskiemu w Zakrzewie rozwinął się polski ruch spółdzielczy, kulturalny i sportowy. Wieś stała się ważnym ośrodkiem polskości. Trąbki Wielkie nazywano „gniazdem Polaków”. W 1905 r. miejscowi Polacy założyli Towarzystwo Ludowe, którego członkowie postawili sobie za cel rozbudzanie świadomości narodowej wśród tutejszej ludności polskiej. Na jego czele stanął Franciszek Preuss (Preuhs), a sekretarzem został Wiktor Orlikowski.

W lutym 1920 r. polscy mieszkańcy Trąbek Wielkich, podobnie jak pobliskiego Ełganowa nie kryli rozgoryczenia na wieść o włączeniu obu wsi do utworzonego na mocy Traktatu Wersalskiego Wolnego Miasta Gdańska, a nie II RP. Granicę polsko – gdańską wytyczono w pobliżu, w oddaleniu jedynie paru kilometrów.
Jak podaje Piotr Szubarczyk 29 lutego w obu wsiach odbyły się „wiece protestacyjne, zakończone rezolucją. Polacy pisali: >Z ubolewaniem wielkim stwierdzamy, że razem z całą parafią czysto polską pozostać mamy w obrębie Wolnego Miasta Gdańska. (…) Protestujemy najmocniej przeciwko pozostawieniu nas nadal pod panowaniem niemieckim i żądamy mocno przyłączenia nas do naszej wspólnej Macierzy – Polski”.
Szubarczyk zwrócił uwagę na to, że w obu wsiach przeważała ludność polska. W wyborach do władz gminnych, które odbyły się w grudniu 1919 r. „w Trąbkach Wielkich oddano 137 głosów polskich, a tylko 35 niemieckich. W Ełganowie na 38 niemieckich, było aż 212 głosów polskich. Polacy byli też w przewadze w sąsiednich wsiach Kleszczewo i Postołowo.” Autorzy powyższej rezolucji przypomnieli, że „pomiędzy głosami niemieckimi znajduje się jeszcze przynajmniej połowa polskich oddanych na Niemców z obawy przed Niemcami” (Piotr Szubarczyk, „Żelazna Polka”).

Zebrań i wieców protestacyjnych odbyło się wtedy więcej. Tutejsi Polacy nie mieli zamiaru pogodzić się z zaistniałą sytuacją. Chcieli przeprowadzić spis miejscowej ludności polskiej, aby w ten sposób udowodnić, że ziemie te powinny znaleźć się w granicach II RP, a nie WMG.
Kunegunda Pawłowska po przybyciu do Trąbek Wielkich szybko zyskała autorytet wśród miejscowych Polaków, również z sąsiednich wsi. Dała się poznać jako fachowa nauczycielka. „Polacy bardzo ją szanowali; cieszyła się ogólną sympatią i poważaniem. Mówiono na nią nie inaczej, jak >nasza pani<”. (Zygmunt Kurek, „Trzy lata w Wolnym Mieście Gdańsku”).
Zajmowała nie tylko pracą w ochronce. Włączyła się aktywnie w działalność społeczną o charakterze kulturalno – oświatowym. Była opiekunką polskich drużyn harcerskich i gromad zuchowych, prowadziła kółka zainteresowań oraz amatorskie zespoły muzyczne. Nie uszło to uwadze Niemców, którzy na każdym kroku próbowali utrudniać jej działania. Szykanowali ją i robili wszystko, by usunąć ją ze stanowiska kierowniczki ochronki. W 1930 r. grozili jej eksmisją z nabytego przez Macierz Szkolną lokalu dla ochronki. Dzięki interwencji Komisarza Generalnego RP w Gdańsku, Henryka Strasburgera u Wysokiego Komisarza Ligi Narodów w Gdańsku. hr. Manfreda Graviny „prezydent Senatu spowodował wstrzymanie eksmisji do czasu wydania ostatecznej decyzji Wysokiego Komisarza” (Z. Kurek).

30 VIII 1932 r. decyzją władz WMG ochronkę prowadzoną przez Kunegundę Pawłowską zamknięto na okres roku. Senat Gdański jako przyczynę podał „nielegalne” uczenie w niej dzieci języka polskiego, a także zorganizowanie obchodów Święta 3 Maja w 1932 r., w których wzięły udział dzieci z Trąbek Wielkich i Gdańska. „Senat gdański wydał zakaz pracy Kunegundzie Pawłowskiej pomiędzy 30 VIII 1932 a 12 VIII 1933 r. (…) Konflikt pomiędzy Polakami a władzami administracyjnymi niemieckimi oraz liczne apelacje w tej sprawie sprawiły, że sporem zajmował się Minister Spraw Zagranicznych i Delegatury RP przy Lidze Narodów w Genewie” (A. Larczyńska „Hart ducha opiekunek ochronek Macierzy Szkolnej w Gdańsku (1919 – 1939). Wychowanie przedszkolne w trudnych czasach”).
Dzięki interwencji Wysokiego Komisarza Ligi Narodów ochronka została ponownie otwarta 6 IX 1933 r. „Radość była tym większa, że działo się to cztery miesiące po zwycięskich dla hitlerowców wyborach do Volkstagu. Zachęceni tym sukcesem trębeccy Polacy doprowadzili do otwarcia w tej wsi Szkoły Powszechnej Macierzy Szkolnej. Cztery lata później zostanie tu otwarta jeszcze Szkoła Dokształcająca Macierzy Szkolnej. Dla Niemców główną animatorką tych wszystkich przedsięwzięć była Kunegunda Pawłowska. Złość wobec niej będzie się mieszać z szacunkiem dla godnej postawy i konsekwencji polskiej nauczycielki. Niebawem wśród Niemców przylgnie do niej określenie >Żelazna Polka<”. (Z. Kurek „Trzy lata w Wolnym Mieście Gdańsku”).
Kunegunda Pawłowska podjęła współpracę z nowo otwartą szkołą powszechną. Wspierała nauczycieli i kolejnych dyrektorów szkół w Trąbkach Wielkich i Ełganowie: Brunona Brunka, Pawła Damratha (założyciela drużyny harcerskiej w Trąbkach), Teodora Wrzesińskiego, Jana Błaszka, Annę Burdównę (kierowniczkę szkoły w Ełganowie), Zygmunta Kurka (ostatniego przed wybuchem wojny dyrektora szkoły w Trąbkach Wielkich). Prowadziła zajęcia w otwartej na rok przed wybuchem wojny w Trąbkach Wielkich Szkole Dokształcającej.

Współpracowała z ochronkami w Piekle, Pręgowie, Postołowie i Ełganowie. W czasie wakacji kierowała turnusami kolonii organizowanych dla polskich dzieci z terenu WMG. Należała do Gminy Polskiej, następnie do Gminy Polskiej Związku Polaków (organizacji utworzonej w maju 1937 r. z połączenia Gminy Polskiej ze Związkiem Polaków). Współpracowała również z Pogotowiem Społecznym Przysposobienia Wojskowego Kobiet (utrzymywała kontakt z poznańską komórką tej organizacji). Tuż przed wybuchem wojny uruchomiła w Trąbkach Wielkich polową apteczkę.
1 IX 1939 r. Kunegunda Pawłowska została aresztowana. Podobny los spotkał wielu Polaków z Trąbek Wielkich i z innych pobliskich wsi, w tym Annę Burdównę kierowniczkę polskiej szkoły w Ełganowie. Zygmunt Kurek opisał ten dramatyczny moment następująco: „Żegnały ją [Kunegundę Pawłowską – przyp. aut.] zapłakane oczy współpracowniczek z kuchni oraz bolejące serca matek. Młodzi Niemcy nieraz obelżywymi słowami ubliżali godności polskiej ochroniarki, lecz teraz, gdy w asyście uzbrojonych Niemców opuszczała swoją placówkę, gdy w sercu żegnała się ze swymi rodakami, wszyscy jakoś dziwnie zamilkli” (Z. Kurek „Trzy lata w Wolnym Mieście Gdańsku”).
Kunegunda Pawłowska została najpierw przewieziona do aresztu śledczego w Pruszczu Gdańskim, potem do gdańskiego więzienia przy Schiesstange (ob. ul. Kurkowa). Przez pewien czas pracowała w gospodarstwie rolnym w Wyszecinie k. Wejherowa. W kwietniu 1940 r. trafiła do KL Ravensbrück, największego niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet. Otrzymała nr obozowy 3056.

Została tam zatrudniona m. in. przy szyciu skarpet dla niemieckiego wojska. W obozie zaangażowała się w działalność tajnej organizacji harcerskiej „Miry” (wg A. Larczyńskiej „Mury”). Organizowała też imprezy o charakterze kulturalno – oświatowym, uczestniczyła w tajnym nauczaniu. Więźniarki nazywały ją „Kanonikiem” lub „Kanoniczką”, ponieważ zawsze ofiarnie wspierała najbardziej potrzebujących. Pomagała im pisać listy do rodzin, towarzyszyła w cierpieniu. Zimą 1945 r. wraz z grupą młodych więźniarek została przewieziona go Bergen – Belsen k. Hanoveru, uważanego za obóz – umieralnię (Vernichtungs – albo Abfertig – Unslager). Pielęgnowała tam ciężko chorych, pocieszała umierających. Tuż po wkroczeniu do obozu aliantów zapadła na tyfus plamisty. „>Żelaznej Polsce< wystarczyło >żelaznego< zdrowia do wyzwolenia obozu przez Brytyjczyków. Krótko po tym – 11 maja 1945 r. umarła i została pochowana w Bergen – Belsen” (P. Szubarczyk).
Po wojnie została patronką Szkoły Podstawowej w Trąbkach Wielkich. Uroczystość nadania szkole imienia odbyła się 19 VI 1982 r. Uczestniczyły w niej licznie przybyłe współwięźniarki z Ravensbrück i Bergen – Belsen, nauczyciele szkół z byłego obszaru WMG (Anna Burdówna, Wanda Makurath, Zygmunt Kurek), , działacze polskich organizacji w WMG np. Franciszek Preuss. Na ścianie budynku szkoły odsłonięto wtedy tablicę pamiątkową ku czci patronki. W czasie tej uroczystości delegacja Towarzystwa Przyjaciół Gdańska przekazała dyrekcji szkoły urnę z ziemią pochodzącą z masowego grobu w Bergen – Belsen, przywiezioną do Polski w marcu 1981 r.

Wspomnienie o Kunegundzie Pawłowskiej napisałam korzystając:
- https://kpbc.umk.pl Kujawsko – pomorska Biblioteka Cyfrowa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Fundacja Generał Elżbiety Zawadzkiej: Teczka Kunegundy Pawłowskiej W. M. G. terror ZHP Kunegunda Pawłowska ps. „Kanoniczka” K: 193/ 193 Pom. Akta osobowe. Oprac. lipiec 1995 H. Marcinkowski Biogram – ręką nieznanego autora.
- „Nasz Dziennik”, Piotr Szubarczyk „Żelazna Polka”, 12 X 2004 r.
- https://przedszkoletrabki.pl
- https://sp.trabki.szkolna.net/
- https://web.archive.org/web/20151117024423/http://kronikatrabkiwielkie.pl/trabki-wielkie/historia
- https://theo-logos.pl „Wspomnienia nauczycielki szkoły powszechnej w Piekle” Wanda Makurath
- https://zenodo.org Agata Larczyńska – „Hart ducha opiekunek ochronek Macierzy Szkolnej w Gdańsku (1919-1939). Wychowanie przedszkolne w trudnych czasach”.pdf
- Zygmunt Kurek „Trzy lata w Wolnym Mieście Gdańsku”
- https://audiovis.nac.gov.pl
- „Encyklopedia Gdańska”
- Wikipedia

