Ludzie

„Nie rzucim ziemi skąd nasz ród! / Nie damy pogrześć mowy”

Celowo sięgnęłam do słynnego utworu „Rota” Marii Konopnickiej, zamieszczając w tytule tego artykułu jego dwa pierwsze wersy. Walka o zachowanie polskiej tożsamości, o polski język i polską kulturę w obliczu polityki germanizacyjnej władz zaborczych, a potem Senatu gdańskiego stanowiła duże wyzwanie  dla Polaków zamieszkałych w Gdańsku pod zaborem pruskim i później – po utworzeniu II Wolnego Miasta Gdańska.

Wielu z nich podejmowało to wyzwanie nawet za cenę grożących za to represji. Wśród nich byli nauczyciele, którzy mieli świadomość szczególnej misji wychowywania młodego pokolenia Polaków w duchu narodowym. Należała do nich Wanda Makurath, nauczycielka, działaczka różnych polskich organizacji w II WMG. Wywodziła się z rodziny kaszubskiej osiadłej w Gdańsku. Była córką Bernarda i Marty, miała kilkoro rodzeństwa.

Poniższe wspomnienie o Wandzie Makurath napisałam na podstawie: „Encyklopedii Gdańskiej”, Wikipedii oraz publikacji Jana Kilarskiego pt. „Gdańsk”.

Grób rodziny Makurath na gdańskim Srebrzysku
Grób na gdańskim Srebrzysku, w którym spoczywają członkowie rodziny Makurath, w tym Wanda

Ojciec Wandy był pracownikiem gdańskiej poczty przy Langgasse (ob. ul. Długa). Wanda urodziła się 5 V 1911 r. w Stegnie, dokąd na krótko oddelegowano jej ojca. Pracował tam jako listonosz.

Wanda w 1920 r. uczęszczała na organizowane w Gdańsku kursy języka polskiego. W tym samym roku rozpoczęła naukę w szkole senackiej w Gdańsku przy Johannisgasse (ob. ul. Świętojańska) otwartej 11 V 1920 r. Była to pierwsza tego typu placówka oświatowa utworzona w II WMG, przeznaczona dla  dzieci z polskich rodzin zamieszkałych w tym mieście. Przypomnijmy, że władze II WMG zobowiązane były do  „założenia i utrzymywania publicznych szkół podstawowych (ewentualnie klas polskich przy szkołach niemieckich), jeżeli zgłoszono i przyjęto do niej co najmniej 40 dzieci, jeśli zaś liczba zgłoszonych i przyjętych wniosków była niższa, ale wynosiła co najmniej 12, władze miały obowiązek utworzenia kursu języka polskiego i nauki religii w języku polskim” („Encyklopedia Gdańska”).

W 1924 r. Wanda wyjechała z Gdańska. Postanowiła zdobyć uprawnienia do pracy w szkolnictwie. Kształciła się w seminariach nauczycielskich  w takich miastach, jak m. in Lwów, Złoczów i Kielce.

W międzyczasie, tj. w 1928 r. wstąpiła do Zgromadzenia Dominikanek Kontemplacyjno – Czynnych III Zakonu Św. Dominika, w którym przyjęła imię Lucjana. Śluby wieczyste złożyła 19 XI 1934 r. W tym samym roku w Tarnowie otrzymała dyplom nauczycielski. Wróciła do Wolnego Miasta Gdańska. Włączyła się w działalność tutejszych polskich  organizacji, m. in Gminy Polskiej i Związku Polaków.

W 1937 r. została zatrudniona w otwartej wówczas polskiej Szkole Powszechnej im. Józefa Czyżewskiego we wsi Piekło na Żuławach (w ob. powiecie sztumskim), przed II wojną światową w granicach Wolnego Miasta Gdańska. Szkoła ta prowadzona była przez Gdańską Macierz Szkolną, a jej siedziba znajdowała się w nowo wybudowanym Domu Polskim.

Dom Polski w Piekle, fot. APU

Na temat wspomnianej miejscowości w następujący sposób pisał w swej, wydanej przed wojną publikacji, Jan Kilarski: „odsetek Polaków na Żuławach nikły – są wsie, gdzie ich wcale nie ma, są jednak i takie, gdzie jest ich sporo – wyjątkiem jest Piekło w znacznej większości polskie. Uświadomieni są wszyscy i nie wahają się manifestować tego, choćby w pochodzie manifestacyjnym po ulicach Gdańska z tablicą wołającą mocno o polskie szkoły dla Wielkich Żuław”. I dodaje: „posłuchać, jak mówią między sobą wychodząc z kościoła, co sami sobie wybudowali: słowa, jak skiba chleba razowego: cudnie polskie. (…) Żywi są Polacy w Piekle”.

Wanda uczyła w tamtejszej polskiej szkole języka polskiego, śpiewu, prac ręcznych i gimnastyki. Zaangażowała się również w ruch harcerski: jej inicjatywy utworzono tu drużyny Związku Harcerstwa Polskiego dla dziewcząt i chłopców. Dzięki niej powstał w tej wsi polski chór mieszany, który w 1938 r. wziął udział w zjeździe chórów polskich w Gdańsku.

przeczytaj:

1 IX 1939 r. Wanda Makurath została aresztowana przez gestapo. Przetrzymywano ją w więzieniach w Malborku i w Elblągu. W grudniu 1939 r. objęła ją amnestia. Przyjechała wtedy do Gdańska, skąd wysiedlono ją (podobnie, jak jej matkę i rodzeństwo) do Generalnej Guberni. Kolejne lata okupacji spędziła tam w różnych klasztorach sióstr. Dominikanek. Zajmowała się tajnym nauczaniem – w ramach działalności Polskiego Komitetu Rady Głównej Opiekuńczej.

Ojciec Wandy z chwilą wybuchu II wojny światowej również został aresztowany. Przetrzymywano go najpierw w Victoriaschule, a następnie przewieziono do obozu Stutthof. Przeżył wojnę, zmarł w 1951 r.

Wanda po zakończeniu wojny wystąpiła ze zgromadzenia sióstr Dominikanek. Wikipedia precyzuje, iż miało to miejsce w 1956 r. Ówczesne polskie władze nie wyraziły zgody na jej powrót do Gdańska w 1945 r. Pierwsze lata powojenne spędziła na Górnym Śląsku, w Orzeszu k. Pszczyny, gdzie pracowała jako nauczycielka. Dopiero w 1956 r. powróciła do Gdańska. Podjęła pracę w swym zawodzie w Szkole Podstawowej nr 27 przy ul. Srebrniki. W 1968 r. przeszła na emeryturę. Włączyła się wtedy w działalność społeczną. Udzielała się w sekcji historycznej i opiekuńczej Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz w Polskim Komitecie Pomocy Społecznej.

Szkoła Podstawowa nr. 27 w Gdańsku
Szkoła Podstawowa nr 27 w Gdańsku

W 1957 r. wstąpiła do gdańskiego Trzeciego Zakonu Dominikańskiego, czyli dominikanów świeckich. Pełniła w nim funkcję przełożonej. Otrzymała kilka odznaczeń, m.in. Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski i odznakę „Zasłużonym Ziemi Gdańskiej”. Zmarła 16 XII 1999 r. Została pochowana w rodzinnym grobie na cmentarzu Srebrzysko.

Maria Sadurska


Discover more from Gdańsk Strefa Prestiżu

Subscribe to get the latest posts sent to your email.

2 thoughts on “„Nie rzucim ziemi skąd nasz ród! / Nie damy pogrześć mowy”

  • Dziękujemy za piękne przedstawienie postaci nauczycielki Wandy Makurath patriotki ,która walczyła o polskość w Wolnym Mieście Gdańsku.

    Odpowiedz
  • Jeśli Pani Wanda Makurath miała brata Alojzego to on był ojcem mojej koleżanki Czesława Makurath Szuwarzynska .Ona mieszka w Gdańsku Wrzeszczu i można się z nią skontaktować

    Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.