Sowa jarzębata w obiektywie Krzysztofa Podgórzaka

Rolling Stones znacie, The Cure znacie, Rammsteina znacie, Bony M. znacie, a na koniec ktoś ze Skandynawii – ABBA, znacie? Wszyscy znają ABBĘ. Sceny, reflektory, kamery, błyski fleszy, wywiady, muzyka w takich dB, że spodnie i spódniczki pękają na szwach, wszystko kochamy. Rytm i szklane oczy z wrażenia, serce rozrywa, a nogi wpadają w zadziwiające wibracje.

To wszystko to osobowości, które nas odwiedziły, jest ich zazwyczaj kilkanaścioro w składzie, świat multimedialny trzęsie się w posadach, żeby nic nie przegapić, żadnej sekundy, najlepiej dotknąć tego „hałasu” i wszystkiego, co przywieźli ze sobą.
Dziś mamy lepiej, bezszelestnie, ale jak dostojnie, ona jest jedna – wpadła, bez wielkiej sceny i reflektorów, tłem jest las, jeszcze bez kamer, jedna w Polsce, nie wiadomo na jak długo i zupełnie niezapowiedziana, Portale ornitologiczne potwierdzające lokalizacje są zgodne. Jest u nas, SOWA JARZĘBATA, w rejonach brytyjskich określana jako SOWA JASTRZĘBIA. Czujecie to. Dziś mamy bonus dla kadrów, wymarzoną szarą pogodę + delikatnie padający śnieg, marzenia jednak się spełniają. Warto było dla niej wpaść i jechać wiele kilometrów.
Wyobrażacie sobie sytuację, kiedy mamy tylko jednego wróbla w mieście? Co to za sensacja by była, tutaj mamy jedną Sowę Jarzębatą.


Siedzi sobie beztrosko, kompletnie niezainteresowana ludźmi, robi swoje. Przeciąga się, pręży zmienia destynacje na drzewach i doskonale wychodzi na zdjęciach.

Tak, tak, mamy to, jest w Polsce SOWA JARZĘBATA. Drapieżny ptak z rodziny puszczykowatych. Tajga, Skandynawia – to miejsce, gdzie najczęściej przebywa. W Polsce jak już zaleci, to raczej w okresie zimowym. Bardzo smukła, ma długi ogon, co ja od razu wyróżnia. On i ona tak samo ubarwione.

Hipnotyczne żółte oczy. Jej klatka piersiowa z poprzecznymi prążkami co daje jastrzębiowaty wygląd. Na karku rysunek imitujący oczy. Długość ciała do 40 cm, rozpiętość skrzydeł do 80 cm, waga do 370 g. Mało płochliwa, samotna. Nie wiadomo, ile będzie u nas „koncertować” na tle lasu.

Krzysztof Podgórzak

od redakcji: poniżej prezentujemy puszczyka mszarnego, uszatki i sóweczkę, które ustrzelił swoim obiektywem autor:

Dodaj opinię lub komentarz.