Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi – o nielegalnej tablicy poświęconej Adamowiczowi

W dniu 6 września ub.r. poprosiłam Urząd Miejski w Gdańsku o dwie rzeczy dotyczące płyty pamiątkowej P. Adamowicza przy Złotej Bramie. Poprosiłam o podanie autora projektu, nazwy wykonawcy oraz kosztów projektu, wykonania i montażu, a także zgodę Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków odnośnie miejsca,  formy, wielkości  i treści zamieszczonego napisu.

Co do pierwszej kwestii odpowiedź brzmiała:

Autorem projektu oraz wykonawcą płyty upamiętniającej śmierć prezydenta Pawła Adamowicza jest profesor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, dr hab. Tomasz Sobisz. Koszt projektu, wykonania i montażu wyniósł 66 700 zł brutto. Ponadto, w ramach tego samego zadania, Gdański Zarząd Dróg i Zieleni wykonał prace polegające na zamontowaniu oświetlenia płyty i montażu łącznie z oświetleniem tzw. „X” (z materiału powierzonego) w nawierzchni jezdni ul. Bogusławskiego – miejsca upamiętniającego to zdarzenie. Koszt tych prac wyniósł 4 900 zł brutto.

Tablica upamiętniająca miejsce śmierci Pawła Adamowicza, fot. Dariusz Piasek

Co do drugiej:

Odpowiedź Marka Bonisławskiego, dyrektora Biura Prezydenta z dnia 14 września 2020 r.

Chwileczkę… Ale ja o co innego pytałam. Ponieważ nie pytałam o ulicę Bogusławskiego, a pojawił się zakres prac we wniosku z 30.10.2019, więc jeszcze raz poprosiłam o  zgodę PWKZ oraz o wspomniany wniosek. Ani jednej, ani drugiej rzeczy nie otrzymałam, bowiem – zgodnie z odpowiedzią z dnia 23 września:

Uzgodnienia na temat lokalizacji płyty upamiętniającej śmierć prezydenta Pawła Adamowicza zostały dokonane ustnie podczas spotkania w gabinecie konserwatora I. Strzoka w listopadzie bądź grudniu 2019, w którym oprócz T. Sobisza uczestniczyli m.in. Zastępca Prezydenta Piotr Grzelak, dyrektor GZDiZ M. Kotłowski. Omówiono rozmiary płyty oraz materiał, z którego zostanie wykonana, a także ustalono, że Pomorski Woj. Konserwator Zabytków nie będzie wymagał złożenia przez wykonawcę projektu płyty.

Ustnie? W mieście, w którym wojewódzki konserwator, niczym ostatni Mohikanin (a bardziej prawidłowo – niczym Johann Carl Schultz w XIX w.), walczy o resztki zabytków, a miasto urządza mu nagonkę i zaprasza do szczucia zaprzyjaźnione media, w tym mieście dogadano się ustnie? W związku z tym poprosiłam tym razem Igora Strzoka o udzielenie mi wyjaśnień na temat procedur obowiązujących w takich sprawach.

  • Czy forma ustna jest akceptowalna przy projektowaniu i montowaniu obiektów w strefie ścisłej ochrony konserwatorskiej?
  • A jeżeli dojdzie do pomyłek, nieścisłości, błędnej interpretacji – na podstawie jakiego dokumentu te kwestie są korygowane?
  • Czy są inne obiekty i które na terenie Głównego i Starego Miasta montowane bądź przerabiane na podstawie Pana ustnej zgody?
  • Czy może Pan potwierdzić wersję przedstawioną przez p. Marka Bonisławskiego, dyrektora Biura Prezydenta m. Gdańska?
Odkryte tory tramwajowe na ulicy Bogusławskiego

Odpowiedź zamieszczam w całości. Warto ją przeczytać. 

Informacja „Uzgodnienia na temat lokalizacji płyty upamiętniającej śmierć prezydenta Pawła Adamowicza zostały dokonane ustnie podczas spotkania w gabinecie konserwatora I. Strzoka w listopadzie bądź grudniu 2019, w którym oprócz T. Sobisza uczestniczyli m.in. Zastępca Prezydenta Piotr Grzelak, dyrektor GZDiZ M. Kotłowski. Omówiono rozmiary płyty oraz materiał, z którego zostanie wykonana, a także ustalono, że Pomorski Woj. Konserwator Zabytków nie będzie wymagał złożenia przez wykonawcę projektu płyty.” nie odpowiada prawdzie.

W kwestii płyty kommemoratywnej miały miejsce 3 rozmowy ze mną i 1 wymiana maili.

Pierwsza rozmowa, być może ta, do której w luźny sposób nawiązuje powyższa relacja, miała miejsce w siedzibie WUOZ przy okazji uzgadniania zasad remontu Długiego Targu, późną jesienią 2019. Było to bodajże  jedyne (lub 1 z dwóch) spotkanie z GZDIZ w WUOZ, w którym uczestniczył dyr. Kotłowski, stąd je dość dobrze pamiętam. Prezydent Grzelak wspomniał o planie położenia tablicy upamiętniającej zabójstwo prezydenta Adamowicza w miejscu tego wydarzenia, tj. w nawierzchni ulicy Bogusławskiego i zapytał o stosunek PWKZ do tej inicjatywy. Powiedziałem, że PWKZ nie zgłasza oczywiście weta co do idei, jednak projekt musi zostać uzgodniony od strony konserwatorskiej. 

Pierwsze spotkanie PWKZ w miejscu lokalizacji odbyło się z udziałem kilkuosobowej delegacji miasta z Panią Prezydent na czele. Były też obecne 3 osoby przedstawione jako artyści wybrani przez Miasto dla zaproponowania formy upamiętnienia śmierci Prezydenta Adamowicza w tym miejscu. Nazwiska i dorobek artystów jeden z urzędników miejskich przesłał mi mailem. Przedstawiciele Miasta przedstawili werbalnie swoją wizję upamiętnienia, którą mogę streścić następująco: niewielka płyta kommemoratywna metalowa lub kamienna w powierzchni ulicy Bogusławskiego dokładnie w miejscu zamachu, jakaś inna instalacja artystyczna w powierzchni gruntu / chodnika na obszarze pomiędzy Wieżą Więzienną a cukiernią oraz „element świetlny” nawiązujący do hasła „światełko do nieba”. Projekty tych 3 elementów artyści mieli przedstawić w ciągu maksimum 2 miesięcy.  Odnosząc się do tych pomysłów stwierdziłem, że: 

– Jeśli w powierzchni ul. Bogusławskiego (na zakręcie) miałaby pojawić się niewielka tablica, to nie powinna być metalowa, jako że metalowa płyta w powierzchni ulicy „źle się kojarzy”, lecz raczej kamienna, a więc z materiału trwałego, „dobrze starzejącego się”, granitu lub twardego wapienia w kolorze starych bruków, z wykutym minimalistycznym tekstem i krzyżem, ewentualnie nawet krzyżem delikatnie podświetlonym spod płyty. Taka płyta nie powinna jednak leżeć w powierzchni asfaltu, jako materiału dość nieszlachetnego. Należałoby w otoczeniu takiej płyty odsłonić XIX wieczny bruk, szczególnie że zapewne znajduje się pod asfaltem w dość dobrym stanie. Wyznaczyłem na miejscu łuk, po którym należałoby usunąć asfalt. Stwierdziłem, że instalacje świetlne należy traktować z dużą ostrożnością, aby nie zakłóciły istniejącej monumentalnej iluminacji zachodniej fasady Głównego Miasta, a więc musiałby to być albo akcent oświetlenia bardzo niskiego, albo np. delikatna skupiona wiązka świetlna, której źródło mogłoby znaleźć się np. na Wieży Więziennej, jednakże zamaskowane, a sam snop światła nie mógłby zakłócać harmonii wspomnianej iluminacji architektonicznej. Nie odniosłem się do koncepcji kolejnej instalacji artystycznej, czekając na projekt.

Otrzymałem mail z zapytaniem o tekst na tablicę. Odpisałem, że nie jest moją rolą ocenianie tekstu, ale tekst zaproponowany w 1/3 mówi o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, a powinien dotyczyć tylko zamordowanego prezydenta miasta.

W niedługim czasie wykonano zdjęcie asfaltu z nawierzchni brukowej. Miasto zwróciło się do mnie z zapytaniem o los odsłoniętych przedwojennych torów tramwajowych. Odpowiedziałem,  w trakcie wizji lokalnej na miejscu, że należy je zachować, eksponując w nawierzchni, co uczyniono.

Następne spotkanie odbyło się po około 2 miesiącach, już bez obecności poprzednio obecnych artystów. Poinformowano mnie, że „wycofali się z zadania”. Temat płyty w brukowanej powierzchni ulicy został porzucony z przyczyn, których nie dochodziłem. Powiedziano mi, że istnieje plan położenia w powierzchni chodnika na obszarze pomiędzy Wieżą Więzienną a cukiernią płyty kommemoratywnej i że zaprojektuje ją artysta rzeźbiarz z ASP w Gdańsku, którego nazwisko podano (niestety nie pamiętam go), zapewne w brązie. Wyraziłem „obawę” czy brąz jest właściwym materiałem na płytę w tej przestrzeni, de facto komunikacyjnej, sugerując zastosowanie twardego wapienia, „nieco na wzór płyt nagrobnych z Bazyliki Mariackiej” jak się wyraziłem, jednak o mniejszych rozmiarach, z krzyżem, nazwiskiem i datą, może herbem Gdańska. W takiej sytuacji, powiedziałem, „mniej znaczy więcej”. Wskazano mi proponowane miejsce, nieco na południowy zachód od dzisiejszej lokalizacji. Oponowałem wskazując, że jest to środek chodnika, notabene pomiędzy różnymi pokrywami kanałów technicznych. Jeśli już, stwierdziłem, nie chcą Państwo płyty w bruku, to może pod murkiem kamiennym ograniczającym gazon, to zapewniłoby i cokół na ewentualne znicze, i nie „zadeptywanie” przez pieszych. Przedstawiciele Miasta stwierdzili, że będą nadal pracować nad projektem.

Nie otrzymałem później ani nieformalnie, ani formalnie żadnego projektu, ani wniosku o uzgodnienie projektu i jego lokalizacji.

Odpowiadając na Pani pytanie informuję, że nie ma i nie było w WUOZ w okresie mej pracy jako PWKZ żadnego przypadku „wydawania ustnych decyzji pozwalających na prace przy zabytku” i „ustnych uzgodnień”. Twierdzenia takie pojawiały się incydentalnie w minionym roku, i miały na celu odsunięcie odpowiedzialności od osób praktykujących samowole budowlane lub samowolnie realizowane inne prace przy zabytkach (chodziło o prace w Bazylice Mariackiej). Uzgodnienia dokonywane ustnie na niektórych budowach, w tym dla inwestorów miejskich, aby mieć walor prawny, zawsze były dokonywane na zasadzie pisemnej decyzji lub uzgodnienia.

Tablica upamiętniająca miejsce śmierci Pawła Adamowicza, fot. Dariusz Piasek

No, cóż… Ktoś tu kłamie. Wiem z własnego doświadczenia, że każda decyzja wychodząca z WUOZ, każde ustalenie przybiera postać pisemną. Wiem to z procesu wpisującego XVII Korpus Armijny do rejestru zabytków nieruchomych. Dokumentu, który mnie interesował, nie ma. Panie Bonisławski, nie łatwiej było napisać: mamy konserwatora w nosie, bo i tak byśmy położyli tę tablicę dokładnie taką, jaką chcemy w miejscu, które MY wybraliśmy?

Czy nielegalną tablicę należy zdjąć? Rozumiem Igora Strzoka, który już nic w tej sprawie nie powie i nie wyda żadnej decyzji. Zmienić tablicę przy tym pielęgnowanym kulcie Adamowicza, przy tych łowach na niego – na wojewódzkiego konserwatora? Przy tych wydanych 71 600 zł? Kolejna awantura w mieście? Ludzie powiedzą „są ważniejsze sprawy”, prawda? Tablica i tak by leżała, a że władze broniące Konstytucji, z hasłami o praworządności na ustach, same depczą prawo w naszej małej Ojczyźnie – kogo to..?

Położyliśmy,  co chcemy, położyliśmy, gdzie chcemy, i co nam zrobicie? Bareja wiecznie żywy.

Anna Pisarska-Umańska

18 thoughts on “Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam zrobi – o nielegalnej tablicy poświęconej Adamowiczowi

  • Jesteście PODLI. Między innymi Ty, Anna Pisarska-Umańska. Mam wrażenie że raczej PISarska…
    Nie ma to jak wywołać gównoburzę, żeby tylko przykryć całe to łajno obecnej TFU! polityki… Do wszystkiego się przyczepicie, do aktorów, których możnaby teraz doskonale „wykorzystać” do promocji szczepień, do upamiętnienia wspaniałego Człowieka Pawła Adamowicza, wszystko po to, żeby przykryć obecne afery obecnego zaRZĄDU pisowskiego… Bo cóż dla plebsu znaczy, że zabrano komuś bank? Co plebs obchodzi jakiś właściciel hotelu który przez restrykcje tego reżimu popełnił samobójstwo??? Pamiętaj, Anna, pamiętajcie PISowcy, każdy reżim upada, KAŻDY! To tylko kwestia CZASU. Historia! Będziecie rozliczeni!

    Odpowiedz
    • Podłością jest pytanie o przestrzeganie zasad i porządku prawnego? I w imię tego konceptu – pogróżki i rozliczanie? Niech Pan zbierze myśli.

      Odpowiedz
      • chciałbym żeby porządek prawny przestrzegano od góry.. nie będę wspomniał starych spraw… ale jak to jest że mamy pandemie a taka Emilewicz ma to w d.. i jedzie z synkami na stok.. a jesli idzie o legalność tablicy… góra w Warszawie postawiła sobie schody do nikad.. i jest ok?

        Odpowiedz
    • Naprawdę twierdzisz że niedoszły hotelarz popełnił samobójstwo z powodu PiS? Sprawdź źródła, zadłużenie miał dużo wcześniej, a o to że PiS chroni ludzi przed epidemią, miej pretensje do Chińczyków gamoniu.

      Odpowiedz
    • Dla wspaniałego prezydenta ??? Czas zejść na ziemię ….też byłem kiedyś wręcz fanatycznie nastawiony do wszystkiego co gdańskie. Do Ś.P. Adamowicza również ….ale przejrzałem na oczy . Dziennikarze wtedy z Po- wskiej TVP do chóru z TVN-enem , GW, DB poklepywali się z naszym gdańskim prezydentem. Zamiast mimo wszystko patrzyć też na ręce tej władzy rautowali i bawili się. Wdzięczność przyszła po wyborach które wygrał PIS …Miasto przyjęło wszystkich przyjaciół prezydenta zatrudniając w swojej tubie propagandowej i to za nie małe pieniądze. Notabene część tych dziennikarzy ma przeczekać do niechybnego upadku rządów Pis-u i wrócą wtedy do TVP z fanfarami. Wtedy będzie jak było wszędzie ludzie związani z jedynie słusznymi poglądami w Gdańsku.
      Rozumiem ból straty po kimś ulubionym ale jak tak to wszystko obserwuję to trąci to wszystko jakimś kultem jednostki …Ja nie wiem czy Adamowicz by sobie tego akurat życzył. I widzę to będąc na Mszy Św, w kościele NMP kiedy to ludzie pędzą szukają grobu swojego „guru” kompletnie zobojętnieni na Jezusa Chrystusa w Eucharystii odwróceni do niego „tyłkiem” a pokłon oddają zmarłemu( całe szczęście zdarzają się też wśród odwiedzających też ludzie którzy wiedzą gdzie się znajdują) . Przypomnę tylko , że sam Ś.P. Adamowicz był osobą jak się wydaję mocno wierzącą , spowiadającą się, przystępującą do sakramentów , angażującą się w życie Kościoła czego byłem świadkiem…
      Zresztą decyzja o pochowaniu akurat w tej części kościoła p. Adamowicza od początku wydawała się mocno kontrowersyjna i wiadomo było że tak to będzie wyglądać. Ale stało się i jestem z bólem serca to tolerować. W tej świątyni są groby innych znanych Gdańszczan i porównajcie sobie jak zachowują się ci , którzy nawiedzają ich miejsce spoczynku.
      A Pan panie Piotrze to tak się zachowuje jakby z jakiejś egzekutywy wyszedł …takie były kiedyś w PZPR a teraz zdarzają się w Pis …co za język taki akurat z którym walczy teoretycznie żona upamiętnionego tą tablicą.
      Będziecie rozliczeni….PODLI….wywołać gównoburzę, żeby tylko przykryć całe to łajno obecnej TFU! polityki…
      Sam Pan sobie wystawiłeś świadectwo a do dziennikarki swój bełkot wyrzucaj w prywatnej piwnicy…Bo dziennikarz jest od tego by zadawać niewygodne pytania a nie do klakierowania.
      Pozdrawiam….jeszcze trochę Bożo Narodzeniowo:)

      Odpowiedz
    • Piotr ? Zapewne „na drugie ” Adamowicz !

      Odpowiedz
    • Za to rechot z i żarciki z „brzozy smoleńskiej” nie są podłe, a wręcz wskazane. Piotr czy jak ci tam trollu, nazywasz mnie plebsem, bo nie mam banku? Wasz reżim upadł ale wy towarzysze ciągle się trzymacie dobrze. I to jest podłe.

      Odpowiedz
  • Już teraz wiem, dlaczego tak mało komentarzy tutaj jest, praktycznie nie ma. na tym portalu… Filtrujecie „niewygodne”. Skąd ja to znam?… NA POHYBEL!

    Odpowiedz
  • czy zamalowanie nielegalnej tablicy jest nielegalne?

    Odpowiedz
    • Myślę że zalanie betonem było by całkiem na miejscu. W końcu Budyń wszystko pozwalał betonować, od układu gdańskiego począwszy, a na developerce kończywszy.

      Odpowiedz
  • Piękna tablica dla wspaniałego włodarza.

    Odpowiedz
  • Paweł Adamowicz zmarł w szpitalu, w tym miejscu został śmiertelnie ugodzony.
    Opis na tablicy mija się z prawdą.
    Czy o to chodziło autorom?

    Odpowiedz
    • Co się czepiasz? Słyszałeś słowo prawdy od tych POmorków?

      Odpowiedz
    • A gdzie zmarł Prez Kaczyński? .. Na Krakowskim?

      Odpowiedz
  • Ja mam ograniczone zaufanie do prawdomówności Igora Strzoka. Skoro kłamał w kwestii napisu na ABW, to może kłamać i w tej kwestii, choć i pewności nie ma. Na pewno UMG ma nauczkę, że „ustne ustalenia” są g. warte, powinna być notatka służbowa MINIMUM!

    Odpowiedz
    • Proszę przybliżyć mi kwestię napisu na ABW. O co chodziło?

      Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.