Wielka Synagoga, której nie ma

Dzisiaj w tym miejscu stoi to antracytowe „coś”, gdańska „Brama Isztar” nazywana Teatrem Szekspirowskim… Pewnie pisząc te słowa, narażam się co niektórym, ale niestety jakoś nie mogę przekonać się do tej budowli, pomimo najszczerszych chęci. To znaczy, nie tak całkiem jej nie akceptuję. W sumie jest jak najbardziej OK, ale nie w tym miejscu…

Zdecydowanie wolałabym, aby odbudowano ten budynek, którego zarys możemy dziś tylko oglądać dzięki odmiennemu kolorowi kostki brukowej.

Wielka Synagoga, fot. R.Th. Kuhn.

15 września 1887 roku otwarto Wielką Synagogę w Gdańsku. Stała tylko 52 lata, ale w krajobraz Gdańska wpisywała się idealnie. Zbudowana została przez firmę Ende i Bockmann. Firmę wybrano nie bez powodu. Wyglądem nowo budowana świątynia miała nawiązywać do istniejącej architektury gdańskiej, a berlińska firma (jako że nie było to ich jedyne dzieło w Gdańsku) to gwarantowała. Gdybyż to dzisiejszy inwestorzy zwracali na takie rzeczy uwagę (polecam link do znakomitego opracowania o budowie gdańskiej synagogi, autorstwa Jacka Bielaka: http://www.sztuka.his.ug.edu.pl/upload/files/87/wielka_synagoga_gdanska.pdf)…

Budowę sfinansowało pięć zjednoczonych gmin reformowanych: Wrzeszcza, Starych Szkotów, Szopy, Winników i ul. Szerokiej. Do tej pory każda gmina miała swoją synagogę (znajdowały się one np. przy ulicy Lawendowej, św. Jana, na dzisiejszym pl. Kobzdeja). Teraz wszyscy mieli się modlić razem. Jak wyglądała? Tu zacytuję fragment opracowania p. Mieczysława Abramowicza (ze strony: http://www.jewish.org.pl/index.php/historia-mainmenu-66/44-wielka-synagoga-w-gda.html):

Wielka Synagoga, widok od strony zachodniej, ok. 1905 r; źródło: Gedanopedia.

Synagogę wzniesiono w stylu neorenesansowym. Monumentalny budynek od strony zachodniej wieńczyła potężna kopuła z latarnią i dwie wieże ze stylowymi hełmami. Ścianę frontową zdobiło duże witrażowe okno z ażurową gwiazdą Dawida.

Wnętrze, o żaglowym sklepieniu, otaczały arkadowe galerie wsparte na kolumnach. Na ścianie wschodniej świątyni, wskazującej kierunek Jerozolimy, umieszczono ozdobną aron ha-kodesz (hebr.: »święta skrzynia«, szafa ołtarzowa, w której przechowywane są zwoje Tory), zasłoniętą specjalną, bogato haftowaną zasłoną (hebr.: »parochet«). Szafa, nad którą znajdowały się tablice dziesięciorga przykazań trzymane przez dwa lwy, ustawiana była na podwyższeniu, u stóp którego umieszczono bimę, rodzaj kazalnicy. Nad nimi górowała galeria dla kobiet i chóru synagogalnego oraz organy elbląskiej firmy Terleckiego, która wykonała instrument między innymi dla kościoła Mariackiego w Gdańsku. Od strony zachodniej, na wysokości okna witrażowego, zbudowano amfiteatralną galerię, na której mogło się pomieścić około 300 osób. Wielka sala modlitw umieszczona centralnie pod kopułą synagogi zabudowana była dwom rzędami ław dla 1 600 osób. Nad nimi zwisały bogate, kute żyrandole. Ściany i sklepienia udekorowane symbolicznymi wzorami roślinnymi i geometrycznymi oraz wersetami z Biblii.

Wnętrze synagogi w 1889 r.; źródło: Gedanopedia.

A jak wyglądała inauguracja? Znowu cytat z pana Mieczysława:

Aktu religijnego otwarcia Wielkiej Synagogi dokonał 15 września 1887 roku rabin Kossman Werner, który już w roku 1878 przybył do Gdańska z Wrocławia. Rabin wygłosił w obecności nadburmistrza von Wintera, setek wiernych, przedstawicieli władz miasta i prowincji Prusy Zachodnie płomienne przemówienie, w którym głównie skupił się nad rolą świątyni w życiu społeczności żydowskiej, odnosząc fakt budowy nowego Domu Bożego do dziejów Świątyni Salomona w Jerozolimie. Swoją mowę zakończył wezwaniem do Boga : »panie, pobłogosław cesarzowi i Rzeszy, królowi i ojczyźnie, pobłogosław obywatelom naszego dostojnego książęcego szczepu, pobłogosław przywódcom i kierownikom naszego miasta i prowincji, dla których z oddaniem i poświęceniem zmierzamy dla dobra naszej wspólnoty wszystkie siły oddać«. Do nowej świątyni wniesiono w uroczystej procesji święte zwoje Tory, umieszczono je w aron ha-kodesz i zapalono wieczne światła. Od tego dnia synagoga przy Reitbahn stała się symbolem »powstania, jedności i siły żydów gdańskich«.

Rozbiórka synagogi w 1939; źródło: The Jewish Museum w Nowym Jorku

Pierwsze nabożeństwo odbyło się 8 grudnia 1887 roku. Synagoga była też centrum kulturalnym dla skupionych wokół niej ludzi. Powstało tu muzeum judaistyczne, do którego bogaty zbiór przekazał Lesser Giełdziński. Odbywały się tu też koncerty, przedstawienia teatralne, wykłady znakomitości z całego świata. Gdańska synagoga była miejscem, gdzie narodziła się tradycja muzyki synagogalnej, do dziś kultywowana na całym świecie, chociaż początkowo nie było łatwo, bo wprowadzenie organów spotkało się ze sprzeciwami tradycjonalistów.

Okres świetności przerwany został po dojściu do władzy nazistów, po przybyciu do Gdańska gauleitera Alberta Forstera. Chciano jak najszybciej pozbyć się z Gdańska ludności wyznania judaistycznego. Szykanowano ich na wszelkie możliwe sposoby. Bliskość Prezydium Policji i zaciągane warty spowodowały, że synagoga przetrwała aż do 1939 roku, nie ucierpiawszy nawet podczas „kryształowej nocy”. W końcu, po zebraniu (17 grudnia ’38), zapadła ostateczna, dramatyczna decyzja. Synagogę sprzedano Senatowi Wolnego Miasta Gdańska. Za uzyskane w ten sposób środki większość Żydów mogła wyemigrować (niestety, nie wszyscy).

Jeśli chodzi o wyposażenie – organy sprzedano do Krakowa, świeczniki do Warszawy, ławy zborowi ewangelickiemu w Nowym Porcie, archiwum do Jerozolimy, do Ameryki wywieziono, dzięki żydowskiej organizacji Joint, zbiory judaików, które pozostają tam do dnia dzisiejszego. Zbiory bogatej biblioteki wywieziono do Wilna.

Ostatnie nabożeństwo szabasowe odbyło się 15 kwietnia 1939 roku. Wkrótce budynek otoczył płot z napisem „Komm lieber Mai und mache von Juden uns jetz frei – Przybądź kochany maju i uwolnij nas od Żydów”. Rozbiórkę rozpoczęto 2 maja 1939.

W 2018 roku w miejscu, gdzie kiedyś stała, odsłonięto jej model. Była piękna…

Model synagogi autorstwa Michała Wysockiego, odsłonięty w miejscu jej funkcjonowania 8 X 2018; zdjęcie z Gedanopedii.

Ewa Czerwińska, przewodnik po Trójmieście

6 thoughts on “Wielka Synagoga, której nie ma

  • Budynek w takiej formie, jak Teatr Szekspirowski, to pośmiertna zemsta Hitlera. Zza grobu, kończynami swoich sługusów postawił bunkier na miejscu synagogi. On musiał naprawdę bardzo nienawidzić Żydów

    Odpowiedz
  • Teatr Szekspirowski jest piękny. Tylko trzeba go umyć. Synagoga była jak wiele innych kościołów. Ja wolę nowoczesne i ekstrawaganckie dzieła architektury.

    Odpowiedz
    • Skoro podoba Ci się Joasiu Teatr Szekspirowski, to polecam Ci Wilczy Szaniec, Mamerki, Lisewo. Tam jest dużo takich „pięknych” bunkrów.

      Odpowiedz
    • Jak można grobowiec nazywać dziełem architektury? Co w nim fajnego? wygląda jak narośl na tkance Gdańska. Takie cuda powinny powstawać w innym miejscu. Co do Synagogi to piękny budynek był i tyle. Myślę że nie ma dziś takich rzemieślników aby go odtworzyć, zresztą nie ma już gdzie.

      Odpowiedz
      • „Grobowiec”. śliczna nazwa tego bunkra:-D

        Odpowiedz
  • „Teatr Szekspirowski jest piękny” i już wiem jak ktoś ma urządzone mieszkanie :-D

    Odpowiedz

Dodaj opinię lub komentarz.