Wszystko, co nasze Polsce oddamy cz. 2
W dwudziestoleciu międzywojennym do Gdańska przybył wraz z rodziną, pochodzący z Podkarpacia, Kazimierz Szymański. Był inspektorem celnym. Został przeniesiony służbowo do Gdańska, gdzie od tej pory pracował w Inspektoracie Ceł dla obszaru II WMG. Po zamieszkaniu w Gdańsku wszyscy członkowie tej rodziny zaangażowali się w działalność społeczną i kulturalno – oświatową. Przede wszystkim zapisali się złotymi zgłoskami w historii polskiego ruchu harcerskiego.
W pierwszej części artykułu przedstawiłam sylwetkę Kazimierza Szymańskiego oraz trojga jego najstarszych dzieci: Edwarda, Marii i Stanisława. Kolejny syn Heleny i Kazimierza, Stefan urodził się 4 VIII 1911 r. w Majdanie Sieniawskim. Był duchownym katolickim, harcmistrzem.

Podobnie jak jego dwa lata starszy brat Stanisław uczęszczał najpierw do szkoły powszechnej w Humniskach, a potem do gimnazjum w Brzozowie. Po przyjeździe do Gdańska został uczniem Gimnazjum Polskiego Macierzy Szkolnej. W tym czasie należał do Morskiej Drużyny Harcerskiej. W 1932 r. po uzyskaniu świadectwa dojrzałości wstąpił do Seminarium Duchownego w Wilnie. Jednocześnie studiował na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Stefana Batorego. Studia ukończył uzyskując tytuł magistra teologii. Święcenia kapłańskie otrzymał 11 VI 1938 r. w bazylice metropolitarnej w Wilnie z rąk abp. Romualda Jałbrzykowskiego. Z okazji święceń kapłańskich gdańska Komenda Chorągwi nadała mu stopień Harcerza Rzeczypospolitej i wręczyła pamiątkowy ryngraf.
Stefan Szymański posługiwał w kościołach na Wileńszczyźnie, pracował też jako katecheta. Tuż po uzyskaniu święceń został prefektem szkół w Mołodecznie, następnie uczył religii w Święcianach. W 1939 r. został proboszczem w parafii w Radoszkowiczach koło Mołodeczna (ob. Białoruś). W tym samym roku w czasie wakacji jako kapelan harcerski prowadził obóz wędrowny po całej Polsce.

Okres II wojny światowej spędził na Wileńszczyźnie. Jak wspomniałam w pierwszej części artykułu opiekował się w tym czasie swymi rodzicami i rodzeństwem. Wraz z innymi kapłanami, w tym z jezuitą ks. Józefem Marsängerem niósł pomoc Żydom. Po zakończeniu wojny jego rodzina wróciła do Polski, a on pozostał w ZSRR. Stronił od działalności politycznej. Mimo to został oskarżony o „wrogą propagandę” i aresztowany wiosną 1950 r. Wyrok śmierci zamieniono następnie na karę 25 lat kolonii karnej.
Parę lat później na mocy amnestii został zwolniony, wrócił do swojej dawnej parafii w Radoszkowiczach. Zastał tam kościół zamknięty. Nie udało mu się uzyskać zameldowania, ani zgody na pracę duszpasterską. Zatrzymał się w Krasnem u ks. Józefa Marsängera, który w czasie jego pobytu w łagrze wspierał go paczkami z żywnością.
W 1957 r. otrzymał zgodę na powrót do Polski. Jako repatriant zgłosił się do archidiecezji Wileńskiej w Białymstoku. Tam skierowano go na urlop zdrowotny. Wyjechał na Dolny Śląsk do Żmigrodu, gdzie po wojnie zamieszkały jego siostry. Po zakończeniu urlopu przybył do Gdańska. Tam zgłosił się do pracy duszpasterskiej. Jako wikariusz parafii katedralnej pw. św. Trójcy w Oliwie, posługiwał również w filialnej kaplicy Św. Apostołów Piotra i Pawła w Jelitkowie. Po erygowaniu tam osobnej parafii w 1965 r. został jej administratorem, zainicjował budowę nowego kościoła. Ponadto uczył religii w szkołach w Oliwie i Jelitkowie. Pełnił też funkcję wicedziekana Dekanatu Gdańsk III (Oliwa – Sopot).

Po powrocie do kraju przez cały czas był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Nie uzyskał zgody Wojewódzkiej Rady Narodowej na objęcie parafii parafii Najświętszej Marii Panny Gwiazdy Morza w Sopocie z uwagi na „przeszłość polityczną, niegwarantującą wykonywania poleceń władz państwowych”. W rzeczywistości powodem była „chęć obsadzenia tej parafii kapłanem lojalnym wobec władz” („Encyklopedia Gdańska”).
W 1971 r. uczestniczył w Rzymie w uroczystościach związanych z beatyfikacją o. Maksymiliana Kolbego. Cztery lata później przeszedł na emeryturę. Będąc rezydentem pełnił do śmierci funkcję administratora parafii w Jelitkowie. Podobnie jak jego dwaj bracia, Stanisław i Tadeusz należał do utworzonego w 1970 r. Kręgu Harcerzy Wolnego Miasta Gdańska, a od 1976 r. – do Kręgu Instruktorów Seniorów „Korzenie” Chorągwi Gdańskiej. W 1980 r. otrzymał stopień harcmistrza.
Zmarł 13 V 1981 r., spoczął na cmentarzu w Oliwie.

Tadeusz – najmłodszy z synów Heleny i Kazimierza – urodził się 19 XI 1912 r. w Nisku nad Sanem na Podkarpaciu. W WMG uczęszczał do Gimnazjum Polskiego Macierzy Szkolnej. Naukę kontynuował w Polskiej Wyższej Szkole Handlowej w Gdańsku. Po jej ukończeniu w 1935 r. odbył staż w Stoczni Gdańskiej, po czym przez dwa lata pracował w British and Polish Trade Bank (którego siedziba mieściła się w nieistniejącym dziś hotelu Danziger Hof przy Dominikswall 6 – ob. ul. Wały Jagiellońskie). Po przejściu jego ojca na emeryturę został zatrudniony w Inspektoracie Ceł w Gdańsku.
Tadeusz był działaczem różnych polskich organizacji: Gdańskiej Macierzy Szkolnej, Związku Polaków, Związku Oficerów Rezerwy, Związku Zawodowego Pracowników Skarbowych, a także chóru Moniuszko. Podobnie jak reszta jego rodzeństwa wstąpił do harcerstwa. Należał najpierw do I Gdańskiej Drużyny Harcerskiej im. Zygmunta Augusta. W 1929 r. uczestniczył w III Międzynarodowym Jamboree Skautów (3rd World Scout Jamboree) w Arrowe Park w Wielkiej Brytanii, w czasie którego polscy harcerze z WMG – mimo protestów delegacji niemieckiej – prezentowali broszurę (wydaną również w języku angielskim) pt. „Gdańsk a Polska” poświęconą historii Gdańska. Udowadniali w niej, że Gdańsk był polskim miastem.
W czasie wakacji w 1931 r. Tadeusz odbył kurs „Wodzów Zuchowych” nad jeziorem Wigry, prowadzony przez hm. Aleksandra Kamińskiego (twórcę metodyki zuchowej, po wojnie autora powieści „Kamienie na szaniec”).

Po powrocie do Gdańska został drużynowym IV Drużyny Harcerzy im. Zawiszy Czarnego, działającej przy Polskich Szkołach Handlowych. W tym samym roku jako kwatermistrz reprezentacji gdańskich harcerzy uczestniczył w IV Międzynarodowym Jamboree Skautów w Gödöllö koło Budapesztu, a rok później – w Zlocie Harcerstwa Zagranicznego w Warszawie.
W czasie stażu w Stoczni Gdańskiej założył na jej terenie pierwszą w historii ZHP drużynę harcerską składającą się z młodocianych polskich robotników. Jej członkowie – po odbyciu specjalnego szkolenia – weszli w skład jego zespołu dywersyjnego Harcerskich Oddziałów Bojowych – HOB.
W 1936 r. Tadeusz Szymański odbył obowiązkową służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy Piechoty w Zambrowie, gdzie założył drużynę harcerską dla dzieci rodzin oficerów i podoficerów swojej jednostki. W 1937 r. po ukończeniu kursu podharcmistrzowskiego został mianowany podharcmistrzem oraz komendantem Hufca Gdańsk – Śródmieście. Funkcję tę pełnił do momentu wybuchu wojny.
W 1938 r. otrzymał stopień harcmistrza i został skierowany do Polski na kurs dywersji pozafrontowej. Po jego ukończeniu po powrocie do Gdańska został zaprzysiężony do tajnej organizacji wojskowej. Objął wtedy dowództwo jednego z trzech konspiracyjnych zespołów dywersyjnych wchodzących w skład Harcerskich Oddziałów Bojowych. Prowadził specjalistyczne szkolenia wojskowe (m. in. ze strzelania z karabinów RKM i CKM) dla starszych harcerzy.

W marcu 1939 r. po otrzymaniu rozkazu wydanego w obawie przed przewrotem niemieckim w Gdańsku (do którego ostatecznie nie doszło), zarządził pierwszy alert bojowy, rozdając broń i amunicję do obrony polskich placówek na terenie miasta. Jego zadaniem było wtedy przygotowanie obrony polskich instytucji państwowych na terenie WMG. „Jak się później okazało zaplanowany w Berlinie pucz przejęcia wszystkich polskich urzędów i placówek w WM Gdańsku został chwilowo odwołany” (Bogdan Radys).
W przeddzień wybuchu wojny Tadeusz po otrzymaniu zaszyfrowanego rozkazu wojskowego wyjechał do Gdyni. Stawił się w Komendzie Rejonu Uzupełnień. Tam otrzymał przydział do Dowództwa Obrony Wybrzeża jako oficer łącznikowy. Został wcielony do I Batalionu Rezerwowego (nazywanego też III Batalionem) 2. Morskiego Pułku Strzelców, którego dowódcą był kpt. Chwalimir Pochwałowski. Ten zaś parę dni później został śmiertelnie ranny w czasie próby przejęcia pozycji niemieckich w rejonie Dębogórza. Przekazał dowodzenie Tadeuszowi Szymańskiemu z poleceniem kontynuowania natarcia.
14 września Tadeusz został ranny, trafił do szpitala polowego w Babich Dołach. Po zakończeniu walk na Wybrzeżu 2 X 1939 r. na pokładzie okrętu m/s Wilhelm Gustloff wraz z grupą najciężej rannych żołnierzy został przewieziony do szpitala II Reserwe Lazaret Schleswig – Holstein. Po długim leczeniu trafił do Oflagu X A/ Z Itzehoe nad Kanałem Kilońskim, a stamtąd kolejno do stalagów Sandbostel i Gross – Born.

W Stalagu X B Sandbostel spotkał hm. Tadeusza Maresza – wybitnego instruktora harcerskiego, byłego komendanta Chorągwi Warszawskiej ZHP oraz zastępcę naczelnika Głównej Kwatery Męskiej ZHP. W Sandbostel obaj z Mareszem prowadzili tajne kursy instruktorskie na stopień podharcmistrza i harcmistrza. W międzyczasie Tadeusz Szymański został przeniesiony do Oflagu II D Gross – Born (Groß Born-Westfalenhof) niedaleko Kłomina w ob. województwie zachodniopomorskim. Stamtąd pod koniec stycznia 1945 r. wraz z innymi więźniami wyruszył pieszo do Lubeki. Po trzech miesiącach marszu więźniowie dotarli do celu pokonując 800 km.
W pierwszych dniach maja jeszcze przed wkroczeniem Aliantów do Lubeki, Tadeusz uczestniczył w rozbrajaniu niemieckich strażników obozowych. Po wyzwoleniu został adiutantem komendanta obozu przejściowego dla Polaków w Lubece, który znajdował się w brytyjskiej strefie okupacyjnej. Tam poznał swą przyszłą żonę, Marię Zalipka, wywiezioną w 1944 r. z Rohatynia w ówczesnym woj. stanisławowskim (ob. obwód iwanofrankowski na Ukrainie) na przymusowe roboty do Niemiec. Zanim ją poślubił pojechał pociągiem do Gdańska, gdzie ponownie zamieszkali jego rodzice, aby prosić ich o błogosławieństwo.
Ceremonia ślubna odbyła się w lutym 1946 r. w katedrze w Lubece. We wrześniu 1947 r. małżonkowie wrócili na stałe do Polski. Zamieszkali w Gdańsku u brata Tadeusza, Stanisława przy ul. Batorego 21. Z czasem przeprowadzili się do bloku przy ul. Marynarki Polskiej 134. Doczekali się trojga dzieci: córek Marty i Teresy oraz syna Tadeusza.

Tadeusz znalazł zatrudnienie w Centrali Węglowej. Potem przez wiele lat pracował w gospodarce morskiej; w latach 1950 – 1958 w Zarządzie Portów Gdańsk – Gdynia, następnie aż do przejścia na emeryturę w 1978 r. na stanowiskach kierowniczych w Zarządzie Głównym Związku Zawodowego Marynarzy i Portowców w Gdańsku.
Od 1957 r. należał do Komisji Historycznej Chorągwi Gdańskiej. W 1970 r. został członkiem utworzonego wtedy Kręgu Harcerzy Wolnego Miasta Gdańska przy Hufcu Gdańsk – Śródmieście, przekształconego parę lat później w Harcerski Krąg Instruktorów Seniorów „Korzenie” Chorągwi Gdańskiej. Wraz z innymi członkami Kręgu odwiedzał drużyny i szczepy harcerskie, opowiadał młodzieży o przedwojennym gdańskim harcerstwie.
W 1972 r. za udział w walce w obronie Wybrzeża w 1939 r. został odznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Virtuti Militari. Za swą działalność społeczną oraz pracę zawodową otrzymał Krzyż Kawalerski OOP, Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż „Za Zasługi dla ZHP”, odznakę honorową „Zasłużony Ziemi Gdańskiej”, odznakę „Za Zasługi dla Gdańska”, Złotą Odznakę „Zasłużony Pracownik Morza” oraz Medal 50-lecia Gminy Polskiej i Związku Polaków w WMG.
Zmarł nagle 1 II 1979 r. Spoczął na cmentarzu w Nowym Porcie.

Dwie jego najmłodsze siostry: Janina – Rozum (1917 – 1988) łączniczka AK, pseudonim „Szarotka” i Mieczysława – po mężu Francuzowicz (1918–1999) po wojnie zamieszkały w Żmigrodzie na Dolnym Śląsku.
Powyższy artykuł napisałam korzystając z:
- https://gdanska.zhp.pl autor Bogdan Radys
- „Encyklopedii Gdańskiej”
- Wikipedii
- https://www.tekstowo.pl/ignacy-kozielewski/hymn-harcerski
- https://audiovis.nac.gov.pl

