Obiekty i miejsca

Brama Tobiasza

Wzdłuż Motławy stoją dziś tylko ślady dawnej potęgi średniowiecznego Gdańska, ale jedna z bram wodnych znikła niemal całkowicie. Piętnastowieczna Brama Tobiasza, rozebrana już w XVII wieku, przez stulecia była jedynie miejską legendą. Dopiero odkrycia archeologiczne z 2006 roku pozwoliły odsłonić jej fundamenty i przywrócić pamięć o budowli.

Spacerując wzdłuż Motławy (i zarazem wschodniej granicy średniowiecznego Głównego Miasta), mijamy osiem bram miejskich, tzw. bram wodnych: od Bramy Krowiej po Bramę Straganiarską. Wybudowane w większości w 2 połowie XIV i w XV wieku, w ciągu setek lat ulegały przekształceniom, w tym zmianom funkcji – początkowo pełniły głównie funkcje gospodarcze (mniej militarne), a z czasem zaadaptowano je m.in. na mieszkania.

Widok na Rybackie Pobrzeże w kierunku Żurawia. Na tym zdjęciu Brama Tobiasza byłaby w miejscu kamienicy z napisem A. C. Stenzel.

Zmiany przeznaczenia prowadziły do poddawania budynków przebudowom lub nawet do ich – częściowej lub niemal zupełnej – rozbiórki. W roku 1945 wszystkie bramy uległy bardzo poważnym zniszczeniom. Odbudowa przywróciła niektórym z nich przedwojenny wygląd, innym nadała formy zapomniane na długo przed wojną.

Układ grzebieniowy na mapach Google. Obecnie nie ma jedynie Bramy Tobiasza.

Przeczytaj:

Jedyną nadmotławską bramą, która całkiem znikła z miejskiego krajobrazu, jest piętnastowieczna Brama Tobiasza, stojąca niegdyś u wylotu ulicy o tej samej nazwie, a rozebrana już w XVII wieku. Z powodu braku przedstawiających ją rycin można było wyłącznie snuć domysły na jej temat. Jednak brama nie znikła zupełnie – jej relikty przetrwały pod ziemią.

Brama Tobiasza na planie perspektywicznym Gdańska z ok. 1500 roku/ Rekonstrukcja według O. Kloppela. Brama Tobiasza na planie oznaczona numerem 31.

W 2006 r., w trakcie badań archeologicznych przy Targu Rybnym 11, natrafiono na część Bramy Tobiasza z pomieszczeniem znajdującym się po południowej stronie przejazdu bramnego. Odsłonięto fundamenty w formie filarów wykonanych z kamieni polnych oraz łączących je ceglanych łęków, a także ceglane wyższe partie murów. Grubość murów zewnętrznych sięgała niemal 1 m, a składające się na nie gotyckie cegły zostały użyte wtórnie, przy czym ich znaczny rozmiar wskazywał na to, że pochodziły z rozbiórki pobliskiego zamku krzyżackiego (do której doszło w 1454 r.). Na wszystkich murach widoczne były ślady wielu przebudów i napraw, a w murze zachodnim odkryto relikty wejścia, które prawdopodobnie istniało tam od średniowiecza.

Dzięki badaniom archeologicznym odtworzono rzut przyziemia południowej części bramy. Zakładając, że przejazd bramny usytuowany był pośrodku budynku, przyjęto, że długość bramy wynosiła około 16,5 m. Badania archeologiczne wykazały także, że Brama Tobiasza była dostawiona bezpośrednio do muru obronnego (w którym wykuto przejazd bramny) i ustawiona, podobnie jak pozostałe bramy wodne, kalenicowo, tj. dłuższym bokiem równolegle do Motławy.

Widok na Rybackie Pobrzeże. Na tym zdjęciu Brama Tobiasza byłaby w miejscu kamienicy z napisem A. C. Stenzel.

Gdyby bramy nie rozebrano w okresie nowożytnym, to jej przedstawienie zapewne zachowałoby się na rycinach lub zdjęciach, które umożliwiłyby powojenną restytucję zabytku. Z jednej strony szkoda, z drugiej – osiem bram wodnych to i tak niemało.

Alicja z Krainy Gdańska

Dodaj opinię lub komentarz.