Stanisław Wyspiański – jeden z królów – duchów literatury polskiej XX w. cz. 2
W styczniu bieżącego roku obchodzimy sto pięćdziesiątą siódmą rocznicę urodzin wybitnego artysty – malarza, grafika, scenografa, dramatopisarza oraz poety – Stanisława Wyspiańskiego. Twórcy zaliczanego w poczet polskich Wieszczów narodowych. W tymże roku przypada również sto dwudziesta piąta rocznica premiery jego najsłynniejszego dramatu, czyli „Wesela”.
W pierwszej części przedstawiłam dzieciństwo i młodość Stanisława Wyspiańskiego. Artysta urodził się w Krakowie, mieście z którym do końca był niezwykle związany emocjonalnie. Od wczesnych lat stykał się z dziełami sztuki: najpierw w pracowni rzeźbiarskiej swego ojca, potem w Muzeum Narodowym otwartym u schyłku lat 70. XIX w. w Sukiennicach. Od wczesnego dzieciństwa dużo rysował, chętnie czytał dzieła literatury pięknej. Kształcił się w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych pod okiem Jana Matejki, potem w Paryżu.

Realizował liczne zlecenia dotyczące dekoracji wnętrz kościelnych i budynków użyteczności publicznej. Projektował witraże, choć nie wszystkie jego projekty doczekały się realizacji. Rysował portrety i pejzaże, pisał dramaty, projektował scenografię do sztuk teatralnych.
Zacznę od omówienia twórczości malarskiej Stanisława Wyspiańskiego. Jak wiemy artysta był znanym portrecistą; rysował na zamówienie. Swych modeli uwieczniał w sposób realistyczny, w dość swobodnych, naturalnych pozach, chcąc uchwycić ich danej chwili. Prace te wykonywał szybko: przez kilkanaście – najwyżej w kilkadziesiąt minut. Było to zgodnie z wyznawaną przez niego dewizą, że człowieka nie można malować dłużej, „bo to już będzie nie portret, lecz obraz na temat danej osoby – historia osoby. Człowiek nie jest ten sam we wtorek, jakim był w poniedziałek, zmieni się bezpowrotnie, zmieniają go przeżycia i przemyślenia, portret to odbicie chwili, odbicie artystyczne ujmujące rzecz do głębi”.

Używał najczęściej pasteli. Tworzył „dekoracyjne, ornamentowe, silnie konturowe wizerunki osób i roślin” (Wikipedia). Oprócz portretów malował też pejzaże (np. „Ogród Luksemburski”, „Barki na Sekwanie”, „Planty o świcie”, „Widok na Teatr Miejski w Krakowie z ulicy Zacisze”). W swoich późniejszych pracach (zwłaszcza pejzażach) dał wyraz swej fascynacji sztuką japońską.
Wyspiański udzielał się w życiu krakowskiej bohemy. Do jego bliskich znajomych należeli Stanisław i Eliza Pareńscy (Eliza Pareńska została matką chrzestną najmłodszego syna artysty, Stasia). „Wykształceni, o szerokich horyzontach, wielu zainteresowaniach i doskonałym guście przyjmowali w swoim domu największe osobistości Krakowa. Odwiedzali ich Władysław Reymont, Tadeusz Boy – Żeleński (to zresztą przyszły mąż córki Pareńskich – Zofii), Stanisław Przybyszewski oraz malarze: Jacek Malczewski, Witold Wojtkiewicz czy Leon Wyczółkowski. (…) Pareńska była prawdziwą damą krakowskich salonów, kobietą szalenie inteligentną i żywo zainteresowaną sztuką. Nazywano ją >krakowską Aspazją<. W starożytnej Grecji Aspazja była żoną Peryklesa, ateńskiego polityka, kobietą obdarzoną niezwykłą inteligencją i talentem retorycznym. Nic dziwnego, że to porównanie przylgnęło do żony Stanisława Pareńskiego”.

Stanisław Wyspiański zaprojektował wystrój mieszkania Stanisława i Elizy, uwiecznił na swych obrazach ich córki, w tym najmłodszą Elizę, noszącą imię matki („Portret Elizy Pareńskiej”, 1904 r., dwie wersje „Portretu z pelargoniami”).
Do obrazów pozowali mu również inni znajomi, np. lekarz pediatra dr Jan Raczyński (mąż najstarszej córki Pareńskich, Marii), filolog, profesor UJ Leon Sternbach, Władysław Mickiewicz (syn słynnego poety Adama). Artysta wykonał też liczne portrety członków swojej rodziny: żony Teodory (w tym „Autoportret z żoną” 1904 r.) i dzieci – „Helenka z wazonem” (1902 r.), „Śpiący Staś” (1904 r.), „Śpiący Mietek” (1904 r.), a także autoportrety. Za najsłynniejszy jego obraz uchodzi „Macierzyństwo” (z 1905 r.), na którym uwiecznił swą żonę oraz dwukrotnie córkę Helenkę.
Na początku XX w. Wyspiański realizował kolejne zlecenia dotyczące projektów witraży i dekoracji wnętrz. Wykonał np. wystrój klatki schodowej Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie. Wraz z architektem Władysławem Ekielskim opracował projekt zagospodarowania Wzgórza Wawelskiego (w tym przebudowy zamku) w narodowe Akropolis.

Prof. Nowak zwrócił uwagę na to, że artyście od wczesnej młodości towarzyszyła „wizja jakiejś symfonii różnych sztuk”, którą uosabiały katedry. „Wizję syntezy sztuk” dostrzegł w teatrze. „Próbował realizować ją w swych dramatach łączących słowo z obrazem”.
Pracę w Teatrze Miejskim w Krakowie (którego dyrektorem był wówczas Tadeusz Pawlikowski) rozpoczął w latach 90. XIX w. Zanim zaczął pisać dramaty, wykonywał scenografię do wystawianych tam sztuk teatralnych. Pracował tam również jako reżyser; jako pierwszy wystawił „Dziady” Adama Mickiewicza. Wkrótce spróbował swych sił jako dramaturg. Jego debiutem w tej dziedzinie były „Legenda” i „Warszawianka”. Tekst drugiej z wymienionych został opublikowany w listopadzie 1898 r. na łamach tygodnika „Życie”. Premiera sztuki odbyła się kilka miesięcy później (w 1899 r.) w Teatrze Miejskim w Krakowie (reżyserował ją Ludwik Solski). W tym samym roku ukazały się kolejne utwory dramatyczne artysty: „Klątwa”, „Meleager”, „Lelewel”, „Protesilas”, „Laodamia”, a rok później – „Legion”.

Sławę i uznanie Stanisławowi Wyspiańskiemu przyniosło dopiero „Wesele”, którego premiera odbyła się na deskach krakowskiego teatru w 1901 r. Jak wspomniałam w pierwszej części artykułu do napisania tej sztuki zainspirowało Wyspiańskiego wesele jego przyjaciela Lucjana Rydla z Jadwigą Mikołajczykówną, które odbyło się w listopadzie 1900 r. w Bronowicach Małych (ob. w granicach administracyjnych Krakowa). Wyspiański w dramacie tym „przez pół serio, przez pół drwiąco” sportretował poszczególnych gości weselnych – przedstawicieli różnych środowisk: inteligencji, ziemiaństwa, chłopstwa i Żydów. Po premierze wielu z nich było obrażonych. Jednym z nich był hr. Stanisław Tarnowski, rektor UJ. Nie mógł darować Wyspiańskiemu, że przodka jego żony, hetmana Branickiego, jednego z Targowiczan przedstawił jako zdrajcę Ojczyzny (co było akurat zgodne z prawdą).
Prof. Nowak podkreślił, że po premierze „Wesela” nikt nie miał już wątpliwości, że Wyspiański jest nowym Wieszczem i , „że mamy do czynienia nie tylko z arcydziełem literackim, ale z jakimś wydarzeniem w dziejach narodu. To jest fenomen, że „Wesele” jest ciągle grane, ciągle odkrywane na wiele różnych sposobów”. Profesor nazywa Wyspiańskiego nie tylko Wieszczem, ale nawet „królem – duchem literatury polskiej XX w.”.

W następnych latach Wyspiański napisał kolejne dramaty:
- „Wyzwolenie” utwór wyraźnie nawiązujący do „Dziadów” Adama Mickiewicza, który nie odniósł jednak spodziewanego sukcesu. Zdaniem prof. Nowaka widzowie nie byli przygotowani na rewolucję sceniczną, którą Wyspiański przygotował w tej sztuce. „Eksperymenty teatralne, gra między sceną a widownią, to odwrócenie perspektywy, bo przypomnijmy, że (…) aktorzy grali przed odwróconymi tyłem do widowni dekoracjami. To wszystko miało służyć zrewolucjonizowaniu wyobraźni widzów”.
- „Achilleis” – dramat oparty na „Iliadzie” Homera, nawiązujący również do „Eneidy” Wergiliusza oraz jednej ze sztuk Shakespeare’ a.
- „Bolesław Śmiały” – dramat, w którym autor przedstawił konflikt pomiędzy tytułowym władcą a biskupem Stanisławem ze Szczepanowa. Utwór ten powszechnie krytykowano za niezgodność treści z ówczesną wiedzą historyczną.
- nową wersję „Legendy” (czyli „Legendę II”).
- „Acropolis” – utwór w którym przeplatają się wątki mityczne z wątkami dotyczącymi polskiej tożsamości narodowej.
- „Noc Listopadowa” – utwór nawiązujący do wybuchu Powstania Listopadowego (jego akcja rozgrywa się w nocy z 29 na 30 XI 1831 r. w Warszawie).
- „Sędziowie” – utwór oparty na historii morderstwa ciężarnej służącej żydowskiego karczmarza Heinzla, Jewdochy Abramczuk, dokonanego przez jej kochanka Nutę Marmarosza. Premiera tej sztuki odbyła się dopiero po śmierci Wyspiańskiego, gdyż wcześniej Ludwik Solski nie wyraził zgody na jej wystawienie.

Niektórych utworów, do których należały „Zygmunt August” i „Skałka” (dramat nawiązujący do jego wcześniejszego utworu „Bolesław Śmiały”) Wyspiański nie ukończył. Pracę nad nimi przerwała jego śmierć w 1907 r. Artysta cierpiał na chorobę weneryczną, która „pierwsze oznaki dała dziesięć lat wcześniej, przyspieszając tym samym jego twórczość, bo on wiedział, że ma wyrok nad sobą. I to właśnie w tym dziesięcioleciu ostatnim powstają tak liczne jego arcydzieła sceniczne” (prof. Nowak).
W 1902 r. Stanisław Wyspiański został zatrudniony w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. Trzy lata później wybrano go na członka krakowskiej Rady Miejskiej. Pogarszający się jego stan zdrowia skłonił go do przeprowadzki na wieś, do Węgrzec, do zakupionego przez siebie domu.
Artysta zmarł 28 XI 1907 r. w krakowskiej klinice przy ul. Siemiradzkiego 1 (w Domu Zdrowia dra Jana Gwiazdomorskiego). Spoczął cztery dni później w Krypcie Zasłużonych w kościele Paulinów na Skałce (pw. św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa i Męczennika) w Krakowie. Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją narodową. „Jeśli spojrzeć na zdjęcia z tego dnia, wydaje się, jakby cały Kraków (i nie tylko) przyszedł pożegnać swojego największego artystę. Szacuje się, że w uroczystościach pogrzebowych uczestniczyło aż 40 000 osób” (M. Peruga).

Wdowa po Wyspiańskim rok po jego śmierci poślubiła Wincentego Waśkę, gospodarza z Węgrzec. Teodora wraz z dziećmi (w tym z synem Teodorem) zostali pochowani na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie. W odrodzonej Polsce listopadzie 1932 r. odbyły się uroczystości związane z przypadającym wtedy Jubileuszem 25. lecia śmierci Stanisława Wyspiańskiego. Uczestniczyli w nich przedstawiciele najwyższych władz państwowych, miejskich i kościelnych. Organizowano akademie, przedstawienia dramatów Wieszcza, wystawy jego prac.
Stanisław Wyspiański jest obecnie patronem ulic w wielu polskich miastach, szkół (np. Szkoły Podstawowej w Żabnie, VIII LO w Krakowie, Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie), licznych instytucji kultury (np. Teatru Śląskiego w Katowicach).

W 2024 r. na ścianie gmachu krakowskiej Akademii Sztuk Teatralnych odsłonięto mural poświęcony patronowi. Dwa lata wcześniej na ścianie budynku szpitala, w którym artysta zmarł, wykonano mural pt. „Caritas” albo „Madonna z Dzieciątkiem” – zgodnie z jego niezrealizowanym projektem witrażu „Polonia” dla katedry lwowskiej.
Wizerunek Stanisława Wyspiańskiego widniał na banknocie o nominale 10 000 zł, będącym w obiegu w latach 1987 – 1996. W 2004 r. NBP – w ramach serii „Polscy Malarze XIX/ XX w. – wydał upamiętniającą artystę srebrną monetę kolekcjonerską o nominale 20 zł (oraz towarzysząca jej monetę okolicznościową o nominale 2 zł). W grudniu 2006 r. Sejm RP zdecydował o ustanowieniu roku 2007 Rokiem Stanisława Wyspiańskiego, co miało związek z przypadającą wtedy setną rocznicą jego urodzin.
W 2018 r. wizerunek artysty pojawił się na srebrnej 10 – złotowej monecie kolekcjonerskiej, wydanej przez NBP z okazji 125. rocznicy powstania Teatru im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Rok później Poczta Polska upamiętniła 150. rocznicę urodzin Stanisława Wyspiańskiego umieszczając na znaczku pocztowym jego „Autoportret” z 1897 r.

W 2021 r. otwarto Muzeum Stanisława Wyspiańskiego będące oddziałem Muzeum Narodowego w Krakowie. Na podstawie niektórych dramatów Stanisława Wyspiańskiego powstały opery, np. „Wesele” Karola Pawła Rostworowskiego (w 1910 r.), „Warszawianka” Alfreda Stadlera (1929 r.), „Ofelia” Jerzego Fryderyka Wojciechowskiego (w 2018 r.) – według „Śmierci Ofelii”.
Niektóre dzieła artysty zostały sfilmowane. W 1911 r. Stanisław Knake -Zawadzki podjął się ekranizacji „Sędziów”. Niestety taśma filmowanie zachowała się. Drugiej ekranizacji dokonał w 1974 r. Konrad Swinarski (pt. „Sędziowie. Tragedya”). Najsłynniejszą filmową adaptacją dzieł Stanisława Wyspiańskiego jest niewątpliwie ekranizacja „Wesela” z 1972 r. w reżyserii Andrzeja Wajdy.
Wspomnienie o Stanisławie Wyspiańskim napisałam korzystając z:
-
„Umierać musi, co ma żyć” Stanisław Wyspiański – życie twórcze i trudne. artykułu Michaliny Perugi z 24 IX 2017 r. https://niezlasztuka.net
- audycji „Piórem o niepodległą – Stefan Żeromski i Stanisław Wyspiański” emitowanej w I PR 6 IX 2021 r. w ramach cyklu „Historia żywa”, w której życiorysy obu bohaterów przybliżył prof. Andrzej Nowak
- https://audiovis.nac.gov.pl
- Wikipedii

