Każdy ma coś, co może dać innym – sprawa Marii Wuckiej

Każdy ma coś, co może dać innym – Barbara Bush

Fundacja dla Gdańska i Pomorza, z inicjatywy Kacpra Płażyńskiego, członka Rady Fundacji, postanowiła pomóc p. Marii Wuckiej, wysiedlonej z mieszkania przy ulicy Sierocej 6, które to mieszkanie miasto zabrało w celu adaptacji na Dom Chodowieckiego i Grassa.

Przypomnę: “Magistrat zaproponował pani Marii mieszkanie w innej części Gdańska na drugim piętrze. Nie mogła niestety z niego skorzystać, bo, jak tłumaczy, jest inwalidką I grupy, z powodu niesprawnej nogi po wypadku samochodowym. Oczekując na kolejną propozycję mieszkaniową, przez półtora roku mieszkała w placówce przeznaczonej dla osób nie mających dachu nad głową. Kolejna oferta mieszkaniowa była do zaakceptowania przez panią Marię, jednak z powodu błędu hydraulika mieszkanie przy ulicy Królikarnia zostało zalanie i zawilgocone. Efektem tego jest grzyb i pleśń na ścianie i podłodze.”

Przed otrzymaniem mieszkania docelowego nasza fundacja postanowiła pomóc p. Wuckiej i sfinansować jej mieszkanie tymczasowe, do czasu wywiązania się miasta z obietnicy.  Warunki, w jakich mieszka pani Maria, urągają człowieczeństwu. W mieszkaniu jest beton jako podłoga, zerwany tynk, grzyb na ścianach i meblach, brak wody w kuchni, materac na podłodze, wilgoć. Poniżej garść fotek.

W dniu dzisiejszym, 8 października, Kacper Płażyński na zwołanej konferencji dla mediów poinformował o naszej decyzji.

Według mojej wiedzy w Domu Chodowieckiego i Grassa nie trwają żadne prace adaptacyjne. Miasto ma pieniądze na portal miejski za 4,1 mln zł, ma je na Dzień Księgowego za 100 000 zł, ma je również na kuwetę na Dolnym Mieście za 53 000 zł, kolację z urzędnikami za 79 000 zł i podróże prezydent Dulkiewicz do Warszawy na jubileusz “Wyborczej”. Długo by pisać. Nie ma dla takich ludzi.

Anna Pisarska-Umańska

Zdjęcie główne pochodzi z nagrania TVP3 Gdańsk.

Jedna myśl na temat “Każdy ma coś, co może dać innym – sprawa Marii Wuckiej

  • Takie działania rządzących w Gdańsku stają się już normą. Pozwalają sobie od dawna zbyt wiele Trktują mieszkańców jak parobków a miato jak swój folwark. Zbudowali sobie Układ z takich ludzi jak Pan Neuman i maj nas w du..e. To się musi skończyć . Trzeba zebrać wszystkich poszkodowanych przez tych cwaniaków i stworzyć grupę nacisku w celu eliminacji patologii w zarządzaniu Gdańskiem. Miasto to My mieszkańcy i nasz dom, nasze miejsce na ziemi. Nikomu nie wolno wbrew woli człowieka rządzić jego życiem, poza wyjątkami. Ja jestem krzywdzona przez wiele lat i mam tego dość. Mówię dość krzywdzenia ludzi bezbronnych z powodu biedy lub. niepełnosprawności

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *