Ogród świata dwóch panów Breyne

Po lewej stronie, mniej więcej w tym miejscu, gdy teren już był otoczony fortyfikacjami i powstała ulica Brabank (czyli Stara Stocznia), stał dom z ogrodem (w połowie długości ulicy).

Brabank
Brabank, widok z ulicy Stara Stocznia

Cała ulica była zabudowana niewielkimi domami z ogrodami. Żył tu lekarz Johann Philippe Breyne (1680-1764). Właściwie pracował, bo mieszkał na Długiej. Pracował i miał ogród – sławny na cały świat. Było w nim 118 owocujących ananasowców, figowce, drzewa cynamonowe, kamforowe, kawowe, akacje, oleandry i inne. Była fontanna, grota, posągi Apolla i Flory. W domu były potężne zbiory botaniczne, zbiory skamienielin, muszli i  bursztynu. Czy nie brzmi to jak bajka?

W roku 1716 po ogrodzie przechadzał się sam car Piotr I.

Kim był Johann P. Breyne? 

Jakob Breyne
Jakob Breyne

Przede wszystkim był synem Jakoba Breyne (1637-1697), gdańskiego botanika o pochodzeniu niderlandzkim. Ojciec uzyskał prawa obywatelskie w Gdańsku w roku 1668. W zasadzie był kupcem, ale był słabowitego zdrowia i kantor niezbyt mu służył; pasję do botaniki przejawiał od czasów akademickich (uczył się w Gimnazjum Akademickim) i do tych pasji badawczych powrócił w dorosłym życiu. Studiował w Lejdzie i tamtejszy uniwersytet zaproponował mu po latach stanowisko profesora, którą to ofertę odrzucił.  Jakob założył nawet drukarnię, by móc wydawać swoje dzieła. To Jakob założył ogród botaniczny na Brabanku i zapoczątkował  kolekcję książek naukowych,  których syn zebrał prawie 5000.

Co ciekawe, ogrodów botanicznych wokół Gdańska było 600. Wielu handlowało egzotycznymi bulwami i nasionami. Eksperymentowano, czy przyjmą się rośliny tropikalne.

Botanik gromadził skamieniałości, minerały i muszle. Suszył rośliny i katalogował je. Opisywał całe ogrody w Holandii, prowadził badania nad roślinami egzotycznymi, ale także tymi, które rosły w Prusach Królewskich. Dokumentował zmienność roślin i przeprowadzał eksperymenty nad odżywianiem się roślin.  Na jego pracach opierał się Karol Linneusz, a jaskier kaszubski właśnie starszemu Breynowi zawdzięcza swoją nazwę.

Poza tym był utalentowanym rysownikiem i miał wyczucie piękna. Do wspomnianej drukarni, przygotowując wydanie swojego dzieła Exoticarum aliarumque minus cognitarum centuria prima (1678 r.):

Jakob Breyne
Jakob Breyne, karta tytułowa; grafika ze zbiorów Biblioteki Narodowej

“sprowadził z Holandii wysokiej klasy sprzęt typograficzny, zatrudnił świetnego typografa Dawida Fryderyka Rhete oraz rytowników: Holendra Jana Veenhuysena oraz gdańszczan Jana Bensheimera i Izaaka Saala. Oni to rytowali na miedzi 100 tablic, na podstawie akwarel (barwnych i czarno – białych), rysowanych przez Andrzeja Stecha (zachowało się tylko 38 tych oryginalnych wzorów). Kolorowaniem rycin zajął się Stephan Cousius. Wspomniane ilustracje, przedstawiające 10 gatunków paprotników i 92 gatunki roślin kwiatowych, cechują się fotograficzną dokładnością.

Dzieło Breynego, jasne w treści i uporządkowane w doborze istotnych informacji, otrzymało okazałą kartę tytułową, w całości sztychowaną w 1674 r. przez Lamberta de Visschera (ok. 1633 – po 1690), holenderskiego grafika, na podstawie rysunku z roku 1670, autorstwa wymienionego wyżej Stecha. Kompozycja wyobraża, na tle pejzażu, pięć męskich postaci – zasłużonych dla nauk przyrodniczych królów Salomona i Cyrusa oraz uczonych Pliniusza, Teofrastusa i Dioskoridesa. Debatują oni nad rośliną z ogrodu księcia Beverningka, rosnącą w wazie ogrodowej ; jest to odmiana afrykańskiej chryzantemy. W chmurach dwa putta unoszą wstęgę z cytatem z Psalmu 104.” (Hanna Widacka, Pasaż Wiedzy, Muzeum króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie).

Johann Breyne
Johann Philippe Breyne

Dzieło ojca kontynuował Johann P. Breyne i zdaje się, że uczeń przerósł mistrza. Johann był doktorem nauk medycznych, ale w swojej edukacji również zahaczył o Lejdę (nauki przyrodnicze) i z czasem zostawił medycynę na rzecz botaniki.

Trudno było od niej uciec w osiemnastowiecznym Gdańsku. Były tu najpiękniejsze  ogrody w kraju. To dzięki Holandii, zwanej od XVII wieku ogrodem świata (z powodu udanych aklimatyzacji egzotycznych roślin z Afryki, Azji i Ameryki) i kontaktom holenderskim można było sprowadzać do Gdańska nasiona, sadzonki, trawy, krzewy, byliny, pnącza, kwiaty, i eksperymentować do woli. Zatem obaj panowie Breyne mieli holenderskich dostawców i na te dostawy czekali z utęsknieniem.

Tak pisał Matthias Ernt Boretius do Johanna Breyne wysyłając mu skrzynkę z nasionami roślin indyjskich, zresztą równo 297 lat temu (5 lutego 1722): 

„aby wzeszły, nasiona roślin indyjskich wymagają więcej ciepła niż inne [rośliny]. Tu w horto medico, a więc w amsterdamskim ogrodzie medycznym, ogrodnicy postępują z nimi w taki oto sposób:bierze się donicę średniej wielkości, wypełnia uprzednio przygotowaną ziemią, wkłada do niej, wedle woli, dwa nasiona lub ich większą liczbę; następnie obkłada się donicę końskim łajnem, a wszystko to należy czynić na początku marca lub w połowie kwietnia. Przy czym nasiona kasji traktuje się w sposób delikatniejszy […] Załączone do paczki sadzonki różnych drzewek trzeba natomiast przesadzić do dużych donic z obornikiem i przygotowaną ziemią […], w woreczku znajdziesz też, Dobrodzieju, gałązki kawowca […] owinięte w wełnę, pozabezpieczane woskiem i gotowe do szczepienia – odcięto je od głównego pnia, a więc są świeże.” (Katarzyna Pękacka-Falkowska. Pasaż Wiedzy, Muzeum króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie).

Johann Breyne
Johann Breyne, rysunek z pracy uczonego

Johann Breyne nie tylko opisywał kawowce i florę gdańską, publikował prace swego ojca i prowadził prace badawcze, ale zajął się także paleontologią i zoologią. Był pionierem światowej paleontologii.

Jego opisy mamuta zapoczątkowały klasyfikację gatunku wymarłego. Te właśnie opisy pozwoliły odrzucić koncepcję przedpotopowych potworów. Należy pamiętać, że to były czasy, kiedy wierzono w stałość gatunków. Gatunki nie wymierały, a jeżeli nawet, to tylko lokalnie. I tak polski żubr uchodził za wymarłego we Francji tura.

Johann  Breyne jest autorem najstarszych opisów skamieniałości pochodzących ze współczesnych ziem polskich.  Dokonał podziału systematycznego mięczaków. Uczony był autorem pierwszej na świecie monografii czerwca polskiego (Porphyrophora polonica) i jest to dzieło uznawane za jedno z najważniejszych w osiemnastowiecznej entomologii.

Johann był członkiem wielu towarzystw naukowych, w tym brytyjskiego Royal Society. Zachował się zapis jego listu w zbiorach tego szacownego towarzystwa naukowego  (opis szczątków mamuta):

https://royalsocietypublishing.org/doi/pdf/10.1098/rstl.1737.0026

W roku 1726 r. Breyne jr wydał w Londynie pracę będącą opisem niezwykle rzadkiej bryłki bursztynu, która to bryłka zawierała  liść.  Uczony podjął próbę identyfikacji i był to ważny głos na temat pochodzenia bursztynu.

Dwa lata po śmierci uczonego cały jego gabinet, księgozbiór oraz dzieła sztuki zostały zakupione przez Katarzynę II i wywiezione do Sankt Petersburga. Tam darowała je swojemu faworytowi Orłowowi. Z tej transakcji wydrukowano katalog, być może jest gdzieś dostępny.

Jakob Breyne urodził się i zmarł w Gdańsku. Tak samo Johann. Obaj byli poddanymi króla polskiego, byli Polakami. Jeśli my o niech nie opowiemy, to kto opowie?

Anna Pisarska-Umańska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *