Oliwa – w poszukiwaniu tajemnic przeszłości – cz. 74

STARA OLIWA

Centrum Oliwy stanowiły zabudowania przy obecnych ulicach Opata Jacka Rybińskiego (Am Schlossgarten) oraz Stary Rynek Oliwski (Am Markt). Można powiedzieć, że Oliwa rozwijała się w najbliższym sąsiedztwie opactwa oraz w miejscach, gdzie rozwijała się działalność gospodarcza folwarków.

W miejscu, gdzie ulica Opata Jacka Rybińskiego (Am Schlossgarten) stykała się z dzisiejszą ulicą Grunwaldzką (Danzigerstrasse, w okresie międzywojennym – Adolf Hitler Strasse), istniał jeszcze w latach pięćdziesiątych uroczy skwer, a ulica Grunwaldzka nie przypominała ruchliwej arterii Trójmiasta. Uwarunkowania komunikacyjne, gdzie Oliwa znajduje się na głównej trasie komunikacyjnej w Trójmieście, spowodowały, że urocze miejsce, gdzie ulica Grunwaldzka (Zoppoterstrasse) łączyła się z przy parkową ulicą Opata Rybińskiego (Am Schlossgarten) zmieniła całkowicie swój charakter. Przed II wojną światową, jak pokazują liczne zachowane fotografie, skwer ten był spokojnym miejscem, gdzie od strony wschodniej dzisiejszej ulicy Grunwaldzkiej wznosiły się piękne secesyjne kamienice, z czego dwie z nich zachowały się do dzisiaj. Vis a vis znajdował się niewielki zieleniec łączący się od strony wschodniej z parkiem oliwskim. Na środku tryskała w górę woda z niewielkiej fontanny. Przy zieleńcu stał uroczy ryglowy pawilonik.

Po drugiej stronie ulicy Opata Rybińskiego, na rogu z ulicą Grunwaldzką (Danzigerstrasse), do 1963 stał niewielki siedemnastowieczny budynek. Był to niegdyś szpital Świętego Łazarza. Zbudowano go w roku 1660, dzięki staraniom opata Aleksandra Kęsowskiego. Początkowo był lazaretem dla zakonników. Później działał jako szpitalik i przytułek także dla mieszkańców Oliwy. Warto kilka słów poświęć temu nieistniejącemu już budynkowi. Wielu starszych mieszkańców Oliwy pamięta do dzisiaj ten niewielki budynek, o charakterystycznym czterospadowym dachu, pokrytym pamiętającą XVIII wiek dachówką. Do szpitalika przylegał niewielki ogród, otoczony barokowym murem. Wewnątrz znajdowało się osiem izb dla chorych, do których prowadził poprzeczny korytarz. Naprzeciwko wejścia, przy południowej ścianie budynku umieszczono skromną kapliczkę. Drewniany ołtarzyk z 1743 roku przedstawiał Św. Bernarda, a na ścianach znajdowało się kilka XVII wiecznych obrazów z postaciami świętych. W roku 1962, w związku z rozbudową pętli tramwajowej i ulicy Grunwaldzkiej budynek bezmyślnie rozebrano.

Zanim opuścimy teren obecnej pętli tramwajowej i skrzyżowania ulic Grunwaldzkiej i Opata Jacka Rybińskiego, warto zwrócić uwagę na stojącą po stronie wschodniej ulicy Grunwaldzkiej niedużą kapliczkę. Ustawiona nieco w cieniu kamienicy, w której w latach 1926 – 1945 mieszkał ks. Aleksander Lubomski, kapliczka była I stacją gdańskiej pielgrzymki na Kalwarię Wejherowską. Pielgrzymka ta stanowiła bardzo ważne wydarzenie dla pomorskich katolików. Warto przypomnieć, że pielgrzymka owa odbywała się w latach 1720 – 1938, a więc była już niejako jedną z najstarszych tradycji. Procesja wyruszała spod kościoła reformatorów na gdańskim Chełmie i poprzez czternaście stacji wiodła do Wejherowa. Kapliczka, która jest poświęcona Św. Janowi Nepomucenowi była jedną z tych stacji. Ta skromna kapliczka zachowała się do dziś. Wewnątrz umieszczono figury Matki Bożej i Św. Jana Nepomucena.

STARYM DUKTEM DO SOPOTU

Do graniczącego z Oliwą Sopotu prowadziły dwie drogi. Pierwszą z nich była ulica Grunwaldzka (Zoppoterstrasse), która do dziś pozostaje głównym ciągiem komunikacyjnym, łączącym Gdańsk z Sopotem i Gdynią. Drugą zaś była dzisiejsza ulica Józefa Czyżewskiego, wcześniej znana jako Ludolfinerweg. Wśród uczęszczających od wieków do kościoła Św. Jakuba, a później również do katedry mieszkańców osad znajdujących obok Oliwy, takich jak: Stawowie, Karlikowo, Świemirowo, była to tzw. „dróżka kościelna”. Idąc dzisiaj mocno zmienioną ulicą Czyżewskiego można wciąż zauważyć wielu niemych świadków historii. Zaraz przy ulicy wznosi się majestatycznie kilka starych sosen – pomników przyrody, wiek których ocenić można na ponad dwieście lat. Na wysokości pawilonów handlowych, znajduje się ceglana kapliczka z figurą Matki Bożej, przylegająca do terenów Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego.

Nazwa Ludolfinerweg używana była od połowy XIX wieku do roku 1945. Jednak przypomnienie sobie niemieckiej nazwy jest uzasadnione istniejącym, od pierwszej połowy XIX wieku do dziś, majątkiem „Ludophine”. Dwór znajduje się przy ulicy Czyżewskiego 29 i obecnie znajduje się w posiadaniu Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego. Dwór był początkowo zamieszkały przez bogatych właścicieli, którzy trudnili się wytwarzaniem cegieł. Świadczą o tym ślady wyrobiska i cegielni w sąsiedztwie budynku. Sam dwór to obiekt o kształtach neoklasycystycznych, ozdobiony spadzistym dachem z lukarnami i charakterystyczną sześcioboczną wieżyczką. Wewnątrz zachowało się kilka ciekawych elementów z przeszłości, pieczołowicie odrestaurowanych pod koniec XX wieku, między innymi drewniane elementy wystroju sieni.

Majątek pod koniec XIX wieku należał do Filipa Brauna, później stał się własnością jego spadkobierców. W latach dwudziestych XX wieku nowym właścicielem obiektu został niejaki Robert Kolkov. To on nadał Ludolfinie obecny kształt. Z tego okresu, poza gruntowną przebudową całego dworu, pochodzą również stróżówka przy wjeździe oraz ogrodzenie. Niewiele pisano dotychczas o tym uroczym miejscu. A przecież majątek otacza zieleń, która nie tak dawno stanowiła założenie parkowe. Sporo tutaj drzew uznanych za pomniki przyrody – dębów, lip i jodeł. Na terenie dworu znajdował się sporej wielkości staw oraz punkt widokowy.

AKADEMIA WYCHOWANIA FIZYCZNEGO I SPOTRU IM. JĘDRZEJA ŚNIADECKIEGO

Uczelnia powstała w 1969 r. na bazie istniejącego Studium Nauczycielskiego Wychowania Fizycznego powstała jako Wyższa Szkoła Wychowania Fizycznego. W 1981 roku uczelnia ta otrzymała status i nazwę Akademii. Od 1 lutego 2002 r. nosi nazwę Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu.

Obecnie AWFiS posiada bardzo dobrą bazę szkoleniową i dydaktyczną. Bardzo dobre położenie umożliwia uprawianie sportu przez studentów także w terenie. Budynki akademii leżą w bezpośrednim sąsiedztwie lasów oliwskich. AWFiS kształci nauczycieli, trenerów, organizatorów kultury fizycznej oraz specjalistów dla potrzeb turystyki i rekreacji. W uczelni prowadzone są studia podyplomowe i kursy instruktorskie. Uczelnia zajmuje teren o powierzchni ok. 20 ha, na którym znajdują się budynki i obiekty sportowe o łącznej powierzchni użytkowej 29 560 m2.

Obiekty znajdują się w jednym kompleksie sportowym i zajmują powierzchnię użytkową 7575 m2. Szczególnie ciekawa jest wkomponowana w budynek uczelni zadaszona bieżnia tartanowa, gdzie mogą się także odbywać zawody skoku o tyczce. Na wspomnienie zasługuje również nowoczesna wielofunkcyjna hala o powierzchni 4563 m2 i kubaturze 38 173 m3, przeznaczona do organizacji imprez sportowych i innych i mogąca pomieścić około 2000 widzów. Oprócz wspomnianych obiektów znajdują się trzy sale gimnastyczne, basen, siłownie, stadiony, a także wyłożone sztuczną murawą boisko piłkarskie.

Wielu olimpijczyków, uczestników najbardziej prestiżowych zawodów, znalazło się wśród studentów i absolwentów Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu. Największymi sukcesami pochwalić się może szczególnie sekcja szermierki. Z obiektami AWFiS związanych jest także wielu mieszkańców dzisiejszej Oliwy. Wielu z nich korzysta z sal gimnastycznych, siłowni i basenu, a także spaceruje zadbanymi alejkami na terenie akademii.

cdn…

Wojciech Stybor

Copyright © 2005 Wojciech Stybor. All rights reserved.

Dodaj opinię lub komentarz.