Piotr Moczyński i jego syn Zygmunt
„Przejrzałem, że w pierwszej linii koniecznem sposobić się na zacnych obywateli, abyśmy się stać mogli silnym narodem. Biada ludowi, który woli brać wolność szturmem, niż stać się jej godnym przez rozum i wychowanie”. Słowa te wypowiedział jeden z założycieli wileńskiego Towarzystwa Filomatów, Tomasz Zan. Był on jednocześnie prezesem powołanego nieco później Zgromadzenia Filaretów, których hasłem było „Ojczyzna, Nauka, Cnota”.
Słowa głoszone przez Tomasza Zana stały się przesłaniem dla polskiej młodzieży z zaboru pruskiego, która w tym samym czasie w różnych miastach zrzeszała się w szkolnych kołach samokształceniowych. Pierwsza taka organizacja, wzorująca się na założeniach wileńskich filomatów, powstała najprawdopodobniej już w 1817 r. w Poznaniu. Początkowo koła te w przyjmowały różne nazwy. Dopiero w latach 70. XIX w. rozpoczęła się konsolidacja kół filomackich z różnych miast w Wielkopolsce.
Ich członkowie zajmowali się samokształceniem: na tajnych spotkaniach poznawali historię Polski oraz dzieła polskich pisarzy i poetów. Ich działalność miała fundamentalne znaczenie w przeciwdziałaniu skutkom polityki germanizacyjnej poprzez rozbudzanie świadomości narodowej wśród Polaków.

Wielu członków ruchu filomackiego w dorosłym życiu podejmowało różne formy walki o niepodległość; wielu z nich budowało państwowość polską w odrodzonej Polsce. Niektórzy z nich bronili polskości w Wolnym Mieście Gdańsku – na ziemi, która wbrew oczekiwaniom miejscowych Polaków nie została przyłączona do II RP. Polacy ci, walcząc o zachowanie swego języka i swej tożsamości narodowej narażali się na szykany ze strony władz II WMG. W obronie swych praw zrzeszali się tworząc liczne organizacje o charakterze społeczno – politycznym i kulturalno – oświatowym.
Jednym z czołowych polskich działaczy w przedwojennym Gdańsku był urodzony w Wałczu Zygmunt Moczyński, prawnik, poseł do Volkstagu (czyli parlamentu II WMG) II, III i V kadencji. Wychowany w rodzinie o tradycjach patriotycznych, od czasów szkolnych angażował się w działalność konspiracyjną. Zamieszkał na stałe w Gdańsku w 1919 r. Czynił wtedy starania mające na celu przyłączenie Gdańska do Polski. Po utworzeniu WMG domagał się egzekwowania przepisów prawnych zagwarantowanych tutejszej ludności polskiej, w tym prawa do polskiej oświaty i kultury. Jego działalność budziła skrajne emocje u dużej części Polaków zamieszkałych przed wojną w Gdańsku. Wzbudza też wiele kontrowersji u historyków i publicystów zajmujących tematyką WMG.
Dziennikarz i publicysta Tadeusz Bolduan nazwał Zygmunta Moczyńskiego „człowiekiem z tupetem”. Wypowiadał się o nim następująco: „Człowiek niekiedy bezwzględny, elastyczny w postępowaniu politycznym wobec kół rządowych polskich, reprezentujący zresztą obóz rządowy i cieszący się poparciem urzędników przybyłych do Gdańska z Polski, zwłaszcza Komisarza Generalnego RP, Kazimierza Papée”.

Urzędnicy którzy w WMG objęli polskie urzędy nie mieli w ogóle pojęcia o sytuacji ludności polskiej w Gdańsku, ani o panujących tu od dziesięcioleci relacjach polsko – niemieckich. Często pomawiali tutejszych Polaków o tendencje proniemieckie.
Jak zauważył Bolduan karierowicze polscy, którzy „wzięli w dzierżawę urzędy gdańskie i czuli się w nich jak udzielni władcy”, pomiatali miejscową ludnością polską. „Zamiast więc pozyskiwać, tracono wielu wartościowych ludzi, jakże często z pobudek czysto egoistycznych, w których poczesne miejsce zajmowała prywata”.
Opowieść o rodzinie Moczyńskich warto zacząć jednak nie od Zygmunta, ale od jego ojca Piotra Moczyńskiego, który urodził się 12 X 1853 r. w Chełmży, w rodzinie rzemieślnika Józefa i Pauliny z d. Jesionowskiej. Piotr Moczyński kształcił się najpierw w Collegium Marianum w Pelplinie. Zgodnie z informacją ze strony https://genealogia.okiem.pl naukę kontynuował w gimnazjum w Chełmży, w którym w 1876 r. zdał maturę. Informacja ta wydaje się błędna z uwagi na to, że w Chełmży w tamtym okresie nie było żadnej szkoły przygotowującej uczniów do matury. W drugiej połowie XIX w. istniała w tym mieście wyższa szkoła męska z programem nauczania obejmującym jedynie kilka klas gimnazjum.

W 1907 r. została przekształcona „w miejskie progimnazjum realne z pięcioma klasami od najniższej klasy szóstej (Sexta) do trzeciej klasy wyższej (Obertertia)” (https://kpbc.umk.pl „Dzieje Chełmży” pod red. M. Wojciechowskiego K. Wajda). Uczniowie tego rodzaju szkół chcąc zdać maturę musieli kontynuować naukę w placówkach z pełnym programem gimnazjalnym. Dlatego Piotr Moczyński kształcił się zapewne w innym mieście, być może w Miejskim Gimnazjum Klasycznym w Chełmnie. Będąc uczniem gimnazjum włączył się działalność konspiracyjną. Został członkiem szkolnego koła Towarzystwa Tomasza Zana – wspomnianej powyżej młodzieżowej organizacji o charakterze niepodległościowym.
Jak wspomniałam Piotr Moczyński w 1876 r. zdał egzamin dojrzałości. Następnie przez kilka lat studiował filologię klasyczną na uniwersytetach w Berlinie i w Królewcu. W międzyczasie odbył obowiązkową roczną służbę wojskową. Służył w berlińskim pułku grenadierów im. Cara Aleksandra.
W grudniu 1880 r. w wyniku pomyślnie zdanego egzaminu państwowego „pro facultate docendi” uzyskał uprawnienia do nauczania łaciny i greki. Osiem lat później uczestnicząc w seminarium prof. A. Brucknera zdobył kwalifikacje z zakresu nauczania języka polskiego. W latach 1881 – 1882 odbył praktykę nauczycielską w gimnazjach w Wejherowie i Brodnicy.
Następnie pracował jako nauczyciel języka polskiego w gimnazjum w Wałczu, skąd w 1889 r. za „zdecydowanie polskie usposobienie” został przeniesiony do pracy w gimnazjum w Moeppen k. Hanoveru. Dzięki usilnym staraniom w pruskim ministerstwie oświaty po pięciu latach uzyskał zgodę na powrót do Wałcza, jednak z zakazem nauczania języka polskiego.

Niebawem ponownie naraził się niemieckim władzom. Apelował bowiem do Kultursministerium (Ministerstwa Kultury) o wprowadzenie polskich kazań w kościele katolickim w Wałczu. Jego wniosek został odrzucony przez urzędników, jego zaś przeniesiono do Głogowa na stanowisko „pierwszego profesora i radcy” w tamtejszym gimnazjum.
Po przeprowadzce do Głogowa Piotr Moczyński włączył w działalność konspiracyjną. „W jego mieszkaniu odbywały się spotkania miejscowej Polonii i tajne lekcje z literatury i języka polskiego, organizowane przez koło TTZ [Towarzystwo Tomasza Zana – przyp. aut.]” (https://genealogia.okiem.pl). W grudniu 1919 r. Piotr Moczyński zamieszkał w Lesznie. 17 l 1920 r. przejął od władz niemieckich tamtejsze gimnazjum męskie (od 1898 r. noszące imię Jana Amosa Komeńskiego zwanego też Komeniuszem). Moczyński był „jego organizatorem i pierwszym w niepodległej Polsce dyrektorem. Sprawnie przekształcił szkołę w centrum polskiej oświaty o wysokim poziomie kształcenia. Skupił w niej znakomitych profesorów. Sam wykładał łacinę i grekę. Wielki nacisk w wychowaniu młodzieży kładł na poznanie ojczystej historii i literatury” (https://genealogia.okiem.pl).
Piotr Moczyński w opracowanym przez siebie „Sprawozdaniu Dyrekcji Męskiego Gimnazjum im. Komeniusza 1915 – 1923” zamieścił artykuł pt. „Oliwa – Pomorze”, w którym opisał polskie pamiątki w oliwskim kościele poklasztornym, czyli w ob. archikatedrze.

Z jego inicjatywy w Lesznie w październiku 1922 r. zorganizowano pierwszy zjazd absolwentów tamtejszego gimnazjum. W 1926 r. przeszedł na emeryturę. Zmarł 9 VII 1928 r. w Chełmży i tam został pochowany. Żoną Piotra Moczyńskiego była pochodząca z Sierakowic Salomea z d. Bach – Żelewska (2 X 1862 – 12 V 1913) prawdopodobnie też nauczycielka, na co wskazuje napis na zachowanym do dziś jej pomniku nagrobnym: „z Bach – Żelewskich prof. Salomea Moczyńska”.
Salomea Moczyńska spoczywa na cmentarzu w Oliwie. Grażyna Niemyjska w artykule „Spacer Polonii z Grażyną Niemyjską” (w: „Oliwskie impresje z notatnika lokalnego przewodnika”, www.dawnaoliwa.pl) podaje, że pochodząca ze znanej rodziny Bach – Żelewskich Salomea ostatnie lata życia spędziła w Oliwie „opiekując się ojcem. Niestety zmarła w maju 1913 roku a dwa miesiące później jej ojciec, pochowany w pobliżu”.
Grażyna Niemyjska na swym profilu na Facebooku dodaje, że twórcą pomnika nagrobnego Salomei był „Jan Kamiński, zasłużony obywatel Wąbrzeźna, właściciel fabryki pomników. Jego sygnatura znajduje się na dole płyty inskrypcyjnej”. „Sądząc po stojących do dziś nagrobkach tego wykonawcy, które spotykamy głównie na ziemi chełmińskiej można wysnuć wniosek, że Jan Kamiński specjalizował się w świadczeniu usług dla duchowieństwa” (Stowarzyszenie Lapidaria. Zapomniane cmentarze Pomorza i Kujaw, Facebook).
Ojciec Salomei, Jan Bach – Żelewski mieszkał w nieistniejącym dziś domu (zburzonym w czasie ostatniej wojny) przy Am Schloßgarten 15 (ob. Opata Rybińskiego) vis à vis głównej bramy Parku Oliwskiego. Zmarł w lipcu 1913 r.
Salomea i Piotr Moczyńscy mieli troje dzieci: Zygmunta, Joannę i Jadwigę (po mężu Bartoszczyk), znaną w Lesznie malarkę – amatorkę (10 XI 1895 – 16 XII 1984) pochowaną również w Oliwie (grobie swej matki).
Zygmunt Moczyński urodził się 17 V 1886 r. w Wałczu. Będąc uczniem tamtejszego gimnazjum należał do tajnych organizacji młodzieżowych: Towarzystwa Tomasza Zana oraz Czerwonej Róży. W latach 1904 – 1908 studiował prawo i ekonomię na uniwersytetach w Berlinie, Krakowie i Wrocławiu. W okresie studenckim był członkiem konspiracyjnej trójzaborowej organizacji – Związku Młodzieży Polskiej (Zet) – powołanej w Krakowie w 1887 r. Organizacja ta wkrótce objęła swym zasięgiem obszar trzech zaborów.
W 1906 r. Zygmunt Moczyński uczestniczył z zjeździe tej organizacji odbywającym się w Sopocie. Dwa lata później obronił pracę doktorską. Przez krótki czas pracował w Patronacie Związku Spółek Zarobkowych w Poznaniu. Jeszcze w tym samym roku zamieszkał w Gdańsku. Został prokurentem w polskiej firmie Dom Handlowy i Komisowy „Ceres”, zajmującej się handlem ziemiopłodami, nawozami sztucznymi, eksportem zboża oraz operacjami bankowymi. Po przybyciu do Gdańska włączył się też w działalność społeczno – polityczną. Został członkiem, następnie sekretarzem Towarzystwa Ludowego „Jedność”, którego prezesem był Józef Czyżewski.

Jednocześnie odbył roczną służbę wojskową w koszarach we Wrzeszczu. W mieście tym przebywał do 1910 r. W tym czasie ożenił się z pochodząca z Lęborka Anną Piotrowską, z którą doczekał się córki Haliny i przedwcześnie zmarłego syna Lecha, pochowanego również w Oliwie. Po wyjeździe z Gdańska mieszkał najpierw w Śmiglu, gdzie pełnił funkcję kierownika Spółdzielni „Rolnik”, a następnie w Żninie.
Z początkiem I wojny światowej został zmobilizowany. Walczył najpierw na froncie wschodnim (Prusy, Mazury), następnie nad granicą holenderską, we Francji i ponownie na froncie wschodnim. W 1917 r. zgłosił się jako ochotnik do Legionów Polskich, nie jednak został przyjęty. W 1919 r. zamieszkał wraz z rodziną w Gdańsku. Na początku pracował w firmie Lambert – Krzystek. Potem został kierownikiem towarzystwa akcyjnego „Gdański Handel Zamorski”. Włączył się ponownie w działalność społeczno – polityczną.
W 1919 r. brał udział w wiecach organizowanych przez tutejszych Polaków, których uczestnicy domagali się przyłączenia Gdańska wraz z Pomorzem do Polski. W kwietniu tegoż roku został aresztowany przez Niemców w czasie akcji opisanej przez Franciszka Mamuszkę.
Zgodnie z jego relacją „był to niewątpliwie ukartowany w niemieckim Volksracie plan sterroryzowania polskich działaczy dla odebrania im chęci do dalszej pracy społeczno – politycznej wśród Polonii oliwskiej. Szykany pogłębiły jednak tylko niechęć do władz pruskich i spowodowały wzmożenie działalności politycznej i kulturalno – oświatowej wśród polskich mieszkańców Oliwy”. W czasie takich akcji (przeprowadzanych przez specjalne oddziały wojskowe na żądanie landrata Ungera) Niemcy dokonywali rewizji mieszkań polskich działaczy, połączonych z grabieżą należącego do nich mienia.

Zygmunt Moczyński został aresztowany w czasie rewizji mieszkania doktorowej Łucji Zedlewskiej w domu przy Heimstätte 4 (ob. ul. Noakowskiego). Jak podaje Franciszek Mamuszka „Po opisanych napaściach na Polaków, spowodowanych – jak doniosła prasa polska – przez oliwski Volksrat, na skutek starań Edmunda Jonasa, przedstawiciela Polaków w gdańskim Wydziale Wykonawczym Rady Żołnierskiej i Robotniczej przeprowadzono dochodzenie. 19 kwietnia 1919 r. odbyła się rozprawa w Komisariacie Rady Ludowej w Gdańsku. (…) Landrat Unger tłumaczył się w prasie, że otrzymał donos o zajeżdżaniu przed mieszkanie doktorowej Zedlewskiej wozów z amunicją więc zażądał rewizji” (www.dawnaoliwa.pl). Zygmunt Moczyński wyszedł na wolność po czterech dniach.
Był jednym z tych działaczy, którzy w kwietniu 1921 r. utworzyli Gminę Polską – organizację, która miała bronić Polaków z terenu II WMG; ich praw społecznych, socjalnych, kulturalnych, oświatowych i politycznych. Był współautorem jej statutu, wszedł w skład jej zarządu.
Z czasem doprowadził do rozłamu w Gminie Polskiej. Tadeusz Bolduan podaje, że Zygmunt Moczyński „mając poparcie Komisariatu Generalnego RP utworzył w Gminie nowy zarząd – który obok zarządu Józefa Czyżewskiego – istniał do września 1928 r. Wybrano wtedy kolejny zarząd zgody wewnętrznej ks. Leona Miszewskiego, do którego weszli i Czyżewski i Moczyński”. Zdaniem Bolduana Zygmunt Moczyński – „człowiek z tupetem”, miał „przerost ambicji przewodzenia wszystkim Polakom w Gdańsku”.
W międzyczasie popadł w konflikt z ówczesnym Komisarzem Generalnym RP w Gdańsku, Henrykiem Strasburgerem, w wyniku czego w 1930 r. wycofał się z zarządu Gminy Polskiej. Wraz z gronem swych zwolenników coraz częściej publicznie krytykował, a nawet zwalczał Strasburgera. Wbrew jego woli na początku lat 30. powołał w Gdańsku nielegalną paramilitarną organizację „Niepodległość”, która miała na celu prowadzenie szkoleń wojskowych wśród miejscowych Polaków. Jej członkowie odbywali ćwiczenia strzeleckie w Gdyni i Tczewie.

Z jego inicjatywy w pierwszej połowie lat 30. w Tczewie wydawane było kontrowersyjne w swej wymowie pismo „Grom” (pierwszy numer ukazał się 13 V 1931 r., ostatni w 1934 r.). Jego treści budziły niepokój zarówno wśród Niemców, jak członków gdańskiej Gminy Polskiej.
Moczyński był też jednym z inicjatorów powstałego w Gdańsku na początku lat 30. Tajnego Okręgu Północnego Związku Strzeleckiego, którego zadaniem było organizowanie szkoleń wojskowych wśród Polaków. Jak podaje Franciszek Mamuszka do organizacji tej wstępowali „zarówno rodowici gdańszczanie jak i obywatele polscy, głównie radykalniejsza młodzież, a także liczni studenci z Politechniki Gdańskiej. Szkolenie rozpoczęła kadra instruktorska składająca się z fachowców i referentów oświatowych. Szefem szkolenia mianowany został przez władze polskie najpierw Henryk Muszkiet – Królikowski, a następnie Ludwik Muzyczka i z kolei Aleksander Albin Kolasiński, głównym referentem oświatowym – inż. Rouppert. Do aktywu TOPZS zaliczyć nadto należy Zygmunta Moczyńskiego, Aleksandra Schillera i Piotra Bresińskiego ”.
Tadeusz Bolduan zwrócił uwagę na to, że nowy Komisarz Generalny RP Kazimierz Papée (który w marcu 1932 r. zastąpił na tym stanowisku Henryka Strasburgera) „zaczął popierać rozłamowe, prosanacyjne skrzydło w Gminie Polskiej, któremu przewodził dr Zygmunt Moczyński i tym samym stał się partnerem w rozdźwiękach w organizacjach polskich. (…) Podwórko gdańskie było trudne, to nie ulega dyskusji, zabawianie się jednak na nim w ostre spory partyjne było nie tylko jaskrawo widoczne, ale i wyjątkowo niebezpieczne dla konsolidacji życia polskiego”.
Jak zauważył Bolduan, Moczyński mając poparcie Komisarza, w czasie kampanii przedwyborczej do Volkstagu V kadencji (w kwietniu i maju 1933 r.) otwarcie krytykował Gminę Polską. „Kierownictwu Gminy zarzucił klerykalizm, partykularyzm, narodowy demokratyzm oraz ogólną niemożność organizacyjną”.

W rzeczywistości Zarząd Gminy starał się w tym czasie zachowywać niezależność polityczną. Bowiem „tylko taka, autonomiczna organizacja polska, mogła w pełni reprezentować Polonię mocno zróżnicowaną pod względem zapatrywań politycznych i ideologicznych” (T. Bolduan). Miało to istotne znaczenie w sytuacji narastającego zagrożenia ze strony Niemców, nasilających się szykan wobec ludności polskiej w WMG. Należało bezsprzecznie dążyć do zachowania jedności wśród tutejszych Polaków.
Intrygi Moczyńskiego ostatecznie doprowadziły do trwałego rozdźwięku wśród tutejszej ludności polskiej. W 1933 r. Polacy wystawili dwie osobne listy wyborcze: listę nr 8 z kandydaturą Erazma Czarneckiego i listę nr 9 z kandydaturą Zygmunta Moczyńskiego. Nie stało się to jednak po raz pierwszy. Taka sama sytuacja miała miejsce w czasie poprzedniej kampanii wyborczej (w 1930 r.). Polacy kandydowali wtedy również z dwóch osobnych list: z jednej Erazm Czarnecki, Antoni Lendzion i ks. Franciszek Rogaczewski (który przed wyborami wycofał swą kandydaturę); z drugiej: dr Franciszek Kubacz i Wojciech Jedwabski.
Moczyński trzykrotnie z powodzeniem startował w wyborach do Volkstagu. Był posłem II, III i V kadencji (w latach 1923 – 1927, 1928 – 1930 i 1933 – 1935). W 1933 r. wystąpił z Gminy Polskiej. W czerwcu tegoż roku przyczynił się do utworzenia odrębnej, konkurencyjnej organizacji, mającej poparcie Komisariatu Generalnego RP, jaką był Związek Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku. Moczyński był współautorem statutu tej organizacji oraz jej założeń ideowo – programowych. Został marszałkiem Rady Naczelnej.
Rok wcześniej objął funkcję prezesa powołanego wówczas Związku Popierania Gdańsko – Polskich Stosunków Gospodarczych, przekształconego z czasem w Gdańską Izbę Handlu Zagranicznego. Był jej prezesem do stycznia 1937 r.

Po zakończeniu swej działalności na forum gdańskiego parlamentu w 1935 r. stał się obiektem ataku ze strony Niemców; obłożony wysokimi podatkami zmuszony był sprzedać nabytą w 1922 r. posiadłość Eckhoff (po polsku Dwór Narożny, a także Rozstaje) znajdującą się u zbiegu ob. ulic Chrobrego i Powstańców Wielkopolskich.
W grudniu 1938 r. Moczyński wyjechał z Gdańska. Zamieszkał w należącym do jego córki i zięcia majątku Modliszewo niedaleko Poznania. Wkrótce zrezygnował z obywatelstwa gdańskiego, przyjął obywatelstwo polskie. Po wybuchu II wojny światowej Niemcy zamierzali go aresztować. Z początku byli przekonani, że poszukiwanym przez nich polskim działaczem z WMG jest aresztowany przez nich w marcu 1940 r. w Toruniu za działalność konspiracyjną pedagog, kompozytor i dyrygent o tym samym imieniu i nazwisku, stracony następnie w masowej egzekucji w Palmirach.
W 1940 r. Zygmunt Moczyński został wraz z rodziną wysiedlony do Krosna, gdzie pracował w Polskich Hutach Szkła. W 1944 r. nawiązał współpracę z działaczem komunistycznym Witoldem Konopką, pełnomocnikiem do spraw reformy rolnej na terenie województwa rzeszowskiego z ramienia PKWN. W następnym roku Moczyński wstąpił do PPS. Niebawem na polecenie Rządu Tymczasowego Rzeczpospolitej Polskiej (powstałego z przekształcenia PKWN) przybył do Gdańska. Najpierw podjął pracę w Urzędzie Wojewódzkim, gdzie objął funkcję kierownika Oddziału Narodowościowego w Wydziale Społeczno – Politycznym. Został też członkiem Miejskiej Rady Narodowej.

W 1946 r. mianowano go zastępcą przewodniczącego Komitetu Opieki nad Zweryfikowanymi (KonZ), utworzonego w czerwcu tegoż roku przez WRN na wniosek wojewody gdańskiego Stanisława Zrałka, z myślą o ludności zweryfikowanej.
Weryfikacja dotyczyła ludności rodzimej (w tym przypadku z terenu byłego WMG) i miała na celu oddzielenie Polaków od Niemców, którzy zgodnie z postanowieniami układu jałtańskiego mieli zostać wysiedleni za Odrę. Celem weryfikacji „było ustalenie polskiej przynależności narodowej, co równało się przyznaniu pełni praw obywatelskich” („Encyklopedia Gdańska”). Dokonywała jej specjalna komisja weryfikacyjno – rehabilitacyjna.
W październiku 1946 r. Komitet ten współorganizował Zjazd i Kongres Autochtonów Województwa Gdańskiego, byłych członków Gminy Polskiej Związku Polaków oraz byłych członków Związku Polaków w Niemczech. Zygmunt Moczyński został wtedy członkiem komitetu organizacyjnego; w czasie zjazdu prowadził obrady w Ratuszu Starego Miasta.

6 IV 1948 r. zeznawał jako świadek w gdańskim procesie Alberta Forstera. W tym samym roku został oskarżony o przedwojenną współpracę z Niemcami. W związku z tym gdański Komitet Grodzki PPS podjął decyzję o usunięciu go ze swoich szeregów. Po odwołaniu Wojewódzki Sąd Partyjny PPS uznał wysuwane przeciwko niemu zarzuty za bezpodstawne. Wkrótce Zygmunt Moczyński wstąpił do PZPR. W latach 1947 – 1950 był dyrektorem Giełdy Zbożowo – Towarowej w Gdańsku. Od 1949 r. mieszkał wraz z żoną w Oliwie przy ul. Spacerowej 17.
Otrzymał liczne odznaczenia, m. in. Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Niepodległości, Złoty Krzyż Powstańców Pomorskich, odznakę „Za walkę o polską szkołę”. Zygmunt Moczyński zmarł 15 II 1960 r. Spoczął – podobnie jak jego matka, dziadek, przedwcześnie zmarły syn, oraz żona – na cmentarzu w Oliwie. W tej samej kwaterze w 1982 r. pochowano jego zięcia Janusza Sicińskiego, dwa lata później siostrę Zygmunta, Jadwigę Bartoszczyk, a 1993 r. jego córkę Halinę Sicińską.
W Bibliotece Gdańskiej PAN przechowywane są wspomnienia Zygmunta Moczyńskiego spisane przez gdańską dziennikarkę i publicystkę Izabellę Trojanowską.

Powyższy artykuł napisałam korzystając z:
- „Encyklopedii Gdańskiej”
- Wikipedii
- https://audiovis.nac.gov.pl
- publikacji Tadeusza Bolduana „Syn Ziemi Gdańskiej”
- https://genealogia.okiem.pl 7 XII 2013 „Moczyński Piotr (1853 – 1928)”
- https://kpbc.umk.pl „Dzieje Chełmży”, red. Mieczysław Wojciechowsk)
- Stowarzyszenie Lapidaria. Zapomniane cmentarze Pomorza i Kujaw, Facebook 17 VI 2016
- www.dawnaoliwa.pl F. Mamuszka „Kaszubi Oliwscy. Szkice z dziejów Polonii Gdańskiej w latach od około 1850 do 1945”, „Oliwskie impresje z notatnika lokalnego przewodnika”/ „Spacer Polonii z Grażyną Niemyjską”
- Grażka, Facebook

